Miejsca rzeczy zapomnianych

Wydawnictwo: Wydawnictwo Adamada
6,63 (8 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
4
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374207706
liczba stron
128
język
polski
dodał
Ewa

Czy Śnieżynce uda się odnaleźć szczęście i nie sprawić przykrości rodzicom? Jak dwa gadające koty pomogły złotym bucikom wrócić do właściciela? Co znalazła Kasia za starym regałem i czego panicznie boi się królowa? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w baśniach.

 

źródło opisu: Wydawnictwo ADAMADA, 2017

źródło okładki: Wydawnictwo ADAMADA

Brak materiałów.
książek: 3695
ejotek | 2017-05-14
Przeczytana: maj 2017

Wychowałam się na baśniach Andersena, braci Grimm czy też z 1001 nocy... Jak przystało na ten gatunek charakteryzowały się nieokreślonym miejscem i czasem akcji, nieustanną walką dobra ze złem (dobro zawsze zwyciężało), odrobiną magii a czasami obecnością fantastycznych stworzeń. Ale przez te trzydzieści (co z grubsza :P) lat wszystko poszło wielkimi krokami ku rozwojowi, ewaluowało, przeistoczyło się w coś innego, ciekawszego, bardziej nowatorskiego. Wciąż jestem pod wrażeniem nowinek technicznych, które zwłaszcza w ostatnim miesiącu pojawiły się w moim życiu.
Nie inaczej jest z baśniami... Wydawnictwo Adamada wydało w lutym baśnie współczesne o intrygującym tytule "Miejsca rzeczy zapomnianych.

Książka składa się z pięciu baśni i postaram się pokrótce o nich opowiedzieć, wspierając się na spostrzeżeniach własnych oraz sześcioletniej testerki-recenzentki.


Dziewczynka ze śniegu
Pewne małżeństwo bardzo pragnie zostać rodzicami, ale niestety... Spełnili wszystkie swoje marzenia z wyjątkiem tego jednego. Któregoś dnia w ich domu pojawia się Panna Rybka i twierdzi, że wygrali w konkursie (mimo, że w żadnym udziału nie brali) i może spełnić ich trzy małe życzenia. Jednak Maria i Antoni decydują zamienić się trzy małe na jedno duże życzenie - pragną zostać rodzicami. Czy Pannie Rybce to się uda? Jaka przyszłość czeka małżonków z wyjątkowym dzieckiem?

Już na pierwszy rzut oka widać podobieństwo tej baśni do klasycznej "O rybaku i złotej rybce". Jednak tu przeważa spojrzenie współczesne. Narratorem baśni jest... nowa sofa! To ona opowiada o Panu i Pani, rozmowach innych mebli - krzesła, stołu, szafy... To dzięki niej wiemy o intrygującej wizycie Panny Rybki i późniejszym zaskakującym finale.




Niezapominajki 1
Do domu przy ulicy Niezapominajki 1, który nie dość że jest stary to jeszcze zaniedbany próbują wejść Zuzia, Kuba i ich tata. Mają misję - dostarczyć panu Wilkowi list. Jednak nikt nie otworzył drzwi. Co robić? Z pomocą przyszedł im sąsiad z domu o numerze 2. Zaprosił gości do siebie i próbują wspólnie znaleźć rozwiązanie. Jednak nagle okazuje się, że Zuzia zaginęła! Bawiła się z bratem w ogrodzie, ale nigdzie jej nie ma... Jak to się mogło stać? Przecież jeszcze przed chwilą było słychać głosik tej małej gaduły :) Dziewczynka jest istnym "zadawaczem" pytań i nie zawsze czeka nawet na odpowiedź. Gdzie się podziała?

W tej baśni również mamy do czynienia z nietypowym narratorem - jest nim budynek mieszkalny numer dwa. To on obserwuje jak "jedynka" popada w ruinę. To właśnie on wie, że Zuzia kłamie w sprawie swojego zniknięcia. Tylko on zna prawdę... A jaka ona jest? Tego już nie zdradzę...



Obudź się!
Joasia leży w szpitalu i nie może jeszcze samodzielnie chodzić. Ale kiedy odwiedziła ją piękna pani i karzeł dała się namówić na spacer do parku i do wesołego miasteczka. W gabinecie luster dziewczynka bardzo się zdziwiła i nie dowierzała temu, co widziała. Przeszła też test zaglądania do okna pewnego dworu. Co z niego zrozumiała? O co tak naprawdę chodziło niespodziewanym gościom?

W finale Joasia miała zrozumieć, że powinna dostrzegać coś więcej niż tylko siebie. Teraz dopiero zrozumiesz kolejne wersy tej baśni.... Musisz tylko na nowo ją przenalizować.



Złote buciki
Kotka i kocur szukali na śmietniku jedzenia. Jednak zamiast niego znaleźli pudełko z dziurkami, które kryło złote buciki - Lewy i Prawy. Były to niezwykłej urody pantofelki, nie dość że bajkowe, to złote i jeszcze mówiące! Po wstępnej wymianie zdań, nasi bohaterowie zdołali dojść do porozumienia - koty przeniosły nowych znajomych do piwnicy, gdzie usłyszały ich historię.
Historię o szewcu w starym zakładzie, pani burmistrzowej, córce piekarza i małej Marysi. Dlaczego szewc podjął decyzję o stworzeniu tak pięknej pary butów? Dla kogo była przeznaczona? Czy dotarła do adresatki?

Baśń opowiada o biedzie i bogactwie, o chęci pomocy innym oraz niezwykle dobrym szewcu, który często pracuje za darmo. Uwagę dziecka zwraca na siebie jeden ze złotych bucików (choć w zasadzie oba są dość charakterne), który często powtarza słowo "zasadniczo".



Miejsca rzeczy zapomnianych

Kasia wraz z ciocią udaje się na przesłuchanie - ma zostać gwiazdą telewizji. Ciotka zadbała o nauczenie się tekstu oraz wizerunek, jednak gdy kobieta na chwilę opuściła dziewczynkę, Kasia znalazła się w innym świecie. Za regałem znalazła mnóstwo tajemniczych szufladek i sprzątaczkę, która wyjaśniła jej co się w nich kryje. Pod żadnym pozorem nie może do nich zaglądać! Znienacka dziewczynka znajduje się w samym środku toczącej się historii - czy też może baśni - o królu oraz córce młynarza, która przez zbytnią rozmowność własnego ojca jest zmuszona do przemiany słomy w złoto. Co i komu obieca, by zadanie zostało wykonane? Czy zostanie królową? I jak potoczą się losy Kasi?

Bardzo ciekawa bajka z drugim dnem. Pokazuje, że dzieci inaczej postrzegają świat, ludzi i problemy a my, dorośli powinniśmy czasami pójść ich śladem...




Zbiór baśni Krystyny Chołoniewskiej został wzbogacony czarnymi grafikami Dobrosławy Rurańskiej, które nie odwracają uwagi czytelnika od tekstu, jak ma to miejsce w przypadku wielobarwnych i wielkoformatowych ilustracji.
Autorka wyraźnie odrzuciła schematy i zaprasiła nas do poznania całej gamy bohaterów - domowe meble, dzieci, dorośli, karły, buty czy budynki. Wszyscy oni otrzymali szansę na opowiedzenie nam niezwykłych historii ze swojego punktu widzenia. Są one przepełnione mądrymi radami i wartościami, którymi powinniśmy się kierować w naszym życiu. Wspomniane przedmioty - tutaj ożywione - stają się doskonałymi przykładami na to, że każdy może odnaleźć szczęście, miłość, radość i spełnienie, tylko trzeba dobrze szukać. Czasami wymagana jest cierpliwość, podjęcie trudnych decyzji czy powiedzenie prawdy, ale postępujmy w zgodzie z sumieniem, wtedy szanse wzrosną.

Bardzo ważnym pytaniem jest to, jak się kończą baśnie Chołoniewskiej... Wszak zawsze zmierzając do końca książki coraz bardziej oczekujemy na finał! Zakończenia baśni są różne, najczęściej jednak niejednoznaczne i wręcz otwarte, byśmy sami mogli dopowiedzieć sobie co było dalej. Mojej sześciolatce nie do końca podobało się takie rozwiązanie, bowiem z jednej strony sama wymyślała potencjalne dalsze losy, ale z drugiej - wolała mieć pewność co stało się z bohaterami. Czyżby odziedziczyła uwielbienie do zakończeń zamkniętych po mnie? :)

Magiczny baśniowy świat w "Miejscach rzeczy zapomnianych" zauroczy czytelnika w każdym wieku. Choć poszczególne historie są dość długie i w przypadku czytelników młodszych niezbędne będzie rozłożenie czytania na raty. Niektóre teksty podobały się córce bardziej, inne mniej, ale z każdej opowieści wyniosła coś ważnego, mądrego i wartościowego. "To tylko bajka i wszystko dobrze się skończy" - takie słowa towarzyszyły bardziej emocjonalnym chwilom, gdy przytulała się do mojego ramienia podczas czytania. To była reakcja na nieustającą walkę dobra ze złem... Ale jak skończyła się w poszczególnych tekstach musicie już sprawdzić sami!
Warto sięgnąć po garść baśni współczesnych :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jedyna szansa

Doktor Seidman (Marc) po wybudzeniu ze śpiączki próbuje zrozumieć co się stało. W strzelaninie ginie jego żona i wszystko wyglądało na to, że Marc rów...

zgłoś błąd zgłoś błąd