Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pianistka

Tłumaczenie: Ryszard Turczyn
Wydawnictwo: W.A.B.
6,9 (1328 ocen i 133 opinie) Zobacz oceny
10
71
9
218
8
210
7
398
6
170
5
127
4
33
3
65
2
11
1
25
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Klavierspielerin
data wydania
ISBN
9788374141000
liczba stron
350
język
polski

Erika, prawie czterdziestoletnia niespełniona artystka, mieszka z demoniczną matką, od której jest uzależniona psychicznie. Wychowana bez ojca, w izolacji od męskiego towarzystwa kobieta, nie radzi sobie z własną seksualnością. Czy młody mężczyzna, który pojawi się w życiu Eriki, przerwie destrukcyjny związek matki i córki? Używając prowokujących konstrukcji językowych autorka szarga takie...

Erika, prawie czterdziestoletnia niespełniona artystka, mieszka z demoniczną matką, od której jest uzależniona psychicznie. Wychowana bez ojca, w izolacji od męskiego towarzystwa kobieta, nie radzi sobie z własną seksualnością. Czy młody mężczyzna, który pojawi się w życiu Eriki, przerwie destrukcyjny związek matki i córki?
Używając prowokujących konstrukcji językowych autorka szarga takie świętości, jak rodzina czy matczyna miłość, oraz podważa mit uduchowionego artysty i pięknego, kulturalnego Wiednia.
"Pianistka" (1983), jedyna książka Jelinek o cechach autobiograficznych, została dotychczas przetłumaczona na ponad dwadzieścia języków.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2944)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 460
wiech | 2016-09-28
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2016

Odradzano mi: nie czytaj, ta książka jest ohydna, to literacka pornografia. – Przeczytałam.
Jest odrażająca, przyznaję. Ale jest niezwykła. Warto było wejść w zakamarki wypaczonej kobiecej psychiki. Nie żałuję.
Despotyczna, zaborcza matka - tyran. Córka, pianistka, niespełniona seksualnie. Zimna, wyniosła, z poszarpaną psychiką. I młody student, zafascynowany niedostępną pianistką.
Masochizm, dewiacje seksualne – mogą szokować. Ostry, dosadny język może drażnić, ale nie musi. Uruchamia wyobraźnię. Jest znakomity, niepowtarzalny.
To niełatwa książka. Wytarmosiła mnie psychicznie. Bezlitośnie. Czasem aż ciarki przechodziły. Ale wiedziałam co biorę do ręki.
Jednych będzie szokować, nie przełkną. Dla innych będzie literacką ucztą. – Czy dla mnie była?… i tak, i nie. Nie zapomnę jej. To wiem na pewno.

książek: 758
Wilddancer | 2012-07-19
Przeczytana: 19 lipca 2012

"Pianistka" nie jest książką przystępną, nie idzie na kompromisy zarówno jeśli chodzi o poruszane kwestie, jak i stronę techniczną. Styl jest cudowny, świeży, paraliżujący, książka jest ironiczna, pełna dystansu, autorka bawi się językiem i czuć, że bawi się doskonale. Bogactwo stylu kontrastuje z pewną monotonią - w książce nie ma ani jednego dialogu. O dziwo, ironia i prześmiewczy ton doskonale ukazują demoniczną naturę relacji między bohaterami. Obnaża ludzkie słabości, drwi z zaściankowości, lęków i uprzedzeń, opisuje ludzką naturę, a pod koniec zostawia bolesny niedosyto-niesmak i pewien rodzaj masochistycznej satysfakcji.

W trakcie lektury niejednokrotnie nachodziła mnie ochota, by rzucić tą książką o ścianę. Ale może jednak lepiej byłoby z nią spokojnie porozmawiać, może się poprawi i jeszcze będzie nam się układało? Czytanie na dłuższą metę męczy, ale Elfriede Jelinek ma to gdzieś. Czytaj albo spadaj. Odnoszę wrażenie, że napisała tę książkę dla siebie i czytelnik jest dla...

książek: 954
Ania | 2015-03-07
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2015

Jelinek wspięła się na wyżyny w męczeniu czytelnika. Męczył mnie proces czytania, męczyła mnie również treść.
Chyba nie czytałam do tej pory książki w takim stopniu przepełnionej brzydotą i ohydą. Wielokrotnie miałam ochotę przerwać czytanie i już do niej nie wracać.
Erika, jej matka i Klemmer - trzy osoby w chorej sieci powiązań. Uzależnienie psychiczne, masochizm, wyrachowanie.
8 gwiazdek za piorunujące wrażenie, wyrazistość i kunszt pisarski Pani Jelinek.

książek: 2212
Monika Stocka | 2011-02-17
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

pozycja kontrowersyjna, jak się z czasem okazało. Mnie pochłonęła po same czubki palców, zahipnotyzowała, zmroziła. skomplikowane relacje z matką, niejednoznaczne uczucia, zagubienie, irracjonalizm działań i ta rana tak głęboka, że boli aż czytelnika. Zanim sięgnęłam po kolejną książkę, musiałam poczekać kilka lat ...

książek: 234
wabag | 2016-02-25
Na półkach: Beletrystyka, Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2016

Są takie książki, które wbijają od pierwszego słowa, pierwszego zdania. I potem już podąża się ścieżką wytyczoną przez autora jak węgorz wiedziony instynktem do wód Morza Sargassowego. Do takich książek niewątpliwie zaliczyć mogę "Pianistkę" Elfriede Jelinek.

Jestem tą książką oczarowany. Przystępując do czytania nie znałem zbyt dobrze autorki, nie widziałem filmu nakręconego na podstawie "Pianistki", ale to dobrze, bo przystąpiłem do lektury bez uprzedzeń ani już gotowych rysunków w wyobraźni, które zawsze wywołuje wcześniejsze obejrzenie filmu.

Książka pochłonęła mnie bez reszty z kilku powodów. Wspaniały przekład, szacunek do każdego słowa, które ma wpływ na przebieg akcji. A i sama akcja. Toksyczne związki okaleczające wnętrza ludzi stanowią dla mnie bardzo ciekawe pole do obserwacji. To w jaki sposób matka niczym wytrawny pająk uwiła sieć wokół córki sprawia, że ta musi choćby na chwilę z tej sieci się wyplątać mając swoje mroczne sekrety i pragnienia. Związki młody...

książek: 1184
Tropik | 2015-03-29
Na półkach: Półka A, Przeczytane, Posiadam

„Pianistka” Elfride Jelinek... przeczytałem, choć to daleko nie wszystko, co chcę o niej powiedzieć...
Przez dłuższy czas po lekturze książki nie mogłem się otrząsnąć z wrażenia, jakie pozostawił/y po sobie – Elfride Jelinek, Erica Kohut, jej matka, niesamowity język dzieła, w tym także genialne tłumaczenie Ryszarda Turczyna.

Nie sposób dobrze odczytać i zrozumieć „Pianistki” nie poznając wcześniejszych, ale i późniejszych faktów z życia Elfride Jelinek, ponieważ książka w dużym stopniu oparta jest na trudnej, traumatycznej biografi późniejszej noblistki (2004 r.)
Urodzona w rok po zakończeniu IIWŚ, córka Friedricha, czeskiego Żyda, którego 49 krewnych zginęło w obozach koncentracyjnych, który przeżył wojnę, bo był „przydatny” w nazistowskiej fabryce czołgów. Córka Illony, córki rzeźnika, o której powie po latach: „matka mnie zniszczyła”*/

Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, o której mówi w wywiadzie Jelinek, ale to jest fakt, że jako kilkuletnie dziecko prowadzana była przez...

książek: 662
Katarzyna Bartnicka | 2016-06-17
Na półkach: Może być, Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2016

No nie wiem. Nie mam pojęcia o czym jest ta książka, na pierwszy rzut oka wszystko jest tu jasne, tyranizująca matka, która swoje ambicje przerzuca na córkę; jest zahukana dziewczyna całkowicie podporządkowana woli matki. Mamy tu agresję i autoagresję. Mamy tu zmarginalizowanego i zlekceważonego ojca, tak to zwykle bywa w tych toksycznych i destrukcyjnych rodzinach, że tylko jeden rodzic się liczy. Niby to wszystko wstrząsające, wzruszające i w ogóle, a ja przez cała lekturę tkwiłam w przeświadczeniu, że ktoś mnie tu oszukuje, że stosując przewrotne, nieco wulgarne i nietypowe metafory; operując kanciastym i topornym językiem stara się zaszokować mnie: naiwnego czytelnika. Chociaż muszę przyznać, ze w warstwie narracyjnej podobało mi się bardzo, bo lubię takie eksperymenty językowe. Natomiast w warstwie fabularnej zupełnie się pogubiłam, po prostu nie wierzę w takiego bohatera, który jest całkowicie zniewolony i podporządkowany. Zrzucę tu zasłonę milczenia na fakt, że książka...

książek: 557
Specynka | 2012-08-31
Przeczytana: 30 sierpnia 2012

O pewnej brzydkiej prozie

Dla książek takich, jak „Pianistka” Elfriede Jelinek, można by stworzyć kategorię „literatura brzydka”.

Literatura, która jest jak paskudny wyprysk, strup, wrzód na tyłku. Jak coś, co swędzi, spokoju nie daje i szpeci. Coś, co się smaruje, okłada i traktuje w kategoriach chwilowej uciążliwości do zwalczenia – poszczypie i przejdzie. Trzeba się jednak powstrzymać przed drapaniem i dłubaniem w strupie – inaczej zostanie blizna.

„Pianistka” rwie strupy, jątrzy rany i odsłania wrzody: kontrowersyjne zwyczaje, zwyczajne kontrowersje, prawdy niewygodne, niedogodności prawdziwe. Podważa ścianki zeskorupiałego kokonu przyjemnego, wygodnego życia, w którym „takie rzeczy to tylko w Erze” – dramat cudzy nigdy nie zostanie własnym. Empatię lubimy okazywać, ale najczęściej na poziomie naskórkowym: przez szkło, przez ścianę. Daleko mi do krytykowania empatii (czy jej braku) każdego pojedynczego człowieka. Faktem jest, że jako człowiek zbiorowy, stadny – mamy dużo...

książek: 436
Dominika Rygiel | 2014-10-18
Przeczytana: 18 października 2014

"Z małą znajomością anatomii i jeszcze mniejszym szczęściem zbliża zimną stal i tnie tam, gdzie się jej wydaje, że powinna zostać dziura. Ciało się rozwiera, przeraża się zmianą i wypływa krew. (...) Zrobiła jednak cięcie nie w tym miejscu i rozdzieliła to, co Pan Bóg i Matka Natura w niezwykłej zgodzie ze sobą złączyli. Człowiek nie powinien ważyć się tego rozłączać, i to się mści. (...) Przez moment obydwie rozcięte połówki ciała patrzą na siebie zaskoczone, bo nagle powstał między nimi dystans, którego przecież wcześniej nie było."

Erika Kohut, tytułowa pianistka, potrzebuje jednego, ostrego cięcia, cięcia, które pomogłoby jej wyzwolić się spod nadopiekuńczych skrzydeł swej matki. Odważnym podjęcia się ryzykownej operacji zdaje się być uczeń Eriki - Walter Klemmer. Zbliżając się jednak do swej nauczycielki nie zdaje sobie sprawy, że poniekąd otwiera Puszkę Pandory, puszkę, która uwolni wszelkie, skrywane przez lata demony oraz ukryte, niekoniecznie grzeczne pragnienia swej...

książek: 229
Mar | 2013-10-30
Na półkach: Posiadam, 2013, Przeczytane
Przeczytana: 31 marca 2013

Można odnieść wrażenie, że ta książka wcale nie chce być przeczytana. Wzbudzić zainteresowanie? Owszem, chętnie, ale biada ci śmiałku, który podejdziesz bliżej i spróbujesz dotknąć, poznać lepiej. Nie jest to lektura ani łatwa, ani przyjemna. Chyba nie miała taka być. Decydując się na wspólne spędzanie wieczorów z 'Pianistką' musimy zgodzić się na warunki, które nam stawia. Na brak dialogów, całą masę niedopowiedzeń, zagadek, które wyjaśnić musimy sobie sami, pytania, na które próżno szukać odpowiedzi. Na pocieszenie należy dodać, że jest też wspaniały język Autorki. Poddany przeróżnym akrobacjom poraża świeżością, pomysłowością i staje się jednym z głównych bohaterów powieści. Jelinek wskazuje palcem kierunek, ale wypuszczamy się w podróż po jej świecie w zasadzie samotnie. To, co w nim znajdziemy, zależy tylko i wyłącznie od nas, tak jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. O czym jest książka? Pewnie dla każdego o czymś innym, i to jest w niej najpiękniejsze. Mimo trudu,...

zobacz kolejne z 2934 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd