Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Morze po kolana

Wydawnictwo: Wielka Litera
7,2 (136 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
12
8
49
7
42
6
20
5
8
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380321267
liczba stron
160
kategoria
komiksy
język
polski

Uwaga! Tego jeszcze nie było! Dzieło, które liczni puryści reportażu pokochają nienawidzić (a potem skopiują). Bez misji społecznej, definicyjnych górnolotności na temat polskiej prowincji i modnych ideologii - samo gołe życie. "Morze po kolana" - komiks reportażowy o miłości, śmierci i nudzie. Przedstawiają Marcin Kołodziejczyk (teksty) i Marcin Podolec (rysunki). Marian, którego miejska...

Uwaga! Tego jeszcze nie było! Dzieło, które liczni puryści reportażu pokochają nienawidzić (a potem skopiują). Bez misji społecznej, definicyjnych górnolotności na temat polskiej prowincji i modnych ideologii - samo gołe życie. "Morze po kolana" - komiks reportażowy o miłości, śmierci i nudzie. Przedstawiają Marcin Kołodziejczyk (teksty) i Marcin Podolec (rysunki).

Marian, którego miejska kariera-ucieczka zakończyła się na kilku semestrach polonistyki (rozpił się), wraca do swojej wsi nad morze, do kolegów, którzy nigdy nie mieli zamiaru wyjeżdżać w poszukiwaniu lepszego życia. Miasto Mariana odepchnęło, nie zaczarowało go. Teraz wobec życia jest filozofem stoikiem. Marian dostrzega więcej niż jego otoczenie, ale bardzo się stara nie wystawać ponad wiejską codzienność, aby znów nie zostać odepchniętym.

Duet jednego z najwybitniejszych reporterów, autora głośnej „Dysforii” i młodego, a już obsypanego nagrodami twórcy komiksów i absolwenta animacji łódzkiej „Filmówki” zaowocował nowatorską w formie opowieścią, nawiązującą klimatem do reportaży literackich Kołodziejczyka z tomów „B. Opowieści z planety prowincja” i „Bardzo martwy sezon”.

Album objęty patronatem Kultury Gniewu

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (287)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4607
Wkp | 2016-11-03
Przeczytana: 11 listopada 2016

POŁĄCZENIE ROZENKRANCA I GILDENSTERNA Z VLADIMIREM I ESTRAGONEM

W filmie „W pogoni za Amy” główny bohater w powyższy sposób scharakteryzował postacie wiodące z tworzonych przez siebie komiksów. Podobnie rzec można o bohaterach „Morza po kolana”, które zresztą rozpoczyna się cytatem z „Czekając na Godota” – jest w nich coś zabawnego, jest w nich tragedia. Ale przede wszystkim jest oczekiwanie na coś, co nie ma szans nadejść. A może jednak?

Ze wsi się ucieka albo w niej zostaje. Marian uciekł do Gdańska, zachciało mu się studiować polonistykę, ale wytrwał pięć semestrów i teraz jest z powrotem. Z powrotem w tej nadmorskiej mieścinie, u boku kolegów, których zostawił, siedząc na ławce przystanku i rozmawiając o wszystkim i o niczym. W końcu są też tacy, którzy chcą tu zostać. Jednym z nich jest Gumowy, kolego Mariana, który po stracie stopy oraz w obliczu coraz gorszych relacji z żoną, chodzi na tory myśląc o rzuceniu się pod pociąg. Drugim Szczurek, który kiedyś się stąd wyrwał za...

książek: 966
PolishPopkulturę | 2016-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2016

Trochę się bałem, że będzie to jeden z tych komiksów "o niczym" (bo jestem zdania, że naszym rodakom rzadko kiedy udaje się napisać dobry komiks obyczajowy), tymczasem "Morze po kolana" okazało się komiksem "o czymś" (choć należałoby się w tym miejscu zastanowić, na ile jest to komiks jako taki, a na ile raczej reportaż ubrany w formę komiksu...). W każdym razie - polecam, jeśli macie ochotę na naturalistyczny wycinek z życia polskiej prowincji.

Więcej o komiksach piszę na fb.com/polishpopkulture

książek: 974
oceuce | 2017-12-07
Przeczytana: listopad 2017

Gdy sezon wakacyjny się kończy, nadmorskie miejscowości pustoszeją i ogarnia je pusty marazm oczekiwania na kolejną wiosnę. Właśnie w takim miejscu żyją Marian, Szczurek i Gumowy. Marian, niedoszły polonista, teraz pilnuje pola namiotowego u kumpla i mieszka w starej przyczepie kempingowej. Gumowy po wypadku, w którym stracił stopę, zmaga się z depresją i myślami samobójczymi. Z kolei Szczurek to były kryminalista ze skłonnością do agresji. Dni spędzają przesiadując na przystanku PKS lub organizując fundusze na alkohol. Marzą o innym, lepszym życiu, ale nie za bardzo wiedzą co zrobić, by było lepiej. I właśnie taki jest ten komiks- dominuje tu nuda, marazm, beznadzieja... I tak, bardzo smutna to lektura. Ale za to jak narysowana!
To mój pierwszy komiks "nie dla dzieci" jaki przeczytałam. Nie znam się zupełnie na tej dziedzinie sztuki, ale "Morze po kolana" naprawdę mnie urzekło. Przede wszystkim świetną kreską, tematem i subtelną mieszanką realizmu z baśniowością. Tekstu nie ma za...

książek: 1067
Hari_Seldon | 2017-03-16
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 16 lutego 2017

Polska bida. Komiks traktuje o małej polskiej nadmorskiej miejscowości poza sezonem turystycznym. Narratorem opowieści jest tu Marian, były student polonistyki, który przerwał naukę w wielkim mieście i wrócił do swojej rodzinnej wsi, by…. pić i obserwować rzeczywistość.

Tom robi wrażenie reportażu – czytelnik poznaje tu historie, różnych bohaterów – są to najczęściej bardzo prozaiczne opowieści o nieudanych związkach czy braku pomysłów na życie. Nie są to może jakoś wyjątkowo pomysłowe czy oryginalne opowiastki, ale ma się wrażenie, że czyta się autentyczne sprawozdania. Miejscami zdarzają się jednak jakieś głębsze refleksje czy refleksje bohaterów – tym bardziej jest smutne, że mimo wszystko w miarę rozsądni ludzie są pogrążeni w takim marazmie.

Rysunki Marcina Podolca często w dosyć surrealistyczny sposób ilustrują różne problemy bohaterów – dzięki temu nawet tak zwykła tematyka poruszana przez ten komiks nie staje się nużąca.

Podsumowując, ten komiks raczej nie zmieni...

książek: 546
Niedźwiedzica | 2017-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

http://naderinteresujace.blogspot.com/2017/03/marian-gumowy-i-szczurek.html

książek: 32
Turysta | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2017

Świetny komiks o...no właśnie o czym?Może o życiu,tylko o jakim?Bez perspektyw,
życiu ,które gdzieś umyka a bohaterowie nie potrafią się z niego wydostać?
I w końcu ono zwycięża ale i bohaterowie zwyciężają.Bo co to,zaczyna się nowy
sezon przez co przyjadą turyści(z tego żyją ci z opowieści)A przez to życie
zabarwi się i stanie się żywe...
To prawda,przypomina to powieść-reportaż(ale inny, brak tu stereotypu)Za to jest
życie.Ciut banalne,ciut absurdalne ale jednak życie.Takie,które się czasem spotyka a czasem i my możemy wziąść w nim udział.Dobrze się czyta.A historia mimo ,że powinna(?) być nudna to wciąga.

książek: 1347
Kasia Kozak | 2017-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Ktoś mi powiedział że ktoś mu powiedział że mówili o tym komiksie w Telewizji, aczkolwiek ja po przeczytaniu nie mam ochoty nic mówić. Najchętniej przekleiłabym tutaj tego mema że nic nie zrobisz, takie życie, Bożenko. To podsumowałoby tematykę tego komiksu, opowiedziane historie i moje zaangażowanie w losy postaci. Ostatni rozdział/epilog o tym że jest wiosna był ładny.

książek: 1687
giera | 2016-11-29

„Morze po kolana” to wspólne dzieło Marcina Kołodziejczyka oraz Marcina Podolca. Pierwszy Marcin odpowiada za teksty, a drugi za ilustracje. Kołodziejczyk jest dziennikarzem i filmowcem, który ma na swoim koncie kilka książek reportażowych (m.in. „Bardzo martwy sezon”). Podolec to nasz eksportowy rysownik komiksowy, który chętnie „przekłada” literaturę faktu na komiks („Dym. Pablopavo” czy „Fugazi Music Club”). Na okładce recenzowanej pozycji można przeczytać: „Komiks reportażowy o miłości, śmierci i nudzie. Samo gołe życie” oraz „Tego jeszcze nie było! Dzieło, które liczni puryści reportażu pokochają nienawidzić!”. Oficyna Wielka Litera strzela, do każdego potencjalnego czytelnika, który weźmie książkę do ręki, z grubej rury. Rozumiem, reklama dźwignią handlu, ale sprawdźmy, czy szumne zapowiedzi wydawcy nie rozmijają się z prawdą.

(...) Akcja komiksu rozgrywa się w pewnej, nie wymienionej z nazwy, małej nadmorskiej miejscowości wypoczynkowej podczas „martwego sezonu”, czyli...

książek: 840
PrzeCzytana | 2016-11-14
Przeczytana: 09 listopada 2016

Dobry komiks, ale nie na smutne, jesienne wieczory, bo sam jest smutny. Opowiada historię trzech kumpli spod wiaty przystankowej. Nie widzą przyszłości, perspektyw, kolorów. Cała historia przesiąknięta jest oczekiwaniem na coś, co nigdy nie nadejdzie.

Mimo wszystko warto. Fajnie narysowany. :)

książek: 144
ZCYKLU | 2016-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2016

„Morze po kolana” ma w sobie to, co jest najważniejsze w dobrze skonstruowanym komiksie – współgrające ze sobą na każdym poziomie słowo i obraz. Kolorystyka kadrów różni się ze względu na typ przekazywanych treści. Bure, brązowawe barwy są zarezerwowane dla teraźniejszości (okres poza sezonem w nadmorskiej miejscowości), czarno-białe dla często przywoływanych wspomnień, bladoniebieskie wskazują na fantazje po spożyciu alkoholu (w komiksie nazwane są „upiększaniem rzeczywistości”), natomiast dominacja zieleni zapowiada nadchodzący sezon turystyczny (a pewnie i kojarzoną z tym kolorem nadzieję na lepszą przyszłość – nawet jeśli ma to być przyszłość zamykająca się w okresie wakacyjnym). Na wszystkie rysunki, bez względu na przeważające w danym momencie kolory, nałożony jest jakby brudny, zanieczyszczony filtr. Dorzućmy do tego bardzo regularne, płynne, często symetryczne kadrowanie, które odpowiada rytmowi niespiesznej narracji. Od tej reguły znalazłam tylko jeden wyjątek, rzecz jasna...

zobacz kolejne z 277 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd