Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciemność płonie

Seria: Asy Polskiej Fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,94 (722 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
39
9
87
8
123
7
220
6
121
5
92
4
18
3
16
2
3
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375740325
liczba stron
312
słowa kluczowe
ciemność, dworzec, Katowice
język
polski

Katowice Główny – dla Ciebie to pewnie tylko dworzec, dla bezdomnych umieralnia, dla Wybranych jedyny azyl Byłeś wtedy dzieckiem w ciemnym pokoju. Nagle wiszący płaszcz przemienił się w upiora, a liżące podłogę światło księżyca zaczęło pełznąć ku Tobie jak macka. Tak właśnie Ciemność zagląda nam w oczy. Sama wybiera sobie ofiary i zaczyna płonąć… Wybrani przez Ciemność nie mają wyboru....

Katowice Główny – dla Ciebie to pewnie tylko dworzec, dla bezdomnych umieralnia, dla Wybranych jedyny azyl

Byłeś wtedy dzieckiem w ciemnym pokoju. Nagle wiszący płaszcz przemienił się w upiora, a liżące podłogę światło księżyca zaczęło pełznąć ku Tobie jak macka. Tak właśnie Ciemność zagląda nam w oczy. Sama wybiera sobie ofiary i zaczyna płonąć…

Wybrani przez Ciemność nie mają wyboru. Bezpieczne miejsce mogą znaleźć tylko wśród bezdomnych na katowickim dworcu.

To właśnie spotkało Natkę – studentkę, która pewnego dnia została napadnięta. Wszyscy tylko patrzyli. Jedynie biednie ubrany starszy mężczyzna przyszedł jej wtedy z pomocą. Dziewczyna chciała mu się odwdzięczyć, a nieświadomie wzięła na siebie cudze przekleństwo.

I zapłonęła Ciemność…

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 314
Zielony | 2012-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2012

Katowice, to fajne miasto, wiecie? Dworzec też mają spoko. Mam z nim kilka wspomnień, które już chyba do końca życia ze mną zostaną. To właśnie na tym dworcu wraz z siostrami i przyjaciółmi (POZDRAWY!) próbowaliśmy się jakoś ogrzać po koncercie Rhapsody of Fire. A zimno było niesamowicie. To tam, po genialnym koncercie Judas Priest czekało się na pociąg, wraz z ludźmi poznanymi podczas piwka, którym raczyliśmy się przed koncertem pod Spodkiem (również pozdrawy!).

Swoją drogą to fajne uczucie, kiedy czyta się książkę, której akcja dzieje się w miejscu, które jest Ci znane. Większość czytanych przeze mnie powieści dzieje się albo w specjalnie kreowanych światach, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, albo w miejscach, których totalnie nie znam. Muszę więc uwierzyć autorowi na słowo, że na Takiej-A-Takiej Street znajduje się Takie-A-Takie Place. Tymczasem Jakub Ćwiek umieścił większość akcji swojej powieści "Ciemność Płonie" właśnie na katowickim dworcu, co dla mnie jest wielką zaletą. Kilka razy ucieszył mi się ryjek, jak przeczytałem o miejscu, które kojarzę przynajmniej z widzenia, a myślę, że mieszkańcy Katowic to już w ogóle będą mieli przy lekturze radochę. Panie Jakubie, czekam teraz na książkę, której akcja dzieje się w Krakowie.

Recenzując niedawno "Liżąc Ostrze" tego samego autora troszkę pocisnąłem autorowi... Zarzuciłem mu wtedy ogromną wręcz nijakość tamtej powieści, papierowe postacie, i parę innych rzeczy. Na szczęście "Ciemność Płonie" jest pozbawiona większości wad poprzedniczki, choć nadal jest pisana bardziej "na poważnie", niż prześmiewczy cykl "Kłamca". Fabuła bardzo mi się spodobała. Młodą studentkę - Natkę - w dość, wydawałoby się, zwyczajnych okolicznościach zaczyna atakować Ciemność. Gdy nad Katowicami zapada zmrok Natka zaczyna widzieć martwe postacie, a świat wokół niej zapala się czarnym płomieniem. Jedynym miejscem do którego Ciemność nie ma wstępu jest katowicki dworzec.

Muszę przyznać autorowi, że umiejętnie buduje napięcie. Moment, w którym Natka po raz pierwszy styka się z Ciemnością naprawdę zapada w pamięć, jest opisany po prostu kapitalnie, a to nie jedyny mocny moment w książce. Jakub Ćwiek bardzo oszczędnie przekazuje Czytelnikowi informacje o samej Ciemności, wiemy tyle co bohaterowie, a że ci w sumie wiedzą na ten temat bardzo niewiele.... Cóż, dzięki temu do samego końca czułem pewien dreszczyk emocji, wraz z bohaterami chciałem odkryć naturę Ciemności. Momentami korciło mnie strasznie by jednak zerknąć na jedną z ostatnich stron i dowiedzieć się wcześniej jak się wszystko skończy, na szczęście Silna Wola jest u mnie mocna :). Inna sprawa, że po skończeniu powieści zostajemy z wieloma niewyjaśnionymi tajemnicami. Język jest, jak to u Ćwieka, prosty, bez zbędnych opisów, raczej taki "lekki". Przyczepiłbym się tylko do nieszczęsnego "skwierczącego tłuszczu", który w opisach pojawia się nazbyt często, przez co nieco drażni. I jeszcze do tego, że autor przesadził nieco z trikiem polegającym na przerwaniu akcji w krytycznym momencie, by po kilku stronach wrócić do przerwanego wątku. Wiem, że chodziło tu o budowanie napięcia, ale co za dużo to nie zdrowo, mniej więcej w połowie książki te przerwy mocno mnie irytowały. No i bardzo bym chciał, by autor pociągnął dalej wątek Darka, bo krył się tu wielki, moim zdaniem niewykorzystany potencjał.

Bohaterowie też są fajni. Nie są tak nijacy jak w "Liżąc Ostrze", naprawdę można ich polubić. Może nie uświadczymy tu głębokich portretów psychologicznych, ale te strzępki informacji, które mamy na ich temat w zupełności wystarczą. Sam polubiłem Natkę, Tadeusza, Literata, byli po prostu ciekawi. Każdy z nich albo miał ciekawą przeszłość (Tadek), jakieś swoje indywidualne zachowania (Heniek), albo w jakiś inny sposób się wyróżniał. No a poza tym fajnie się czyta książkę, którym imiona bohaterów brzmią tak swojsko :)

Osobna sprawa to okładka. Jest stylizowana na duże pudełko od zapałek. Fajny motyw, oryginalny, kojarzący mi się nieco z okładką płyty "Risk" zespołu Megadeth (pułapka na myszy). Swoją drogą wyjątkowo kiepskiej.... Chciałbym więcej tak oryginalnych okładek

Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak polecić "Ciemność Płonie" Jakuba Ćwieka. Nie jest to może jakaś bardzo głęboka powieść, mamy do czynienia z czysto rozrywkową książko. Ot, przyjemny horrorek, który jednak potrafi wciągnąć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przegapić życie

Recenzja porównawcza: 'Monika Matusik 'Przegapić życie' i Zofia Wójcik 'Zamknięte drzwi' - dwie tzw. życiowe książ...

zgłoś błąd zgłoś błąd