Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przez las

Tłumaczenie: Marta Bręgiel-Benedyk
Wydawnictwo: Entliczek
7,61 (125 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
18
8
37
7
36
6
20
5
1
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Through the Woods
data wydania
ISBN
9788363156152
liczba stron
208
słowa kluczowe
las
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
swita77

To przyszło z lasu. Jak większość dziwnych rzeczy…

Bestseller „New York Timesa”, komiks-horror dla młodzieży i dorosłych.

„Przez las" to pięć mrocznych opowiadań nawiązujących do tradycji XIX-wiecznych powieści grozy i baśni braci Grimm. Literacki debiut utalentowanej i wielokrotnie nagradzanej autorki komiksów, Emily Carroll.

 

źródło opisu: http://www.entliczek.eu/sklep.html?page=shop.produ...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Noc padła na las, las w mroku spał…*

Ręka w górę, kto nigdy nie bał się wejść do ciemnego lasu. Ciekawe, czy odważycie się zajrzeć do niego ponownie? Pięć niesamowitych opowiadań z pogranicza jawy i snu wywołuje cudowny dreszczyk grozy w trakcie czytania. Autorka hojnie czerpie ze spuścizny braci Grimm, klasycznych horrorów, mrocznych opowiadań Poego czy powieści gotyckich.

Uważność, intuicja i otwarty umysł, te umiejętności przydadzą się podczas lektury, bowiem autorka zastawia na czytelnika przemyślne pułapki. Na nowo przetwarza motywy znane z popularnych baśni (szukajcie a znajdziecie…), stosuje niedopowiedzenia i nadaje historiom wymiar symboliczny. Interpretacja? Wszystko zależy od (albo raczej do) czytelnika, bo każde z tych opowiadań ma otwarte, niejednoznaczne zakończenie. Można więc je tworzyć na nowo, po swojemu. Nigdzie przecież nie jest napisane, że wersja autorki jest jedyna słuszna…

Owszem, Carroll naprowadza czytelnika, jednocześnie pozwalając jemu samemu demaskować lęki, które tkwią w niektórych jeszcze od czasów dzieciństwa. Bo właśnie na tych pierwotnych lękach opiera się fabuła opowiadań. Stukostrachy, dziwne cienie wyłaniające się z mroku i wreszcie las, niby przyjazny a jednak budzący strach. By przebrnąć przez ten las trzeba zwracać uwagę na niuanse, bo w nich często kryje się klucz do tajemnic i tego, co autor mógł mieć na myśli. Wieloznaczność łączy wszystkie historie i to ona między innymi sprawia, że do książki chce się wracać, bo a nuż coś przeoczyliśmy.

Pod względem graficznym...

Ręka w górę, kto nigdy nie bał się wejść do ciemnego lasu. Ciekawe, czy odważycie się zajrzeć do niego ponownie? Pięć niesamowitych opowiadań z pogranicza jawy i snu wywołuje cudowny dreszczyk grozy w trakcie czytania. Autorka hojnie czerpie ze spuścizny braci Grimm, klasycznych horrorów, mrocznych opowiadań Poego czy powieści gotyckich.

Uważność, intuicja i otwarty umysł, te umiejętności przydadzą się podczas lektury, bowiem autorka zastawia na czytelnika przemyślne pułapki. Na nowo przetwarza motywy znane z popularnych baśni (szukajcie a znajdziecie…), stosuje niedopowiedzenia i nadaje historiom wymiar symboliczny. Interpretacja? Wszystko zależy od (albo raczej do) czytelnika, bo każde z tych opowiadań ma otwarte, niejednoznaczne zakończenie. Można więc je tworzyć na nowo, po swojemu. Nigdzie przecież nie jest napisane, że wersja autorki jest jedyna słuszna…

Owszem, Carroll naprowadza czytelnika, jednocześnie pozwalając jemu samemu demaskować lęki, które tkwią w niektórych jeszcze od czasów dzieciństwa. Bo właśnie na tych pierwotnych lękach opiera się fabuła opowiadań. Stukostrachy, dziwne cienie wyłaniające się z mroku i wreszcie las, niby przyjazny a jednak budzący strach. By przebrnąć przez ten las trzeba zwracać uwagę na niuanse, bo w nich często kryje się klucz do tajemnic i tego, co autor mógł mieć na myśli. Wieloznaczność łączy wszystkie historie i to ona między innymi sprawia, że do książki chce się wracać, bo a nuż coś przeoczyliśmy.

Pod względem graficznym książka zwyczajnie zachwyca: nasyconą choć skromną kolorystyką (czernie, szarości, czerwienie, brudne błękity), minimum tekstu i ilustracjami. Grozę wywołuje nawet tekst imitujący odręczne pismo: zupełnie jakby ktoś drżąc ze strachu pospiesznie spisywał historie. Tekst i obraz pełnią równorzędną funkcję, uzupełniają się prowadząc z czytelnikiem grę. Precyzyjnie przemyślane, zakomponowane tak, by stopniować napięcie i budować nastrój narastającej grozy. Carroll unika dosłowności, a zdając się na wyobraźnię czytelników umiejętnie ją podsyca.

„Przez las” ma cechy picture booka i komiksu, wymyka się jednak szufladkowaniu i co by o niej nie powiedzieć jedno jest pewne: warto dać się postraszyć. Tym bardziej, że niewątpliwa uczta dla oka jest też smakowitą strawą dla wyobraźni. A że obudzą się dawne lęki i uśpione potwory? Warto poświęcić jeden albo kilka spokojnych wieczorów dla tego, co czyha ukryte w lesie, w ciemności. Zło bywa takie pociągające!

Magdalena Świtała

* J.W. Goethe, Król olch

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (341)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 470
Iza | 2017-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2017

"To przyszło z lasu. Jak większość dziwnych rzeczy…"
Czy takie słowa nie budzą grozy? Owszem. Brr.
Pięć przepięknie wyrysowanych, mrocznych opowiadań.
Jedne bardziej niepokojące, inne nieco mniej.
Wszystkie jednak tak samo wciągające i fascynujące.
Tego komiksu się nie czyta, jego się połyka strona za stroną w kilka chwil.
Coś wspaniałego.
Choć więcej grozy by nie zaszkodziło :)

książek: 826
Artopolosis | 2017-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2017

Lubisz niepokojące historie z dreszczykiem? Ten komiks jest dla Ciebie. Ja nigdy nie byłam przekonana do opowieści w formie obrazków, aż do teraz. Tutaj ilustracje dodają "pikanterii" dopełniają resztę i budują klimat. Dzięki tej książce sięgnę jeszcze po inne komiksy.

książek: 642
tivrusky | 2017-04-29
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 29 kwietnia 2017

Książkę przyniesła mnie siostra. Czytej, rzekła.
Na szybko.

1.
Książka jest ładna. Pani Emily Carroll się postarała i to doprawdy widać. Co prawda gdy zobaczyłem okładkę, otwierałem książkę z nadzieją na bardziej albumowy, niż komiksowy kształt jej zawartości, nie mniej jednak strona wizualna jest zdecydowanie zadowalająca. O rozczarowaniu nie ma mowy.

2.
Książka bywa straszna (pisze te słowa lama unikająca horrorów jak ognia, zatem o wrażliwości na straszenie nie nastrojonej). Nie zawsze, kilka momentów jest jednak dosyć mrocznych a trzy na pięć opowiadań oceniam jako „fajne” (czytaj „dobre-pomarańczowe” / „straszne”). Czytając je, myślałem sobie, że gdybym to czytał dziecięciem będąc, miałbym traumę do dziś. Szczęśliwie wiek starczy przed traumą mnie uchronił.

3.
Kilka pojawiających się tutaj pomysłów, to dosyć tanie chwyty. Jakaś pointa, która miała przewrócić akcję do góry nogami, a wywołała jedynie parsknięcie śmiechem; motyw który miał wskazać na to, że coś jest nie tak, z...

książek: 976
PolishPopkulturę | 2016-09-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2016

Gdyby Lovecraft i Poe mieli razem dziecko, byłaby to Emily Carroll. "Przez las" to zbiór pięciu komiksowych nowelek grozy, czerpiących garściami z klasyki gatunku. Dodajmy, że pani Carroll równie wprawnie operuje słowem, co obrazem (ach, jaką ona ma wysmakowaną, delikatną kreskę!), stąd każda z opowieści to narracyjny majstersztyk. Już nie mogę się doczekać, kiedy położę swe łapska na polskim wydaniu!

Więcej o komiksach piszę na fb.com/polishpopkulture

książek: 1006
srebrnanatalia | 2017-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2017

Pięć opowiadań w klimacie Edgara Allana Poe. Nastrój grozy towarzyszy czytelnikowi do ostatniej strony. Żadne z opowiadań nie kończy się jednoznacznie. Autorka-rysowniczka pozostawia wyobraźni ogromne przestrzenie. Ilustracje niepokojąco piękne idealnie współtworzą nastrój niesamowitych opowieści. Rewelacyjny komiks dla miłośników klimatów grozy i poszukiwaczy mrocznych historii.

książek: 1165
Trzcionka | 2017-09-30
Na półkach: Komiks, Przeczytane, 2017, Zakupione
Przeczytana: 29 września 2017

Trochę jestem w kropce przy tej pozycji.. Przyczyna jest dość prosta - wydanie i ilustracje są PRZEPIĘKNE! Po prostu idealny pomysł, kolorystyka, układ. Nic bym nie zmieniła. Mało tego, to chyba jedna z najpiękniejszych książek (komiks to za wąskie pojęcie, jeśli chodzi o to porównanie) jakie kiedykolwiek miałam w ręku.
Niestety jeśli chodzi o same historyjki to jestem zawiedziona. Przede wszystkim są bardzo krótkie, zanim się człowiek wczuje to już się kończą. Tylko jedna z nich zaciekawiła mnie, a dwie lub trzy były tak krótkie, że mogło by ich nie być. Jakby tego było mało nie do końca zrozumiałam zakończenie w dwóch z nich, były dość niewyraźne,co przy tak krótkich opowieściach jest dużym minusem.
Wydanie i rysunek oceniam 10/10, natomiast fabułę historyjek 5/10.

książek: 483
Przemek Skoczyński | 2016-11-11
Na półkach: Przeczytane, Komiks
Przeczytana: 11 listopada 2016

Nie jestem fanem horrorów czy jakichś niestworzonych historii, ale kupiłem ten komiks z pełną świadomością, bo wszystkie te prace można odnaleźć na sronie Emilly Carroll i przekonać się jak świetnie warsztatowo to wygląda. Carroll bardzo często rezygnuje z regularnych kadrów, rozbija rytm opowieści, przedstawia jeden rysunek na stronie albo umieszcza tekst fruwający gdzieś między obrazkami. Świetnie to wygląda biorąc pod uwagę przede wszystkim kolorystykę, częste sięganie do kontrastów z naciskiem na krwistą czerwień. Na śliskim papierze robi to jeszcze większe kuku, więc warto nabyć. Same historie całkiem intrygujące, a teksty czyta się jakby były jakimiś mrocznymi poematami recytowanymi przy świecach w ciemną grudniową noc.

PS. W recenzjach często podkreśla się, że to wydawnictwo dla młodzieży (u nas dodatkowo wydane przez "Entliczek"), ale nie wierzcie. Po prostu dla fanów dobrego komiksu.

PS 2. Ciekawostka, autorka stworzyła okładkę do jednej z płyt Neko Case.

książek: 976
PolishPopkulturę | 2018-01-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia 2018

Gdyby Lovecraft i Poe mieli razem dziecko, byłaby to Emily Carroll. "Przez las" to zbiór pięciu komiksowych nowelek grozy, czerpiących garściami z klasyki gatunku. Dodajmy, że pani Carroll równie wprawnie operuje słowem, co obrazem (ach, jaką ona ma wysmakowaną, delikatną kreskę!), stąd każda z opowieści to narracyjny majstersztyk.

Więcej o komiksach piszę na fb.com/polishpopkulture

książek: 1695
giera | 2016-10-31

(...) Na „Przez las” składa się pięć opowiadań, prolog i epilog. We wprowadzeniu możemy przeczytać: „Kiedy byłam mała, zawsze czytałam przed snem. (...)W jasnym, białym świetle rozpraszającym mrok pokoju. Bardzo się bałam zgasić tę lampkę. A co, jeśli sięgnę tam tuż poza krawędź łóżka i to COŚ, co tam czeka, złapie mnie i pociągnie w tę ciemność?”. I tych kilka zdań, niejako z góry, ustawiają cały komiks. Po takim wstępie wiemy, czego możemy się spodziewać: będzie się nas straszyć.

Emily Carroll w swojej autorskiej książce funduje młodym czytelnikom przeraźliwą jazdę bez trzymanki, która realizuje potrzebę na strach, na „banie się”, na odcięcie od codzienności i wypłynięcie podczas sztormu na nieznane wody. Kanadyjska autorka umie trafnie uchwycić nieprzyjemne emocje u swoich bohaterów – poczucie winy, żal, zaborczość, zazdrość, wyobcowanie, samotność – i przekształcić je w narrację mrożącą krew w żyłach. Wspomniałem o występujących w albumie bohaterach, jednak, aby być...

książek: 450
Pola | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2017

Mroczna, upiorna, baśniowa. ,,Przez las" to pięć opowieści z dreszczykiem, każda o czym innym, każda w innym stylu. Morderstwa, duchy, opętania, wyrzuty sumienia, potwory.
I coś, co przyszło z lasu. Jak większość dziwnych rzeczy.
,,Dom sąsiada" jest najbardziej baśniowa i najmniej straszna, lekko niepokojąca, ale bardziej tajemnicza, niż przerażająca. Co oczywiście niczego jej nie ujmuje, bo jest naprawdę urzekająca, a napięcie, ten nieokreślony niepokój, wciąż wisiały w powietrzu. ,,Dłonie pani są zimne" przywołało skojarzenia z jakąś legendą, balladą, z jakby nawiedzonym dworkiem i dawną śmiercią - tu już zdecydowanie miałam ciarki. Najmniej przypadło mi do gustu ,,Jego twarz cała we krwi" - bardzo ciekawy wątek braci, niepokojąca historia z dreszczykiem, ale ta opowieść najmniej zapadła mi w pamięć. ,,Moja przyjaciółka Janna" podobała mi się z kolei bardzo - stylistyka przywodząca na myśl początek XIX wieku, wątek przyjaźni i duchów. Ta opowieść wydała mi się naprawdę upiorna i...

zobacz kolejne z 331 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd