Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wina

Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,13 (15 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
2
6
3
5
3
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blame
data wydania
ISBN
9788380732049
liczba stron
480
język
polski
dodała
Blair

Twoja przeszłość to twoja przyszłość! Przestępstwo dziedziczne: niewykryte przestępstwo popełnione przez rodziców lub dziadków, za które staje się przed sądem. Ant i jej brat Mattie siedzą w Kolcu, nowym więzieniu dla rodzin. Społeczeństwo domaga się, żeby odbyli karę za przestępstwa dziedziczne, które uszły na sucho ich rodzicom. Napięcie rośnie. Kiedy sprawy wymykają się spod kontroli i w...

Twoja przeszłość to twoja przyszłość!

Przestępstwo dziedziczne: niewykryte przestępstwo popełnione przez rodziców lub dziadków, za które staje się przed sądem.

Ant i jej brat Mattie siedzą w Kolcu, nowym więzieniu dla rodzin. Społeczeństwo domaga się, żeby odbyli karę za przestępstwa dziedziczne, które uszły na sucho ich rodzicom. Napięcie rośnie. Kiedy sprawy wymykają się spod kontroli i w więzieniu wybucha bunt, Ant podejmuje próbę ucieczki. Najwyższy czas, żeby dowiodła całemu światu, że to NIE ICH WINA.

Porywająca lektura pełna zwrotów akcji.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Nie nasza bardzo wielka wina

W Kolcu mieści się rodzinne więzienie, do którego trafiają osoby z wyrokiem dziedzicznym, czyli oskarżone za nie swoje winy. Tak, w świecie nękanym Kryzysem wszystko jest możliwe, nawet tak absurdalne prawo. Niezbyt przyjazne to miejsce i chyba każdy zrobiłby wszystko, żeby się stamtąd wydostać. Zwłaszcza, że za różne przewiny można dostać wysoką karę, z pozbawieniem życia włącznie. Ant i jej młodszy brat oraz ich przybrani rodzice też tam trafili. Na rodzeństwie ciąży kara za przestępstwo, które kiedyś popełnili ich rodzice. I gdy pewnego dnia w Kolcu wybucha bunt, Ant postanawia uciec i ma zamiar udowodnić, że zamykanie niewinnych jest równie bezcelowe, co oskarżanie ich za winy przodków.

Simon Mayo zadbał, by czytelnik się nie nudził. W dystopijnym, ponurym świecie wszystko się może zdarzyć, czego dowodem jest pędząca jak rwąca rzeka i pełna zwrotów akcja. Autor wrzuca bohaterów w wir wydarzeń rządzących się specyficzną logiką i nie do końca wiadomo, jak skończy się cała ta intryga. Przemyślana fabuła pozwala czytelnikowi przenieść się do świata, w którym można zginąć za coś, czego się nie zrobiło. I wczuć w położenie bohaterów, w wyobraźni stając się jednym z nich.

Autorowi udało mu się stworzyć ciekawe, wiarygodne postaci, nie tylko te pierwszoplanowe. Zwłaszcza Ant to prawdziwa petarda, począwszy od wyglądu a na charakterze (czy raczej charakterku) skończywszy. Całkiem niezły wzór do naśladowania (no, może nie wszystkich aspektach) i kolejna, kobieca/dziewczęca...

W Kolcu mieści się rodzinne więzienie, do którego trafiają osoby z wyrokiem dziedzicznym, czyli oskarżone za nie swoje winy. Tak, w świecie nękanym Kryzysem wszystko jest możliwe, nawet tak absurdalne prawo. Niezbyt przyjazne to miejsce i chyba każdy zrobiłby wszystko, żeby się stamtąd wydostać. Zwłaszcza, że za różne przewiny można dostać wysoką karę, z pozbawieniem życia włącznie. Ant i jej młodszy brat oraz ich przybrani rodzice też tam trafili. Na rodzeństwie ciąży kara za przestępstwo, które kiedyś popełnili ich rodzice. I gdy pewnego dnia w Kolcu wybucha bunt, Ant postanawia uciec i ma zamiar udowodnić, że zamykanie niewinnych jest równie bezcelowe, co oskarżanie ich za winy przodków.

Simon Mayo zadbał, by czytelnik się nie nudził. W dystopijnym, ponurym świecie wszystko się może zdarzyć, czego dowodem jest pędząca jak rwąca rzeka i pełna zwrotów akcja. Autor wrzuca bohaterów w wir wydarzeń rządzących się specyficzną logiką i nie do końca wiadomo, jak skończy się cała ta intryga. Przemyślana fabuła pozwala czytelnikowi przenieść się do świata, w którym można zginąć za coś, czego się nie zrobiło. I wczuć w położenie bohaterów, w wyobraźni stając się jednym z nich.

Autorowi udało mu się stworzyć ciekawe, wiarygodne postaci, nie tylko te pierwszoplanowe. Zwłaszcza Ant to prawdziwa petarda, począwszy od wyglądu a na charakterze (czy raczej charakterku) skończywszy. Całkiem niezły wzór do naśladowania (no, może nie wszystkich aspektach) i kolejna, kobieca/dziewczęca bohaterka w typie Lary Croft czy Katnis Everdeen, która ma więcej do zaoferowania, niż tylko ładną buzię i dobry sposób na poderwanie chłopaka. Dialogi nie rażą sztucznością, za to sporo można się z nich dowiedzieć o rzeczywistości i wewnętrznych przeżyciach bohaterów.

Powieść brzmi trochę jak ponura przepowiednia a jeśli się zastanowić, to przecież Simon Mayo stworzył świat pod pewnymi względami podobny do naszego. Podsłuchy, inwigilacja i niezmierzone możliwości, jakie daje wirtualna rzeczywistość pozwalają śledzić dziś każdego na każdym kroku. A już na pewno ułatwiają grzebanie w czyjejś przeszłości i wyciąganie na światło dzienne różnych wstydliwych tajemnic rodzinnych. Jeszcze nie doszło do tego, żebyśmy musieli pokutować za winy przodków, ale wcale nierzadko zdarza się, że kogoś się za to obraża (czyli po współczesnemu „hejtuje”). O, weźmy pierwszy z brzegu przykład: głośna kilka lat temu kwestia dziadka Donalda Tuska.

Mayo napisał całkiem niezłą powieść dla fanów „Igrzysk Śmierci”, „Niezgodnej” czy „Więźnia Labiryntu”. Książka powinna spodobać się nastoletnim czytelnikom dystopijnych przygodówek. Choć to fantastyka stworzona przez wyobraźnię autora, nieco orwellowska w wymowie, to wcale nie taka nieprawdopodobna. Autor próbuje pokazać, czym może skończyć się traktowanie innych przedmiotowo, kiedy normy moralne zostaną zastąpione przez usankcjonowane bezprawie. Wizja pesymistyczna, ale jednak z możliwym, optymistycznym zakończeniem.

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (170)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 520
Paulina Balcerzak | 2017-04-10
Przeczytana: 04 kwietnia 2017

Prawie cały świat przyjął nowe prawo, które głosi o przestępstwie dziedzicznym. Polega ono na tym, że jeżeli twoi rodzice popełnili przestępstwo i nie ponieśli kary, to ona przechodzi na następne pokolenie. Ant i Mattie są właśnie w takiej sytuacji.



Sam opis tej książki przeraża, a im bardziej zgłębiamy się w to powieść, tym bardziej utwierdzamy się, że ten system jest straszny.

Historia wciąga od pierwszej strony. Poznajemy głównych bohaterów, którzy spędzili w więzieniu już dwa lata. Ich życie nie jest usłane różami, ale dzięki łapówkom można jakoś przetrwać. W więzieniach coś zaczyna się dziać, każdy wyczucia nadciągający bunt, tylko co lub kto będzie tą iskrą, która to wszystko rozpali?

Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że książka jest bardzo dobra. Autor pisze łatwym i przyjemnym stylem. Rozdziały nie są długie, co znacznie uprzyjemnia i przyspiesza czytanie. Poznajemy historię z więzienia jak i z czasów przed zamknięciem. Tutaj dodatkowo też się nie nudzimy, akcji...

książek: 705
illyrian | 2017-06-13

W świecie objętym Kryzysem gruntownie przewartościowano system wymierzania kar. Do Kolca, czyli rodzinnego więzienia trafiają osoby z wyrokiem dziedzicznym. Ciąży na nich kara za niewykrytą wcześniej zbrodnię, którą popełnili ich przodkowie. Ant oraz jej młodszy brat Mattie trafili tam razem z przybranymi rodzicami. Odsiadują wyrok za przestępstwo, które popełnili i którego nie odpokutowali ich rodzice. Pewnego dnia w Kolcu wybucha bunt. Ant nie waha się skorzystać z tej okazji, w dodatku pragnie udowodnić, że nie można zamykać ludzi za zbrodnie, których nie popełnili.

Przed sięgnięciem po „Winę” Simona Mayo nie słyszałam o niej za wiele. Pojawiło się kilka recenzji, ale to wszystko. Nie powstał szał na tę książkę jak w przypadku wielu innych powieści z tego gatunku. Wielka szkoda, ponieważ „Wina” to z pewnością pozycja warta uwagi. Autor zadbał o to, aby czytelnik nie miał czasu na nudę. Okazuje się, że w dystopijnym świecie może wydarzyć się wszystko, a Simon Mayo nie marnuje...

książek: 743
Damian | 2017-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

Sięgając po książkę taką jak „Wina” autorstwa Simona Mayo należy mieć świadomość, że nie jest to typowa powieść skierowana do nastoletniego czytelnika. Ponura, wręcz duszna atmosfera, poczucie strachu i realizm biją z każdej strony niczym Andrzej Gołota u szczytu swojej bokserskiej kariery. Zdecydowanie nie jest to przyjazny świat. Na myśl przychodzą mi takie tytuły jak „Igrzyska śmierci”, czy seria „Niezgodna”. To wśród miłośników wspomnianych tytułów upatrywałbym głównych odbiorców najnowszego dziecka pana Mayo. Od razu wyjaśniam, że nie jestem fanem przygód Katniss i samego pomysłu, na jakim opiera się seria „Igrzysk...”. Wizja turnieju, w którym młodzi ludzie wzajemnie się zabijają budzi we mnie jedynie niesmak. Może jestem po prostu za stary i nie rozumiem już potrzeb współczesnego czytelnika? Kto wie.

Co więc skłoniło mnie do przeczytania „Winy”? Niebanalny temat oraz, w dalszej perspektywie, przerażający obraz, od którego wcale nie jesteśmy tak daleko jak by się mogło...

książek: 213
GZal | 2017-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2017

Dodaję gwiazdkę za kontekst ;)

Mam ostatnio dużą przyjemność z czytania różnego rodzaju “młodzieżówek”. Zwykle pisane prostym językiem, bez zbędnych eksperymentów, więc liczą się tematy, które poruszają i ewentualne pomysły. Właśnie pomysł jest tym, co sprawia, że Wina Simona Mayo jest zdecydowanie warta przeczytania.

Oto mamy do czynienia ze światem w nieodległej przyszłości. Jako tło wspominany jest ogromny kryzys światowy, który doprowadził do frustracji wielu ludzi i poszukiwania winnych, żeby rozładować złe emocje. W wielu krajach popularność zaczęli zyskiwać politycy, którzy propagują ideę przestępstw dziedzicznych i karania za nie. Jednym z nielicznych krajów, które się oparły tej tendencji są Niemcy. Sprawa jest wyjątkowo prosta dzieci powinny wspólnie odpowiadać za przestępstwa swoich rodziców. Pomysł jest chwytliwy, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę osoby, które wzbogaciły się na różnego rodzaju oszustwach podatkowych, korupcji czy nieuczciwych transakcjach. W...

książek: 420
zygmunt | 2017-05-31
Na półkach: Przeczytane, 2017

Pomysł niezły wykonanie już znacznie gorsze.

książek: 231
Paola | 2017-07-16
Na półkach: Posiadane, Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2017
książek: 13
Julia | 2017-05-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 45
KasiaBukowska | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 1951
Iga | 2017-04-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2017
Przeczytana: 05 kwietnia 2017
książek: 43
Adamention | 2017-03-14
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 160 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Tajemnicze stwory w kulturze japońskiej czy szczęśliwe życie w Danii? Skandale Młodej Polski czy życie potężnej mafii? To tylko część tematów opisywanych w nowościach wydawniczych, które ukazują się w tym tygodniu pod naszym patronatem. Sprawdźcie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd