Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,92 (89 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
24
7
25
6
16
5
7
4
4
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Havboka – eller Kunsten å fange en kjempehai fra en gummibåt på et stort hav gjennom fire årstider
data wydania
ISBN
9788308063231
liczba stron
340
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Przez fiordy na otwarte morze. Bestseller z Norwegii o przyrodzie, która nie przestaje nas zachwycać i stawiać przed nami wyzwania oraz drzemiącej w nas tęsknocie za wielką przygodą. Śmiała wyprawa, szaleńczy pomysł, wielkie wyzwanie, groźny żywioł i piękna natura. Dwójka przyjaciół – Morten i Hugo – pakuje sprzęt, wsiada do małego pontonu i wyrusza w misję, która ciągnąć się będzie przez...

Przez fiordy na otwarte morze. Bestseller z Norwegii o przyrodzie, która nie przestaje nas zachwycać i stawiać przed nami wyzwania oraz drzemiącej w nas tęsknocie za wielką przygodą.

Śmiała wyprawa, szaleńczy pomysł, wielkie wyzwanie, groźny żywioł i piękna natura. Dwójka przyjaciół – Morten i Hugo – pakuje sprzęt, wsiada do małego pontonu i wyrusza w misję, która ciągnąć się będzie przez cały rok, w tempie zmieniających się pór roku. Jaka to misja?

W głębinach morskich w pobliżu Archipelagu Lofoty, uznawanego za jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie, żyje wielki rekin polarny. Dorasta do 8 metrów długości, waży ponad tonę i dożywa pięciuset lat. Jego mięso zawiera toksyny, przyprawiające ludzi o halucynacje. Morten i Hugo postanawiają na niego zapolować.

Zarzucając przynęty, walcząc ze sztormem, mijając mielizny i szkiery, rozmawiają o życiu, polowaniu, ucieczce od cywilizacji i morzu – jego tajemnicach, niezwykłości, istotach zamieszkujących głębiny. I owszem, nie stronią też od alkoholu.

Ten arcyciekawy reportaż o morzu, pełen odniesień do historii, literatury, sztuki, mitologii, ekologii czy życiowych mądrości prostych rybaków jest zarazem książką, która pozwala nam uciec na chwilę od cywilizacji i zaspokoić dziecięce marzenie o wielkiej przygodzie. Jej literackie wartości doceniono, przyznając autorowi Nagrodę Bragego i Nagrodę Krytyków.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4188/K...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4188/K...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (422)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6520
allison | 2017-03-13
Przeczytana: 13 marca 2017

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 16 marca 2017 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego

„Księga morza…” to lektura dla tych, którzy lubią delektować się czytaniem, smakować opisy przygód, poznawać świat przez pryzmat barwnych anegdot i kontekstów.

Autor już na początku zapowiada, że wraz z przyjacielem zamierza złowić wielkiego rekina polarnego. Mężczyźni szykują sprzęt i czekają na odpowiednią pogodę. Nie wyruszą jednak na połów wielkim kutrem, lecz …pontonem. Może to wydawać się brawurą, wariactwem, a nawet próbą samobójczą. Ci, którzy liczą na krwawe i mrożące krew w żyłach opisy zmagań Mortena i Hugo z wielkim morskim potworem, muszą obejść się smakiem.
Owszem, książka trzyma w napięciu, ale dzięki umiejętnemu połączeniu gawędziarskiego stylu, lirycznych opisów przyrody i licznych ciekawostek.

Można powiedzieć, że wyprawa dwóch kochających morze mężczyzn to pretekst do ich długich rozmów, wspomnień i dyskusji na temat życia na ziemi. A właściwie w wodzie, gdyż...

książek: 354
Saudyjskie-Wielbłądy | 2017-03-22
Przeczytana: 22 marca 2017

Książka równie obszerna jak jej tytuł :-)

Niezwykle ciekawa, napisana barwnym językiem relacja z wypraw na połów niemalże legendarnego rekina polarnego.
Gigantyczne to stworzenie (według Ciotki Wiki - największy osobnik, jaki został złapany, mierzył 6,4 m długości, ale rekiny polarne prawdopodobnie mogą dorastać do 7,3 m i osiągać wagę do 2,5 tony) zamieszkujące lodowate wody Grenlandii, Morza Północnego, północnego Atlantyku, Oceanu Arktycznego i Morza Białego jest celem połowu „dwóch panów w RIB-ie” co mi się osobiście kojarzy się z tytułem znakomitej powieści „Trzech panów w łódce (nie licząc psa)” Jerome'a K. Jerome'a.

RIB to skrót od rigid-inflatable boat czyli hybryda łącząca zalety pontonu i łodzi. I na takiej łupince, dwóch Norwegów – pisarz, dziennikarz i fotograf w jednym czyli Autor owej książki wraz ze swoim przyjacielem – ekscentrycznym artystą oraz potomkiem szacownej rodziny rybaków (również w jednym) chcą złowić rekina, przy którym, jak już napisałem wyżej,...

książek: 1232
Dominiqe83 | 2017-03-02
Przeczytana: 23 lutego 2017

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

„Morze ma wiele barw. A co jest dźwiękiem morza? Czy fale szemrzące na plaży albo grzmiące o skały i kamienie wybrzeży, smaganych wichrami? Owszem, tak to brzmi na lądzie. Inna sprawa – pod wodą. Tam morze ma swoisty ton, głęboki poszum, który powstaje w nim samym – czysty ryk -Behemotów w rui-” – fragment książki.

„Księga morza” to pierwsza w mojej recenzenckiej karierze książka, którą miałam możliwość przeczytać jeszcze przed premierą, wyznaczoną na 16 marca 2017 roku. Bardzo cieszy mnie to, że trafiło właśnie na nią, ponieważ morskie opowieści są bardzo bliskie memu sercu. Jako mieszkanka południowej Polski muszę nieco czasu spędzić w samochodzie czy w innych środkach komunikacji, żeby dostać się nad morze – jedno z moich ulubionych miejsc i przestrzeni. Gdybym miała zdecydować, w który region naszego kraju miałabym się przeprowadzić (w razie konieczności oczywiście, bo bardzo dobrze mi na Górnym Śląsku ;)), to bez wahania wybrałabym nadbałtyckie...

książek: 835
Fantasy-Bestiarium | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane

„Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku” jest rasową książką przygodową, która potrafi zaciekawić dynamiczną akcją i barwnymi opisami przyrody. Morten A. Stroksnes opisuje w swej książce relację z zakrojonej na szeroką skalę wyprawy, której nie powstydziłby się nawet rasowy poszukiwacz przygód. Pozycję tą czyta się szybko, z wypiekami na twarzy, głównie za sprawą, że została opisana na podstawie realnej wyprawy.

Malownicze i niebezpieczne fiordy, przepastne głębiny mórz w pobliżu Archipelagu Lofoty zostały opisane przez autora nad wyraz realistycznie. Morten i Hugo postanowili wyruszyć w tamte strony, aby upolować dorastającego do ośmiu metrów i ważącego prawie tonę rekina. Zakrojona na szeroką skalę wyprawa potrafi nie raz wzbudzić ciarki podczas lektury. Zmagania z żywiołem, zdradziecka natura i zmieniające się pory roku sprawiają, że od lektury wręcz nie można się oderwać.

Książka napisana została w formie...

książek: 4083
ryszpak | 2017-04-23
Przeczytana: 22 kwietnia 2017

Teoretycznie "Księga morza..." jest opowieścią o połowie rekina polarnego, jednego z dziwniejszych rekinów, zarówno z zachowania jak i wyglądu. Teoretycznie, ponieważ autor wplata różne mniej (rzadko) lub bardziej (bardzo często) ciekawe dygresje.
Historia norweskich badań mórz i oceanów oraz rybołówstwa i wielorybnictwa w pigułce. Piękne opisy surowej przyrody. Zwrócenie uwagi na to, że nie jesteśmy sami na Ziemi i niektóre procesy owszem, są odwracalne, ale trwają tysiące lat.
Mamy również skrótowo (ale bardzo ciekawie) przedstawiony rys geologiczny dziejów naszej planety. Jest miejsce na wymienienie i omówienie wielkich wymierań. Autor przedstawia nam również bogaty świat terenów odpływowych.
I wiele, wiele innych ciekawych rzeczy.
Mimo wielu wtrętów "ekologicznych", autorowi nie przeszkadza wywalenie podziurawionych worków z krowimi flakami na dno morza jako zanęty na rekina...
Sam połów zajmuje naprawdę niewiele miejsca. Jeżeli ktoś się spodziewał "Starego...

książek: 82
Mariusz | 2017-05-01
Na półkach: Przeczytane

,,...Ci, którzy liczą na krwawe i mrożące krew w żyłach opisy zmagań Mortena i Hugo z wielkim morskim potworem, muszą obejść się smakiem. ...''
recenzja allison
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4222858/ksiega-morza-czyli-jak-zlowic-rekina-giganta-z-malego-pontonu-na-wielkim-oceanie-o-kazdej-porze-rok

Pomimo to dałem się wkręcić w tę wyprawę , jak kiedyś mój kolega na połów wielkiego szczupaka.
Morten i Hugo ..... , fajnie było.

książek: 582
Maciek | 2017-08-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 05 sierpnia 2017

Książkę czyta się lekko i przyjemnie pomimo dużej ilości wiedzy i fachowych terminów z zakresu rybołówstwa i oceanografii w niej zawartych (irytują przypisy na końcu książki, bo jest ich ponad 100 i autor zmusza do częstego zaglądania tam, ale to drobiazg).
Historia polowania na rekina polarnego, jest dla autora pretekstem do opowiedzenia o wodzie na Ziemi jako takiej i jest to opowieść niezwykle wciągająca i pouczająca, przeplata się ze wspomnieniami autora z lat młodości, spędzonych na dalekiej północy Norwegii, z dużą ilością anegdot i ciekawych przemyśleń (brawo dla tłumaczki, bo czyta się to świetnie i bardzo płynnie, co w przypadku tłumaczenia powieści Skandynawskich wcale nie jest regułą).
Podsumowując, książka idealna na wakacje, do przeczytania na plaży, nad brzegiem morza, lub jeziora czy innego zbiornika wodnego - klimat gwarantowany :)
P.S Książka jest świetnie wydana, brawo WL!

książek: 2333
zoso | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 listopada 2017

Coś ostatnio ciągnie mnie do natury.Po poprzedniej lekturze,kiedy to wybrałem się w podróż do naszych prastarych lasów,teraz dotarłem aż na daleką północ naszego kontynentu i uczestniczyłem,wraz z autorem w polowaniu na wielkiego rekina arktycznego.Samo polowanie nie jest tutaj najważniejsze.Stanowi ono jedynie pretekst do snucia opowieści.Opowieści niezwykle ciekawej i wciągającej.A o czym?No skoro polowanie na rekina no to oczywiście musi być morze,natura,piękne krajobrazy.Musi też być fauna morskich głębin i liczne ciekawostki na ten temat.Jest też trochę historii rybołówstwa i latarnictwa.No i oczywiście kultura i obyczajowość ludności zamieszkującej te piękne,ale jakżeż surowe tereny.Autor snuje swoją opowieść w prosty i przystępny sposób,wzbudzając u mnie uczucie zazdrości,że nie mogę oglądać na własne oczy tego co on może podziwiać i bezpośrednio dotykać swoim wzrokiem.Okazuje się,że pięknie i romantycznie może być nie tylko na ciepłych morzach południowych.Naprawdę warto!...

książek: 320
Andrzej | 2017-04-10
Przeczytana: 10 kwietnia 2017

Rozczarowanie. Książka Stroksnesa to nauczka by wstrzymać się z opinią aż do przeczytania całości. Popełniłem bowiem na Twitterze wpis, że czytam właśnie bardzo zajmujcą rzecz będąc po przeczytaniu jakiejś jednej czwartej...

Tytul i moje (niewykluczone, że nieuzasadnienie wygórowane) oczekiwania nastawiały mnie na coś w rodzaju eseju – dziennika. Opowiadania w którym narracja wciąga wraz z kolejnymi rozdziałami by osiągnąć kulminację w ostatniej części. Coś jak opowiadanie Krakauera o wspinaczce na Everest. Tymczasem dość szybko historia autora osiadła na mieliźnie długich cytatów i dygresji. Tyleż uczonych co irytująco długich i nudnych. Popełniłem przy tym rzecz wstydliwą, o którą jestem wściekły na siebie i którą robię rzadko. Otóż miejscami przakartkowywałem przydługawe cytaty.

Polowanie na rekina giganta (co sugeruje podtytuł i okładka) to zaledwie kilka akapitów ostatniego rozdziału. Może gdybym podszedł do tej książki z nastawieniem, że jest to umiarkowanie zajmujący...

książek: 4109
eR_ | 2017-03-23
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 19 marca 2017

Książki opisujące w reporterskim stylu jakieś niezwykłe wydarzenia, czy interesujących ludzi, jest całkiem sporo. Jednak niekiedy jest problemem uniknięcie przez twórcę takiej pozycji, podawania tylko suchych faktów, a z takiej książki-przyznajmy to, nie ma żadnej radości. Mając to na uwadze, staram się nie sięgać po reportaże w ogóle, albo jeszcze rzadziej.

Na szczęście i tu, zdarzają się wydania, od których trudno się oderwać i aż szkoda nam, gdy dochodzimy do ostatniej strony. Taką pozycją, co zdradzę na początku mojej opinii jest"Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta, z małego pontonu, na wielkim oceanie, o każdej porze roku". Przyznać trzeba, że już sam tytuł dostarcza nam lektury na 5 minut.

A co możemy znaleźć na stronicach tejże opowieści, jak już przedrzemy się przez tytuł? Ano niezwykle ciekawą i napisaną lekkim stylem opowieść o morzu. Po prostu tylko tyle, a może aż tyle. Autor snuje swoja opowieść, wplatając w nią mnóstwo anegdot, ciekawostek, odniesień do...

zobacz kolejne z 412 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd