Wojna braci. Bojownicy, dżihadyści, kidnaperzy

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,26 (46 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
15
7
15
6
6
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063125
słowa kluczowe
literatura polska, historia
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść polskiego dziennikarza porwanego przez Al-Kaidę. W piwnicy, nie wiedząc, czy we śnie, czy na jawie, myślałem o żonie, o liście osób i kontaktów, którą jej zostawiłem na wypadek, gdybym zniknął. Jak to wszystko przetrwa? Co zrobi? Mogłem mówić do niej, ale tylko w myślach. Mówiłem: zrób to, potem to… Wysyłałem jej słowa w modlitwach i w ciszy, wtedy kiedy nikt się nami nie...

Opowieść polskiego dziennikarza porwanego przez Al-Kaidę.

W piwnicy, nie wiedząc, czy we śnie, czy na jawie, myślałem o żonie, o liście osób i kontaktów, którą jej zostawiłem na wypadek, gdybym zniknął. Jak to wszystko przetrwa? Co zrobi?
Mogłem mówić do niej, ale tylko w myślach. Mówiłem: zrób to, potem to… Wysyłałem jej słowa w modlitwach i w ciszy, wtedy kiedy nikt się nami nie interesował, o nic nie pytał. W chwilach spokoju, gdy nie bombardowali. W ciszy przed bitwą, którą z upływem czasu słychać było coraz bliżej, wyraźniej i głośniej.

Fascynująca i przerażająca książka Marcina Mamonia — dziennikarza i korespondenta wojennego — który w 2015, razem z fotografem Tomaszem Głowackim, został porwany w Syrii przez Al-Kaidę.

Tytułowi bracia to nieformalna społeczność wszystkich bojowników, których pomimo wszelkich różnic łączą wspólne ideały. Nazywają się braćmi, chociaż nigdy się nie spotkali. Nie znają swoich imion, walczą na różnych frontach, w innych organizacjach, mówią różnymi językami. Mają wszystkich przeciwko sobie, a jednak wciąż się nie poddają.

Kim są ludzie, którzy, powołując się na Allaha, toczą wojnę na całym świecie?

Mamoń pisze o swoich wieloletnich doświadczeniach z braćmi. Niektórzy już nie żyją, inni są na szczytach list poszukiwanych terrorystów. Opowiada o pobycie w obozie szkoleniowym w górskiej Czeczenii, o nocnych spotkaniach w niebezpiecznych dzielnicach Kijowa i Stambułu, nielegalnym przekraczaniu granicy syryjskiej, uciekaniu pod ostrzałem kul i internetowym czatowaniu z dżihadystami. Opisuje też szczegóły swojego porwania i uwolnienia.

Niesamowita lektura i wyjątkowe zdjęcia Tomasza Głowackiego. Wojna braci to opowieść o wspólnocie ponad granicami państw, prawdziwym niepokojącym braterstwie broni.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4181/W...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4181/W...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 649
Dominika Rygiel | 2017-03-10
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 10 marca 2017

Wystarczy wsłuchać się dobrze w wiadomości w radio lub telewizji, wczytać w dziennik. Nieustające i cykliczne zamachy w Turcji, Egipcie, Czeczeni czy Syrii. Bojownicy islamscy i ich święta wojna. Napady, uprowadzenia, egzekucje. Dżihad, o którym nieprzerwanie jest głośno. Głośno nie tylko dzięki samym samozwańczym „braciom” – islamskim bojownikom, których łączą wspólne ideały, ale również dzięki dziennikarzom, którzy niejednokrotnie z narażeniem życia wchodzą w samo epicentrum świętej wojny, po to, by wygrzebać z niej ideologiczne sedno, obnażyć brutalną prawdę i nagłośnić ją światu.

Marcin Mamoń to dziennikarz i dokumentalista z ponad dwudziestoletnim stażem, zajmuje się głównie konfliktami zbrojnymi na terenie Syrii, Afganistanu, Iraku czy Ukrainie. Jest jednym z pierwszych dziennikarzy na świecie, którym udało się nie tylko dotrzeć do czołowych terrorystów, ale zdobyć ich zaufanie. Ogromna wiedza i doświadczenie w obcowaniu na terenie najbardziej zapalnych miejsc na świecie nie uchroniła go przed katastrofą. W 2015 roku, razem ze swoim fotografem Tomaszem Głowackim został porwany przez Al-Kaidę i więziony kilka tygodni w karygodnych warunkach w syryjskim więzieniu.

Minął kolejny tydzień. Dni były coraz dłuższe i trudniejsze do wytrzymania. Leżysz, siedzisz, znów leżysz. Jeden bok, drugi i znowu… Niełatwa do zniesienia jednostajność i życie w ciemności. Tylko sny dawały szansę na wyprawę do lepszego świata.

Wojna braci to apokaliptyczna podróż przez ogarnięty terroryzmem i wojnę domową Bliski Wschód. Pod osłoną na pozór chaotycznych, oderwanych od siebie scenek, Marcin Mamoń przedstawia brutalną prawdę o kampanii samozwańczych „braci”, których nie łączą więzy krwi, a wspólne ideologiczne i religijne ideały. To dla nich są skłonni porywać, szantażować, torturować i zabijać niewinnych ludzi, a efekty swych praktyk filmować i publikować w sieci.

Dziewczynę rażono prądem. Podłączano jej przewody elektryczne do dużych palców u nóg. Ręce miała skute kajdankami za plecami. Oprawcy zakrywali jej usta dłońmi, by nie było słychać krzyku.

Autor w sposób niezmiernie drobiazgowy, a przy tym niepozbawiony rzetelności przybliża zasady działania islamskich bojowników, ujawnia skomplikowaną strukturę i mnogość organizacji, których pozornie nie łączy nic, w rzeczywistości jednak wszystko. Mamoń przedstawia kulisy działań bezimiennych bojowników na ogarniętym terroryzmem Bliskim Wschodzie, czyni to jednocześnie otwarcie i bez cenzury. Jego relację charakteryzuje chłodne, zdystansowane spojrzenie i niekwestionowana rzetelność. W chwili, gdy autor wraca wspomnieniami do chwil, kiedy złapany przez działaczy Al-Kaidy tkwił kilka tygodni w zawieszeniu między życiem a śmiercią, książka nabiera bardziej emocjonalnego wymiaru. Bojownicy jawić się zaczynają jako nie tylko bezimienni, omotani kominiarkami ludzie trzymający w ręce kałasznikowy. Kiedy autor opowiadać zaczyna swą historię z samego środka dżihadu, z zatęchłej, zimnej, obskurnej piwnicy, oprawcy jawić zaczynają się jako fanatycy, dla których słowo „okrucieństwo” to nic innego jak bezkresne pole do popisu ich wyobraźni.

Była jeszcze żelazna rura z drutem kolczastym w środku. Wprowadza się ją do odbytu, a następnie wyciąga. Drut zostaje w środku (…). Przyznali się do wszystkiego. Podpisali wszystkie papiery, jakie im podsunięto, choć nie mieli okazji, by je przeczytać.

I to ta część zdecydowanie sprawiła, że jeszcze teraz ciężko jest mi zebrać myśli i podejść do niniejszej recenzji bez większych emocji. Opisywana przez Mamonia rzeczywistość, to dysharmonijny świat, w którym piękno roziskrzonego milionem gwiazd nieba jest wynikiem wojny i wynikającego z niej braku prądu, a bezcelowy spacer w siną dal tylko i wyłącznie wynikiem ucieczki przed ostrzałem. To życie pod „deszczem bomb”, niejednokrotnie z duszą na ramieniu, życie pełne niepewności, strachu, niezrozumienia. To świat, w którym zaufanie do człowieka, jak i jego życie nie mają większej wartości.

Wstrząsający dokument Marcina Mamonia to lektura niełatwa, przesycona faktami, nazwiskami i nazwami własnymi, które laikowi ciężko ogarnąć, posegregować i umiejscowić na mapie świata. To pourywany zbiór scen, niejednokrotnie chaotyczne zeznania. W zestawieniu z czarno-białymi zdjęciami autorstwa Tomasza Głowackiego, całość nabiera jeszcze głębszego, bardziej autentycznego wymiaru. To wyjątkowa, prawdziwa i obrazowa publikacja, wobec której ciężko jest przejść obojętnie.

Niektórych książek nie da się przepracować. Ich lektura, przy jednoczesnej irracjonalnej fascynacji wywołuje wewnętrzny bunt i opór, plątaninę myśli i kłębowisko skrajnych emocji. Wojna braci jest jedną z nich. Barwna choć nieubarwiona, prawdziwa, szokująca, obnażająca prawdę o świecie fanatycznym świecie dżihadystów. Jednym słowem – obowiązkowa.

www.bookiecik.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tak krucho...

Z książkami, Tak blisko... i Tak krucho... jest tak, jak z yin i yang. Choć można poznać tylko jedną, to jednak obie tworzą doskonałą, dopełniającą si...

zgłoś błąd zgłoś błąd