Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom, którego nie było

Wydawnictwo: Szara Godzina
8,06 (81 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
16
8
15
7
18
6
9
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364312892
liczba stron
240
język
polski
dodała
Michelle

Cztery kobiety spotykają się na wspólnej terapii. Każda z nich miała inne, ale zawsze skomplikowane relacje z matką. To wpłynęło na wybory życiowe bohaterek. Karolina jest nauczona bezwzględnego posłuszeństwa, Katarzyna była zakonnicą, z kolei Daria jest niechcianym przez matkę dzieckiem, którym zajmował się ojciec, Łucja była zaś wychowywana na arystokratkę traktującą mężczyzn jako środek do...

Cztery kobiety spotykają się na wspólnej terapii. Każda z nich miała inne, ale zawsze skomplikowane relacje z matką. To wpłynęło na wybory życiowe bohaterek. Karolina jest nauczona bezwzględnego posłuszeństwa, Katarzyna była zakonnicą, z kolei Daria jest niechcianym przez matkę dzieckiem, którym zajmował się ojciec, Łucja była zaś wychowywana na arystokratkę traktującą mężczyzn jako środek do osiągnięcia celu. Terapeutka wyznacza listę poleceń do wykonania. Zadania są nietypowe, a każde przybliża bohaterki do odzyskania zachwianej równowagi. Czy to się uda? Czy nauczą się kochać i szanować siebie?

 

źródło opisu: http://www.szaragodzina.pl/index.php?mact=News,cnt...(?)

źródło okładki: http://www.szaragodzina.pl/index.php?mact=News,cnt...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7969

*Miałem sen piękny sen, śnił mi się rodzinny dom
Ciepły piec duży stół i pachnący na nim chleb
Miałem sen piękny sen, a w nim mamo Twoje ręce
Kroją chleb dają znak, żebym wrócił jak najprędzej

A ja tam mamo tam, gdzie już bliżej niźli dalej
Zanim sen minie ten, jeszcze mamo mleka nalej
Jeszcze raz przytul mnie i serdeczna daj przestrogę
Zanim dzień spłoszy sen, pójdę mamo w dalszą drogę"


Moi kochani,

zawsze, kiedy słucham piosenki Pana Janusza Laskowskiego „Śnił mi się rodzinny dom” z sentymentem myślę o swoim domu rodzinnym, w którym to właśnie mama jest jego ostoją i opoką. Jej miłość i oddanie dla naszej rodziny buduje ciepło domowego ogniska. Jako matka dwóch córek od dziecka starała się wspólnie z tatą nauczyć nas, jak wielkim skarbem i wartością jest rodzina. Dziś jako dorosłe już kobiety obie z siostrą wiemy, że my również w przyszłości będziemy chciały wpoić to wszystko, co wyniosłyśmy z domu rodzinnego naszym dzieciom. Jesteśmy wdzięczni naszym rodzicom za miłość i trud wychowania, gdyż doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze szczęśliwe dzieciństwo ma ogromny wpływ na to, jak wygląda teraz nasze samodzielne życie i jakimi ludźmi jesteśmy. Niestety nie wszystkie dzieci mają szczęście dorastać w atmosferze rodzinnego ciepła. Czasem bowiem bywa również tak, że rodzina, w której dorastają dzieci, jest tylko iluzją rodziny, a rodzinny dom jest tak naprawdę domem, którego nigdy nie było.

Ten trudny i bolesny temat porusza właśnie Pani Dorota Schrammek w swojej najnowszej powieści „Dom, którego nie było”. Bohaterkami książki są cztery kobiety Łucja, Katarzyna, Dagmara i Karolina. Historia każdej z kobiet jest inna natomiast to, co wszystkie je łączy to trudne relacje z matkami zapoczątkowane już w dzieciństwie. Jako dorosłym kobietom nie żyje im się wcale łatwiej. W życiu popełniają wiele błędów. Wszystkie trwają w poczuciu samotności. Żadna z nich nie potrafi odzyskać równowagi w swoim życiu, a tym samym odzyskać szacunek do samych siebie po to, by pokochać siebie takimi, jakimi są i uwierzyć we własną wartość. Pewnego dnia nasze panie trafiają do gabinetu psycholog Aliny. Terapeutka wyznacza swoim pacjentkom do wykonania zadania, które pozwalają im spojrzeć w innym świetle na swoją przeszłość i teraźniejszość, jak również odzyskać nadzieje na przyszłość malującą się w kolorowych barwach. Jednak czy to się uda zależy już tylko od nich samych.


Autorka krzyżując drogi bohaterek swojej książki, w niezwykły sposób uświadamia czytelnikowi jak wielką siłą mogą być dla siebie wzajemnie ludzie. Pani Dorota posiada wspaniałą umiejętność splatania losów swoich bohaterów, którzy, choć początkowo nie mają ze sobą nic wspólnego, to wraz z rozwojem fabuły nic nie jest już takie, jak nam się wydaje. Zapewniam, że podczas lektury będziecie niejednokrotnie zaskoczeni.


Osobiście uwielbiam książki wychodzące spod pióra autorki za ich autentyczność i niezwykły klimat każdej z nich,która sprawia, że nie mogę się od nich oderwać, a po skończeniu czytania jeszcze długo o nich myślę. Wynika to z faktu, że bohaterkami opisywanej w nich historii mogłaby być każda z nas, przez, co czytelniczki skłaniane są do wielu przemyśleń i refleksji. Taki jest również „Dom, którego nie było”.

Książkę oczywiście polecam. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć i spędzić wieczór otulając się jej ciepłym klimatem. Moje serce jednak autorka zdobyła cyklem „Horyzonty uczuć” i na razie tak pozostanie.

Moja ocena to: 8/10

* Fragment piosenki Janusza Laskowskiego „Śnił mi się rodzinny dom".

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żądze Kleopatry

Pisarka niezwykle kobieca, otoczona pozytywną energią, emanująca siłą i pięknem, pracowitością, twórczością; 'wiecznym życiodajnym eliksirem kobiecośc...

zgłoś błąd zgłoś błąd