Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gildia magów

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Trylogia Czarnego Maga (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,18 (12318 ocen i 950 opinii) Zobacz oceny
10
1 171
9
1 657
8
2 293
7
3 497
6
1 877
5
1 090
4
284
3
310
2
58
1
81
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Black Magician Trilogy: The Magicians' Guild
data wydania
ISBN
9788392579601
liczba stron
520
język
polski

Inne wydania

Co roku magowie z Imardinu gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza ochronna nie jest jednak tak nieprzenikniona jak im się wydaje. Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem...

Co roku magowie z Imardinu gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza ochronna nie jest jednak tak nieprzenikniona jak im się wydaje. Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem - wkładając w cios całą swoją złość. Ku zaskoczeniu wszystkich świadków kamień przenika przez barierę i ogłusza jednego z magów. Coś takiego jest nie do pomyślenia. Oto spełnił się najgorszy sen Gildii: w mieście przebywa nieszkolona magiczka. Trzeba ją znaleźć - i to szybko, zanim jej moc wyrwie się spod kontroli, niszcząc zarówno ją, jak i miasto.

 

źródło opisu: Galeria Książki, 2007

źródło okładki: http://galeriaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 808
Karolina Sabela | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane

Gildia Magów jest książką niezaprzeczalnie zwyczajną. W porównaniu do dwóch kolejnych tomów, pierwszy z nich przedstawia się nijako - z małym spoilerem początkowym - dowiadujemy się, że nasza bohaterka nazywa się Sonea (kocham kiczowate fantasy z domieszką skandynawskich imion. Niektóre wpadają owszem w pamięć i łatwo się je w myślach formuje, ale ich liczebność i dziwaczność tak bardzo kuła mnie w oczy, że z trudem przebrnęłam przez pierwsze stronice), która odkrywa w sobie magiczne moce - jakżeby inaczej... I związku z tym wszyscy chcą ją zabić, a przynajmniej tak jej się wydaje. Proszę państwa, ile razy zagłębiliście się w odmęty internetu, trafiając na mango - fanfiki, które mają ten sam schemat tworzenia historii. Otóż, w tej książce mamy to samo - tworzymy biedną, bezsilną bohaterkę, której współczują dosłownie wszyscy. Potem odkrywa w sobie magiczne moce, oczywiście, nie zwykłą moc jaką mają wszyscy inni, tylko NADPRZYRODZONĄ, niepowtarzalną! Wręcz później przepowiadają jej, że parę lat i... no będzie takim koksem, że zostanie najsilniejszym magiem na kontynencie. Ałć, znacie to? I o ile ten kicz, aż się prosił o zamknięcie książki, tak w końcu politowałam się i dobrnęłam do trzeciego tomu, który o dziwo - jest dobry. Bez polotów i nie działa jakoś na wyobraźnię, ale znamy już bohaterów, związaliśmy się z nimi i w końcu autorce udało się nas zachęcić do czytania. Wracając jednak do tomiszcza pierwszego - przygotujcie się na czytanie o slumsach przez pół książki. Według mnie autorka miała wielki dylemat jak przedstawić całą krainę i po prostu upychała bohaterkę w różnorakie miejsca, zanadto opisując w kółko jedno i to samo. Niestety w Nowicjuszce jak i w trzecim tomie jest to samo... Szczególnie, gdy Sonea zacznie zwiedzać znane i nieznane jej kryjówki w Gildii. Jest to śmiertelnie trudne do przebrnięcia, ale da się, a w nagrodę dostaniemy miłą młodzieżową książkę na wpół fantasy, która jednak coś wniosła do egzystencji mojego życia, ale bardzo malutko. Najbardziej jednak sympatię wzbudził u mnie zarówno Akkarin i Dannyl - jako że nie przeczytałam Wielkiego Maga do końca, sama nie wiem czy nie stracę tej pozytywnej cienkiej nici połączenia się z bohaterami, ale myślę, że historia jest przewidywalna i autorka nie sprawi nic, co zajedzie tandetą na długość chińskiego muru. Polecam w wolny czasie, ale jeśli macie lepsze pozycje, zostawcie sobie tą trylogię na później. Koniec januszowej recenzji :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Katedra

Chochole tango. Tango ułomne i to nie tylko dlatego, że tancerze są najczęściej pijani swoimi spędzeniami – litrami wódy lub cysternami kawy i dobami...

zgłoś błąd zgłoś błąd