Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najstarszy

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Cykl: Dziedzictwo (tom 2)
Wydawnictwo: Mag
6,97 (9595 ocen i 366 opinii) Zobacz oceny
10
837
9
1 066
8
1 505
7
2 771
6
1 745
5
959
4
265
3
303
2
70
1
74
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eldest
data wydania
ISBN
8374800046
liczba stron
616
słowa kluczowe
powieść, fantasy, smoki,
język
polski

Inne wydania

Drugi tom światowego bestselleru Eragon. Zapada mrok... w sercach wzbiera rozpacz... zło triumfuje... Zaledwie kilka dni temu Eragon i jego smoczyca Saphira ocalili kryjówkę buntowników przed atakiem wojsk króla Galbatorixa, okrutnego władcy imperium. Teraz muszą udać się do Ellesmery, krainy elfów, gdzie Eragona czeka dalsze szkolenie. Musi nauczyć się jeszcze lepiej władać bronią Smoczych...

Drugi tom światowego bestselleru Eragon. Zapada mrok... w sercach wzbiera rozpacz... zło triumfuje... Zaledwie kilka dni temu Eragon i jego smoczyca Saphira ocalili kryjówkę buntowników przed atakiem wojsk króla Galbatorixa, okrutnego władcy imperium. Teraz muszą udać się do Ellesmery, krainy elfów, gdzie Eragona czeka dalsze szkolenie. Musi nauczyć się jeszcze lepiej władać bronią Smoczych Jeźdźców: mieczem i magią. Wyrusza zatem w najważniejszą podróż swego życia, poznaje nowe cudowne miejsca i nowych kompanów, przeżywa nowe przygody. Lecz cały czas towarzyszy mu chaos i zdrada i nic nie jest takie, jakim się wydaje. Wkrótce Eragon nie wie już, komu może zaufać.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1784
Silaqui | 2011-04-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2011

Gdy zaczynałam czytać "Najstarszego" byłąm przekonana, że wiecej jak na dwie gwiazdki ta pozycja nie zasłuży. Prosty język, fabuła niczym nie zaskakująca, nawet wędrówka między głównymi wątkami była nieznośnie przewidywalna. A jednak wczoraj wieczorem (czy raczej już w nocy), gdy zaczęłam czytać nie zasnęłam do momentu, aż ksiązki nie skończyłam. Co sprawiło że miast zbierać siły przed kolejnym pełnym wrażeń dniem dałam się pochłonąć tej historii?

Aż wstyd się przyznać, ale właśnie ta cała prostota i wymieszanie wielu największych dzieł literatury fantasy. Czytanie było prawdziwą przyjemnością (choc czasem chciało sie krzyczeć "jakież to odtwórcze"! Gdyby autorem był ktoś starszy, ktoś o większym doświadczeniu zarówno jako pisarz, jak i po prostu człowiek, zapewne i dwóch gwiazdek bym nie dała. Ale tutaj mamy do czynienia z dziełem młodszego ode mnie chłopaka (no dobrze, młodego mężczyzny), dziełem mogącym być świetnym wprowadzeniem dla każdego, kto przygodę z elfami i smokami zaczyna.

Jakie są inne minusy prócz mało zaskakującej fabuły? Głównym mankamentem były dla mnie języki, jakimi posługiwały się elfy czy też krasnoludy. Nie miały one dla mnie większego sensu. Wiem, Paolini to nie Tolkien i nie można od niego wymagać tak rozbudowanego słownika, lecz mimo to jakoś nie potrafiłam znaleźć w nich jakiegoś konkretnego rytmu - brzmiały one jak zlepek liter brzmiących ładnie i odpowiednio dla danej rasy, ale mimo to pozbawione były one pewnej głębi.

Poza tym, w "Najstarszym" wszystko mamy podane na tacy. Czytając wiemy, że prędzej czy później dana zagadka zostanie rozwiązana. Na osłodę jednak dodam, że nie wszystko się wyjaśnia, i z chęcią sięgnę po ostatni tom trylogii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oszpicyn

OSZPICYN, tak w języku żydowskim nazywane jest miasto Oświęcim. To właśnie tytuł książki przyciągnął moją uwagę w księgarni, a ponieważ bardzo lubię z...

zgłoś błąd zgłoś błąd