Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na gigancie

Tłumaczenie: Jan Kabat
Wydawnictwo: Albatros
6,48 (31 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
5
7
8
6
6
5
5
4
1
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Runaway
data wydania
ISBN
9788365781772
liczba stron
400
język
polski
dodał
Cabro

Pięciu nastolatków z marzeniami. Pięć dekad strachu. JEDNA MROCZNA PRAWDA. Glasgow, 1965 rok. Jack Mackay, nieustępliwy, uparcie dążący do celu nastolatek, nie wyobraża sobie życia, które miałoby być nudne i przewidywalne. Chłopak ma tylko jedno marzenie, a jest nim przeprowadzka do Londynu. Udaje mu się przekonać czterech muzyków ze swojego zespołu, by wyjechali do Wielkiej Brytanii, gdzie...

Pięciu nastolatków z marzeniami.
Pięć dekad strachu.
JEDNA MROCZNA PRAWDA.

Glasgow, 1965 rok. Jack Mackay, nieustępliwy, uparcie dążący do celu nastolatek, nie wyobraża sobie życia, które miałoby być nudne i przewidywalne. Chłopak ma tylko jedno marzenie, a jest nim przeprowadzka do Londynu. Udaje mu się przekonać czterech muzyków ze swojego zespołu, by wyjechali do Wielkiej Brytanii, gdzie czeka ich kariera muzyczna.

Glasgow, 2015 rok. Sześćdziesięciosiedmioletni Jack Mackay nie ma odwagi spojrzeć wstecz na życie pełne niepowodzeń i przeciętności. Wciąż nękają go obrazy tego, co wydarzyło się przed pięćdziesięciu laty. Dręczą go wspomnienia, przed którymi tak uciekał.

Londyn, 2015 rok. Martwy mężczyzna leży w jednopokojowym mieszkaniu. Nad jego ciałem stoi bezlitosny zabójca. Nie odczuwa żadnych wyrzutów sumienia. To, co pięć dekad temu zaczęło się jako niewinna pogoń nastolatków za marzeniami, dziś stało się koszmarem na jawie, gotowym zniszczyć życie wszystkich pięciu mężczyzn.

„Na gigancie” jest trzymającym w napięciu thrillerem, przedstawiającym losy trwającej półwiecze przyjaźni między pięcioma chłopakami, których połączyły wspólna pasja i wspólne marzenia, a wszystko to na tle dwóch wyjątkowo klimatycznych miast.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1725,3919,na-gigancie.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1725,3919,na-gigancie.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 647

Opowieść o dorastaniu

A gdyby tak…? Rzucić wszystko, nie przejmować się już niczym i wyjechać, gdzieś daleko tropem własnych marzeń? Niech pierwszy podniesie rękę ten, komu choć raz taka wizja nie zaprzątała głowy. Ten, którego nigdy rzeczywistość dnia codziennego nie przytłoczyła. Ten, którego pragnienia co i rusz próbując dojść do głosu, nie były szybko i brutalnie uciszane głosem rozsądku. Oczyma wyobraźni jakoś nie widzę tłumnie podniesionych dłoni.

Peter May, szkocki pisarz i scenarzysta, najpewniej sam dobrze zna ten stan. Stan, w którym wydaje się, że nie ma lepszego wyjścia od spakowania najpotrzebniejszych rzeczy i wyruszenia w daleką podróż. Wszak sam wplótł ten motyw w ramy swojej najnowszej powieści pt. „Na gigancie”.

Pod tym niewyszukanym i prostym tytułem kryje się opowieść o Jacku Mackay’u i jego przyjaciołach, którzy w jesieni swojego życia postanawiają odbyć długą podróż tropem zdarzeń sprzed wielu lat, do Londynu. To tam, gdy byli młodzi, zostawili kawałek siebie samych i teraz, po latach, chcą tam wrócić, by tę zbłąkaną część odnaleźć. Po to, by móc odejść z tego świata pogodzonym z przeszłością, by zaznać spokoju. Jednak nie będzie to takie proste, jakby mogło się wydawać (zwłaszcza, że jeden z nich jest ciężko chory).

Całą tę podróż czytelnik odbywa wraz z bohaterami za pomocą licznych retrospekcji. Raz jesteśmy w 2015 roku, a za chwilę cofamy się do lat 60. ubiegłego wieku. W Londynie lat 60., Jack wraz z kumplami szuka spełnienia snów związanych z karierą muzyczną –...

A gdyby tak…? Rzucić wszystko, nie przejmować się już niczym i wyjechać, gdzieś daleko tropem własnych marzeń? Niech pierwszy podniesie rękę ten, komu choć raz taka wizja nie zaprzątała głowy. Ten, którego nigdy rzeczywistość dnia codziennego nie przytłoczyła. Ten, którego pragnienia co i rusz próbując dojść do głosu, nie były szybko i brutalnie uciszane głosem rozsądku. Oczyma wyobraźni jakoś nie widzę tłumnie podniesionych dłoni.

Peter May, szkocki pisarz i scenarzysta, najpewniej sam dobrze zna ten stan. Stan, w którym wydaje się, że nie ma lepszego wyjścia od spakowania najpotrzebniejszych rzeczy i wyruszenia w daleką podróż. Wszak sam wplótł ten motyw w ramy swojej najnowszej powieści pt. „Na gigancie”.

Pod tym niewyszukanym i prostym tytułem kryje się opowieść o Jacku Mackay’u i jego przyjaciołach, którzy w jesieni swojego życia postanawiają odbyć długą podróż tropem zdarzeń sprzed wielu lat, do Londynu. To tam, gdy byli młodzi, zostawili kawałek siebie samych i teraz, po latach, chcą tam wrócić, by tę zbłąkaną część odnaleźć. Po to, by móc odejść z tego świata pogodzonym z przeszłością, by zaznać spokoju. Jednak nie będzie to takie proste, jakby mogło się wydawać (zwłaszcza, że jeden z nich jest ciężko chory).

Całą tę podróż czytelnik odbywa wraz z bohaterami za pomocą licznych retrospekcji. Raz jesteśmy w 2015 roku, a za chwilę cofamy się do lat 60. ubiegłego wieku. W Londynie lat 60., Jack wraz z kumplami szuka spełnienia snów związanych z karierą muzyczną – każdy z nich ma głowę pełną marzeń o zarabianiu na tym, co każdy z nich tak bardzo kocha. Młodzieńczą beztroskę i wiarę we własne talenty, jednak nieco przyćmiewa im rzeczywistość, która okazuje się być nie tak prosta jak im się wydawało, że będzie. Droga do realizacji marzeń okazuje się być kręta i wyboista, a jej kres przynosi coś, czego nikt by się nie spodziewał…

Także ja nie spodziewałam się takiego zakończenia opowieści Maya, choć siłą rzeczy węszyłam w niej wątek kryminalny. I owszem, wątek ów znalazł się na kartach „Na gigancie”, ale jest jakby tłem dla całej powieści – nie jego głównym motywem, dlatego czytelnicy nastawieni na gęsto ścielące się trupy, mogą czuć się nieusatysfakcjonowani lekturą. Nie na tym polega jej urok. To przede wszystkim opowieść o młodzieńczych ideałach, dążeniu do spełnienia marzeń, o przyjaźni, o naiwności i ślepej wierze w ludzi. To opowieść o dorastaniu i o odpowiedzialności za własne czyny.

Pod kątem warsztatu, jak i technicznej strony powieści, Peter May bardzo mile mnie zaskoczył – nie brak mu wprawy w tworzeniu powieści, w których retrospekcja pojawia się często. Całość dobrze się ze sobą łączy stanowiąc spójną całość sprawiając, że „Na gigancie” czyta się szybko i przyjemnie. Nie mam niestety jeszcze porównania, jeśli chodzi o inne tytuły tego autora, bo pierwszy raz się z nim spotykam, ale na pewno nie ostatni. Peter May niebawem znów zagości w moim życiu, do czego i was serdecznie namawiam. Wyruszcie do Londynu, by spełniać marzenia – a nuż spotkacie tam Lennona?

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (355)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 813
Izabela Pycio | 2017-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2017

"Wiedziałem teraz, że... bez względu na to, jak daleko się ucieknie, wszystko, przed czym próbuje się uciec, czeka na człowieka, gdy zjawia się w nowym miejscu. Bo zabiera się to wszystko ze sobą."

Książka zakwalifikowana do sensacji, lecz esencjonalnej sensacji w niej mało, owszem skonstruowano ciekawy wątek kryminalny, jednak poprowadzony w spokojnych rytmach, dalekich od trzymania w silnym napięciu czy niepewności. W zasadzie niemal od razu można trafić na trop faktycznych zdarzeń, dotrzeć do tożsamości zabójcy, a już w połowie powieści wysuwane przypuszczenia nabierają cech dużego prawdopodobieństwa. Nie ma spektakularnych zdarzeń i nagłych zwrotów akcji. A rytm narracji nie zaliczymy do dynamicznych. Właściwie, nuty sensacji służą ubarwieniu opowieści, nadaniu jej nieco intrygującego klimatu, tak aby główne przesłania o przemijaniu i upływającym czasie, wysuwane podczas przybliżania historii, nie stały się monotonne czy nużące.

I to w dużym stopniu może się podobać,...

książek: 2997
Matylda Saresta | 2017-08-31
Na półkach: Przeczytane

I ponownie tyle czekania, tyle uciechy, kiedy już się ukazała i... ponownie zawód.
May jest pisarzem rewelacyjnym, ale dwie ostatnie jego powieści... nie powalają, niestety. Mnie.
Dwutorowa opowieść - teraźniejszość i przeszłość. Obie nudnawe. Obie z potencjałem, który jakoś się nie wykluł do końca. Obie obiecujące wisienkę na torcie, wielkie bum, którego... też nie ma. Dla mnie.

Nie wiem, czy polecam, chociaż w porównaniu z innymi powieściami, te Petera będą się wyróżniać nieco bardziej. Lub mniej.

książek: 647
Ewa-Książkówka | 2017-09-14
Przeczytana: 14 września 2017

Oficjalna recenzja pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/9298/opowiesc-o-dorastaniu

książek: 589
Jola | 2017-09-17
Na półkach: E-booki
Przeczytana: 17 września 2017

Dla mnie ta książka była niezwykła. Cofnęła mnie w czasy mojej młodości. Właściwie moja młodość to lata siedemdziesiąte, ale to zaledwie 10 lat różnicy. Nagle poczułam ten zew wolności, tę chęć ucieczki, która rodziła się w duszach szesnastolatków w tamtych latach. Miałam w uszach muzykę Beatlesów, która towarzyszyła chłopakom w czasie ucieczki, ale też przepełniała mnie muzyka Pink Floyd, bo właśnie z tym zespołem kojarzy mi się moja młodość. Nie wiem, czy współczesne nastolatki zrozumiałyby cokolwiek z tamtego czasu, nastroju, klimatu... Nie wiem... Czasy się zmieniły, ludzie też, ale cieszę się, że dzięki tej książce mogłam odbyć tę podróż wstecz.

książek: 523
Alex | 2017-09-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2017

Młodość rządzi się swoimi prawami, kiedy jak nie wtedy człowieka ma poznawać siebie i świat, marzyć i próbować zrealizować swoje pragnienia? Ale wszystko ma swoją cenę, beztroska i podążanie za marzeniami czasem kosztują bardzo dużo, więcej niż ktokolwiek przypuszczał, zwłaszcza gdy młodzieńcza naiwność zderza się z ludzkim wyrachowaniem.

Gdzie jak nie w Londynie można zrobić karierę, zwłaszcza gdy jest połowa lat sześćdziesiątych? Glasgow jest o całe lat świetlne od stolicy, to tam czeka kariera i sława, więc kiedy wydaje się, iż nie ma się niewiele do stracenia nic nie stoi na przeszkodzi by uciec od tego co ogranicza i wybrać przyszłość. Jack właśnie znalazł się w takiej sytuacji, jego przyjaciele także zbytnio nie widzą dla siebie szansy w ich rodzinnym mieście. Co innego Londyn, kolorowy, pełen muzyki i szans na zaistnienie na scenie, ucieczka z domu to trudna decyzja, ale jedyna jaka przychodzi na myśl siedemnastolatkowi, a kolegom z zespołu ten wybór wydaję się dobry....

książek: 991
xVariax | 2017-10-13
Na półkach: Posiadam

Spotykają się w momencie, gdy od ich ucieczki mija dokładnie pięćdziesiąt lat. To dla nich ostatnia szansa, aby coś zrobić. Nawet jeśli nie mogą tego zmienić, spróbują to chociaż naprawić. Wtedy uciekali jako siedemnastolatkowie, którzy mieli wszystko do stracenia, dziś nie trzyma ich już nic.

Jack, Dave, Maurie, Simon i Jeff, grupa dzieciaków, która założyła zespół i postanowiła ruszyć za sławą do Londynu. Spotkali tam kłopoty, wielkie nadzieje i miłość. W momencie, gdy nadszedł czas na podsumowania, spoglądają w oczy prawdzie.

Na gigancie to opowieść w której przygoda zamienia się w tragedię. Historia drogi ku dorosłości. Kto lubi książki obyczajowe z nutą tajemnicy - może poczuć dreszczyk emocji. Powieść intryguje, dwie zazębiające się historie, plany, marzenia. Pisarz dawkuje napięcie stopniowo, gra nam na nosie wspominając tu i ówdzie o śmierci i zadośćuczynieniu.

Nie jest to wesoła opowieść, ale czyta się przyjemnie. Żywię nadzieje, że na jej kanwie powstanie kiedyś...

książek: 93
1991monika | 2017-09-11
Na półkach: Przeczytane 2017

Rok 1965. Jack Mackay to siedemnastolatek z marzeniami. Pragnie zrobić karierę muzyczną. Wraz z czwórką kolegów tworzą zespół. Jednak mieszkają w niewielkim mieście Glasgow, w którym nie mają szans na spełnienie swoich celów. Naszemu bohaterowi udaje się namówić całą czwórkę na wyjazd do Londynu w pogoni za pragnieniami.

Rok 2015. Jack Mackay ma sześćdziesiąt siedem lat i z powrotem znajduje się w Glasgow. Jego życie nie potoczyło się tak jak sobie tego życzył, a demony przeszłości do dzisiaj nie dają mu spokoju. Nadchodzi dzień, kiedy przeszłość go dogania, a przyjaciele tworzący grupę The Shuffle ponownie się spotykają. Muszą razem stawić czoła wydarzeniom z przed pięćdziesięciu lat i pragną odkryć prawdę, bo okazuje się, że żyli w kłamstwie.

Pomysł na fabułę wydał mi się bardzo ciekawy. Już po przeczytaniu opisu książki chciałam się dowiedzieć, co wydarzyło się przed pięćdziesięcioma laty i co spowodowało, że ktoś po takim czasie pragnie wyjawić prawdę. Autor zgrabnie podsycał...

książek: 9
_nowyou | 2017-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2017

Zabieram się za pisanie tutaj tuż po przeczytaniu ostatniej strony książki. I szczerze nie wiem jakimi słowami oddać mój podziw dla Petera May. Książka była dla mnie zagadką, jest tak bardzo prawdziwa. Mam wrażenie, że każdemu mogłoby się to przytrafić. Ukazuje błędy młodości, których skukti zadecydowały o przyszłości młodych wtedy osób.
5 przyjaciół postanawia uciec z domu w 1965 r. Młodzi, naiwni, szukający sławy jako zespół muzyczny The Shuffle. Pierwszy raz spotykają się z trudem podejmowania decyzji i odpowiedzialnością. Podczas ich wyprawy wydarzyło się wiele złego, a historia ta wciąga bez pamięci. Tak, wrócą do domu ale nie w komplecie.
Rok 2015 nasi bohaterzy są grubo po 60. Los sprawia, że ci którzy pozostali na tym świecie spotykają się po latach, aby sprawiedliwości stało się zadość, a z drugiej strony aby spelnić życzenie umierającego na raka jednego z ich towarzyszy.

książek: 632
Ela | 2017-10-19
Na półkach: Przeczytane w 2017
Przeczytana: 18 października 2017
książek: 1377
Dominika7684 | 2017-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2017
zobacz kolejne z 345 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Thriller psychologiczny czerpiący z tradycji amerykańskiej powieści gotyckiej, thriller o trwającej półwiecze przyjaźni między pięcioma chłopakami i poruszająca powieść spod znaku LGBT dla nastolatków – to tylko niektóre propozycje wydawnictw na zbliżający się tydzień. Polecamy nowości ukazujące się pod patronatem lubimyczytać.pl!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd