Najstarszy

Okładka książki Najstarszy
Christopher Paolini Wydawnictwo: Mag Cykl: Dziedzictwo (tom 2) fantasy, science fiction
616 str. 10 godz. 16 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Dziedzictwo (tom 2)
Tytuł oryginału:
Eldest
Wydawnictwo:
Mag
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
616
Czas czytania
10 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
8374800046
Tłumacz:
Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Tagi:
powieść fantasy smoki
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
421
115

Na półkach: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Fabuła / Zwroty akcji 6/10
Bohaterowie 8/10
Kreacja świata 8/10
Narracja / Styl / Humor 7/10
Przesłanie / Problematyka 8/10
Klimat / Subiektywne odczucia 6/10

PODSUMOWUJĄC 7/10

Fabuła / Zwroty akcji 6/10
Bohaterowie 8/10
Kreacja świata 8/10
Narracja / Styl / Humor 7/10
Przesłanie / Problematyka 8/10
Klimat / Subiektywne odczucia 6/10

PODSUMOWUJĄC 7/10

Pokaż mimo to

avatar
173
68

Na półkach: ,

"Najstarszy" to zarówno dużo lepsza jak i dużo gorsza książka od swojej poprzedniczki. Oceniając ją trzeba ciągle pamiętać, że to przedstawicielka Young Adults napisana przez nastolatka, więc z racji wieku autora trzeba ocenę trochę wywindować do góry.
Książka jest znacznie dłuższa od pierwszej części, co niestety wcale nie działa na jej korzyść. Objawiają się tu początki największego problemu Paoliniego, który rozwinie się w późniejszych tomach - grafomania. Historia nabiera tempa w drugiej połowie książki, kiedy da się ją czytać bez uczucia znużenia, ale wciąż kolejne perypetie Eragona, Rorana i Nasuady najczęściej są dość nudne. Paolini stara się rozwinąć świat przedstawiony, pogłębić rys psychologiczny bohaterów i relacje między nimi, ale chyba nie potrafi zrobić tego w sposób angażujący czytelnika. O absurdach ordynarnego plot armor nawet nie chcę wspominać.....
Zdecydowanie poprawił się jednak warsztat pisarski - opisy są barwne, a odczucia bohaterów opisane na tyle dobrze, że nie wydaje się już, że są oni równie głębocy jak plastikowa łyżeczka

"Najstarszy" to zarówno dużo lepsza jak i dużo gorsza książka od swojej poprzedniczki. Oceniając ją trzeba ciągle pamiętać, że to przedstawicielka Young Adults napisana przez nastolatka, więc z racji wieku autora trzeba ocenę trochę wywindować do góry.
Książka jest znacznie dłuższa od pierwszej części, co niestety wcale nie działa na jej korzyść. Objawiają się tu początki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1751
952

Na półkach: , , , ,

Reready to śmieszna sprawa. Przy niektórych uświadamiasz sobie, jak bardzo uwielbiasz daną książkę i odkrywasz ją na nowo, a przy innych stwierdzasz, że to nie był dobry pomysł i trzeba było zostawić to w spokoju. Najstarszy łapie się bardziej na tą drugą kategorię, ale prawda jest taka, że reread w tym wypadku robię tylko dlatego, że chcę się w końcu zabrać za dwa ostatnie tomy, ale z drugiego pamiętałam tylko tyle, że na zakończeniu zbierałam szczękę z ziemi. No i dupa blada, bo w trakcie czytania okazuje się, że mój mózg pamięta o wiele więcej wydarzeń, niż myślałam i przez większość czasu zwyczajnie się nudzę. Ale ustalmy jedno: to nie jest wina książki.

Kiedy Eragon został wydany, zakochałam się w tej historii. No bo nastoletni chłopak, który pewnego dnia znajduje tajemniczy kamień, który nie jest kamieniem, tylko smoczym jajem, z którego wykluwa się smok i nawiązuje więź z tymże chłopcem. Wiem, jak niewiele sensu ma to zdanie, ale mam nadzieję, że ukazuje ogrom mojej fascynacji. Bo może nie wiecie, ale ja kocham smoki, a wizja przedstawiona przez Paoliniego brzmi jak ziszczenie moich największych marzeń. No morze poza faktem, że cała kraina próbuje cię zabić - tego byśmy nie chcieli. Tylko no właśnie problem jest taki, że ja to wszystko pamiętam, a prawda jest taka, że Eragona czytałam chyba trzy razy, Najstarszego chyba też (szok, bo ja reredaów prawie nie robię) i chcąc nie chcąc okazuje się, że za tym trzecim razem to już żadna frajda, bo nie ma tu elementu zaskoczenia. W większości przypadków, bo są szczegóły, które wciąż mnie zaskakują. Tylko jest ich za mało.

Po tylu latach i tylu rereadach wciąż twierdzę, że to dobra historia, porządnie skonstruowana z nieźle rozwiniętym światem jak na młodzieżówkę. I pamiętam, że za czasów bycia nastolatką otwierałam mapę na początku książki i śledziłam paluchem, gdzie znajdowali się bohaterowie i z zapartym tchem śledziłam kolejne rozdziały i kolejne przygody. Teraz raczej zastanawiam się, dlaczego niektórzy dostają więcej czasu niż inni i patrzę na to z perspektywy dorosłego i po prostu widzę co innego. Za młodu byłam raczej team Eragon, zapewne dlatego, że a) jest jeźdźcem i b) byliśmy w podobnym wieku. Teraz sam Eragon irytuje mnie swoim dziecinnym zachowaniem i brakiem logiki, ale za to o wiele bardziej doceniam mądrość Saphiry (no i jest SMOKIEM) i - to dla mnie niespodzianka - brakuje mi Rorana i to ona jest najbliższy mojemu sercu i to jemu kibicuje i mam wrażenie, że dostał najmniej czasu. A chciałam więcej.

No i kurde mole, jakie ta seria ma absurdalnie brzydkie okładki! Nie jestem w stanie patrzeć na smoka na okładce, na te rozjechane, dziwnie szeroko rozstawione oczy i pysk jak z koszmaru. Moje serce płacze, bo zobaczyć dobrze zrobione smoki to sztuka i chyba zaczynam rozumieć, dlaczego filmowa adaptacja Eragona jest taka kijowa. No bo jeśli mieli taki pierwowzór... Strach myśleć.

Ale już się cieszę na trzecią część, bo tam jeszcze nigdy nie byłam i nie będę jej porównywać z moimi odczuciami sprzed lat, tylko podejdę na świeżo i jestem ogromnie ciekawa, czy utrzyma się tendencja, że każdy kolejny tom jest lepszy, bo Najstarszy zdecydowanie jest o wiele lepszy niż Eragon. Trzymam mocno kciuki! I zdecydowanie mówię, że warto czytać, ale raczej jeśli nie wsiąkliście jeszcze w dorosłą fantastykę. Bo ta, choć do cienkich nie należy, to myślę, że raczej skierowana jest do młodszych, czy też raczej niewprawionych i stanowi takie fajny start przed bardziej rozbudowaną. Bo świat jest ogromny, ale bardzo łatwo się połapać i wyraźnie zaznaczone są granice między rasami i łatwo wszystko przypasować.

Reready to śmieszna sprawa. Przy niektórych uświadamiasz sobie, jak bardzo uwielbiasz daną książkę i odkrywasz ją na nowo, a przy innych stwierdzasz, że to nie był dobry pomysł i trzeba było zostawić to w spokoju. Najstarszy łapie się bardziej na tą drugą kategorię, ale prawda jest taka, że reread w tym wypadku robię tylko dlatego, że chcę się w końcu zabrać za dwa ostatnie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1002
251

Na półkach: , ,

Ta historia dalej mnie mega wciąga. Miałam ochotę na fantasy z ogromnym światem i to dostałam.
Bardzo mi się podoba, że widzimy w książce też historię ze strony Ronana - dopełnia to wszystko bardzo fajnie.
Ogólnie wszystkie postacie są ciekawe a moment z ponownym spotkaniem był świetny.
Jedyny minus to romans, jak dla mnie mogłoby go w ogóle nie być.

Ta historia dalej mnie mega wciąga. Miałam ochotę na fantasy z ogromnym światem i to dostałam.
Bardzo mi się podoba, że widzimy w książce też historię ze strony Ronana - dopełnia to wszystko bardzo fajnie.
Ogólnie wszystkie postacie są ciekawe a moment z ponownym spotkaniem był świetny.
Jedyny minus to romans, jak dla mnie mogłoby go w ogóle nie być.

Pokaż mimo to

avatar
18
18

Na półkach:

Rewelacja

Rewelacja

Pokaż mimo to

avatar
379
102

Na półkach:

Dłuższa i zdecydowanie nudniejsza kontynuacja Eragona. Warsztat autora powoli ulega poprawie, tym niemniej wątki Rorana i Vardenów, mimo że pisane z jakimś pomysłem, straszliwie nużyły. Do tego stopnie, że niezbyt mnie obchodziło co tak naprawdę stanie się z bohaterami, zaś wieśniakom życzyłam szybkiego zgonu, względnie pozostania w jakiejś miejscowości po drodze. Ciekawie zrobiło się dopiero koło 200 strony, kiedy to Eragon rozpoczął wreszcie szkolenie w Ellesmerze, choć wciąż niektóre jego perypetie, zwłaszcza sercowe, wywoływały ciarki żenady. Ponownie więc autor miał całkiem ciekawy, choć wtórny pomysł, jednak nie zdołał poprowadzić opowieści w sposób porywający i wciągający.

Dłuższa i zdecydowanie nudniejsza kontynuacja Eragona. Warsztat autora powoli ulega poprawie, tym niemniej wątki Rorana i Vardenów, mimo że pisane z jakimś pomysłem, straszliwie nużyły. Do tego stopnie, że niezbyt mnie obchodziło co tak naprawdę stanie się z bohaterami, zaś wieśniakom życzyłam szybkiego zgonu, względnie pozostania w jakiejś miejscowości po drodze. Ciekawie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
139
48

Na półkach: , ,

Czytając tą część drugi raz zorientowałam się, że zapomniałam o bardzo wielu ważnych wątkach jakie się w niej pojawiły. Sprawiło mi więc ogromną przyjemność przypomnienie ich sobie. Jedna kwestia, która bardzo mnie drażniła, to ciągłe traktowanie Eragona jak małego chłopca, przez dosłownie każdą ważną postać.

Czytając tą część drugi raz zorientowałam się, że zapomniałam o bardzo wielu ważnych wątkach jakie się w niej pojawiły. Sprawiło mi więc ogromną przyjemność przypomnienie ich sobie. Jedna kwestia, która bardzo mnie drażniła, to ciągłe traktowanie Eragona jak małego chłopca, przez dosłownie każdą ważną postać.

Pokaż mimo to

avatar
284
15

Na półkach: ,

Podsumowując: w tej części Eragon staje się Mary Sue większą niż wszystkie Mary Sue, które dotąd zaistniały w całej historii twórczości literackiej, Roran przywdziewa zbroję fabularną tak potężną, że nic ani nikt nie może jej przebić, a Nasuada staje się Januszem biznesu i robi fortunę na chińskich, znaczy, tfu!, magicznych koronkach.
Dawno temu ta książka była jedną z moich ulubionych. Minęły lata, przeczytałam (a raczej: z wielkim trudem, zgrzytaniem zębami i mnóstwem wywróceń oczami przebrnęłam) ponownie i stwierdzam, że to czyste grafomaństwo.
Niestety.

Podsumowując: w tej części Eragon staje się Mary Sue większą niż wszystkie Mary Sue, które dotąd zaistniały w całej historii twórczości literackiej, Roran przywdziewa zbroję fabularną tak potężną, że nic ani nikt nie może jej przebić, a Nasuada staje się Januszem biznesu i robi fortunę na chińskich, znaczy, tfu!, magicznych koronkach.
Dawno temu ta książka była jedną z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
109
110

Na półkach:

Tak samo dobra jak poprzednie części.

Tak samo dobra jak poprzednie części.

Pokaż mimo to

avatar
66
61

Na półkach: , , , , , , ,

W drugiej części już od samego początku zachodzą duże zmiany, nie tylko w fabule. Widać, że Paolini trochę dojrzał i doszlifował swój styl pisania. Autor zwrócił większą uwagę na świat przedstawiony. Wyjaśnił, jakie zasady panują w krainie, jakie żyją w niej rasy, jakie są ich zwyczaje, poglądy, religie. Wreszcie poważnie rozbudował wymyślony przez siebie świat i udzielił tym samym odpowiedzi na mnóstwo pytań. Ogromny plus za pomysłowość i cierpliwość przy wymyślaniu kilku różnych kultur.

W tej części możemy spotkać się również z podwójną narracją, dzięki czemu przybliżone nam zostały losy kuzyna Eragona – Rorana, podczas gdy powrócił on do wioski Carvahal. Od tego momentu możemy śledzić dwie bardzo ze sobą powiązane historie, które toczą się w tym samym czasie, ale w różnych miejscach.

Pojawia się wiele wątków militarnych, wszelkich powiązań z wojskiem i strategią wojenną. Jest dużo ofiar, krwi, ran, a opisy walk są strasznie realistyczne. Lekki i nieśmiały wątek miłosny, który mogliśmy zaobserwować w tomie pierwszym tej serii, przerodził się w dosyć śmiały. Eragon już nie boi się wyznać swoich uczuć. Zmienia się i dojrzewa. Dzieje się więcej i dużo rzeczy nas zaskakuje. Książka lepsza od pierwszej części.

W drugiej części już od samego początku zachodzą duże zmiany, nie tylko w fabule. Widać, że Paolini trochę dojrzał i doszlifował swój styl pisania. Autor zwrócił większą uwagę na świat przedstawiony. Wyjaśnił, jakie zasady panują w krainie, jakie żyją w niej rasy, jakie są ich zwyczaje, poglądy, religie. Wreszcie poważnie rozbudował wymyślony przez siebie świat i udzielił...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Christopher Paolini Najstarszy Zobacz więcej
Christopher Paolini Najstarszy Zobacz więcej
Christopher Paolini Najstarszy Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd