Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Love Letters: Virginia Woolf and Vita Sackville-West
- Data wydania:
- 2024-06-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-06-05
- Data 1. wydania:
- 2021-02-04
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383611358
- Tłumacz:
- Maria Olejniczak-Skarsgård
Prawdziwa gratka dla miłośników literatury i epistolografii miłosnej.
Doskonałe uzupełnienie portretu Virginii Woolf, intelektualistki, literatki i ikony feminizmu.
Zbiór korespondencji dokumentującej związek dwóch niezwykłych kobiet – pisarek Virginii Woolf i Vity Sackville-West, poprzedzony wstępem Alison Bechdel, amerykańskiej autorki znakomitych powieści graficznych „Fun Home”, „Jesteś moją matką?” i „Sekret nadludzkiej siły”.
Na przyjęciu w 1922 roku Virginia Woolf poznała znaną arystokratkę, powieściopisarkę, poetkę – i safistkę – Vitę Sackville-West. Tego dnia zapisała w dzienniku, że nie myślała zbyt wiele o rozmowie z Vitą, ale bardzo wysoko oceniła jej zgrabne nogi. Miał to być początek prawie dwudziestu lat flirtu, przyjaźni i współpracy literackiej. Ich korespondencja zakończyła się dopiero wraz z tragiczną śmiercią Virginii w 1941 roku.
Sekretne, intymne i żartobliwe listy oraz wpisy w pamiętnikach pozwalają poznać nieustannie zmieniające się wzajemne uczucia Vity i Virginii, podsłuchać romans, który zainspirował Woolf do napisania jej najbardziej wyjątkowej powieści, „Orlando”, oraz rzucić okiem na niezwykłe życie tych kobiet i czasy, w jakich tworzyły. Zaglądamy za kulisy związku, który – nawet sto lat później – wciąż wydaje się bardzo burzliwy i odważny.
Ułożoną w porządku chronologicznym kolekcję listów miłosnych wymienianych między Virginią Woolf i Vitą Sackville-West, która jest w istocie wyjątkowym zapisem ich niezwykłego związku, wzbogacają wpisy do ich dzienników oraz listy Vity do jej męża Harolda. Pojawiające się tu i ówdzie zmiany punktu widzenia dopełniają obraz wzajemnej relacji obu kobiet i nadają tempo całej historii, która sama w sobie jest tak pasjonująca, jak dobrze skonstruowana powieść.
Kup Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West
Poznaj innych czytelników
418 użytkowników ma tytuł Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West na półkach głównych- Chcę przeczytać 313
- Przeczytane 91
- Teraz czytam 14
- Posiadam 34
- Chcę w prezencie 8
- Ulubione 4
- 2024 4
- Ebook 3
- 2025 2
- 2023 2





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West
To jest zbiór dedykowany każdemu, kto ma potrzebę przeczytania o prawdziwych uczuciach. O obawach, podróżach, wenie twórczej i tym, jak inni mogą nas inspirować. O skomplikowanych relacjach, o czasach, które na takie relacje nie pozwalały. Cudownie się czyta te listy, mimo upływu czasu. Polecam.
To jest zbiór dedykowany każdemu, kto ma potrzebę przeczytania o prawdziwych uczuciach. O obawach, podróżach, wenie twórczej i tym, jak inni mogą nas inspirować. O skomplikowanych relacjach, o czasach, które na takie relacje nie pozwalały. Cudownie się czyta te listy, mimo upływu czasu. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaraz chyba zwariuję. Pisałam tę recenzję już dwa razy i za każdym razem przypadkiem ją usuwam, bo zupełnie nie znam się na komputerze.
Sięgnęłam po „Listy miłosne” jakiś czas po obejrzeniu filmu „Vita i Virginia”, chcąc zgłębić swoją wiedzę o tych niesamowitych kobietach. Już dawno nie czułam tylu różnych emocji podczas czytania książki i chyba mi tego brakowało. Śmiałam się, chwilę później czytałam z zapartym tchem, a na końcu płakałam, głęboko przeżywając to, jak wojna wpływa na życie człowieka. Książka ta jest zbiorem zawierającym korespondencję dobrze znanej mi Virginii Woolf i angielskiej arystokratki, również feministki i pisarki Vity Sackville-West. Historię dopełniają wpisy z ich dzienników oraz listy Vity do męża, które dają czytelnikowi pełniejszy, bardziej rzetelny obraz wzajemnych stosunków tych dwóch kobiet. Znajomość rozpoczyna się pod koniec 1922 roku i szybko zamienia się w coś więcej niż zwykła przyjaźń. Myślałam, że nie dam rady przebrnąć przez listy w moim obecnym stanie, ponieważ bałam się, że będą bardzo przygnębiające i smutne. Jakie wielkie było moje zaskoczenie podczas tej lektury. Vita i Virginia potrafiły podnieść na duchu, a także wywołać u mnie śmiech. Czasami musiałam zamknąć książkę i poczekać aż się uspokoję. Zupełnie uległam i pokochałam te kobiety. Niesamowite jest to, w jaki sposób operują językiem, przekazując sobie czułe słowa, plotki z życia towarzyskiego lub opowiadając o odbytych podróżach. Ich związek wydawał się bardzo odważny i wzbudzał duże zainteresowanie opinii publicznej. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach byłby uznawany za równie interesujący i kontrowersyjny. Dwie mężatki mające ze sobą romans i jednocześnie dbające i starające się o każdą ze swoich relacji. Vita już wcześniej była znana ze swoich burzliwych związków zarówno z mężczyznami, jak i kobietami, czym często wzbudzała w Virginii zazdrość. Piękne jest to, że obie miały wpływ nie tylko na siebie nawzajem, ale też na swoją sztukę. Czytały i recenzowały swoje książki i wspierały się w tworzeniu. Woolf zadedykowała swojej ukochanej, wydaną w 1928 roku powieść „Orlando”. Opowiada w niej o chłopcu, który podczas podróży zamienia się w kobietę. Pierwowzorem tego bohatera był nie kto inny jak właśnie Vita. W pewnym momencie wieloletnia przyjaźń powoli znika, żeby na nowo odrodzić się, gdy w powietrzu czuć zagrożenie wojną. W obliczu niebezpieczeństwa, żyjąc w ciągłym strachu, każdy dba o to, co dla niego najważniejsze. Vita i Virginia pozostawały w kontakcie i spotykały się pomimo odległości, jaka je dzieliła. Były dla siebie wsparciem i pocieszeniem aż do samego końca. Jestem bardzo wdzięczna za możliwość przeczytania listów. Ich autorki wryły się głęboko w mój mózg, więc będę o niech jeszcze długo myślała i opowiadała.
Zaraz chyba zwariuję. Pisałam tę recenzję już dwa razy i za każdym razem przypadkiem ją usuwam, bo zupełnie nie znam się na komputerze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po „Listy miłosne” jakiś czas po obejrzeniu filmu „Vita i Virginia”, chcąc zgłębić swoją wiedzę o tych niesamowitych kobietach. Już dawno nie czułam tylu różnych emocji podczas czytania książki i chyba mi tego brakowało....
„Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West” to nie tylko zbiór korespondencji dwóch niezwykłych kobiet, ale przede wszystkim intymny portret relacji, która wyprzedzała swoje czasy. To kawał świetnej literatury, a jednocześnie zapis życia wewnętrznego i emocjonalnego, którego nie znajdziemy w żadnej fikcji.
To, co najbardziej mnie uderzyło podczas lektury, to szczerość i odwaga zawarta w tych listach. Virginia i Vita nie ukrywały uczuć – przeciwnie, potrafiły je ubrać w słowa z niezwykłą lekkością, czułością, a czasem też humorem. Ich korespondencja pokazuje, jak bardzo miłość i przyjaźń mogą się przenikać, jak rodzi się fascynacja, jak zmienia się w przywiązanie i jak wpływa na twórczość. Woolf i Sackville-West inspirują się nawzajem, wspierają, a przy tym pozwalają sobie na absolutną szczerość.
Czytając te listy, miałam wrażenie, że podglądam nie tylko ich uczucie, ale także proces twórczy obu pisarek. To fascynujące, jak mocno życie prywatne i artystyczne przenikały się w tej relacji. Woolf znajdowała w Vicie źródło inspiracji – i to widać choćby w powieści Orlando, która bez tego związku nie mogłaby powstać.
Ogromnym atutem tej książki jest też jej układ chronologiczny, dzięki któremu możemy śledzić ewolucję tej znajomości – od pierwszych zauroczeń, przez lata flirtu i literackiej współpracy, aż po trudne chwile i nieuniknione rozstania. To sprawia, że książkę czyta się niemal jak dobrze napisaną powieść – z napięciem, wzruszeniem i świadomością, że to wydarzyło się naprawdę.
„Listy miłosne” to nie tylko gratka dla miłośników epistolografii, ale także doskonałe uzupełnienie portretu Virginii Woolf – literackiej ikony, feministki i kobiety niezwykle wrażliwej, której życie prywatne miało ogromny wpływ na jej twórczość. To lektura poruszająca, piękna i odważna – taka, która zostaje w głowie i w sercu na długo.
„Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West” to nie tylko zbiór korespondencji dwóch niezwykłych kobiet, ale przede wszystkim intymny portret relacji, która wyprzedzała swoje czasy. To kawał świetnej literatury, a jednocześnie zapis życia wewnętrznego i emocjonalnego, którego nie znajdziemy w żadnej fikcji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo, co najbardziej mnie uderzyło podczas lektury, to...
Dwie kobiety, które poznawszy się na przyjęciu rozpoczęły kreować swoją relację poprzez słowa. Zapisywane w formie listów i dzienników myśli, uczucia, doznania i refleksje pokazują intensywność i zmienność tego związku.
Obie panie posiadając biegłość w posługiwaniu się słowem, w różnoraki sposób okazują sobie wzajemne względy.
Poprzez fragmenty listów i innych zapisków możemy wniknąć wgłąb związku. Poznać intymność, zazdrość, adorację i wnikliwość kochanek. Widzimy sinusoidę uczuć, na którą wpływa nie tylko wnętrze, ale też otoczenie i prowadzony styl życia.
Całość niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, podsycany błyskotliwymi i zmysłowymi formami ich nazwania. Obok żarliwych momentami zapewnień o tęsknocie i żywionych uczuciach, znajdziemy tu też liczne docinki, czy obyczajowe komunikaty opowiadające o życiu nadawczyń.
Mimo epistolarnej formy, książka ta zapewnia doznania niczym najlepsza powieść, w której fabułę poznajemy z pierwszej ręki.
Dwie kobiety, które poznawszy się na przyjęciu rozpoczęły kreować swoją relację poprzez słowa. Zapisywane w formie listów i dzienników myśli, uczucia, doznania i refleksje pokazują intensywność i zmienność tego związku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObie panie posiadając biegłość w posługiwaniu się słowem, w różnoraki sposób okazują sobie wzajemne względy.
Poprzez fragmenty listów i innych zapisków...
Love story.
Virginię Woolf znamy jako znakomitą pisarkę i odważną intelektualistkę, swoistą ikonę swoich czasów. Woolf ma jednak jeszcze jedno oblicze, które aż tak powszechnie znane nie jest - to oblicze miłosne, pełne romantyzmu i niezwykłej otwartości na uczucie, którym Woolf przez lata obdarzała Vitę Sackville-West. "Listy miłosne..." to książkowy zapis łączącego obie panie uczucia, które poznajemy za sprawą listów, notatek oraz wpisów w pamiętnikach.
Książka to doskonałe uzupełnienie portretu Virginii Woolf - intelektualistki, literatki i ikony feminizmu. To zbiór korespondencji dokumentującej związek dwóch niezwykłych kobiet – pisarek Virginii Woolf i Vity Sackville-West, poprzedzony wstępem Alison Bechdel, amerykańskiej autorki znakomitych powieści graficznych „Fun Home”, „Jesteś moją matką?” i „Sekret nadludzkiej siły”.
Na przyjęciu w 1922 roku Virginia Woolf poznała znaną arystokratkę, powieściopisarkę, poetkę – i safistkę – Vitę Sackville-West. Tego dnia zapisała w dzienniku, że nie myślała zbyt wiele o rozmowie z Vitą, ale bardzo wysoko oceniła jej zgrabne nogi. Miał to być początek prawie dwudziestu lat flirtu, przyjaźni i współpracy literackiej. Ich korespondencja zakończyła się dopiero wraz z tragiczną śmiercią Virginii w 1941 roku.
Sekretne, intymne i żartobliwe listy oraz wpisy w pamiętnikach pozwalają poznać nieustannie zmieniające się wzajemne uczucia Vity i Virginii, podsłuchać romans, który zainspirował Woolf do napisania jej najbardziej wyjątkowej powieści, „Orlando”, oraz rzucić okiem na niezwykłe życie tych kobiet i czasy, w jakich tworzyły. Zaglądamy za kulisy związku, który – nawet sto lat później – wciąż wydaje się bardzo burzliwy i odważny.
Ułożoną w porządku chronologicznym kolekcję listów miłosnych wymienianych między Virginią Woolf i Vitą Sackville-West, która jest w istocie wyjątkowym zapisem ich niezwykłego związku, wzbogacają wpisy do ich dzienników oraz listy Vity do jej męża Harolda. Pojawiające się tu i ówdzie zmiany punktu widzenia dopełniają obraz wzajemnej relacji obu kobiet i nadają tempo całej historii, która sama w sobie jest tak pasjonująca, jak dobrze skonstruowana powieść.
Książka wywołuje... uśmiech :) W gruncie rzeczy mamy bowiem do czynienia z opowieścią o ciągnącym się przez całe lata, wielkim uczuciu - takie historie zawsze są piękne i na uśmiech zasługują! Dodać do tego na pewno należy, że opowieść o burzliwej relacji obu pań zdecydowanie kradnie show :)
Dlaczego? Otóż dlatego, że nawet dziś ów korespondencyjny romans można byłoby uznać za odważny. To tylko świadczy o tym, do jakiego stopnia obie panie (wydaje się, że Woolf przede wszystkim) wyprzedzały własne czasy. I choćby z tego powodu jak najbardziej warto po tę lekturę sięgnąć.
Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki.
#listymiłosne #virginiawoolf #vitasackvillewest #albatros #wydawnictwoalbatros #cosnapolce #czytamksiazki #dobraksiazka #bookstagram #bookreview #instabooks #instabookspoland
Love story.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVirginię Woolf znamy jako znakomitą pisarkę i odważną intelektualistkę, swoistą ikonę swoich czasów. Woolf ma jednak jeszcze jedno oblicze, które aż tak powszechnie znane nie jest - to oblicze miłosne, pełne romantyzmu i niezwykłej otwartości na uczucie, którym Woolf przez lata obdarzała Vitę Sackville-West. "Listy miłosne..." to książkowy zapis łączącego obie...
Listy miłosne… Przelewane na papier uczucia, które niczym atrament wsiąkają w niego, by stanowić pamiątkę po relacji dwóch osób. Nawet jeśli zawodna pamięć pozwoli ulecieć wspomnieniom w dal, one będą namacalnym dowodem na to, co połączyło zakochanych. Szkoda, że dziś tak rzadko pisze się listy miłosne…
Kiedy sięgałam po tę pozycję, byłam bardzo ciekawa. Książka, która niemal w całości składa się z listów? Sama forma zwróciła moją uwagę. I muszę przyznać, że czytało mi się ją bardzo dobrze. Myślę, że to przede wszystkim dlatego, że zarówno listy między Vitą Sackville West i Virginią Woolf są poukładane chronologiczne i wspólnie z korespondencją pierwszej z kobiet do męża oraz fragmentami z dziennika drugiej, stanowią spójną całość.
To jedna z takich książek, które czyta się z czułością, tak jak z czułością przemawiały za pośrednictwem listów do siebie dwie kobiety. Ale także z pewnego rodzaju zawstydzeniem, że jesteśmy świadkami tak intymnej wymiany korespondencji. Bo to nic innego jak obserwowanie rozwijającej się niespiesznie relacji. Od nieśmiałych pierwszych gestów, przez drobne złośliwości i humorystyczne przytyki, aż na wyznaniach miłości i najczulszym przemawianiu do adresatki, skończywszy.
„Listy miłosne: Virginia Woolf i Vita Sackville-West” to wyjątkowa wiwisekcja uczucia, jakie połączyło dwie kobiety. Relacji, która przypominała pierwsze, niepewne kroki, jakie stawia dziecko. Ostrożne, z pewną dozą wycofania i zaufania, które dopiero przy większej zażyłości zyskiwało na sile. One zbliżały się i oddalały, wchodziły w strefę intymności z taką subtelnością, że nie sposób nie zachwycić się wydźwiękiem listów, które stanowią świadectwo na to, jak wyjątkowym uczuciem się darzyły.
Jednak to nie jedyne, co znalazło się w korespondencji. Kobiety łączyła także przyjaźń. Dzieliły się swoimi troskami i bolączkami, obawami, relacjami z podróży, tęsknotą, opiniami na temat swoich dzieł, plotkami z otaczającego je świata. I myślę sobie, że te listy to nie tylko zapiski, które niosą ze sobą pięknie odmalowany obraz miłości, ale także studnia wiedzy na temat obu pań. Odsłaniały w nich bowiem swoje serca i dusze, zwłaszcza Virginia, której fragmenty dziennika również zamieszczono w książce.
Podsumowując:
Gdybym miała określić jednym słowem lekturę tej książki, to byłoby to CZUŁA. I czułość ogarnia nas, kiedy zagłębiamy się w zapiski uwiecznione na papierze przez dwie wyjątkowe kobiety. To bardzo intymna pozycja, która nie sposób ocenić jak książkę. Trudno bowiem „wycenić” to, w jaki sposób ktoś kogoś kochał i jak okazywał swoje przywiązanie. Mogę zatem skupić się wyłącznie na odbiorze. Fakt, że zawarto w niej tak wiele fragmentów, które są ułożone chronologicznie, sprawia, że lektura „Listów…” nie jest w żadnym stopniu nużąca. A wręcz przeciwnie – jest zlepkiem ciekawostek o bohaterkach książki. Zgłębianie nie tylko ich relacji, ale także poznawanie ich jako kobiet, którym nieobce są troski, słabości i radości, jest zatem wyjątkowym doznaniem. Polecam miłośnikom literatury epistolarnej, a także tych, którzy chcą przeczytać o tym, jak pięknie można pisać o uczuciach.
Listy miłosne… Przelewane na papier uczucia, które niczym atrament wsiąkają w niego, by stanowić pamiątkę po relacji dwóch osób. Nawet jeśli zawodna pamięć pozwoli ulecieć wspomnieniom w dal, one będą namacalnym dowodem na to, co połączyło zakochanych. Szkoda, że dziś tak rzadko pisze się listy miłosne…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy sięgałam po tę pozycję, byłam bardzo ciekawa. Książka, która...
Prawdziwa i szczera uczta czytelnicza. Zwłaszcza dla miłośników historii miłosnych i wielbicieli sztuki pisania listów. A gdy dojrzycie między kim jest prowadzona ta korespondencja, z ciekawością sięgnięcie po tę lekturę.
Virginia Woolf poznała Vitę Sackville – West na przyjęciu w latach XX ubiegłego stulecia. Vita to powieściopisarka z manierami, poetka i znana w kręgu arystokratka, no i safistka. Spotkanie dało początek ponad dwudziestoletniej znajomością, ale i przyjaźni na niwie twórczości literackiej. Obie tworzyły dzieła literackie, wzajemnie się wspierały i uzupełniały. Krytykowały i recenzowały swoje utwory. Ale robiły to z takim taktem, klasą i szacunkiem do drugiej osoby, że można by się od nich uczyć kultury w tej materii. Ich korespondencja była burzliwa i szczera, przechodziła kryzysy i trudne chwile, zresztą jak ich znajomość. A skończyła się wraz z tragiczną śmiercią Virginii Woolf w roku 1941.
Listy miłosne, zresztą jak już wskazuje tytuł, to zbiór bardzo odważnych i intymnych listów między pisarkami, który nadawał ton ich relacji. Ich wzajemna fascynacja trwała latami, nie ukrywały swoich uczuć, nie wstydziły się, mimo, że były w związkach małżeńskich. Ale były to związki otwarte i dające im pewną swobodę w zawieraniu nowych znajomości. Listy są ułożone chronologicznie dzięki czemu mamy znakomity ogląd ich wzajemnych stosunków, obserwujemy wzloty i upadki związku, chwile trudne i radosne. Przez te lata wymieniły setki listów, więc mieliśmy okazję poznać bohaterki dość dobrze. O czym pisały? O wszystkim. O życiu, rozrywkach, swoich utworach, poznawanych osobach, ukochanych zwierzętach, pogodzie, podróżach, o rzeczach bardzo osobistych. Nie było tematów tabu czy zabronionych. Jaki był ich związek? Nie był taki zwyczajny, chociażby z tego względu, że miały mężów, a Vita miała też dzieci. Był burzliwy i pełen zazdrości, nie ukrywały tego, że były niezadowolone, jak wokół partnerki kręcił się ktoś nowy, czy jak zwierały znajomość z nową kobietą.
Listy są wzbogacone wpisami do dziennika Virginii oraz listami Vity do Harolda – męża. Otrzymujemy więc nie tylko pisemną wymianę zdań, uczuć i myśli, ale też przejaw wewnętrznych rozmyślań Virginii. Zauważyłam, że były one pełne bólu i smutku, odzwierciedlały stan ducha kobiety, która zmagała się ze stanami niepokoju i chwiejnym nastrojem. Ale to pozwala jeszcze bardziej zrozumieć jej twórczość, odpowiedzieć na pytanie, dlaczego jej utwory były takie specyficzne i dość trudne, wniknąć w głąb opisywanych historii i zdarzeń. Łatwiej się odbiera utwór, gdy się ma wiedzę o autorze, nie mówiąc już o jego słabościach i rozterkach.
Muszę się przyznać nieśmiało, że od tych listów nie można się uwolnić. Są jak studnia bez dna, chce się jeszcze więcej i więcej. Są odważne i ekscytujące, namiętne i ponętne. Wzruszają i bawią, przekazują niekończącą się paletę emocji. Mnóstwo satysfakcji, ale i duża dawka wiedzy o autorkach i ich życiu prywatnym. Nie często autorzy tak się otwierają przed innymi, osłaniają swoje wnętrze, pokazują, czym się martwią i co im sprawia radość i smutek.
Polecam, dzisiaj sztuka pisania listów już prawie zamarła, więc mamy doskonałą możliwość chociaż na chwilę przenieść się w świat, w którym nie było telefonów komórkowych i Internetu, a wiadomości dochodziły kilka dni czy tygodni. Czy to były gorsze czasy? Zdecydowanie nie, tylko trochę inne …
To lektura która wstrząsa i budzi z marazmu, drugiej takiej dzisiaj nie znajdziecie …
Prawdziwa i szczera uczta czytelnicza. Zwłaszcza dla miłośników historii miłosnych i wielbicieli sztuki pisania listów. A gdy dojrzycie między kim jest prowadzona ta korespondencja, z ciekawością sięgnięcie po tę lekturę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVirginia Woolf poznała Vitę Sackville – West na przyjęciu w latach XX ubiegłego stulecia. Vita to powieściopisarka z manierami, poetka i znana w kręgu...
✒️VIRGINIA WOOLF: mistrzyni modernizmu brytyjskiego, należy do kanonu literatury angielskiej, intelektualistka z klasy wyższej, która należała do bohemy swoich czasów;
📚 Dzieła, które warto poznać: "Pani Dalloway", "Do latarni morskiej", "Orlando";
✒️ VITA SACKVILLE-WEST: popularna pisarka brytyjska swoich czasów, arystokratka o bujnej osobowości, która przeszła do historii nie tylko jako autorka poezji i powieści, ale twórczyni zjawiskowych ogrodów.
❤️ Virginia była wrażliwa, delikatna, o bogatej wyobraźni i niezwykłym talencie. Vita była barwna, głośna, nieokiełznana, kochała towarzystwo i podroże. Poznały się w 1922, pierwszą korespondencję wymieniły na początku stycznia 1923 roku.
Obie były mężatkami, Vita byla także matką, ale! Jako, że miały usposobienie bohemiczne (a eksperymenty pośród klas wyższych były w modzie),to nie stroniły od romansów, również, a nawet szczególnie, z płcią przeciwną. Ba, związek Vity i jej męża Harolda był oficjalnie uznany za otwarty. Mieli wpływy, mieli pieniądze, mieli koneksje - mogli sobie na to pozwolić bez utraty reputacji. Relacja Virginii i jej męża była szczególna, ze względu na bolesne doświadczenia pisarki z lat dorastania. Obie lubiły i ceniły towarzystwo kobiet.
💌 Związek Vity i Virginii był wyrazem wzajemnej fascynacji, nie tyle cielesnej, co umysłowej.
Vita podziwiała talent swojej przyjaciółki, wychwalała jej twórczość i zachwycała się intelektem. Ostatnie o niej słowa "Taki piękny umysł, taka piękna dusza".
Virginia była względem twórczości Vity często krytyczna, ale podziwiała jej charakter, jego barwność i umiejętność odnajdywania się w każdej sytuacji. "Vita naprawdę trzyma życie w garści (...)".
✒️ Ich korespondencja (między sobą, ale nie tylko),fragmenty wpisów dzienników, ukazują ich intymną, wyjątkową więź. Pełne są czułostek, wspomnień, ale przede wszystkim zabawnych anegdot z ich środowiska, ploteczek na temat towarzystwa, zmian kulturowych, społecznych i historycznych, ale też wzajemnej rosnącej fascynacji, bliskości, czasami zazdrości, szacunku.
🌟 Uwielbiam takie ukryte w listach i pamiętnikach ciekawostki! A tutaj jest ich mnóstwo! Poczułam się jak część tej elitarnej śmietanki swoich czasów 🙌🏻
✒️VIRGINIA WOOLF: mistrzyni modernizmu brytyjskiego, należy do kanonu literatury angielskiej, intelektualistka z klasy wyższej, która należała do bohemy swoich czasów;
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📚 Dzieła, które warto poznać: "Pani Dalloway", "Do latarni morskiej", "Orlando";
✒️ VITA SACKVILLE-WEST: popularna pisarka brytyjska swoich czasów, arystokratka o bujnej osobowości, która przeszła do...
Przepiękna, wzruszająca i pełna namiętności niemal dwudziestoletnia historia miłości pomiędzy dwiema kobietami.
Wciąga, trudno się oderwać od tego obserwacji, jak zakwita pomiędzy kobietami uczucie.
Niesamowita. Trzeba tego doświadczyć samemu.
Przepiękna, wzruszająca i pełna namiętności niemal dwudziestoletnia historia miłości pomiędzy dwiema kobietami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciąga, trudno się oderwać od tego obserwacji, jak zakwita pomiędzy kobietami uczucie.
Niesamowita. Trzeba tego doświadczyć samemu.
Ja nie, bo nie lubię popisanych książek, ale znalazłam na to sposób. Adnotowałam LISTY MIŁOSNE cyfrowo. Jestem ciekawa jak podoba wam się efekt. 📚📖♥️
Virginia Woolf, pisarka, aktywistka, feministka. Osoba, która wywalczyła sobie zaszczytne miejsce w panteonie pisarzy... miejsce, które jeszcze w XX wieku mógł zajmować tylko mężczyzna. 📖📚
Vita Sackville-Wes pisarka, poetka i podróżniczka, która całą sobą łamała wszelkie narzucone jej konwenanse. ✈️🚢
Obie panie poznały się w roku 1922 i z miejsca zrozumiały, że od tego momentu ich życie nie będzie już takie samo. Losy jednej zostały nierozerwalnie złączone z losami drugiej. LISTY MIŁOSNE to historia ich burzliwego związku.
🌸💗
Coś wam wyznam, czułam się niezręcznie czytając tę książkę. była piękna, to niezaprzeczalne ale czułam się, jakbym siedziała w czyjejś głowie. LISTY MIŁOSNE jak sama nazwa wskazuje to zbiór korespondencji dwóch zakochanych w sobie kobiet. Czytanie tej książki było niezwykłym doświadczeniem. Nie mamy tu przebiegu fabuły, są same listy, z których czytelnik musi domyślić się wydarzeń ( czasem coś sobie dopowiedzieć). To było piękne doświadczenie, znałam już trochę tekstów Virginii, ale jakoś nie przypadły mi do gustu, zupełnie inaczej jest z jej korespondencją oraz fragmentami dziennika. Spodobał mi się jej styl i to jak patrzyła na świat. Nie zmienia to faktu, że to listy Vity skradły show. Jej dystans i humor mnie kupił. Chyba sięgnę po więcej jej tekstów. W tym co pisała Virginia widać filozofię, Vita była natomiast obserwatorką rzeczywistości. ♥️💕🌈
Dobrze jest czasem oderwać się od tego co czyta się na co dzień i zmienić gatunek. Cieszę się, że sięgnęłam po tę pozycję🌈♥️
Ja nie, bo nie lubię popisanych książek, ale znalazłam na to sposób. Adnotowałam LISTY MIŁOSNE cyfrowo. Jestem ciekawa jak podoba wam się efekt. 📚📖♥️
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVirginia Woolf, pisarka, aktywistka, feministka. Osoba, która wywalczyła sobie zaszczytne miejsce w panteonie pisarzy... miejsce, które jeszcze w XX wieku mógł zajmować tylko mężczyzna. 📖📚
Vita Sackville-Wes pisarka, poetka...