Największa tajemnica życia. Jak rozszyfrowano kod genetyczny

Tłumaczenie: Adam Tuz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,33 (12 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
3
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Life's Greatest Secret: The Race to Crack the Genetic Code
data wydania
ISBN
9788380970731
słowa kluczowe
DNA, genetyka, kod genetyczny
język
polski
dodała
Ag2S

Chociaż może się to nam wydawać zaskakujące, pojęcie kodu przenoszącego informację genetyczną pojawiło się dopiero 1953 r. Wprowadzili je James Watson i Francis Crick, w artykule opublikowanym w czasopiśmie „Nature”. Idea została bez zastrzeżeń zaakceptowana przez świat naukowy, chociaż nikt jeszcze nie wiedział, w jaki sposób może działać ów tajemniczy kod, złożony z cząstek czterech zasad,...

Chociaż może się to nam wydawać zaskakujące, pojęcie kodu przenoszącego informację genetyczną pojawiło się dopiero 1953 r. Wprowadzili je James Watson i Francis Crick, w artykule opublikowanym w czasopiśmie „Nature”. Idea została bez zastrzeżeń zaakceptowana przez świat naukowy, chociaż nikt jeszcze nie wiedział, w jaki sposób może działać ów tajemniczy kod, złożony z cząstek czterech zasad, łączących nici DNA w podwójną helisę.
Książka Matthew Cobba, genetyka i historyka, opowiada o niezwykłych źródłach tych koncepcji, których początki można odnaleźć w matematyce, fizyce, a także badaniach nad systemami łączności. Autor pokazuje, w jaki sposób idee dotyczące informacji przeniknęły do biologii za pośrednictwem cybernetyki, umożliwiając naukowcom zrozumienie istoty kodu genetycznego. „Największa tajemnica życia” to historia idei i eksperymentów, pomysłowości, genialnych przebłysków intuicji i porażek, aż do największych odkryć biologii minionego i obecnego stulecia.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3696
żabot | 2017-09-20
Przeczytana: 20 września 2017

Fascynująca, ale bardzo nierówna. Spore rozczarowanie formą. Odniosłem wrażenie, że autor nie do końca potrafił się zdecydować, czy napisać bardziej rzecz popularnonaukową dla laików czy bardziej pracę naukową z historii nauki, tu fragmentu historii genetyki i biologii molekularnej.
Książka składa się z dwóch części. Pierwsza, właściwa, to fascynujący obraz dochodzenia społeczności naukowej do tego, co jest substancją dziedziczenia w komórkach i do rozszyfrowania kodu genetycznego. Obraz fascynujący co do treści, ale – znowu – nie do końca pod względem formy. Zabrakło mi w tekście emocji, drapieżnego pazura narracji. A przecież rozszyfrowanie budowy DNA i działania kodu genetycznego to powinna być najlepsza, najsilniej trzymająca w napięciu opowieść detektywistyczna.
Jeśli książka została napisana dla laików, zdecydowanie zabrakło mi w niej schematów ilustrujących nie tylko budowę DNA (to akurat powinno być dobrze znane każdemu, kto po ten tytuł sięgnie), ale również schematów ilustrujących transkrypcję i translację informacji DNA na łańcuchy białkowe. Autor praktycznie zgubił gdzieś rozdział omawiający, w jaki sposób odkryto rolę i działanie tRNA i syntezę białka w rybosomach. Owszem, wspomina się o tym, ale jakby na marginesie. A wystarczyło by załączyć schemat tego procesu pokazujący, jak swoiste tRNA przyłącza konkretne aminokwasy do białkowego łańcucha i jak to się ma do mRNA. Jest to coś, czym męczony jest każdy początkujący student biologii a nierzadko również licealista w sprofilowanej biologicznie klasie. Dla kogoś jednak, kto tej szkoły nie przeszedł, zrozumienie mechanizmu komórkowego może być dość trudne bez lektury z dodatkowych książek.
Z jednej strony tekst nie jest przeładowany fachową terminologią, ale ta zaleta może się okazywać jednocześnie wadą. Bez szeregu pojęć trudno jest zrozumieć, co naukowcy rzeczywiście robili w swoich laboratoriach i jak dochodzili do epokowych odkryć. Myślę, że po taką książkę jak ta sięgają jednak osoby ambitniejsze, dla których pewien zasób fachowych terminów nie brzmi obco i nie przeszkadzało by im, gdyby było nieco więcej szczegółów technicznych.
Głowna treść książki to circa 300 stron tekstu. Kolejne sto to cześć druga, czyli „uzupełnienie”, gdzie autor pokazuje, czym współcześnie jest genetyka molekularna i jej zastosowania praktyczne, co osiągnięto od odkrycia Watsona i Cricka. I tu – w przeciwieństwie do części pierwszej - pojawia się sporo fachowej terminologii. Przeskok pojęciowy jest naprawdę duży. Od rozszyfrowania podstawowych mechanizmów kodu genetycznego do zaawansowanej inżynierii genetycznej. Pomiędzy tymi częściami książki zieje przeogromna informacyjna dziura. Wydaje się, że autor mógł śmiało z tej części zrezygnować i po prostu napisać oddzielną, nie mniej fascynująca książkę, jak rozwijała się inżynieria genetyczna.
Kolejne ponad sto stron stanowi piśmiennictwo. Nie jestem wrogiem bibliografii w książkach, ale wydaje mi się, że jak na książkę popularnonaukową owe piśmiennictwo zostało niepotrzebnie rozbuchane i niepotrzebnie pogrubia tom.
Dla tych, którzy chcieli by wejść w świat genetyki i DNA raczej odradzam. Są inne, dużo ciekawsze książki. Gratka dla interesujących się historią i rozwojem nauki. Książka świetnie pokazuje, jakimi meandrami często kroczy rozwój naukowy, ile razy zagląda w ślepe uliczki. Pokazuje też, że są dziedziny, gdzie największe znaczenie ma dobrze zaplanowany eksperyment wsparty genialną intuicją a nie jałowe rozważania teoretyczne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga Luster

*NADCHODZĄ SPOILERY* Podeszłam do tej książki z naprawdę pozytywnym nastawieniem i tym razem nie oczekiwałam wiele. Pomyślałam sobie: "och, wres...

zgłoś błąd zgłoś błąd