Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cudzoziemka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,74 (4602 ocen i 256 opinii) Zobacz oceny
10
212
9
442
8
705
7
1 477
6
859
5
520
4
153
3
161
2
32
1
41
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380970786
liczba stron
224
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Niezwykły, głęboki, poruszający portret psychologiczny kobiety niespełnionej, zawiedzionej i nieszczęśliwej. Historia pięknej i utalentowanej Róży, której karierę artystyczną złamał w zaraniu nieodpowiedzialny nauczyciel, a serce - nazbyt pochopnie obdarzony wielkim uczuciem młody mężczyzna. Opowieść o rozczarowaniu i nienawiści do świata, która zatruwa każdą chwilę życia, niszczy niewinnych,...

Niezwykły, głęboki, poruszający portret psychologiczny kobiety niespełnionej, zawiedzionej i nieszczęśliwej. Historia pięknej i utalentowanej Róży, której karierę artystyczną złamał w zaraniu nieodpowiedzialny nauczyciel, a serce - nazbyt pochopnie obdarzony wielkim uczuciem młody mężczyzna. Opowieść o rozczarowaniu i nienawiści do świata, która zatruwa każdą chwilę życia, niszczy niewinnych, tych najbliższych, a przede wszystkim tę, która nienawiść zamknęła w swoim sercu. Opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno, aby pogodzić się ze światem.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Cudzoziemka-p-35059-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Cudzoziemka-p-35059-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 442
Sowaldez | 2017-05-01
Na półkach: Przeczytane

Mówią, że to jedyna powieść, która „udała się” autorce, Marii Kuncewiczowej. Ciężko mi się do tego odnieść, gdyż to jest jedyna książka tej autorki, którą przeczytałem i szczerze powiedziawszy, nie mam zamiaru sięgać po następne. Dla mnie zostanie „pisarką jednej książki”, a i to chyba nie … Dlaczego taki ostry osąd? Już spieszę wyjaśnić. Rozwlekły język autorki, bardzo duże nasycenie epitetów w treści, przez co, czytając, najzwyczajniej w świecie gubiłem się w treści. Taki styl pisania mi nie odpowiada, nie ma nic wspólnego z plastycznością kreowania obrazu, a tylko jest zwykłą fanfaronadą, nic nie wznoszącą do treści, oprócz chaosu. Autorka pisze o czasach dla siebie współczesnych, miejscem akcji jest Warszawa w dwudziestoleciu międzywojennym. Osobiście zagłębiając się w lekturę nie czułem klimatu tamtych lat, ale niewątpliwie charakter tamtych czasów został po części oddany. Chronologia została całkowicie złamana, akcja utworu toczy się na przestrzeni jednego dnia, aczkolwiek nie brak w niej retrospekcji głównej bohaterki, jej opowieści o zamierzchłych czasach, dygresji na ten czy inny temat. Dzięki temu poznajemy całe tło, historię jej życia, począwszy od urodzenia, a skończywszy na śmierci. Główną bohaterką jest Róża Żabczyńska, strasznie irytująca, zgorzkniała, nieszczęśliwa i toksyczna osoba. Muszę szczerze przyznać, że chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się aż tak negatywnie odbierać bohatera książki. Ten jeden dzień akcji, dzień jej śmierci jest tak naprawdę chyba jedynym dniem, który nie przemknął jej przez palce, w którym żyła, a nie rozdrapywała stare blizny, pełna złości i nieszczęścia na wszystko i wszystkich dookoła. Skąd tytuł cudzoziemka? Pewnie dlatego, że w każdym aspekcie życia jest obca. Obca w swojej ojczyźnie (wychowywała się w Rosji), obca w rodzinie, którą przez cale życie tylko i wyłącznie maltretowała swoim podejściem (prawdziwa patologia), nie znająca smaku miłości (nieszczęśliwie zakochana będąc nastolatką – stąd wynikły te wszystkie późniejsze problemy), niespełniona jako artystka, za którą się uważała. W sztuce, muzyce doszukiwała się substytutu miłości. Nie potrafię w żaden sposób rozgrzeszyć, ani zrozumieć Róży, dla mnie nie jest nieszczęśliwie zakochaną osobą, potrzebującą ciepła i zrozumienia, tylko toksycznym babskiem, które zatruło życie wszystkich wkoło. Pobocznymi bohaterami książki jest jej rodzina, z którą na dobrą sprawę w ogóle nie czuje więzi, żadnej miłości, tylko zwyczajny obowiązek (biedni oni!). Cóż z tego, że dniu swojej śmierci „wszystko rozumie”, dochodzi do wniosku, że źle przeżyła swoje życie … Wracając do książki, dość męcząca, ciężko się czyta te zawiłości stylistyczne autorki, poza tym strasznie denerwowały mnie fragmenty poświęcone muzyce, którą tak bardzo lubię.
Ocena: 3-/10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kroniki Atopii

Świat dochodzi do siebie po zniszczeniach spowodowanych przez Wojny Pogodowe. Atopia jest istnym wyspowym rajem, na którym prowadzi się tajne testy no...

zgłoś błąd zgłoś błąd