Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kot, który spadł z nieba

Tłumaczenie: Katarzyna Sonnenberg
Seria: Seria z Żurawiem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
7,04 (153 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
14
8
31
7
60
6
27
5
13
4
4
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
猫の客 [Neko no kyaku]
data wydania
ISBN
9788323341932
liczba stron
144
słowa kluczowe
Tokio, kotka, małżeństwo, Japonia
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Małżeństwo trzydziestolatków mieszka w małym wynajętym domku w spokojnej dzielnicy Tokio. Pewnego dnia do ich życia wkracza Chibi - kotka, która każdego dnia zjawia się nieproszona w ich ogrodzie. Z czasem małżonkowie zaczynają rozmawiać o Chibi, dbać o nią i traktować ją jak domownika. Zwierzątko zbliża ich do siebie i staje się impulsem do rozważań nad radością życia, przeznaczeniem i...

Małżeństwo trzydziestolatków mieszka w małym wynajętym domku w spokojnej dzielnicy Tokio. Pewnego dnia do ich życia wkracza Chibi - kotka, która każdego dnia zjawia się nieproszona w ich ogrodzie. Z czasem małżonkowie zaczynają rozmawiać o Chibi, dbać o nią i traktować ją jak domownika. Zwierzątko zbliża ich do siebie i staje się impulsem do rozważań nad radością życia, przeznaczeniem i upływającym czasem.

Kot który spadł z nieba to powieść-medytacja o poszukiwaniu szczęścia na przekór monotonii dnia codziennego. Hiraide niezwykle subtelnie nakreśla portret psychologiczny swoich bohaterów, którzy stopniowo zaczynają czerpać radość z nawet najbardziej błahych wydarzeń.

Jedna z nielicznych japońskich książek, które znalazły się na liście bestsellerów “New York Timesa”


Napisana pięknym językiem powieść, przepełniona refleksją filozoficzną, tryskająca inteligentnym humorem.
Publishers Weekly

Niezwykle intymny i pełen życia obraz zamkniętego, prywatnego świata, który jednocześnie otwiera się na innych.
The New York Times

 

źródło opisu: http://www.wuj.pl

źródło okładki: http://www.wuj.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
kako książek: 89

Oswoić przemijalność

Chibi ma białe futerko z cętkami w kolorze sadzy i brązu. Jest zwinna, płochliwa, nie pozwala się brać na ręce i nie miauczy. Przychodzi nieproszona, wymyka się cichcem. Gdy zasypia, jej zwinięte ciało przypomina „obły amulet”. Czy jest możliwym, by zwyczajne, udomowione zwierzę posiadało moc odmiany ludzkiego losu? Takie pytanie zadaje sobie narrator tej krótkiej, intymnej opowieści.

Historia przyjaźni pary japońskich małżonków z kotem z sąsiedztwa to minimalistyczna powieść z gatunku „okruchów życia”. Opowieść snuta przez Hiraide początkowo nie sprawia wrażenia dobrego materiału na bestseller (a taki status książka uzyskała). Najważniejsze wydarzenia zaznaczone są delikatną kreską a dialogi bohaterów rozmieszczone oszczędnie. Mimo tego, autorowi udaje się ocalić unikatowość historii a ta w końcowym rozrachunku mocno zapada w pamięć.

Co przesądza o sukcesie kociej opowieści? Kluczem do właściwego odczytania tej historii jest śledzenie subtelnie poprowadzonego wątku przemijania. Dla pary głównych bohaterów przemijanie jest tożsame z niezrozumiałym i nieuniknionym fatum. Zjawisko to, porównane przez autora do niszczącego żywiołu, ma być jego zdaniem odpowiedzialne zarówno za osobiste dramaty (wypalenie zawodowe, bezdzietność, przedwczesna śmierć zapracowanych przyjaciół) jak i za szalejący w ówczesnej Japonii ekonomiczny kryzys. Hiraide nie pisze wprost o strachu. Jego obecność jest jednak mocno wyczuwalna w celnych, przesyconych melancholią uwagach, dotyczących m.in....

Chibi ma białe futerko z cętkami w kolorze sadzy i brązu. Jest zwinna, płochliwa, nie pozwala się brać na ręce i nie miauczy. Przychodzi nieproszona, wymyka się cichcem. Gdy zasypia, jej zwinięte ciało przypomina „obły amulet”. Czy jest możliwym, by zwyczajne, udomowione zwierzę posiadało moc odmiany ludzkiego losu? Takie pytanie zadaje sobie narrator tej krótkiej, intymnej opowieści.

Historia przyjaźni pary japońskich małżonków z kotem z sąsiedztwa to minimalistyczna powieść z gatunku „okruchów życia”. Opowieść snuta przez Hiraide początkowo nie sprawia wrażenia dobrego materiału na bestseller (a taki status książka uzyskała). Najważniejsze wydarzenia zaznaczone są delikatną kreską a dialogi bohaterów rozmieszczone oszczędnie. Mimo tego, autorowi udaje się ocalić unikatowość historii a ta w końcowym rozrachunku mocno zapada w pamięć.

Co przesądza o sukcesie kociej opowieści? Kluczem do właściwego odczytania tej historii jest śledzenie subtelnie poprowadzonego wątku przemijania. Dla pary głównych bohaterów przemijanie jest tożsame z niezrozumiałym i nieuniknionym fatum. Zjawisko to, porównane przez autora do niszczącego żywiołu, ma być jego zdaniem odpowiedzialne zarówno za osobiste dramaty (wypalenie zawodowe, bezdzietność, przedwczesna śmierć zapracowanych przyjaciół) jak i za szalejący w ówczesnej Japonii ekonomiczny kryzys. Hiraide nie pisze wprost o strachu. Jego obecność jest jednak mocno wyczuwalna w celnych, przesyconych melancholią uwagach, dotyczących m.in. kondycji ówczesnego społeczeństwa. „Dla ludzi szlachetnych” – pisze rozgoryczony autor – „jest nie do pomyślenia, by torować sobie drogę w życiu, równocześnie spychając z niej innych. Wygląda jednak na to, że rzeka czasu coraz potężniejszą falą napiera na ludzi prawych i spycha ich na bok.”

Historia relacji małżeństwa z ciekawską kotką z sąsiedztwa jest tak naprawdę historią tworzenia wewnętrznej siły, zdolnej to fatum zrozumieć i oswoić. Alternatywą dla nieustannej niepewności życia ma być zmiana perspektywy w jego postrzeganiu – od strachu do akceptacji, od ciągłej ucieczki do świadomości życia „tu i teraz”. Hiraide nawiązuje w swych rozważaniach do kategorii estetycznej określanej w języku japońskim mianem „mono no aware” (dosłownie: „patos rzeczy”, „empatia w stosunku do rzeczy”). Zwrot ten oznacza w dużym uproszczeniu melancholijny zachwyt wywołany kontaktem z pozornie błahym przedmiotem lub zjawiskiem przyrody. W tym przypadku zachwyt a przy tym zmianę perspektywy życiowej wywołuje kontakt ze zwierzęciem.

O ile widać pewną przesadę w kreowaniu Chibi na filozoficznego mentora, o tyle trudno wątpić w to, że kot w jakiś sposób pomógł bohaterom w oswojeniu ich wewnętrznych demonów. Walka ta jest odmalowana subtelnie i przekonująco. Zwłaszcza wtedy, gdy w końcowych rozdziałach niespodziewanie nabiera siły. Oceniając z tego punktu widzenia, bestsellerowa powieść Hiraide to dojrzała, uniwersalna historia o zaspokojeniu potrzeby bliskości.

Katarzyna Pryga

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (888)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 679
Miłka Kołakowska | 2017-04-04
Na półkach: 2017
Przeczytana: 31 marca 2017

Miłka Kołakowska | www.mozaikaliteracka.pl
___

Mają zazwyczaj miękką w dotyku, wręcz jedwabistą sierść. Lubią miauczeć, lizać swoje delikatne ciałko, a także drapać pazurkami wszystko, co pojawi się na ich kociej drodze. Koty potrafią żyć w dużej przyjaźni z człowiekiem, ale zazwyczaj chodzą własnymi ścieżkami i robią to, co im się żywnie podoba. Zdarza się też tak, że całkiem niewinnie spadają z nieba, aby porządnie zatrząść monotonią ludzkiego życia. Właśnie tak zaskakujący gość trafia do japońskiej minipowieści Kot, który spadł z nieba i swoją niespodziewaną wizytą pomaga zobaczyć to, co wcześniej dla oka było zwyczajnie niedostrzegalne.

Praca na pełnych obrotach i życie w obciążonym kredytem luksusie to codzienność wielu osób po trzydziestce, które w ten sposób próbują sprostać wygórowanym ambicjom współczesności. Młode małżeństwo odchyla się od tych standardów i wynajmuje niewielki domek gościnny w spokojnej dzielnicy Tokio. Znudzony pracą redakcyjną mężczyzna pragnie...

książek: 205
mpw | 2016-11-30

Chibi. Śliczna, wspaniała Chibi.
Nie dla każdego to rzecz. Urocza to rzecz. Japońska to rzecz.
Niespieszna. Pogodna, pomimo... Niewymuszona. Ujmuje prostotą. Coś nieuchwytnego w niej tkwi.
Przemawia uczuciem. Relacja zwierzęcia z człowiekiem uchwycona wspaniale. Akceptacja i zrozumienie. Miłość i radość zawierająca się w obserwacji i byciu ze zwierzęciem. Uczucie głębokie, które nie każdy zrozumie. Szczerość intymności. I pamięć.
Ach Chibi. Wspaniała, cudna Chibi.
Polecam tę opowieść i dedykuję ją Kocicy Mimi. Ślicznej, wspaniałej Mimi.

książek: 704
Superchrupka | 2016-12-31
Na półkach: Przeczytane

Celebracja codzienności po japońsku. Spokój, intymność, zwyczajność. No i kot. Bardzo ładna proza.

książek: 95
Ola | 2016-11-02
Na półkach: Przeczytane

Nastrojowa powieść rozgrywająca się w cieniu wielkiej historii. Jakiej historii? - ktoś może zapytać. Dla mieszkańców Zachodu żadnej, ale dla Japończyków doniosłej. Akcja opowieści rozgrywa się na przełomie lat 80. i 90. Okres japońskiej prosperity jest w fazie szczytowej - intensywna promocja przez rząd konsumpcji oraz etosu pracy powoduje, że ludzie dużo pracują, by dużo zarabiać i dużo wydawać. Ceny gruntów osiągają niebotyczne ceny. Cesarz Hirohito dla wielu młodych Japończyków panuje* "od zawsze" (Hirohito zasiadał na tronie 62 lata + kilka lat regentury wcześniej). Ale na tym obrazie pojawiają się rysy, z daleka słychać już grzmot historii. Cesarz choruje, rynek nieruchomości zaczyna się chwiać. Bohaterowie tego nie wiedzą, ale czytelnik tak - za dwa lata pęknie bańka, gospodarka Japonii popadnie w regres, z którego będzie mozolnie wychodzić przez całe dziesięciolecia. Bohaterowie powieści niejako żyją pod prąd - starają się nacieszyć sobą, czerpać radość z przyziemnych...

książek: 272
Nowalijki | 2017-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2017

Tomasz Radochoński www.nowalijki.blogspot.com
..................................................

Gdyby opierać wiedzę o współczesnej literaturze japońskiej wydawanej po polsku tylko na podstawie list bestsellerów, pewnie okazałoby się, że niepodzielnie rządzi Haruki Murakami. No, może jeszcze przebija się Kobo Abe. Tym bardziej cieszy, że po polsku wydawani są także inni pisarze z Kraju Kwitnącej Wiśni. Lista nazwisk jest całkiem długa, a niedawno do tej zacnej grupy dołączył Takashi Hiraide, poeta mieszkający w Tokio. Niewielkich rozmiarów powieść Kot, który spadł z nieba, powstała ponad dekadę temu, ale dopiero niedawno spotkała się z uznaniem krytyków i czytelników na całym świecie. Szybko została okrzyknięta literackim fenomenem.

Para trzydziestokilkulatków wynajmuje domek gościnny w spokojnej okolicy na zachód od stacji Shinjuku w Tokio. Oboje związani są z rynkiem wydawniczym, ale szczególnie mąż jest zmęczony pracą i marzy o zmianach. Akcja (choć w przypadku tej powieści...

książek: 127
lew_kanapowy | 2017-04-20
Na półkach: Biblioteczne
Przeczytana: 18 kwietnia 2017

Nie lubię takich książek. Po prostu jestem za wrażliwa i za bardzo się przywiązuję do bohaterów ( a już szczególnie do tych puchatych i czworonożnych), żeby chętnie sięgać po powieści oparte na tym schemacie.
I nie mam tu bynajmniej na myśli, że jest to zła książka, wręcz przeciwnie! To piękna historia o zmianach, jakie w życiu dwojga ludzi potrafi wprowadzić kot, którego niezależna i cicha obecność dodaje życiu barw i uwrażliwia na piękno otaczającej bohaterów natury. Historia pełna malowniczych opisów, które tak uwielbiam i odległej, egzotycznej kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Powieść przeplatana refleksami na temat twórczości i tworzenia, dostrzegania piękna natury i sztuki, radości obcowania z przyrodą i radzenia sobie z żałobą po stracie bliskiej osoby. To książka o radości, jaką mogą dać pozornie banalne zmiany. O nieuchronnym przemijaniu, raz cichym i niemal niezauważalnym, raz nagłym i niszczycielskim niczym fala powodzi. I przede wszystkim i pięknej przyjaźni między...

książek: 432
Ireth | 2017-02-12
Na półkach: 2017 reading challenge
Przeczytana: 11 lutego 2017

Bardzo subtelna i bardzo tradycyjnie japońska, przynajmniej według mnie, czyli żadnej specjalistki jeśli chodzi o Japonię i japońską kulturę. To pierwsza książka autorstwa japońskiego pisarza jaką czytałam, więc ciężko jest mi ją do czegoś porównać. Jednakże po pełnych zachwytu recenzjach spodziewałam się czegoś lepszego i jestem trochę rozczarowana.

Jest znacznie krótsza niż się spodziewałam, w dodatku duża czcionka i kilkustronicowe rozdziały sprawiają, że czyta się ją bardzo szybko.

książek: 386
Diane_Rose | 2017-04-07
Na półkach: Przeczytane

Kot, który spadł z nieba, to powieść, która ma niesamowity klimat. Jest w niej trochę szarej codzienności i monotonii, ale są też momenty wesołe, te ulotne chwile łatwo wyłapać, a zazwyczaj wiążą się właśnie z niezaplanowanymi wizytami Chibi. Na uwagę zasługuje również styl autora oraz cudowne przesłanie, które zawarł w powieści. Serdecznie polecam :)


Całość: http://www.recenzjezpazurem.pl/2017/04/takashi-hiraide-kot-ktory-spad-z-nieba.html

książek: 879
Ervisha | 2017-03-07
Na półkach: Przeczytane 2017
Przeczytana: 07 marca 2017

Lubię wszystkie zwierzęta. Koty również, jednak typową kociarą nie jestem, choć nie ukrywam, że miło byłoby mieć takiego mruczka. Po książkę zdecydowałam się sięgnąć ze względu na tytuł i urzekającą okładkę. Jest to którka opowieść japońskiego poety Takashi Hiraide... opowieść o przyjaźni mężczyzny i kobiety z kotem a także zmianach jakie nastały w ich życiu za sprawą tego zwierzaka.

Małżeństwo trzydziestolatków pracujących w wydawnictwie (oboje są pisarzami), mieszka w małym wynajętym domku gościnnym w spokojnej dzielnicy Tokio. Wiodą skromne, spokojne i na pozór szczęśliwe, choć monotonne życie, zajmując się swoimi sprawami. Wszystko zaczyna się zmieniać z dniem, kiedy w ich życiu pojawia się Chibi - kotka o białym futerku z lekka naznaczonym czarno-rdzawymi plamami, którą przygarnęli ich sąsiedzi zza płotu. Choć właściciele otaczają ją należytą opieką, kotka coraz częściej zaczyna odwiedzać ogród małżeństwa pojawiając się w nim każdego dnia. Mimo iż nie dawała się głaskać i...

książek: 18
Grace | 2016-12-29
Na półkach: Koty
Przeczytana: 29 grudnia 2016

Bardzo dobra pozycja dla kociarzy! Dla wszystkich co mają koty, dla wszystkich, którzy kochają koty! =^-^=
Nie jest to łatwa lektura. Dla europejskiego czytelnika zetknięcie się z japońskim tekstem literackim może wydać się "osobliwe". Sporo jest w tej książce filozoficznych rozważań i sentymentalnych opisów natury, które nieobce są japońskiej tradycji. Ów refleksyjny charakter czyni jednak tę krótką powieść wyjątkową, a miłośnicy kotów z pewnością nie poczują się zawiedzeni. :)
Możliwe, że jeszcze kiedyś do tej książki powrócę.

zobacz kolejne z 878 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Nowa seria literacka na polskim rynku książki

Debiutowała na Targach Książki w Krakowie i chociaż od tego czasu minęły zaledwie dwa tygodnie to już można zauważyć, że została ciepło przyjęta przez czytelników. Serię z Żurawiem tworzą póki co dwa tytuły, ale już wiosną dołączy do nich kolejny.


więcej
Patronaty tygodnia

Początek listopada przynosi kolejne premiery wydawnicze. W tym tygodniu polecamy dziewięć tytułów pod naszym patronatem, które w najbliższych dniach trafią do księgarni. Wśród nich najnowsza prowokacyjna powieść Mario Vargas Llosy, „Dzielnica występku” i czwarty tom cyklu Vincenta V. Severskiego „Niepokorni”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd