
Pianistka

350 str. 5 godz. 50 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Die Klavierspielerin
- Data wydania:
- 2010-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-01-01
- Liczba stron:
- 350
- Czas czytania
- 5 godz. 50 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374141000
- Tłumacz:
- Ryszard Turczyn
- Ekranizacje:
- Pianistka (2001)
Erika, prawie czterdziestoletnia niespełniona artystka, mieszka z demoniczną matką, od której jest uzależniona psychicznie. Wychowana bez ojca, w izolacji od męskiego towarzystwa kobieta, nie radzi sobie z własną seksualnością. Czy młody mężczyzna, który pojawi się w życiu Eriki, przerwie destrukcyjny związek matki i córki?
Używając prowokujących konstrukcji językowych autorka szarga takie świętości, jak rodzina czy matczyna miłość, oraz podważa mit uduchowionego artysty i pięknego, kulturalnego Wiednia.
"Pianistka" (1983),jedyna książka Jelinek o cechach autobiograficznych, została dotychczas przetłumaczona na ponad dwadzieścia języków.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Pianistka w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pianistka
Poznaj innych czytelników
4919 użytkowników ma tytuł Pianistka na półkach głównych- Przeczytane 2 779
- Chcę przeczytać 2 067
- Teraz czytam 73
- Posiadam 395
- Ulubione 113
- Nobliści 39
- Literatura austriacka 25
- Chcę w prezencie 23
- 2024 20
- 2023 18













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pianistka
Styl po 1/3 balansuje się i przestaje brzmieć nastoletnio wściekle. Przestałem się krzywić, stał się muzykalnie udany. Choć pewien rodzaj skrzywionej egzaltacji i nadużywania "krew", "krwawe" zostaje.
Wciągający tekst, dobry, psychologicznie ciekawy, można by o nim długo dyskutować. Choć mnie nie urzeka - zbyt realne, temat ciągnie w dół.
Styl po 1/3 balansuje się i przestaje brzmieć nastoletnio wściekle. Przestałem się krzywić, stał się muzykalnie udany. Choć pewien rodzaj skrzywionej egzaltacji i nadużywania "krew", "krwawe" zostaje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągający tekst, dobry, psychologicznie ciekawy, można by o nim długo dyskutować. Choć mnie nie urzeka - zbyt realne, temat ciągnie w dół.
Przeczytałam ledwo ponad połowę. Początek mi się podobał ale pozniej styl kompletnie przybił do podłogi moją chęć zapoznania się z lekturą. Zdania o niczym, niespójnie, brak sensu w treści momentami. Totalnie nie dla mnie.
Przeczytałam ledwo ponad połowę. Początek mi się podobał ale pozniej styl kompletnie przybił do podłogi moją chęć zapoznania się z lekturą. Zdania o niczym, niespójnie, brak sensu w treści momentami. Totalnie nie dla mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA to już mija ponad dwadzieścia latek, odkąd wybuchły dyskusje nad zasadnością przyznania Nobla dla Jelinek. Nie była pierwszą ani ostatnią „osobą pisarską”, o której mówiono, że jej się ta nagroda nie należy.
Ja nie wiem do końca, bo książka jest o-brzy-dli-wa! W miarę zagłębiania się w intymny świat Eriki – pianistki, czułam coraz większe i bardziej lepkie pokłady oblepiającego mnie błota. Ciemny, cuchnący, mroczny i oślizgły tunel, jakim pełzniemy w głąb psychiki bohaterki nie zaprowadzi nas na żadną jasną polanę ani do spełnienia czy rozładowania emocji. Raczej pozostajemy utkwieni w tym skomplikowanym labiryncie, gdzie każdy zakręt to jakby kolejny piekielny krąg.
Niejeden literat mógłby stworzyć z tego materiału prostą obyczajową opowieść o utalentowanej jedynaczce z dobrego mieszczańskiego domu, której życie toczy się wokół muzyki. Dziewczyna jest może zbyt zdominowana przez matkę, która bezustannie szantażuje córkę swą starczą bezradnością. Ale krew nie woda i żadna władza żądnego uwagi zaborczego rodzica nie powstrzyma dorosłej kobiety przed romansem. Jeszcze można by pokusić się o świetlane zakończenie, kiedy mamciś rozumie swoje błędy wychowawcze i z wdziękiem usuwa się do małego domku z ogródkiem, córciś zaś wychodzi za mąż, rodzi bliźnięta i zakłada własne elitarne konserwatorium muzyczne imienia Artura Rubinsteina.
Brzmi banalnie? Mogłoby, gdyby nie te piekielne kręgi niespełnienia, tłumionych seksualnych frustracji, zawiedzionych nadziei, niemożności sprostania wymaganiom społeczeństwa, wahadła uległości i podległości, sadyzmu i bezwolnego poddawania się – wszystkiego tego, co sprawia wrażenie, że Erika, mimo samowystarczalności finansowej, mimo życia w nowoczesnych czasach i w nowoczesnym mieście, jest jakby zamrożoną kobiecą kukiełką z wiktoriańskich czasów.
Powieść napisano dosadnym, twardym i wulgarnym językiem. Z niemal każdego zdania emanuje pasja, wściekłość i nienawiść do ludzi i społeczeństwa, jakie tworzą. Erika jest nieszczęśliwa, bo nie sprostała talentem oczekiwaniom rodziców i zamiast zostać światowej sławy solistką, zadowala się nauczaniem muzyki. Nigdy nie pomyślała nawet o samodzielnym życiu, bo ulegle poddaje się dyktatowi „opieki” nad matką. Mama bezpardonowo wykorzystuje wszystkie przywileje, jakie daje jej „majestat” macierzyństwa i kładzie szpony na wszystkich najdrobniejszych cząstkach życia dziecka. Tu otwiera się cały ocean niespełnionych planów, zawiedzionych miłości, nigdy nie odbytych wypraw w nieznane, braku ekscytującego odkrywania życia i wszystkiego tego, co uczyniło ciało Eriki sztywnym i zasznurowanym na wieki, poza nielicznymi chwilami, kiedy napięcie jest zbyt wielkie i znajduje ujście w krwawych rytuałach albo przedziwnych i brudnych perwersjach. Kiedy pojawia się mężczyzna, momentalnie usiłuje panować i górować nad ciałem i duszą Pianistki. A ona chce panować nad własnych, chorych warunkach. Klik, klik – kolejne klisze rozwijane nienawistnie z repertuaru społecznych zależności.
To było dla mnie bardzo ciężkie i nieprzyjemne doświadczenie, bo wolę twórczość niosącą jakieś pozytywne przesłanie i choćby cień nadziei, ale książka pozostała ze mną i chyba od czasu do czasu zadrapie i zmusi do refleksji.
A tak przy okazji - powiedzonko o "smrodku pedagogicznym" zyskało tu całkiem nowe znaczenie...
A to już mija ponad dwadzieścia latek, odkąd wybuchły dyskusje nad zasadnością przyznania Nobla dla Jelinek. Nie była pierwszą ani ostatnią „osobą pisarską”, o której mówiono, że jej się ta nagroda nie należy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa nie wiem do końca, bo książka jest o-brzy-dli-wa! W miarę zagłębiania się w intymny świat Eriki – pianistki, czułam coraz większe i bardziej lepkie pokłady...
Książka nietuzinkowa, trudna w czytaniu, pisana jednym tchem, płynie jak dzika rzeka przez kolejne strony, szarpie, skręca, kluczy, wzbiera, występuje z brzegów, wymaga skupienia aby nie utonąć, nie zniechęcić się. Czasem zalewa drastycznością, chyba pierwszy raz mi się zdarzyło zamknąć w trakcie czytania książkę przy drastycznym opisie.
Dogłębne stadium próby odnalezienia kontroli nad sobą, swoim ciałem, tożsamością poprzez akt masochistyczny pełniący rolę trauma play. Problem w tym, że do pary zaproszony jest narcystyczny sadysta.
Przy okazji, mam wrażenie, że część opinii bazuje jedynie na ekranizacji a nie na samym dziele.
Książka nietuzinkowa, trudna w czytaniu, pisana jednym tchem, płynie jak dzika rzeka przez kolejne strony, szarpie, skręca, kluczy, wzbiera, występuje z brzegów, wymaga skupienia aby nie utonąć, nie zniechęcić się. Czasem zalewa drastycznością, chyba pierwszy raz mi się zdarzyło zamknąć w trakcie czytania książkę przy drastycznym opisie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDogłębne stadium próby odnalezienia...
Wróciłem do niej w tym roku. Nie jestem w stanie nawet wskazać, co takiego mnie pociąga w Jelinek i szczególnie w tej powieści. Może to jest ta cała terapia przez literaturę? Proszki są gorzkie, a terapie bolesne...
Wróciłem do niej w tym roku. Nie jestem w stanie nawet wskazać, co takiego mnie pociąga w Jelinek i szczególnie w tej powieści. Może to jest ta cała terapia przez literaturę? Proszki są gorzkie, a terapie bolesne...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpecyficzna książka opowiadająca o relacji córki z matką i pożądaniu miłości. Erica, utalentowana pianistka, jednak nie nadająca się do bycia wielką artystką, jest jedynie nauczycielką. Przez jej życie przemawia brak decyzyjności, który został zabrany jej przez matkę. Nie czułość rodzicielki wzmaga w głównej bohaterce chęć poczucia czegoś, nawet przemocy. Opowieść, napisana z pełną mocy agresją, nienawiścią do siebie i otoczenia oraz wywołującą ją miłością.
Specyficzna książka opowiadająca o relacji córki z matką i pożądaniu miłości. Erica, utalentowana pianistka, jednak nie nadająca się do bycia wielką artystką, jest jedynie nauczycielką. Przez jej życie przemawia brak decyzyjności, który został zabrany jej przez matkę. Nie czułość rodzicielki wzmaga w głównej bohaterce chęć poczucia czegoś, nawet przemocy. Opowieść, napisana...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocna rzecz, choć nie dla każdego. Trzeba sporej dozy cierpliwości, żeby przemknąć przez dłużącą się miejscami fabułę, bez utraty koncentracji.
Mocna rzecz, choć nie dla każdego. Trzeba sporej dozy cierpliwości, żeby przemknąć przez dłużącą się miejscami fabułę, bez utraty koncentracji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPianistka Elfriede Jelinek to dzieło bezkompromisowe, które zmusza czytelnika do pełnej uwagi i emocjonalnej gotowości. Jelinek prowadzi czytelnika w świat niespełnionej pianistki i nauczycielki, tkwiącej w toksycznej relacji z matką, przez co bardzo samotnej. Pianistka to nie tylko studium przypadłości bohaterki, ale także surowa analiza patriarchatu, wyuczonej kobiecości i przemocy. Narracja powieści jest nieuporządkowana, czas ulega deformacji, przeszłość splata się z teraźniejszością — wymaga to od odbiorcy aktywnego uczestnictwa, by ułożyć porządek w labiryncie psychiki bohaterki
Dodatkowo styl autorki jest wyjątkowo poetycki, choć szorstki. Linie powieści przetykane są metaforami i obrazami, które wbijają się w pamięć jak ostre barwy: stężające się złość, erotyczna frustracja, psychiczna przemiana — to wszystko pulsuje w języku pełnym wściekłości i zimnej analizy. Jednak wymaga jednocześnie od czytelnika dużej koncentracji i uważności — narracja nie daje się połykać zbyt łatwo, domaga się od czytelnika rozłożenia zdań na czynniki pierwsze, wniknięcia w głębię słów i milczeń. Z jednej strony – to lektura wymagająca: brak jasnego porządku, wyraźnej linearności i narracyjnego komfortu. Z drugiej – jest to doświadczenie czysto literackie i emocjonalnie intensywne.
Pianistka Elfriede Jelinek to dzieło bezkompromisowe, które zmusza czytelnika do pełnej uwagi i emocjonalnej gotowości. Jelinek prowadzi czytelnika w świat niespełnionej pianistki i nauczycielki, tkwiącej w toksycznej relacji z matką, przez co bardzo samotnej. Pianistka to nie tylko studium przypadłości bohaterki, ale także surowa analiza patriarchatu, wyuczonej kobiecości...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocna i wg mnie trafnie opisująca próby radzenia sobie z otaczającą, jakakolwiek by była, rzeczywistością. A to, że to radzenie sobie jest destrukcyjne to już inna sprawa.
Mocna i wg mnie trafnie opisująca próby radzenia sobie z otaczającą, jakakolwiek by była, rzeczywistością. A to, że to radzenie sobie jest destrukcyjne to już inna sprawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZajęła mi ta książka dużo więcej czasu niż się spodziewałam – może dlatego, że jest wysoce nieprzyjemna, idealnie oddając żółć głównej bohaterki, jak i tę, z którą obserwują ją inni. Jedna z negatywnych recenzji zawiera stwierdzenie, jakoby "każde zdanie w tej książce było nieprzyjemne", co jest imo prawdą, ale dla mnie liczy się to na plus, bo ten cytat właściwie oddaje cały styl Jelinek. Jej prace są brudne, lepkie i pełne nieczystości ludzkich, a sama autorka bezustannie testuje granice czytelnika, kiedy będzie to dla niego już przesadą.
Kilka lat temu widziałam film na podstawie książki; nieszczególnie mi się podobał, ale byłam w stanie zrozumieć jego wartość – po prostu nie był dla mnie. Teraz, po lekturze, odnoszę wrażenie jakby Haneke materiału źródłowego do końca nie zrozumiał, ponieważ film rozkłada moim zdaniem akcenty nie tylko zupełnie inaczej, ale też mniej korzystnie dla historii, którą Jelinek chce opowiedzieć, mimo tradycyjnego już u niej braku oczywistego zakończenia, a nawet, pod pewnymi względami, początku. Z beznamiętnością kamery w filmie dokumentalnym o zwierzętach, Jelinek wchodzi w swoich pracach do domów bohaterów, pokazując zaledwie urywek i na nim się skupiając.
W przypadku "Pianistki" nie jest inaczej. Będąc szczerą, "Wykluczeni" podobali mi się bardziej, ale nie jestem w stanie nie docenić pieczyzmu, z którym autorka odmalowuje psychikę kobiety chowanej pod kloszem, na zatrutej glebie, ale też młodego, uprzywilejowanego mężczyzny, który przywykł zawsze wygrywać. Trudno mówić coś więcej, nie spoilerując fabuły, ponieważ jedną z zalet Jelinek jest jej zdolność do atakowania czytelnika znienacka nagłym zwrotem tonu pod koniec.
Ostatnio pisałam, że uważam Jelinek za jedno z wybitniejszych nazwisk współczesnej literatury europejskiej - zdania nie zmieniam.
Zajęła mi ta książka dużo więcej czasu niż się spodziewałam – może dlatego, że jest wysoce nieprzyjemna, idealnie oddając żółć głównej bohaterki, jak i tę, z którą obserwują ją inni. Jedna z negatywnych recenzji zawiera stwierdzenie, jakoby "każde zdanie w tej książce było nieprzyjemne", co jest imo prawdą, ale dla mnie liczy się to na plus, bo ten cytat właściwie oddaje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to