Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzień dobry, północy

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,49 (114 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
15
8
32
7
33
6
14
5
8
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Good Morning, Midnight
data wydania
ISBN
9788380152311
liczba stron
272
słowa kluczowe
Magdalena Słysz
język
polski
dodała
Ag2S

Poruszająca opowieść o podróży w głąb siebie Przejmująca historia dwojga robinsonów, którzy zmagają się z tęsknotą, miłością, żalem i walczą o przetrwanie w odmienionym świecie. Augustine od lat bada gwiazdy w odległych placówkach naukowych. Do obserwatorium, w którym pracuje, docierają informacje o katastrofie. Naukowcy muszą pilnie opuścić ośrodek badawczy, ale astronom odmawia wyjazdu. ...

Poruszająca opowieść o podróży w głąb siebie

Przejmująca historia dwojga robinsonów, którzy zmagają się z tęsknotą, miłością, żalem i walczą o przetrwanie w odmienionym świecie.
Augustine od lat bada gwiazdy w odległych placówkach naukowych. Do obserwatorium, w którym pracuje, docierają informacje o katastrofie. Naukowcy muszą pilnie opuścić ośrodek badawczy, ale astronom odmawia wyjazdu. Samotnie czeka na nadejście nocy polarnej na kole podbiegunowym, do którego – jak sam mówi – pasuje jego wnętrze.
W tym samym czasie pojazd kosmiczny z astronautką Sully na pokładzie zmierza w kierunku Ziemi. Wszystko przebiega zgodnie z planem, aż do momentu, kiedy członkowie załogi tracą łączność z centrum kontroli lotów. Uświadamiają sobie, że prawdopodobnie nie uda im się wrócić do domu. Losy Augustine i Sully się splatają.
Łączy ich samotność. Najgłębsze, dojmujące poczucie niespełnienia. Dwoje ludzi kochających gwiazdy.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/literatura_piekna/dzien_d...(?)

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/literatura_piekna/dzien_d...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (507)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 580
Meggie | 2017-02-21
Na półkach: Przeczytane

W odległym zakątku świata, mroźnym i nieprzystępnym znajduje się obserwatorium, w którym pracuje Augustine. Starszy mężczyzna, który odkąd pamięta interesuje się gwiazdami i odległymi galaktykami. W placówce pozostał sam, mimo ewakuacji pozostałych pracowników. Reszta zespołu w pośpiechu opuściła to miejsce, pozostawiając rozgardiasz i pustkę jednocześnie. Augie nadal obserwuje niebo, chociaż nie ma pojęcia o tym, że gdzieś tam w stronę Ziemi zmierza pojazd kosmiczny. Astronauci marzą, aby wrócić na Ziemię, lecz niestety tracą łączność i być może nie będzie to już możliwe. Wśród nich jest Sally, młoda kobieta, w której życiu brak jest bliskości i spełnienia. To jej udaje się nawiązać kontakt z obserwatorium. Wspólne rozmowy dodają sił obojgu w tych trudnych momentach oraz nadziei, gdy to co dzieje się wokół staje się jedną, wielką niewiadomą.

Lily Brooks - Dalton – otrzymała stypendium The Studios of Key West i Kerouac Project. Dotychczas napisała dwie książki, obecnie jest w...

książek: 1651
Mlg | 2017-09-02
Przeczytana: 02 września 2017

Fantastycznie zasysająca, klarownie i prosto napisana opowieść o ludzkiej, dogłębnej samotności. Dwa światy: mroźna, biała, nieczuła przestrzeń Arktyki oraz rozpaczliwa czerń nieskończonego kosmosu stanowią dla niej tło. Bardzo piękne i sugestywne opisy obu światów pogłębiają poczucie izolacji i bezbronności bohaterów. Autorka umiejętnie splata losy uznanego naukowca, który znalazł się na obrzeżach cywilizacji kierowany pogardą dla współziomków oraz badaczki Jowisza znajdującej się na statku kosmicznym. Łączy ich miłość do gwiazd oraz trudne, niespełnione relacje rodzinne. I coś jeszcze… To książka dla zaprzyjaźnionych z samotnością, którym nieobce jest dojmujące poczucie własnej znikomości, lubiących patrzeć w niebo.

książek: 1273
Ciacho | 2017-02-04
Przeczytana: 03 lutego 2017

"Samotność, która łączy"

Samotność od kilkunastu lat jest jednym z najpopularniejszych zjawisk występujących w życiu człowieka. Kiedyś doskwierała ona przeważnie ludziom nieśmiałym, starszym, owdowiałym czy sierotom, którzy stali się samotnymi przez wydarzenia od nich niezależne. Od jakiegoś czasu tyczy się też w dużej mierze ludzi młodych, którzy samotni stają się z wyboru, bo na przykład uważają, że życie w pojedynkę jest tańsze i mniej zobowiązujące albo spędzają więcej czasu w domu przed komputerem i aktywnie udzielają się na portalach i serwisach społecznościowych, czyli w wirtualnym życiu tworząc w ten sposób złudne więzi z pozostałymi osobami, których nie widzą w prawdziwym życiu. Jednak samotni czują się też ludzie, którzy mają wielu przyjaciół, a mimo to z żadnym z nich nie ma tak mocnej więzi, która sprawiałaby, że czuliby się szczęśliwi i spełnieni. Można zatem być samotnym na wiele sposobów i spotkać się z tym zjawiskiem na każdym kroku.

Samotności w nietuzinkowej...

książek: 558
Dominika Rygiel | 2017-02-10
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 10 lutego 2017

Samotność. Kogo z nas nigdy nie dotknęła? Albo nie dotyka w tej chwili? Nie dotknie jutro, za miesiąc czy rok? Nawet w świecie pełnym ludzi, mając rodzinę czy przyjaciół, nikt z nas nie może mieć gwarancji, że nigdy nie doświadczy tego dojmującego uczucia. Ono przecież dopada. Od czasu do czasu lub ciągle, mnie, Ciebie czy znajomego. To kwestia czasu, samopoczucia, aury za oknem, szerokości geograficznej. Szczególnie ta ostatnia przyczyniła się do osamotnienia dwójki bohaterów książki, którą dziś pragnę Wam gorąco polecić. Dzień dobry, północy to debiut pisarski amerykańskiej pisarki Lily Brooks-Dalton. Uwierzcie, że jak na debiut pisarski, jest powieścią zaskakująco trafną, boleśnie prawdziwą i naprawdę warto zaprzątnąć sobie nim głowę.

Miał wrażenie, że wszystko, z gwizdami włącznie, patrzy na niego zimno, obojętnie, z dystansu.

Koło podbiegunowe. Dzika tundra pokryta śniegiem, zamieszkana przez wilki i niedźwiedzie polarne. Hulający wiatr, przejmujące zimno, noc polarna i...

książek: 1516
szelma | 2017-01-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2017

“Każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny.’”
Ernest Hemingway

Augustine uciekał przez całe swoje życie. Przed emocjami, uczuciem, przywiązaniem. Przemierzał kraje, odwiedzał egzotyczne miejsca. Ciągle w ruchu, ciągle sam. W wieku siedemdziesięciu lat trafia na stację badawczą Arktykę, gdzie obserwuje gwiazdy. Jest naukowcem światowej sławy, a to miała być jego ostatnia podróż, swoiste zwieńczenie pracy jego życia. Pewnego dnia stacja badawcza z powodu nieznanego kataklizmu zostaje ewakuowana. Augustine jednak zostaje, a wraz z nim dziewczynka Irene, która nie wiedzieć czemu nie zabrała się z resztą załogi. Astronom pewnego dnia postanawia uruchomić odbiornik i przekonać się, czy zostali ostatnimi ludźmi na Ziemi.
Daleko w kosmosie na powracającym z misji na Jowiszu statku ‘Aether’ przebywa sześcioosobowa załoga. Sully jest jedną z nich. Inteligentna, ambitna kobieta, która dla kariery...

książek: 298
Stebbins | 2017-02-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2017

DZIEŃ DOBRY, SAMOTNOŚCI

Na początku delikatna przechwałka: jako miłośnika książek kilkanaście miesięcy temu kopnął mnie nie lada zaszczyt (czytaj: przywilej), mianowicie mogę sobie wybrać książki, które chcę przeczytać, nie płacąc za nie! No, powiedzmy, że „zapłatą” jest recenzja. Co za tym idzie – raz na jakiś czas – pozwalam sobie na eksperymenty, sięgając po twórczość autora, którego poza mną „znają wszyscy” lub takiego, o którym nie słyszał nikt. Różnie w takich przypadkach bywa – czasem trafi się totalny gniot, kiedy indziej tytuł może nie wybitny, ale pozwalający zapamiętać nazwisko jego twórcy. Rzadko zdarza się prawdziwa perełka, a niemal nigdy dzieło pokroju Dzień dobry, północy. Prawdziwą perełką określiłem Hotel New Hampshire Johna Irvinga i tak – ta książka miała w sobie TO COŚ, tyle że jej autor to pisarz powszechnie znany, ba – prawdopodobnie jeden z najpopularniejszych na całym świecie. Pytanie więc: słyszeliście kiedyś o Lily Brooks-Dalton? Nie sądzę. I żadna to...

książek: 287
Nowalijki | 2017-01-22
Przeczytana: 22 stycznia 2017

Tomasz Radochoński www.nowalijki.blogspot.com
..........................................

Od zawsze wydawało mi się, że początek roku, zaraz po świętach, to czas, kiedy na rynku wydawniczym nie pojawia się żaden interesujący tytuł. Wciąż jeszcze czytamy przecież książkowe nowości spod choinki i czekamy na literacką wiosnę. A jednak są wyjątki. Wśród nich powieść amerykańskiej pisarki Lily Brooks - Dalton Dzień dobry, Północy - książka, którą szkoda byłoby przegapić wśród innych tytułów w księgarni. Za urokliwą okładką kryje się bowiem piękna, ale i niejednoznaczna opowieść o odwiecznych zmaganiach człowieka z życiem. Niby nic odkrywczego, ale pierwsza powieść Brooks - Dalton (wcześniej opublikowała wspomnienia) zaskakuje pomysłem na fabułę i czaruje klimatem.

Starzejący się badacz Augustine, naukowiec o światowej sławie, wyrusza na Arktykę, aby obserwować gwiazdy. To ma być jego ostatnia misja, ukoronowanie wielu lat kariery naukowej. Gdy pewnego dnia dochodzi do ewakuacji całej...

książek: 918
nuna21 | 2017-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Poruszająca do głębi opowieść o samotności, miłości, niespełnieniu, braku akceptacji.
Gdy świat staje w obliczu zagłady, jedynymi ludżmi, którym udaje się przetrwać jest samotny naukowiec na arktycznej placówce badawczej i grupka astronautów, wracających z misji na Jowiszu.
Autorka kreśli przed nami przerażający scenariusz. Co stanie się z grupką robinsonów porzuconych w kosmosie, jak samotny starzec poradzi sobie w niesprzyjających warunkach polarnej zimy? Czy uda im się nawiązać kontakt z kimkolwiek...
Dzień dobry, północy to poruszająca historia o poszukiwaniu ładu w sobie, o porządkowaniu najskrytszych zakamarów duszy, o wszechogarniającej pustce i samotności.
Hitoria zaskakuje trafnymi spostrzeżeniami, bolesną prawdą i pozostaje na długo z czytelnikiem.

książek: 233
Julia | 2017-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2017

Czym są nawet największe odkrycia naukowe, z trudem zdobywane przez nas umiejętności czy przychodzące na myśl głębokie przemyślenia, jeśli nie mamy z kim się nimi dzielić?
"Dzień dobry, północy" urzeka nie tylko zachwycającą okładką i niecodzienną scenerią wydarzeń, lecz przede wszystkim przenikliwym studium ludzkiej psychiki i potrzeby kontaktu z drugim człowiekiem. Na co dzień nie doceniamy obecności swoich domowników, kolegów w pracy, ani tym bardziej przypadkowych ludzi, mijanych na ulicy. Jednak... zastanawialiście się kiedyś, jakby to było, gdybyście stali się jedynymi ludźmi na Ziemi? Co wtedy byłoby dla Was ważne? Pieniądze? Jedzenie? Wiedza? Rozrywka? Lily Brooks-Dalton udziela prostej, choć w obecnych czasach coraz mniej oczywistej odpowiedź: druga osoba. W swojej powieści zabiera nas w najbardziej odległe zakątki świata i kosmosu, aby nas o tym przekonać. Gorąco polecam.

książek: 699
Paulina | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane

Wyobraźcie sobie, że nagle ucichły wszystkie radia, zamilkły satelity. Jesteście daleko od domu i raptem nie wiecie nawet, czy dom jeszcze istnieje. Z dnia na dzień stajecie się samotni, tak samotni, jak jeszcze nigdy w życiu – jak ostatni żywy człowiek na świecie, który się skończył.
„Dzień dobry, północy” to właśnie opowieść o samotności, podniesionej do entej potęgi. Ta wyjątkowa historia mówi nam o jakimś nienazwanym kataklizmie, którego niemal nikt nie przeżył. Niemal, bo wyjątkiem jest tu stetryczały naukowiec w obserwatorium na Arktyce, i załoga statku kosmicznego „Aether”, powracająca z eksploracji Jowisza na Ziemię. Żadne z nich nie wie, co się stało. Okazuje się, że zarówno załoga statku jest zdana na siebie, jak i ostatni człowiek na świecie. No, prawie ostatni. Ten stary, nieprzyjemny naukowiec po chaosie związanym z pospieszną ewakuacją znajduje w obserwatorium małą dziewczynkę…
Ta opowieść to alegoria, piękna, brutalna opowieść o samotności i żalu. Podzielona niejako...

zobacz kolejne z 497 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd