Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeździec Miedziany

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Cykl: Jeździec miedziany (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
8,21 (5381 ocen i 846 opinii) Zobacz oceny
10
1 592
9
1 175
8
1 063
7
792
6
330
5
191
4
75
3
99
2
27
1
37
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bronze Horseman
data wydania
ISBN
9788324707652
liczba stron
720
słowa kluczowe
romans historyczny, Rosja
język
polski

Epopeja chwytająca za serce jak „Doktor Żywago”
Leningrad, rok 1941. 17-letnia Tania Mietanowa poznaje młodego oficera
mówiącego z obcym akcentem. Zakochuje się w nim ku swemu przerażeniu,
gdyż Aleksander jest już obiektem uczuć jej siostry Darii. Miłość jednak
nie wybiera - Aleksander odwzajemnia uczucia Tani, ale by nie ranić
Darii, bohaterowie przysięgają nigdy nie ujawnić swej miłości.

 

źródło opisu: www.swiatksiazki.pl

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

książek: 182
Ziggy_Stardust | 2013-09-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 września 2013

Rozpisywać się o fabule raczej nie ma sensu - opisów tego typu w internecie nie brakuje. Jeśli zaś chodzi o moją opinię, czuję się co nieco rozdarta: z jednej strony trudno było mi nie zauważyć oczywistych braków, które gdzieniegdzie zgrzytały i to dość głośno, z drugiej - wsiąkłam w świat bohaterów "Jeźdźca" do tego stopnia, że po zamknięciu książki niemal natychmiast sięgnęłam po kolejny tom, "Tatianę i Aleksandra".
Plusy? zdecydowanie pierwsza księga, opisująca dzieje bohaterów w Leningradzie. Wywiera zdecydowanie mocniejsze wrażenie (przynajmniej na mnie), niż część akcji osadzona najpierw w Łazariewie, potem zaś w Morozowie. Opis blokady Leningradu wyszedł autorce zdecydowanie najlepiej. Obraz głodu, zimna, wszechobecnej śmierci wywarł na mnie duże wrażenie, a uczucie Tatiany i Aleksandra nie było jeszcze do końca tak jasne (zwłaszcza ze strony lawirującego między jedną a drugą siostrą Szury), jak w rozdziale dotyczącym Łazariewa, z pewnością też mniej sielankowe.
Co ponadto? Przede wszystkim sam pomysł na książkę, historia jest nieprzeciętna i przez to zapada w pamięć. No i oczywicie to, że naprawdę wciąga, na czas jej czytania wpadłam w świat Tatiany i Aleksandra i wcale nie miałam ochoty z niego wychodzić... No, może czasami. Pani Simons nie udało się bowiem uniknąć pewnych niedociągnięć.
Nie będę oryginalna: za główny minus książki uważam do przesady rozwleczony fragment dotyczący Łazariewa. Wróć: problemem nie jest może jego objętość, ale treść. Tatiana i Aleksander przez niemal 100 stron głównie uprawiają seks na tysiąc różnych sposobów, we wszystkich możliwych miejscach i porach dnia. Zdziwiła mnie szczegółowość, z jaką autorka podzieliła się swoją wizją pierwszego razu Tani, jednak byłabym w stanie przymknąc na to oko, gdyby potem trochę sobie odpuściła - nic z tych rzeczy. Uważam to za poważny minus.
Ponadto wspominane już nieścisłości w fabule - może się zdarzyć, ale nie powinno, zwłaszcza, że dotyczy to wydarzeń oddalonych od siebie w powieści nie o 500 stron, a dużo mniej. Ciężko mi oceniać język, mam bowiem wrażenie, że niekoniecznie dobrze spisał się tłumacz, używając w kółko słów "warknęła/warknął", "jęknęła" (choć w tym przypadku akurat wina spoczywa na autorce, która zmuszała Tatianę do niekończących się jęków w ramionach Szury :D) itp. itd. Ponadto z książki wylewa się nieco za dużo patosu i sztampy. Nie da się też ukryć, że po opuszczeniu przez Aleksandra Łazariewa akcja zbytnio przyspiesza, tak jakby autorce spieszyło się do rozstrzygnięcia wydarzeń, za dużo jest uproszczeń.
Co do postaci, mam mieszane uczucia - lepiej moim zdaniem wypada tu Aleksander, bo przynajmniej do pewnego momentu jego zachowanie jest bardziej nieprzewidywalne, a charakter mniej oczywisty. Nie ukrywam, że wolałam irytować się na niego, że nie potrafi jasno i wyraźnie oświadczyć, że woli być z Tanią, a nie Daszą, niż czytać o niemalże świętej Tatianie, która odejmowała sobie od ust, byle pomóc innym. Szlachetne to, ale mało wiarygodne. Także później Szura wykazywał więcej ludzkich cech, gdy np. tracił nad sobą panowanie, Tania natomiast aż zanadto promieniowała szlachetnością i wszelkimi innymi przymiotami. Co do innych bohaterów, niestety nie ma za bardzo o czym mówić, gdyż autorka nie pokusiła się o pogłębienie ich portretów. O ile Dmitrij wypada pod tym kątem nie tak źle, to wydaje mi się, ze pani Simons zmarnowała nieco potencjał postaci Daszy. Ale cóż, wtedy książka miałaby pewnie 1000 stron. Nie ma co się łudzić, w "Jeźdzcu..." nie znajdziemy wielowymiarowych rysów psychologicznych, ale moim zdaniem warto zadać sobie pytanie, czego od danej książki oczekujemy. Jeśli rozrywki, ciekawej historii, przeniesienia się na jakiś czas w zupełnie inną czasoprzestrzeń, to takie portrety bohaterów powinny od biedy wystarczyć, a przynajmniej nie zniweczyć przyjemności z lektury.
Mimo wszystkich wymienionych wyżej mankamentów, mogę polecić tę książkę zwłaszcza kobietom potrzebującym trochę lżejszej literatury, która jednak pomimo swojego oczywistego, romansowego charakteru ocierać się będzie o trudną tematykę II wojny światowej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowiadania wybrane

Trafnie można oczywiście dyskutować nad takim albo innym wyborem zawartych w zbiorze opowiadań. Jednemu nie przypadnie do gustu SF, drugiemu gro...

zgłoś błąd zgłoś błąd