Allegro - kampania grudzień kat. kryminał

Kluczowy świadek

Tłumaczenie: Milena Skoczko
Cykl: William Wisting (tom 1) | Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,56 (436 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
18
8
52
7
155
6
142
5
48
4
10
3
2
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nøkkelvitnet
data wydania
ISBN
9788364846991
liczba stron
348
język
polski

Książkowy debiut uznanego pisarza kryminałów Jørna Liera Horsta, Kluczowy świadek jest realistyczną opowieścią zbudowaną na autentycznej historii. Preben Pramm leży martwy od tygodnia. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady wyszukanych tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali. Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i...

Książkowy debiut uznanego pisarza kryminałów Jørna Liera Horsta, Kluczowy świadek jest realistyczną opowieścią zbudowaną na autentycznej historii.

Preben Pramm leży martwy od tygodnia. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady wyszukanych tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali.

Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i najwidoczniej żadnego kontaktu z ludźmi z zewnątrz. Jaka była tajemnica Pramma? Czemu musiał umrzeć w tak brutalny sposób?

 

źródło opisu: Smak Słowa

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/z,31,pl,kluczowy_swiadek.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 163
CzytalaElzbieta | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2017

Lektura książki Gdy mrok zapada... autorstwa Horsta była przeżyciem niezbyt miłym. Mimo to bardzo cieszę się, że nie zniechęciłam się tym prequelem, nie rozumiejąc przy okazji, z jakiej przyczyny powstał. Kluczowy świadek jest już powieścią znacznie lepszą i dużo bardziej wciągającą.

Jakże cudowną sprawą jest fakt, że Horst przedstawia nam postać klasycznego śledczego. Nie znajdziecie tu policjanta, który pije lub z alkoholizmu wyszedł, który nie potrafi poradzić sobie z uzależnieniem, który zdradza żonę i na potęgę zalicza panienki... Williama Wistinga żadne demony przeszłości nie dręczą. I bardzo dobrze! Sam autor zresztą w wywiadzie dla „Twojego Stylu” mówił jakiś czas temu, że chodziło mu po prostu o stworzenie dobrego, solidnego policjanta, takiego, jakim sam starał się być, gdy ten zawód wykonywał. W tym przypadku prostota i brak udziwnień wyszły Horstowi, przede wszystkim zaś Wistingowi, na dobre!

Powieść ma również bardzo ciekawą genezę. W 1995 roku w Norwegii zamordowano Ronalda Ramma - samotnego emeryta. Jørn Lier Horst jako początkujący policjant został wówczas wezwany na miejsce zdarzenia i na własne oczy zetknął się z widocznymi w domu śladami walki, zmasakrowanym ciałem i przerażającymi domysłami. Mord ten odbił się w norweskich mediach szerokim echem, ponieważ nieczęsto ma się tam do czynienia z tak brutalnymi i bestialskimi postępkami. Całej sprawie tajemniczości dodawał fakt, że policjanci szybko odkryli obawy Ramma, towarzyszące mu w ostatnich tygodniach jego życia. Kupił on broń, zdecydował się na zainstalowanie w domu alarmu i odseparowanie się od nieznajomych. Ciekawe było też to, że w domu nie zginęły żadne wartościowe rzeczy, a portfel z pieniędzmi został na kuchennym blacie. Zabójca zabrał jednak klucz, którym zamknął za sobą drzwi. Sprawy tej nigdy nie rozwiązano, Horst więc w swoim literackim debiucie postanowił zająć się tym tematem i nakreślić możliwe rozwiązanie.

Największą w moim odczuciu zaletą pisarstwa Horsta jest lekkość prowadzenia narracji. Samo śledztwo prowadzone jest w odpowiednim rytmie, a jednocześnie logicznie. Nie ma tu wyciągania królików z kapelusza, nie pojawia się w finale powieści deus ex machina, dokonujący ostatecznych rozstrzygnięć, jest za to solidne podążanie za dowodami. Przypuszczam, że wszelkie mocne strony Kluczowego świadka wynikają z osobistych doświadczeń autora, który potrafi oddać na kartach powieści zarówno prowadzenie dochodzenia kończące się sukcesem, jak i momenty błądzenia po omacku.

Sięgając po Horsta, nie spodziewajcie się intrygi wbijającej w fotel i oszałamiającego zakończenia. To raczej obraz kawałka solidnie przeprowadzonej policyjnej pracy. Powiedziałabym, że autor nawiązuje zarówno stylem, jak i fabułą, do klasycznych kryminałów, sprzed czasów mrocznych, obarczonych trudną przeszłością i coraz bardziej irytujących detektywów. Polecam dla miłośników klasyki, bo jest to pozycja solidnie reprezentująca swój gatunek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Star Wars: Tarkin

3/10 - słaba. Niestety - zmarnowana szansa na wprowadzenie ciekawego tła dla tego dotychczas raczej enigmatycznego bohatera. Miałka, szablonowa in...

zgłoś błąd zgłoś błąd