I cóż, że o Szwecji

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
6,88 (358 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
12
8
83
7
127
6
79
5
32
4
8
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766208
liczba stron
248
język
polski
dodała
elfijka

Co to jest „syndrom Bullerbyn”? Jak dogadać się z małomównym Szwedem? Czego potrzebuje do szczęścia przeciętny mieszkaniec kraju, w którym, jak mawiają złośliwcy, lato trwa jeden dzień? Czy to prawda, że król Karol XVI Gustaw w trosce o środowisko naturalne zakaże swoim krajanom używania wanien? Jak w praktyce wygląda słynne szwedzkie równouprawnienie? Autorka odpowiada na te pytania,...

Co to jest „syndrom Bullerbyn”? Jak dogadać się z małomównym Szwedem? Czego potrzebuje do szczęścia przeciętny mieszkaniec kraju, w którym, jak mawiają złośliwcy, lato trwa jeden dzień? Czy to prawda, że król Karol XVI Gustaw w trosce o środowisko naturalne zakaże swoim krajanom używania wanien? Jak w praktyce wygląda słynne szwedzkie równouprawnienie?

Autorka odpowiada na te pytania, oprowadzając czytelnika po galerii utopijnych portretów jednego z najszczęśliwszych narodów Europy, w otoczeniu stereotypowych łatek i etykiet przypisywanych Szwedom, jak również pośród krytycznych przedstawień w krzywym zwierciadle. Wszystko po to, żeby lepiej poznać Szwecję i jej mieszkańców. Czy dzieli nas coś więcej niż Bałtyk?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 28
klucha | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane

Tytuł - klasa!! Od razu wiesz, że kryje się za nim coś niebanalnego. Bardzo fajna, bardzo "szwedzka" okładka. Środek też nie rozczarowuje. Natalia Kołaczek wpisuje się w nowy nurt autorów, którzy żyją na co dzień z internetem i używają go jako narzędzia pracy. Czasem powstają z tego trochę męczące nawałem informacji kompendia, jak np. "Szwedzi. Ciepło na północy" Katarzyny Molędy - pozycja nie najgorzej napisana, ale trochę monotonna i bezosobowa. Na szczęście na tym tle książka Kołaczek i ona sama się bronią. Owszem, widać głęboki netowy research, ale po pierwsze autorka ma własne przemyślenia, po drugie, nawet to, co wygrzebie z sieci, składa w sposób osobisty. Czuje się w tym tekście pasję, własną inicjatywę, talent do syntezy i autorski autograf.
A w dodatku to wszystko jest potoczyście i zabawnie napisane. Całość jest spójna i naznaczona indywidualnym stylem, w odróżnieniu od np. koszmarnego "Rekina i barana" (o dziwo, tego samego wydawcy), którego "autorka" miała chyba podobne ambicje, ale stworzyła ordynarny plagiat, przetykając ukradzione innym autorom sensowne spostrzeżenia własnym grafomańskim bełkotem. "I cóż że o Szwecji" to nie reportaż, nie relacja, ale solidny portret zbiorowości, w którym autorce udało się uniknąć tego, co w "portretach zbiorowości" samo się narzuca - stereotypów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
After. Płomień pod moją skórą

Po wielu opiniach na temat tej książki ja należę do osób którym ta oto pozycja jak najbardziej podpasowała i się podoba. Bardzo wyróżniającą się posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd