Książka Roku 2018

Panowie i damy

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 14)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,4 (2860 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
214
9
387
8
657
7
1 012
6
351
5
188
4
17
3
30
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lords and Ladies
data wydania
ISBN
9788374693547
liczba stron
288
język
polski

Jest gorąca letnia noc. Kręgi zbożowe otwierają się wszędzie, nawet na hodowli rzeżuchy Pewseya Ogga, lat cztery. A Magrat Garlick, czarownica, rankiem ma wyjść za mąż... Wszystko powinno być jak we śnie. Ale Lancrański Zespół Tańca Morris upija się przy magicznych kamieniach i elfy wracają, przynosząc ze sobą wszystko to, co tradycyjnie łączy się z ich czarowną, migotliwą krainą:...

Jest gorąca letnia noc.
Kręgi zbożowe otwierają się wszędzie, nawet na hodowli rzeżuchy Pewseya Ogga, lat cztery.
A Magrat Garlick, czarownica, rankiem ma wyjść za mąż...
Wszystko powinno być jak we śnie.
Ale Lancrański Zespół Tańca Morris upija się przy magicznych kamieniach i elfy wracają, przynosząc ze sobą wszystko to, co tradycyjnie łączy się z ich czarowną, migotliwą krainą: okrucieństwo, porwania, złośliwość i złość, straszne morderstwa. Babcia Weatherwax i jej mały, kłótliwy sabat ma tym razem pełne ręce roboty...
Pełna obsada drugoplanowa: krasnoludy, magowie, trolle, tancerze morrisa oraz jeden orangutan. Mnóstwo trali-dida-nonny-nonny i wszędzie pełno krwi.

 

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5603)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1467

Pewnym paradoksem jest stwierdzenie, że Terry Pratchett przyzwyczaił nas do oryginalności i nietuzinkowego humoru.
Ale właśnie tak jest, powieści ze Świata Dysku są niepowtarzalne, wręcz unikatowe.
"Panowie i damy" są jedną z lepszych pozycji cyklu.
Pełno w nich humoru, który pozwala nam patrzeć na siebie z dystansu.
Postacie są bardzo dobrze skonstruowane, jakby w pełni były prawdziwe.
Właściwie każde zdanie przez nie wypowiedziane, wskazuje na to że to ci konkretni bohaterowie.
Akcja tego 14 tomu Świata Dysku toczy się w Królestwie Lancre. Jednym z najmniejszych Królestw.
Ma odbyć się ślub Verenca drugiego z jedną z wiedźm, roztrzepaną i nieporadną Magrat Garlick. Na ślub przyjeżdżają magowie z samego Ankh-Morpork.
Zaczynają się dziać rzeczy bardzo dziwne i niepokojące.
Otwierają się zbożowe kręgi, a okrutne i bezlitosne Elfy, czyli tytułowi "Panowie i damy" są o krok od wtargnięcia do Lancre.
Jeśli ktoś lubi Terry'ego Pratchetta, to 14 tom Świata Dysku powinien być dla niego...

książek: 2060
Ola | 2017-06-04
Przeczytana: 04 czerwca 2017

"– Wściekle dobre to wino – stwierdziła, sięgając po następną butelkę. – Mówiłeś, że jak się nazywa? – Spojrzała na etykietę. – Chateau Maison? Chat–eau... to po zagranicznemu kocia woda, chociaż oni tylko tak mówią. Wiem, że to nie jest prawdziwa kocia woda. Prawdziwa kocia woda jest ostrzejsza." Hm... kolejny raz mam pisać, że Pratchett to połączenie inteligencji i poczucia humoru? Chyba nie muszę, chyba już wszyscy to wiedzą. Że o trudnych sprawach mówi tak, że każdy, albo prawie każdy, będzie mógł to przyjąć? To też wiadomo. Cóż, nic nowego nie napiszę. Pratchett to jeden z niewielu mężczyzn, którzy potrafią mnie rozbawić, a Panowie i Damy to jeden z moich ulubionych tomów serii. Nie pozostaje mi nic innego, jak wznieść za autora toast "kocią wodą" :)

książek: 464
Andi | 2018-10-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Noszą wiele imion. Każde z nich dokładnie je opisuje, jednak...nie do końca. Wieśniacy z Lancre już zapomnieli, czemu wieszali podkowę na drzwiach, dla nich to tylko ludowa tradycja. Wszystko zatarło się w mroku dziejów i nikt, oprócz czarownic nie pamięta już jak to było za dawnych dni.

Promieniści, Panowie i Damy. Zwane też słowem, którego lepiej nie wymawiać. A na ich czele Królowa, ale przez duże K, nie to co królowa Magrat, która po przyjeździe z wyprawy dowiaduje się, że ma poślubić króla i to bez gadania. Króla, który sprowadza książki o miłości z Ankh-Morpork, a także o uprawie fasoli i (niechcący) o sztukach walki.

Oj, czarownice się namęczą, gdy głupie młódki otworzą krąg.

Jak zwykle cykl o wiedźmach - pierwsza klasa. Babcia Weatherwax jak zawsze opanowana i zabójcza, niania Ogg, moja osobista ulubienica, doskonale miesza w kotle wydarzeń, a Magrat Garlick odkrywa bojowego ducha, gdzieś w odmętach zbrojowni. To przez ten wpływ starożytnych królowych, które nie chodzą w...

książek: 610
anika | 2014-10-09

Rozpisywać się za bardzo nie ma o czym.

Ile razy w końcu można powtarzać, że Pratchett jest genialny?

książek: 645
ZjadamSkarpety | 2014-01-04
Na półkach: Przeczytane, 2014.
Przeczytana: 04 stycznia 2014

Kolejna mistrzowska pozycja z cyklu Świata Dysku, w której wybitny geniusz Pratchetta ukazuje się czytelnikom.
Babcia W., Niania Ogg i Magrat to trio bohaterek rodem z Lancre, którym nic nie jest straszne.
To, co szczególnie mi się spodobało w tej części to postawa Magrat. W poprzednich tomach była raczej tylko niewyraźnym tłem dla dwóch domin, jakimi są Gytha i Esme, a tutaj ukazała nieco charakterku, co bardzo mi przypadlo do gustu, oby tak dalej!
Niani i Babci nie będę komentować, one po prostu potrafią każdą osobę rozłożyć na łopatki, przez co ciężko opanować głosny śmiech, nawet będąc w miejscach publicznych.

książek: 339
Adrian Jeżak | 2017-10-23
Przeczytana: 23 października 2017

Tytuł jak zwykle przewrotnie odnosi się zarówno do treści jak i tematyki wydarzeń. Kolejny raz mamy okazję przyjrzeć się bliżej życiu zwykłych mieszkańców świata dysku. W tym przypadku zgłębiamy życie małego królestwa, w którym reguły życia ustalają czarownice żyjące na uboczu. Pomimo nie ingerowania w życie publiczne to właśnie one decydują kto ma z kim się pobrać, kto ma zostać królem lub tez kogo zaprosić na wesele swojej koleżanki. Nie ma sensu wspominać o szczegółach i psuć potencjalnemu czytelnikowi dobrej zabawy.
Przeczytajcie i przekonajcie się sami.
Adrian Jeżak

książek: 708
Leelunia | 2013-02-06
Przeczytana: 06 lutego 2013

"Elfy są przedziwne. Budzą zadziwienie.
Elfy są cudowne. Sprawiają cuda.
Elfy są fantastyczne. Tworzą fantazje.
Elfy są urocze. Rzucają urok.
Elfy są czarowne. Sprawiają czary.
Ich uroda powala. Strzałą.
Kłopot ze słowami polega na tym, że ich znaczenie może się wić jak wąż. A jeśli ktoś chce znaleźć węże, powinien ich szukać za słowami, które zmieniły swój sens.
Nikt nigdy nie powiedział, że elfy są miłe.
Elfy są złe."

książek: 1449
Sylwka | 2017-01-25
Na półkach: Przeczytane, Czytnik
Przeczytana: 30 grudnia 2016

wiat Dysku ponownie wzywa. Skłócone trio przyjaciółek z Lancre dowodzone przez samą Babcię Weatherwax nie może pozwolić sobie nawet na chwilę odpoczynku. Gdyż wszędzie otwierają się kręgi zbożowe, a na świat chcą powrócić Panowie i damy.

Magrat Garlick szykuje się do ślubu z królem Lancre – Verencem. Oczywiście średnio raz na minutę ogarniają ją wątpliwości co do tego szaleństwa, które ma zamiar poczynić. Przecież jest czarownicą, a czy czarownica może być królową?

Jakby tego było mało, to jej dwie koleżanki po fachu mają przed nią jakieś tajemnice. Och ta Babcia Weatherwax! Wydaje jej się, że wie wszystko. Do tego jeszcze Lancrański Zespół Tańca Morris upija się przy magicznych kamieniach i na świat powracają elfy.

Jak poradzą sobie z nowymi (starymi) przybyszami Babcia Weatherwax i Niania Ogg? Jakie miejsce w całym zamieszaniu zostanie przydzielone przyszłej królowej Lancre – Margat? No i dlaczego te dwie staruchy ciągle powtarzają, że elfy są złe?

"Elfy są przedziwne....

książek: 588
czarnadalia21 | 2015-12-26
Przeczytana: 26 grudnia 2015

Kręgi zbożowe, ślub czarownicy (prawie królowej), zakrapiana próba zespołu tańca, powrót złych do szpiku kości istot, których "nazwy nie można wymawiać". O większych kłopotach Babcia Weatherwax nawet nie śniła. A jednak to wszystko (ba, nawet jeszcze więcej) spada na głowę jej i Niani Ogg. Aby nie było za dobrze należy dołożyć sentymentalnego Maga, Kwestora który ma problem z proszkiem z suszonej żaby, Bibliotekarza w skórze człekokształtnego zwierza, jurnego Krasnoluda (drugiego kochanka na świecie!), laboga! Będzie się działo!

"Panowie i damy" to kolejny tom z kultowych opowieści o Świecie Dysku. Jak zawsze mamy solidną dawkę typowego dla Pratchetta humoru, absurdalnych zdarzeń i ironii. Jednak w moim odczuciu jest to zdecydowanie bardziej mroczna część przygód trzech niezwykłych czarownic. Mimo zabawnych sytuacji da się wyczuć nutę niepokoju, grozy i... refleksji. Bohaterami targają wątpliwości dotyczące ich dalszego życia, a i czytelnik po lekturze odczytuje przesłanie ukryte...

książek: 1946
Silaqui | 2011-10-07
Przeczytana: 07 października 2011

Och jak przyjemnie po długim rozstaniu wpaść do dobrego znajomego na kawę i pogaduszki. Pośmiać się z absurdów codzienności i zadumać nad przeznaczeniem.

Tak samo przyjemnie jest po długiej przerwie przeczytać którąkolwiek część "Świata Dysku". Terry Pratchett to pisarz charakterystyczny, o specyficznym i niemożliwym do podrobienia stylu.

Kreowane przez niego postacie mają w sobie komizm i tragizm wymieszany w proporcjach niemal idealnych - choć niania Ogg tragizmu nie ma w sobie za grosz, ale to taki mały wyjątek, potwierdzający regułę... :)

"Panowie i damy" to kolejna z książek przedstawiających losy pratchettowskich czarownic. Spotykamy je tuż po powrocie z wielkiej wyprawy opisanej w poprzedniej części.
Magrat ma zostać królową, trwają intensywne przygotowania do uroczystości, a sama zainteresowana usiłuje znaleźć cokolwiek ciekawego w byciu królową.

I wszystko byłoby być może w porządku gdyby nie pewna nadgorliwa młoda dama chcąca zostać czarownicą w bardzo ku temu...

zobacz kolejne z 5593 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w Wielkanoc

Wesoły nam czas dziś nastał! Przed nami trzy dni wolnego! Jeśli obchodzicie Wielkanoc to i tak między mazurka, baranka, święconkę, kiełbasę i żurek uda Wam się wcisnąć jakąś książkę (albo dwie lub trzy), a jeśli nie obchodzicie, to po prostu macie dodatkowy dzień wolny na robienie tego wszystkiego, co lubicie najbardziej. A jeśli tym, co lubicie robić najbardziej jest czytanie książek, to koniecznie napiszcie z jakim tytułem spędzicie najbliższe dni. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd