Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii. Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok. Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu. Rok 2058. Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji. Świat,...

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii.
Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok.
Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu.

Rok 2058.
Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji.
Świat, gdzie koncerny i rządy podzieliły się władzą w hodowaniu miliardów bezrefleksyjnych konsumentów, staje na krawędzi konfliktu.

Norbert, iwenciarz z zasadami, wierzy, że mocna i odpowiednio podana informacja może wstrząsnąć i obudzić społeczeństwo. Tylko czy jednostka rzucona między stalowe walce systemów jest w stanie przeżyć dostatecznie długo, by coś zmienić?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 19
Marek | 2017-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lipca 2017

Warto przeczytać - o ile nie liczysz na powieść w stylu science fiction/space opera.

Grzędowicz, którego styl pokochałem po Panie Lodowego Ogrodu, raczy nas wizją przyszłości, która nie wiadomo czy bardziej przeraża, czy bardziej fascynuje (wręcz [niezdrowo] podnieca?).

Chociaż wyjątkowo długo czeka się na zawiązanie akcji z okładkowego streszczenia, książka warta jest poświęconego jej czasu. Zaskakujące (choć uczciwie mówiąc nieco kontrowersyjne) zakończenie dla jednych będzie atutem, dla innych raczej tragedią - osobiście sądzę, że pomysł na finał kuleje - szczególnie względem reszty. Tak czy inaczej - warto przeczytać!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Migotliwy ton. Esej o stylu Chopina

Pisarstwa Piotra Wierzbickiego nie znam, od lat nie mieszkam w Polsce. Przepraszam za brak polskich czcionek. Ksiazka o stylu Chopin zastanawia, z...

zgłoś błąd zgłoś błąd