Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wampir Lestat

Tłumaczenie: Tomasz Olszewski
Cykl: Kroniki wampirów (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
7,18 (3680 ocen i 203 opinie) Zobacz oceny
10
357
9
556
8
665
7
1 040
6
452
5
364
4
66
3
131
2
16
1
33
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The vampire Lestat
data wydania
ISBN
9788373016873
liczba stron
648
słowa kluczowe
wampiry, wampir, wampiryzm
język
polski

Inne wydania

Lestat, stwórca Louisa de Pointe du Lac i Klaudii, opowiada własną historię. Przebudziwszy się po pięćdziesięciu pięciu latach, zostaje gwiazdą rocka i wywiera ogromny wpływ na rzesze młodzieży. Ma jednak długą i mroczną historię, sięgającą jeszcze osiemnastego wieku. Był wtedy aktorem w Paryżu, został wampirem i podróżował po Europie, szukając innych wampirów oraz odpowiedzi na dręczące go...

Lestat, stwórca Louisa de Pointe du Lac i Klaudii, opowiada własną historię. Przebudziwszy się po pięćdziesięciu pięciu latach, zostaje gwiazdą rocka i wywiera ogromny wpływ na rzesze młodzieży. Ma jednak długą i mroczną historię, sięgającą jeszcze osiemnastego wieku. Był wtedy aktorem w Paryżu, został wampirem i podróżował po Europie, szukając innych wampirów oraz odpowiedzi na dręczące go pytania. Kiedy wreszcie odnalazł pierwsze wampiry, z poszukiwacza stał się ściganym, jego towarzysze bowiem obawiali się, że zburzy ich relacje ze śmiertelnikami.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2007

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 933
Iga | 2010-08-17
Na półkach: 2010
Przeczytana: 13 stycznia 2010

Ostatnimi czasy w świecie literatury, a także telewizji panuje niebezpieczna moda na wampiry. Piszę ‘niebezpieczna’, bo gdy tak wiele osób pisze o tym samym, trudno jest w tym wszystkim odnaleźć coś dobrego, coś oryginalnego i jedynego w swoim rodzaju. Książka, o której chciałabym teraz opowiedzieć, została napisana długo przed tym momentem, w którym wampiry stały się sławne, rozchwytywane i uwielbiane przez jedenastolatki. Tą właśnie książką jest Wampir Lestat autorstwa Anne Rice – według mnie jedynej autorki, która potrafiła naprawdę pokazać naturę stworzeń, jakimi są wampiry.

Wampir Lestat to druga część serii o nazwie Kroniki Wampirów, które według większości ludzi można czytać wybierając po jednej książce z obojętnie którego momentu. Pierwsza, ósma, a potem trzecia. Sądzę, że nie czytając tego po kolei, ludzie zupełnie niszczą efekt całości. Nie widzą przemiany głównego bohatera większości tomów Kronik Wampirów – Lestata. Jakiś czas temu skończyłam już główną serię, zostały mi jeszcze tylko Nowe Kroniki Wampirów, ale nie jestem pewna, czy naprawdę chcę po nie sięgnąć. Z każdą kolejną częścią Lestat oddalał się od swojego człowieczeństwa, a zarazem od swojego wampiryzmu. Pod koniec był już właściwie postacią mistyczną, jak sam mówił - przyszłym świętym lub może samym bogiem. Jednak my cofniemy się do momentu, w którym Lestat jeszcze nie wie o sobie nic, kiedy jest tylko zagubionym ludzkim chłopcem, w wielkim świecie.

Wybrałam drugą część Kronik Wampirów, jako tą, do której chcę wrócić dlatego, że idealnie oddaje to, jaki powinien być prawdziwy wampir. Prawdziwy wampir jest postacią względnie negatywną, jak Lestat. Lestat był człowiekiem i nigdy o tym nie zapomniał, ale nie walczył ze swoją naturą. Kochał ludzi, ale swoją miłość potrafił oddać tylko komuś, kto był podobny do niego. Przy pierwszej części poznajemy go, jako potwora, jako uosobienie zła. Tutaj możemy zobaczyć go w pełnym wydaniu.

Powiem szczerze – opisy ludzkiego życia Lestata trochę mnie nudziły, chociaż widziałam w tej opowieści prawdziwy, kompletny i niezastąpiony klimat, którego nie poczułam przy żadnej innej lekturze. Tych opisów nie można pominąć, chociażby nie wiem, jak bardzo się chciało. Bez nich nie byłoby całości. Poza tym, przez jakiś czas ludzkie i wampirze życia Lestata są splecione ze sobą i jakby nie mogły się rozerwać. Bardzo lubiłam wątek z Nicky’m, którego na początku darzyłam prawdziwą sympatią, ale pod koniec jego związku z Lestatem, irytował mnie koszmarnie. Nie mogłam go znieść, ale sądzę, że to dlatego, iż prawie od początku domyślałam się tego, co się z nim później stało. Mimo to, lubiłam te fragmenty, które związane były z Sabatem Wampirów. Armand wydawał mi się wtedy tak idealnie zły i najbardziej przypominał mi tego Lestata z poprzedniej części. Wtedy bowiem widzieliśmy go tylko z perspektywy Louisa, który sam ze złem miał chyba najmniej wspólnego, ze wszystkich bohaterów kronik. Wydaje mi się, że Lestat już wtedy, gdy spotkał Armanda, zmieniał się w Księcia Wampirów, którym stał się potem. Wydawało mu się, że jest od wszystkich lepszy, że potrafi więcej.

Poszukiwanie Mariusa to jeden z najgorszych momentów w całej książce. Między innymi dlatego, że na początku Lestatowi towarzyszyła jego matka, której nigdy nie mogłam znieść. Zachowywała się, jakby w ogóle nie miała z nim nic wspólnego, chociaż to przecież on dał jej wszystko, co posiadała. Niesamowicie ulżyło mi, kiedy w końcu się rozstali. Historia opowiedziana przez Mariusa była naprawdę świetna, aż czuło się ten klimat (który niestety w kolejnych częściach został zniszczony przez ciągłe powtarzanie tej samej opowieści).

Pod koniec za to spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Lestat tylko tłumaczył się z tego, co opowiedziane zostało w Wywiadzie z Wampirem przez Louisa, ale przynajmniej pozwoliło poznać tę historię w zupełnie innym świetle.

Cały czas uważam, że Wampir Lestat to najlepsza część Kronik Wampirów, ponieważ w kolejnych (po piątej części) zaczyna się tylko powtarzanie w kółko tego, co Lestat już tu powiedział. Owszem, niektóre z reszty tomów są naprawdę ciekawe i inne, niż poprzednie, ale powtarzana wiele razy historia i tak mocno traci na wartości.

Żałuję, że na podstawie tej książki nie powstał osobny film, bo Królowa Potępionych zupełnie nie pokazuje niczego, co działo się w tej części, skupia się raczej na trzeciej (pewnie stąd tytuł filmu), chociaż miał przecież opowiadać je obie.

Jeśli ludzie lubią wampiry, którym słońce nie szkodzi, które mogą nie pić ludzkiej krwi, proszę bardzo, niech czytają i uwielbiają takie książki. Ale ja nadal zostaję wierna mojemu idealnemu obrazowi wampira, jakim jest Lestat i chyba nic tego nie zmieni.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zakonnice odchodzą po cichu

Książka porusza bardzo ważne, choć kontrowersyjne w dzisiejszym społeczeństwie tematy. Według mnie, ukazuje prawdziwą naturę zakonów polskich, uświada...

zgłoś błąd zgłoś błąd