pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Opowieści o pilocie Pirxie
W kosmosie, czegokolwiek tknąć, wszystko się rozpada, nie pasuje, skomplikowane maszyny trzeba naprawiać niemal młotkiem. Jak u nas...
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Opinie znajomych
-
606
Opinie czytelników
Jako dziecko czytając Lema męczyłem się niemiłosiernie i znienawidziłem go na następnych kilka(naście) lat. To ewidentnie wina naszego systemu edukacji i nieszczęśliwego doboru lektur, które potrafią skutecznie zrazić młodego czytelnika. Niejednokrotnie zdarza się, że pewne tytuły i pewnych autorów każą nam czytać za wcześnie! Właśnie taki problem jest z Lemem. Do pewnej kategorii literatury trzeba zwyczajnie dorosnąć.
Apeluję do wszystkich, których przymuszano w podstawówce do czytania "Bajek Robotów" albo "Pilota Pirxa". Nie skreślajcie tego najwybitniejszego polskiego pisarza, tylko dlatego, że jakiś kretyn w ministerstwie edukacji nie dopasował lektur do możliwości intelektualnych 12 latków.
No chyba, że s-f kojarzy się komuś wyłącznie z "Gwiezdnymi Wojnami" i Lukiem Skywalkerem... w takim razie niech omija Lema z daleka.
W czasie gdy czytałam "Opowieści o pilocie Pirxie" czyli dawno temu, w podstawówce, byłam zafascynowana możliwością podróży kosmicznych. W tych czasach czytało się z wypiekami na twarzy opowiadania zamieszczone w takim młodzieżowym czasopiśmie "Młody Technik". Z takimi samymi wypiekami czytałam wówczas i tę pozycję. Nie pamiętam dziś treści owych opowiadań za to pamiętam jak pracowała moja dziecięca wyobraźnia, żeby zrozumieć ideę kosmicznych podrózy. Ta fascynacja kosmosem została mi do dziś. Przyznam, juz o tym wspominałam przy okazji opinii do innej powieści Lema, że jako dziecko byłam przekonana, że XXI wiek przyniesie przełom i że ludzie będą latać na Marsa a może nawet na inne, dalsze planety. Niestety, jako osoba dorosła przezyłam rozczarowanie, o kosmicznych eskapadach nadal mogę tylko czytać w powieściach sci-fi, a szkoda....Chętnie poleciałabym gdzieś.....Kto wie, może kiedyś, kiedyś.... Polecam.
Lem to wpsaniały pisarz, a jego twórczość zasługuje jak najbardziej na uwagę. Nie są to tylko byle historyjki s-f, bowiem zawierają dużo błyskotliwych, mądrych przemyśleń, uwag, wątków. Pirx to lektura, która bawi, ale nie jest trywialna. Ogólnie mówiąc, Lem pisze inteligentnie dla inteligentnych czytelników. Błędem jest czytanie Lema "z musu" jako lektury w podstawówce - do tego trzeba dorosnąć. Ale kto jeszcze nie czytał, niech przeczyta, bo warto! :)
Dla mnie była to droga przez mękę...Pamiętam, że czułam się jakbym czytała instrukcję obsługi jakiejś niezwykle zaawansowanej technicznie maszyny.... Pisaną w dodatku przez kogoś będącego na haju....
Zbiór opowiadań Stanisława Lema... Na szczęście zbiór ten nie miał dla mnie drastycznych konsekwencji na twórczość Lema... Osobiście uważam, że ustawianie takich lektur ma zły wpływ na rozwijanie zainteresowań literaturą...
Wtedy, gdy to czytałem nie interesowałem się fantastyką (jeszcze)... Dlatego lektura ta była dla mnie nie zrozumiała, pokręcona, napisana jakimś dziwnym językiem... Nie chcący mogła i mi i panu Lemowi wyrządzić krzywdę... Później zacząłem interesować się fantastyką (więc lektura ta nie miała na mnie złego wpływu)... Ale podejrzewam, że po niej wiele osób już nigdy więcej nie sięgnęło po ten rodzaj literatury...
Z samych opowiadań niewiele pamiętam... Być może kiedyś to tego tytułu powrócę... Pożyjemy zobaczymy...
Zachwycony jestem lekkością tych dziełek i wirtuozerią opisów. No i oczywiście wszechobecna mądrość. Lem dysponował (miał w sobie) takim gabarytem wymyślonego przez siebie świata, wypełnionego przemyślanymi detalami, że aż trudno uwierzyć, że ów świat nie istnieje.
idol. Pirx oczywiście. normalny, przeciętny człowiek, żaden superbohater. a jednak doskonały w swojej ludzkiej i pełnej wad formie
kolejna pozycja do zabrania na bezludną wyspę
Tragedyja! Zawsze podziwiałam ludzi wielbiących tego typu książki. I zastanawiałam się, co w "Opowieściach o pilocie Pirxie" jest tak fascynującego, że wciąga to czytelników. Dla mnie to nuda. Jednak wierzę, że może się podobać. Dokładnie: albo się tę książkę uwielbia, albo nie cierpi. Tylko takie opinie słyszałam.
Jako lektura szkolna, uważam, że zdecydowanie za trudna.
Jaka szkoda ze podano mi ta ksiazke w szkole podstawowej. Znienawidzilam wtedy Lema naprawde szczerze i to na dlugie lata.
Na szczescie do Lema wrocilam i pokochalam.
Nie potrafie ocenic Opowiesci o pilocie.. , tej ksiazki nie lubie poniewaz zamknela mnie na Lema.
Jako lektura klasy 6 była to niesamowita porażka, która na długo zniechęciła mnie do czytania książek. Dopiero w wieku maturalnym, posiadając wiedzę z fizyki, biologii, matematyki byłem w stanie zagłebić się w świat stworzony przez Lema. Dobre, choć nie bez wad.
Pamiętam, że nie mogłam się oderwać, co w moim wydaniu przy takiego rodzaju książce teoretycznie nie powinno się zdarzyć... Wciągająca!
Nie wiem, w której klasie byłem (może piątej?), gdy zaaplikowano nam Pirxa jako lekturę OBOWIĄZKOWĄ. Jako jeden z nielicznych w klasie dotrwałem aż do czwartej strony! Niestety tamto traumatyczne przeżycie na wiele lat zraziło mnie do lektury Lema, który obecnie jest jednym z moich ulubionych pisarzy...
Świetna. Fenomenalna. Bezkonkurencyjna. Opowieść, a właściwie zbiór opowieści o młodym pilocie czegośtam. Kto nie czytał, niech żałuje... ;)
Mam wrazenie, ze Lem takie opowiastki tworzyl po kilku lufach ... Trzeba przyznac, ze mial chlop fantazje ...
Niezbyt ciekawa powieść. Pogubiłam się w treści. Nie jest to mój ulubiony gatunek literatury.
Książka pamięta czasy mojej podstawówki, kiedy była lekturą. Jakaż to była męczarnia.. pierwsza książka, przez którą nie byłam w stanie przebrnąć mym dziecięcym umysłem. Cóż Lem mnie skutecznie odstraszył od swoich pozycji, a tak naprawdę to odstraszyły mnie "tęgie głowy", które tę pozycję umieściły w programie lektur obowiązkowych podstawówki... niemniej, czytając wypowiedzi innych (którzy jak i ja doświadczyli walki z tą lekturą, a po latach wrócili jednak do niej) wierzę, że jest to pozycja wartościowa.
Pomimo wieku książka jest zadbana.
Książka jest w stanie dobrym+/bardzo dobry-
- nieznacznie przyciemnione w narożniku kartki i również nieznaczne ślady używania na brzegach okładki.
Wydawnictwo: Nowe Wydawnictwo Polskie
Wydanie: 1990
Okładka: miękka
Stron: 378
Na półkach
Cytaty z książki
- „Na Księżycu można zostawić każdą rzecz, położyć na kamieniu i wrócić po stu latach, po milionie, ze...” - 3 osoby to lubią
- „Na czym polega to człowieczeństwo, którego oni nie mają? Może naprawdę jest tylko ożenkiem alogic...” - 1 osoba to lubi

Empik
Albertus
Zinamon
Weltbild
Selkar
Matras





























