Nekrofikcje

6,8 (85 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
14
7
28
6
22
5
6
4
2
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7578-020-8
liczba stron
416
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Używana magia, wczorajszy bóg Tanie narkotyki, przecenione uczucia. Tylko u nas przyjemność i śmierć za pół ceny! zapraszamy! Mgława to miasto, które gnije od wewnątrz, a Brighella jest handlarzem narkotyków i wskrzesicielem trupów, który w tej zgniliźnie się pławi. Mgława miasto tysiąca koszmarów. Tutaj zakpić sobie można z każdego, nawet ze śmierci. W Mgławie nie ma bohaterów, nie ma szans...

Używana magia, wczorajszy bóg Tanie narkotyki, przecenione uczucia. Tylko u nas przyjemność i śmierć za pół ceny! zapraszamy! Mgława to miasto, które gnije od wewnątrz, a Brighella jest handlarzem narkotyków i wskrzesicielem trupów, który w tej zgniliźnie się pławi. Mgława miasto tysiąca koszmarów. Tutaj zakpić sobie można z każdego, nawet ze śmierci. W Mgławie nie ma bohaterów, nie ma szans na godne życie, a jedyny cud, na jaki można liczyć, to zmartwychpowstanie. Oczywiście za pomocą czarnej magii. ze wszystkimi skutkami wynikającymi z jej użycia. Po wielekroć więc się zastanów, zanim skorzystasz z usług Brighelli! Ten nekromanta potrafi wyrwać się ze szponów Inkwizycji i oszukać śmierć. Przedstawienie musi trwać. W świecie NEKROFIKCJI magia istnieje, tak jak zombie, upiory i nieumarli, ale w sumie niewiele to zmienia. Większość ludzi potrafi znaleźć sobie miejsce w postindustrialnym porządku społeczeństwa rządzonego przez telewizję, Kościół oraz korporacje. Książka opowiada o tych, którzy dostosować się nie potrafią. Jej główny bohater, niejaki Brighella, jest średnio utalentowanym nekromantą do wynajęcia. Jego przyjaciel Skud to były żołnierz o psychopatycznych skłonnościach. Izis przybyła z Afryki uzbrojona w maczetę i specyficzny system wartości. Hania jest czarownicą oraz anarchistką. Vigil dobrze gra w karty. Stary Doktor za dużo wie i za dużo może. Losy bohaterów splatają się ze sobą w różnych, czasem egzotycznych, a czasem budzących zrozumiałe przerażenie miejscach. Prędzej czy później wszystkie drogi i tak zaprowadzą ich do Mgławy, w której przemoc i narkotyki są tanie, miłość zawsze kończy się o świcie, a dobro i zło traktować trzeba z należytym przymrużeniem oka.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 569
Gosia_6 | 2013-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Mgława to miasto, które gnije od wewnątrz, a Brighella - handlarz narkotyków i wskrzesiciel trupów - z tej zgnilizny żyje."


Mgława to miasto, które cofa się w swoim rozwoju. Zanieczyszczone, pełne przestępców i innych szumowin. Najwięcej do powiedzenia mają tutaj wyznawcy Kościoła, inni stają się poszukiwanymi przez władzę odrzutkami. Pojawia się coraz więcej kapusiów, którzy chętnie sprzedadzą każdego, jeśli tylko zobaczą w tym zysk.

W "Nekrofikcji" poznajemy Brighellę, cynicznego nekromantę ze skłonnościami do nadużywania alkoholu i narkotyków. Heretyk z pentagramem w papierach, którego władza chętnie by się pozbyła. Tymczasem sprytnie udaje mu się unikać złapania, swobodnie poczynając sobie w ciemnej strefie. Wraz ze swoim jedynym przyjacielem, Skudem, niejednokrotnie łamie prawo, rani ludzi i ucieka przed sprawiedliwością. Brighella to typowy cham, który dba tylko o swoje własne interesy. Dla pieniędzy zrobi wszystko. Słabo mu idzie w związkach - jak dla mnie to na pewno wpływ na to ma jego niechlujne ubranie i kompletny brak manier - nawiązuje przelotne romanse, później kobiety go po prostu zostawiają lub w ogóle nie dają mu szansy. Zwłaszcza te piękne i inteligentne. Chociaż lat mu przybywa nie potrafi się ustatkować, co również wpływa na jego samotny tryb życia. Jak sam mówi, lepiej rozmawia mu się ze zmarłymi.

Jego jedynym przyjacielem jest Skud. Były żołnierz, który nie boi się już niczego. Nie bije się bez powodu, ale wyszukiwanie powodów jest jego pasją. Nawet Brighella odczuwa przed nim respekt, ba! Nawet strach. Bójki sprawiają Skudowi radość, jest kompletnym popaprańcem z skrzywioną psychiką. Jest jeszcze gorzej, gdy zostawia go ukochana Anna. W końcu jednak nawet on zechce zrobić w życiu coś, co dla niego będzie miało znaczenie. O dziwo, (prawie) bezinteresownie pomaga mu w tym Brighella. Chociaż rozlew krwi nie robi na nim wrażenia, jest zaprawiony w walkach i ucieczkach, ma w sobie coś, co wzbudziło moją sympatię.

Poznajemy również innych bohaterów, nie ma co się jednak do nich przywiązywać - większość ginie, ucieka bądź po prostu ma epizodyczną rolę w przedstawionej historii. Postaci mamy sporo, pełen rozrzut - od dzielnych dziennikarek walczących o prawdę, przez ostatnie szumowiny Mgławy, aż po fanatycznych wyznawców wiary, którzy zgubili tą wiarę gdzieś po drodze.

Każdy rozdział to inna historia, jednak w porządku chronologicznym. Łączy je również główny bohater. Śmiało można stwierdzić, że nudnego życia to on nie ma. Czasem nieświadomie sam sobie je utrudnia. Sporo rozlewu krwi, gadania ze zmarłymi i walki o przetrwanie. Do tego cynizm lejący nie obficie z Brighelli oraz samej książki. Fanatycznym fanom Kościoła mówimy zdecydowane NIE dla tej historii. Może nie spodobać się ton, w którym Ciećwierz pisze o wierze, znaku krzyża czy władzy okupywanej przez księży (którzy często nie mają już nic wspólnego z ową wiarą). Na karty swojej powieści przelał problemy realnego świata i ubrał je w cynizm. Taka realność w fantastycznym świecie.

"I nie obchodzi cię, że nie jesteś sam na świecie? Że twój kraj legalizuje przemoc w imię człowieka, który dwa tysiące lat temu zginął na krzyżu po to, żeby nie było już przemocy? Że symbol ryby zastąpiliśmy rzymskim narzędziem tortur?"


Książka naprawdę mi się podobała. Czasem musiałam przerwać lekturę, aby zastanowić się nad jego słowami (nie żeby książka była jakaś filozoficzna, ale owy cynizm autora oprócz tego, że śmieszył, dawał do myślenia). Do tego zupełna nowość - negatywny bohater jako główna postać. Z czymś takim nie miałam jeszcze do czynienia. I chociaż sam o sobie wypowiadał się w sposób, którego nie będę cytować (jest przed 22, nie wiadomo kto będzie czytał posta) - przywiązałam się do niego. Wiele wątków, wiele przygód. Szybko się czyta, a jeżeli ktoś nie bierze świata zbyt poważnie, to nawet się pośmieje. Krótko mówiąc: polecam!

"-Jezus zmartwychwstawał trzy dni po okrutnym ukrzyżowaniu, tak?
-Zgadza się.
-Siedzi po prawicy ojca i wróci tu sądzić nasze uczynki. Na pamiątkę tamtych wydarzeń nosisz na szyi krzyż. Zgadza się?
-Dokładnie tak jest.
-Właśnie. Naprawdę sądzisz, że kiedy Jezus wreszcie powróci na Ziemię, będzie miał ochotę oglądać jebane krzyże? - zapytałem. - To tak, jakby podejść z karabinem zabawką do żony zabitego żołnierza."

Recenzja pochodzi z mojego bloga: www.licencja-na-czytanie.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna, którą kochałeś

Jojo Moyes po raz kolejny udowadnia, że jest autorką godną uwagi. Zabierałam się za książkę długo, ale jak już znalazłam czas, to nie mogłam się oderw...

zgłoś błąd zgłoś błąd