La vie sexuelle des cannibales

Tłumaczenie: Béatrice Vierne
Wydawnictwo: Hoebeke
7 (2 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
2842304284
liczba stron
300
język
francuski
dodał
Galahad

À vingt-six ans, Maarten Troost – qui s’ingéniait à différer son entrée dans la vie active en accumulant les diplômes universitaires inutiles, avant d’enchaîner les boulots intérimaires – décide de partir pour Tarawa, un lointain atoll du Pacifique, capitale de la république des Kiribati. L’idée de tout laisser tomber et de s’en aller au bout du monde paraît d’un romantisme échevelé à ce jeune...

À vingt-six ans, Maarten Troost – qui s’ingéniait à différer son entrée dans la vie active en accumulant les diplômes universitaires inutiles, avant d’enchaîner les boulots intérimaires – décide de partir pour Tarawa, un lointain atoll du Pacifique, capitale de la république des Kiribati. L’idée de tout laisser tomber et de s’en aller au bout du monde paraît d’un romantisme échevelé à ce jeune homme déboussolé, mais incapable de tenir en place. Comme quoi, tout le monde peut se tromper. La vie sexuelle des cannibales retrace l’épopée désopilante qui commence dès que Troost découvre que Tarawa n’est pas le paradis tropical dont il rêvait.

 

źródło opisu: http://www.hoebeke.fr

źródło okładki: http://www.hoebeke.fr

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (478)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1684
kodoga | 2018-11-01
Na półkach: 2018, Przeczytane, Legimi
Przeczytana: 01 listopada 2018

Życie seksualne kanibali wpadło w moje ręce nieco przypadkowo, niemniej dobrze się stało, bo książka okazała się wciągającą i interesującą lekturą. Jest to coś w rodzaju reportażu, opowieści o dwuletnim pobycie autora J. Maartena Troosta na położonym w archipelagu wysp Gilberta atolu Tarawa. Przyznam, że lektura była dla mnie sporym zaskoczeniem, bo dotychczas piękne wyspy na Oceanie Spokojnym kojarzyły mi się dość popularnie z rajem na ziemi, podczas gdy tymczasem…..
Warto przeczytać, żeby dowiedzieć się jeszcze więcej o tym, co my wszyscy mieszkańcy Ziemi czynimy naszej planecie. Warto tym bardziej, że autor operuje lekkim piórem, jego relacje zawierają sporo anegdot i nie pozbawionych autoironii osobistych odniesień do przedstawianych kwestii.
Książka doskonale koreluje z ostatnimi bijącymi na alarm wezwaniami naukowców do natychmiastowego podjęcia działań dla ratowania ludzkości przed zagładą i dodatkowo wzmacnia ich przekaz.

książek: 1082
Ania | 2017-10-12
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 12 października 2017

To mogła być naprawdę fajna książka. Niestety ma jedną wadę. Jest nią autor, który natrętnie obnosi się ze swoim poczuciem humoru, dowcipem i podejściem do świata. Na jego tle giną ciekawostki, smaczki i zwyczaje z wyspy z drugiego końca świata. Doczytałam trochę na siłę.

książek: 883
Majka | 2018-09-14
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2018

Dziwna sprawa z tą książką. Z jednej strony, doceniam poczucie humoru autora, z drugiej - czy naprawdę aż tak często było ono widoczne? Opis pozycji obiecuje świetną zabawę, ja, poza kilkoma drobnymi fragmentami, które faktycznie przykuły moją uwagę, raczej się wynudziłam. I cóż, wydawało mi się, że książka która opisuje 2 lata życia "białego człowieka" na wyspie na końcu świata, nie potrzebuje nawet zabawnych opowiastek, by być niesamowitym reportażem. Jak się okazuje, nie do końca. Ani się nie uśmiałam, ani nie zafascynowałam.

Główny bohater wydał mi się w gruncie rzeczy dość irytujący i przez całą książkę nie zmył z siebie łatki "dostawki" do swojej dziewczyny. To ona przez całą książkę ma więcej ja...kiegokolwiek pierwiastka męskiego niż on. Niestety, wywarło to wpływ na mój odbiór całości, jako że wszystko właściwie poznajemy z perspektywy Maartena.

I ten tytuł... Potrafię docenić w książkach smaczki, gry słowne, niejedoznaczne nawiązania tytułu do fabuły, ale tutaj to...

książek: 2962
BetiFiore | 2018-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 września 2018

Z wielką przyjemnością wysłuchałam audiobooka. Autor potrafi szczerze i z humorem opowiadać swoją historię. A ja szczerze polecam.

książek: 201
Kasia | 2018-02-20
Przeczytana: 20 lutego 2018

Mam wrażenie, że wpada mi w ręce coraz więcej książek które niekoniecznie chcę poznać czytelniczo.
I poznaję, bardzo zadowolona z efektów naszego zbliżenia. "Życie..." przyszło do mnie samo, na nogach koleżanki.
Zabawna, wesoła książka podróżnicza o tym jak nasze cywilizowane życie różni się od życia naszych współziomków na dalekiej wyspie. Pomysły i przygody dzięki którym dni nie były nawet przez chwilę monotonne. Brak piwa może spowodować katastrofę, robaki w uchu, brak wody pitnej( poważny problem), sfory dzikich psów i pampersy na rafie.
Polecam
Bardzo ciekawa książka podróżnicza. Bardzo wesoła.

książek: 285
vexlubo | 2018-07-30
Na półkach: Przeczytane, Przesłuchane
Przeczytana: 30 lipca 2018

bzdurny tytuł ale strasznie fajna pacyficzna książka.

może trochę leniwa,
może trochę nawet bardzo leniwa
ale dla mnie wspaniała, mocno mnie wciągnęła, nie mogłem się oderwać

książek: 3732
żabot | 2017-12-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2017

Dziękuje Patrykowi Rzemyszkiewiczowi, autorowi oficjalnej recenzji książki w LC, za powinszowanie mi wiedzy ;-) Rozumiem, że poziom wiedzy Polaków generalnie leci na łeb, na szyję, ale bez przesady. Można nie znać nazwy państewka Kiribati, ale nazwa Tarawa już mówi znacznie więcej, jeśli ktoś choć odrobinę interesował się zmaganiami wojennymi na obszarze Pacyfiku. A takich wcale nie jest tak mało. Ale dość osobistych dywagacji. Przejdźmy do rzeczy.
W książce o kanibalach praktycznie nic nie ma, poza niewielką wzmianką o dość dawnej historii wysp, na których leży Kiribati. O seksie również mniej więcej tyle samo. Tak więc chyba autor tytułem poleciał chcąc przykuć uwagę potencjalnych czytelników. Jeśli ktoś oczekuje więc pikantnych szczegółów z życia mieszkańców wysp, srogo się zawiedzie. O czym generalnie jest książka, mówi wystarczająco blurb i inne recenzje, więc nie będę się powtarzał. Początek irytuje i rozczarowuje trochę chaotycznością treści. No, chyba że autor chce pokazać...

książek: 302
zetbasia | 2017-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2017

Dwa lata spędzone na końcu świata, zmieniają mentalność zwykłego młodego człowieka. Czy powrót do cywilizacji jest tym czego pragnie?
To nie jest przewodnik turystyczny po rajskiej wyspie, ale opis trudów i niedogodności codziennego życia na niej.

książek: 2017
Julka | 2018-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2018

Bardzo dużo ciekawego obiecywałam sobie po tej lekturze, ale szybko okazało się, że książka wynudziła, przygnębiła (kwestia odpadów, zaśmiecanie atolu, wszechobecne szczury i robactwo wszelkiego rodzaju...) i czytałam ją trochę na siłę. Ale to może tylko ja tak mam. Dla mnie nie była wcale zabawna, ale widocznie ja mam inny rodzaj poczucia humoru.
PS. Niech nikogo nie zwiedzie bardzo chwytliwy tytuł, ale mylący, bo seksu w niej mniej niż na lekarstwo. Na pewno nie jest to "Życie seksualne dzikich" Bronisława Malinowskiego.

książek: 40171
Muminka | 2017-11-16
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 10 listopada 2017

Maarten Troost to potomek Czeszki, więc żywo interesował się przemianami w awnym bloku wschodnim. To tez typowy obieżyświat, specjalizujący się w problematyce Europy wschodniej, zaś jego dziewczyna Sylwia- Europy Zachodniej i sprawach rolnictwa, ekologii. Okazało się, że firmy windykacyjne zamierzały uprzykrzyć im zycie. Maarten bywał i na Kubie, i robił inne rzeczy, byle tylko odroczyć starania o pracę. status bezrobotnego niezbyt go uwierał, bo "próznowanie jest, wg mnie , stanowczo niedoceniane". próbował swoich sił w dziennikarstwie, a rzutka Sylwia dostawałą intratne propozycje a to Sarajewo, a to Hanoi. W końcu załąpała się na pracą dla Fundacji na Rzecz Południowego Pacyfiku w Kiribati. To archipelag tak egzotycznych wysp, że część opracowań czy źródeł wiedzy po prostu o nim nie wspomina.
Miało być sielsko, rajsko, bez cywilizacyjnych zobyczy. Zapakował niewłaściwe ubrania, nie miał wiele pojęcia o tamtejszym życiu. Wyspa odcięta od cywilizacji i początki znajomości z...

zobacz kolejne z 468 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd