Wędrówka Nabu

Wydawnictwo: Austeria
7,82 (34 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
14
7
10
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378660583
liczba stron
56
słowa kluczowe
uchodźcy
język
polski
dodała
Abdita

Nabu jest dziewczynką uciekającą z ogarniętej pożogą ojczyzny. Uchodźcą – takim, jakich tysiące wędruje dziś do Europy, żeby znaleźć bezpieczny dom, jakich tysiące tonie w Morzu Śródziemnym… Poruszająca książeczka dla dzieci i dorosłych. Napisana przez Jarosława Mikołajewskiego, zilustrowana przez Joannę Rusinek. Nabu mieszka za morzem. W wiosce, w której co i raz płoną domy. Również jej...

Nabu jest dziewczynką uciekającą z ogarniętej pożogą ojczyzny. Uchodźcą – takim, jakich tysiące wędruje dziś do Europy, żeby znaleźć bezpieczny dom, jakich tysiące tonie w Morzu Śródziemnym…

Poruszająca książeczka dla dzieci i dorosłych. Napisana przez Jarosława Mikołajewskiego, zilustrowana przez Joannę Rusinek.


Nabu mieszka za morzem. W wiosce, w której co i raz płoną domy. Również jej dom rodzinny. Pewnego razu postanawia uciec. Chce znaleźć dom murowany, który się nie spali. A kiedy go znajdzie, zaprosi do niego rodziców i brata.

Idzie bardzo długo i nadzwyczaj dzielnie. Podczas wędrówki nabija sobie guza o mur, którego nie widać. Kaleczy się o niewidoczne druty kolczaste. Dowiaduje się, że do pięknego jeziora mogą wejść tylko ci, którzy mieszkają po drugiej stronie. Na brzegu morza próbuje wsiąść do łódki, której nie ma, więc musi przepłynąć je wpław...

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 68
PozaRozkładem | 2017-10-20
Na półkach: Przeczytane

Dla niecierpliwych:
Ta książka to metaforyczna opowieść o poszukiwaniu miejsca „gdzie domy nie płoną” i nadziei. Odrealniona historia, uciekająca od historycznej i geograficznej dosłowności, staje się fantastyczną relacją małej dziewczynki – Nabu z wędrówki „nie wiadomo gdzie”… Po murowany dom, który nie spłonie, spokój, bezpieczeństwo i nadzieję na lepsze życie, na ŻYCIE. Historia Jarosława Mikołajewskiego, zobrazowana przez Joannę Rusinek świadomie (na różne sposoby) gra na emocjach odbiorcy, starając się wytrącić czytelników z obojętności.

Dla tych, którym się nie śpieszy:

Główna bohaterka Nabu traci dom. I wbrew woli najbliższych wyrusza w podróż. Z nadzieją. Wierząc, po dziecięcemu, w „daleką, nieograniczoną przestrzeń”, w świat. Choć to niepojęte, paradoksalnie – dla niej jest oczywiste. Że świat należy do ludzi.

Wraz z dziewczynką przemierzamy pustynię, niewidzialne, ale bolesne granice. Razem z Nabu przeprawiamy się przez morze, widzimy łodzie, które „stają się” tylko wtedy, kiedy się za nie odpowiednio zapłaci. Docieramy też do lądu „po drugiej stronie” – tam, gdzie plaża kojarzy się relaksem i miło spędzonym czasem. Do bezpiecznego brzegu. I wraz z Nabu obserwujemy zgromadzonych ludzi, uniwersalnych „funkcjonariuszy” porządku (żołnierzy, policjantów i celników). Oczami małej dziewczynki widzimy tę sytuację utkaną z opowieści tysięcy – „grę”, którą próbuje zrozumieć. Tylko stawka jest w niej niesłychanie duża – życie…



Połowa tłumu wskazywała domy, połowa morze.
A raczej nie wskazywała, tylko wskazuje.Teraz.
Bo to jest właśnie ta chwila.

Jarosław Mikołajewski zawiesza głos. Czeka na rozstrzygnięcie – otwiera przestrzeń na rozmowę. Jaki kierunek wskażemy Nabu? Czy pozwolimy, by się ogrzała, wypoczęła i znalazła dom? Czy wskażemy morze i każemy jej znowu wejść do wody?

Sam obraz także zawiesza głos – pozostawiając nas na brzegu morza. Ilustracje Joanny Rusinek poetycko współgrając z metaforyczną opowieścią, wydobywają z niej emocje i podkreślają, że cała historia budowana jest na dziecięcym widzeniu i wyobrażeniu świata. Tekst ucieka od oceniania, jednoznacznych etykiet, dosłowności. Obraz, operując perspektywą, proporcjami i momentami ekspresywną kreską, mocniej gra na naszych emocjach.

Choć w samej historii nie pojawia się bezpośredni zwrot do odbiorcy, to wyczuć można to napięcie w zawieszeniu głosu, braku zakończenia. To od nas oczekuje się odpowiedzi i reakcji na to, co zrobimy z tą mocno zakorzenioną jednak w rzeczywistości historią. Jak ją od-czytamy z dzieckiem. Bo nie jest to raczej książka, z którą zostawiamy go samo. Cenne to prowokowanie do rozmowy.

Niedosłowność i metaforyczność prowokuje także do zajrzenia w głąb siebie i przyjrzenia się regułom, które przyjęliśmy za oczywiste: Co sprawia, że granice są granicami? Kto i dlaczego decyduje o możliwości ich przekraczania? Dlaczego niektórzy mają być odpowiedzialni za los czy przypadek, który sprawił, że urodzili się po nieodpowiedniej stronie? Czy wybrani ludzie mogą mieć nieograniczoną władzę nad innymi – słabszymi? Dlaczego tak się dzieje? Co możemy zrobić – teraz, „Bo to jest właśnie ta chwila”?!

Jarosław Mikołajewski i Joanna Rusinek dali nam książkę – pytanie. Poważnie traktując młodego czytelnika. Uczynili z anonimowej relacji o dramatycznych losach uchodźców – jednostkową historię małej dziewczynki, być może rówieśniczki czytających. Co z nią zrobimy?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieświadomy mózg. Jak to, co dzieje się za progiem świadomości, wpływa na nasze życie

Tak właśnie powinno się pisać! Całkiem zgrabna opowieść o nas samych.Książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością, polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd