Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Fale

Fale

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Lech Czyżewski
tytuł oryginału
The waves
wydawnictwo
Wydawnictwo Literackie
data wydania
ISBN
9788308040898
liczba stron
279
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
7,84 (414 ocen i 26 opinii)

Opis książki

Virginia Woolf (...) osiągnęła największy rozgłos publikacja „Fal” w 1931 roku. Reakcje na tę powieść były gwałtowne i skrajne, dla przykładu, Hugh Walpole stwierdził, iż „zupełnie nie wie, o co w niej chodzi”, natomiast E.M. Forster uznaje powieść za „niezwykłe osiągnięcie, jej [Virginii] najpiękniejsza książkę”. Pomiędzy ruchami słońca i wód, których opisy poprzedzają każdy rozdział, toczą się r...

Virginia Woolf (...) osiągnęła największy rozgłos publikacja „Fal” w 1931 roku. Reakcje na tę powieść były gwałtowne i skrajne, dla przykładu, Hugh Walpole stwierdził, iż „zupełnie nie wie, o co w niej chodzi”, natomiast E.M. Forster uznaje powieść za „niezwykłe osiągnięcie, jej [Virginii] najpiękniejsza książkę”.
Pomiędzy ruchami słońca i wód, których opisy poprzedzają każdy rozdział, toczą się rozmowy. Są to dziwne rozmowy, ponieważ sześć postaci: Bernard, Neville, Louis, Susan, Jinny, Rhoda, rzadko zwracają się bezpośrednio do siebie; istnieje zatem możliwość uznania ich za różne wcielenia jednej postaci. Nie są to jednak monologi wewnętrzne, postaci mają ze sobą kontakt, podobnie jak mają kontakt z osobą, która nigdy nie przemawia, Percivalem. „Fale” drgają bez przerwy, jakby na ostrzu noża, wydaje się, iż trochę mniej, a stracą swą poetyckość; trochę więcej, a staną się rozwlekłe i wydumane.
„Fale” to znakomity portret największej poetyckiej powieściopisarki tego wieku.

Podobała się mężczyznom i kobietom. Kobiety interesowały ją bardziej niż mężczyźni. Pisała dziennik i tysiące listów, podróżowała, zwiedzała muzea. Razem z mężem wydała we własnej oficynie komplet dzieł Freuda. W piątek 28 marca 1941 roku obciążyła kamykami kieszenie płaszcza i weszła do rzeki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2007

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 880

Zatonąć.

Virginia Woolf przechadza się po brzegu, raz po raz sięgając do kieszeni sukienki i rzucając słowa w otchłań wody. Ale one nie toną, one z gracją wypływają na powierzchnię. Plączą się na granicach prądów poezji i prozy. Virginii nie interesuje schemat, dlatego "Fale" falują niebanalnie, niejednostajnie, zaskakująco. Ruchu wezbranych fal, tak jak potoku wezbranych słów, nie da się przewidzieć.

Sześciu bohaterów: Susan, Jinny, Rhoda, Louis, Neville i Bernard (oraz tajemniczy, milczący Percival) wchodzą w kolejne fazy swojego życia. Najpierw wesoło biegają po piasku, by następnie powoli zanurzać się, a w końcu dać się porwać falom, które nieuchronnie zmierzają ku skałom. Poznajemy ich namiętności, sukcesy, problemy, przyjaźnie, rozczarowania; obserwujemy jak z chwili na chwilę wzrasta w nich coraz większy cynizm, poczucie porażki, znudzenie życiem i jednoczesna świadomość tego, że czasu nie da się zatrzymać, że "wszystko płynie". Ich słowa - niby-dialogi, niby-monologi - mają w...

książek: 215
PandaBear | 2011-02-06
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Jest to najbardziej poruszająca książka jaką kiedykolwiek czytałem. Podczas gdy "Pani Dalloway" i "Do latarni" są genialnymi, ale tylko powieściami, rozgrywającymi się na określonej płaszczyźnie czasowej i przestrzennej, mającymi swoje ramy, dającymi pojęcie o geniuszu autorki, ale nie realizującymi go w pełni, "Fale" są dziełem pełnym, skończonym i stuprocentowym, o kształcie idealnym jak kula, w której zamyka się ludzką egzystencja, zarówno jednostkowa, jak i uniwersalna, zbiorowa. Woolf opisuje ludzki los, od sennych, mglistych dziecięcych wspomnień, które zaważają na naszej dorosłej psychice, poprzez kolejne fazy, którym towarzyszą doświadczenia takie jak miłość, przyjaźń, różne inicjacje, próby przystosowania do schematu, strach o przyszłość, samotność, strata... Te wszystkie uniwersalne, ludzkie sytuacje życiowe brzmiałyby jak banalna wyliczanka gdyby nie wnikliwe, obserwatorskie oko, filozoficzna mądrość i olbrzymi talent pisarski Woolf (nie będę ukrywał, że jest ona moim ulubi...

książek: 469
Jana | 2014-04-16
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

Muszę się przyznać, ze wstydem, książka trafia do "niedokończonych". I nie dlatego, że jest zła, brzydka, jest tak poetycko-piękna, że "przerasta" moją szarą zabieganą, przedświąteczną codzienność. Książka jest po prostu p o e z j ą napisaną w formie prozy. Dziwne trochę, a jednak można.
Zacytuję:" Fala zatrzymała się, po czym ruszyła znowu, wzdychając jak śpiący, którego oddech przychodzi i odchodzi nieświadomie. Ciemna pręga na horyzoncie stopniowo pojaśniała, jakby osad w starej butelce wina opadł, ukazując zieleń szkła. Niebo za nią także się rozjaśniło, jakby opadł z niego biały osad albo jakby ramię kobiety leżącej na horyzoncie uniosło lampę i wąskie paski żółcieni, zieleni i bieli rozpostarły się na niebie jak pióra wachlarza." ...Czyż nie piękne? Taka jest cała książka. Ja jednak nie potrafiłam się dłużej skupić na tak pięknych poetyckich opisach, traciłam kontakt z fabułą. Nie umiałam nawet dostrzec akcji i skupić się na niej (owszem były jaki...

książek: 309
ukaszsie | 2012-02-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Oglądałem kiedyś film m.nichols'a "kto się boi Virgini Woolf?", który bezpośrednio z pisarką nie wiele miał wspólnego, jednak jego tytuł, który można traktowac, jak dość ironiczną gre słowną, oddaje natroje towarzyszące biografii i twórczości Woolf. I ja przed sięgnięciem do tej ksiązki odczucia miałęm podobne. Bojaźń - czy udźwigne, czy to nie nazbyt odważne, autobiograficzne. Po przerzuceniu każdej kolejnej strony odczucia te wcale nie malały, nie przechodziły w rodzaj zachwytu, czy uwielbienia, a raczej niepokoju, rozdarcia. Były momenty, w których przedstawiane obrazy, wewnętrzne monologi bohaterów, były tak ostre lub tak nie jasne, stapiały sie wzajemnie, że musiałem zaciągnąc ręczny albo włączyć wsteczny bieg. Cała powieść oscyluje wokół prób uporządkowania i scalenia pojedyńczego istnienia i razem z nią podejmuję tą próbę, a 10tą gwiazdke zostawiam sobie, bo na pewno jeszcze kiedyś spotkam się z tą książką ponownie.

książek: 1547

Mówiąc szczerze, zupełnie nie wiem, od czego mam zacząć. Jestem świeżo po lekturze tej książki i pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to nowość w kwestii opowiadania historii. Widzimy świat z perspektywy bohaterów, a ich monologi zastępują brak narratora opisującego historię. Poznajemy każdego z nich w różnym czasie: od dzieciństwa aż do starości. Każdy z nich jest inny, dla każdego istnieją inne wartości życiowe... Virginia Woolf porównała etapy życiowe bohaterów do pozycji słońca znajdującego się nad falami, co nadało całej historii poetyckości.
Krytycy nie mylą się, mówiąc o 'Falach' jako jedno z najważniejszych powieści Virginii Woolf. Przyznaję im rację.
P.S. Małe trudności sprawiają pierwsze strony, ale po przyzwyczajeniu się do tego stylu można bez problemu skończyć czytanie.

książek: 611
lotosu_kwiat | 2013-07-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 stycznia 2013

Jeśli ktoś szuka akcji to jej w tej książce nie znajdzie jednak pomimo tego (a może właśnie ze względu na to) warto do niej zajrzeć. Na łamach stron przemijają lata jednak nie tyle chodzi tu o wydarzenia co o postrzeganie z różnych kątów widzenia. Świetne portrety psychologiczne - w końcu przekonałam się że autorka jest pod tym względem mistrzynią.
Jestem zachwycona językiem i stylem, choć muszę przyznać że książka do łatwych nie należy. Niekiedy musiałam czytać dwa razy tą samą stronę aby głębiej zrozumieć jej treść. No i te spostrzeżenia autorki tak pięknie ujęte niekiedy zawoalowane, a niekiedy dosadne. Czytając przemyślenia poszczególnych bohaterów łatwo znaleźć momenty w których ich myśli pokrywają się z myślami czytelnika. Chwilami miałam wrażenie jakby autorka sformułowała to o czym sama wcześniej myślałam tylko nie umiałabym tak pięknie ubrać tego w słowa. Obserwując przemyślenia bohaterów na przestrzeni lat odnosi się także wrażenie, że książka sygnalizuje poniekąd o nieuchro...

książek: 316
Kaj | 2011-06-28
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2011

Wielka, genialna, zachwycająca. Taka jest powieść "Fale".

Rewelacyjne postaci, wspaniałe, uderzające swoją prawdą zdania dotyczące wszystkiego co przeżywamy w życiu, od beztroskich wakacyjnych zabaw do zmierzchu ludzkiego życia.

Niebywale piękna poezja prozą.

książek: 743
Anusza | 2014-01-25
Na półkach: Powieść, Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2014

Trudno mi ocenić tę książkę. Mam w stosunku do niej ambiwalentne odczucia. Atuty tej książki, są zarazem jej wadami i elementem odpychającym. Z perspektywy osoby, którą ją przeczytała, ze świadomością jej konstrukcji i treści nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie czy chciałabym ją przeczytać (nie po raz kolejny, ale po raz pierwszy).

Na pewno pod względem konstrukcyjnym jest jedyna w swoim rodzaju. Napisana techniką strumienia świadomości. Nie ma fabuły, narracją są dialogi i myśli 6 bohaterów o życiu i jego sensie, śmierci, o samych sobie i swoich przyjaciołach. Czyli mamy powieść (nawet nie wiem czy można to nazwać powieścią) egzystencjalną, o przemijaniu, o tym kim jesteśmy i kim są ludzie z naszego otoczenia i jaką ścieżkę życiową wybrali, z konkluzją, iż bez względu na to, jak pokierujemy naszym życiem i tak u jego schyłku nie będziemy w pełni usatysfakcjonowani, choć życie jest piękne. Melancholijna i pełna wspomnień poetycka proza.

Na pewno wielu czytelników docenia in...

książek: 569
lajt | 2010-06-19

Chyba we wszystkich książkach Virginii znajdziemy zastosowanie słowa "fala", pojawiło się w każdym przeczytanym przez mnie tytule. To jak obsesja, opętanie, czy to możliwe, żeby naznaczyć się samobójstwem, sposobem jego dokonania?

książek: 86
Sylwia | 2010-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2010

Zdecydowanie jedna z lepszych książek jakie czytałam.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Larry Winget
    62. rocznica
    urodzin
  • Jan Nowak-Jeziorański
    100. rocznica
    urodzin
    Włócząc się natknęliśmy się na ruiny wspaniałego rokokowego pałacyku. Pod nogami walały się porozrzucane w dramatycznych pozach resztki porozbijanych rzeźb, główek aniołków, pozostałości wspaniałych ornamentacji i stiuków, kawałki złoconych ram i kosztownych boazerii. Nagle chwytam samego siebie na... pokaż więcej
  • Joanna Jodełka
    41. rocznica
    urodzin
    Popękanej duszy nie zalepi się pozorami, nie udekoruje gadżetami jak choinki, żeby była kolorowa kolorami, żeby świeciła światełkami, żeby nie było widać, jak powoli zdycha w przyjemnej atmosferze.
  • Graham Greene
    110. rocznica
    urodzin
    Po raz pierwszy uświadomił sobie ból, nieunikniony we wszystkich stosunkach między ludźmi – ból, który się cierpi, i ból, który się zadaje. Jacy jesteśmy głupi, że się boimy samotności.
  • Marc Spitz
    45. rocznica
    urodzin
  • John Ronald Reuel Tolkien
    41. rocznica
    śmierci
    Kto szuka, ten najczęściej coś znajduje, niestety czasem zgoła nie to, czego mu potrzeba.
  • Józef Wolski
    6. rocznica
    śmierci
  • Tom Clancy
    1. rocznica
    śmierci
    Mądry człowiek zna swoje miejsce. A odważny wykorzystuje nadarzające się okazje.
  • Marek Edelman
    5. rocznica
    śmierci
    Bo obojętność w pewnym momencie jest tym samym co morderstwo, zabójstwo. Jak się przyglądasz złu i odwracasz głowę albo nie pomagasz, kiedy możesz pomóc, to stajesz się współodpowiedzialny. Bo twoje odwrócenie głowy pomaga tym, którzy dopuszczają się zła.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd