Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zabójcy w imię republiki

Tłumaczenie: Agata Czarnacka
Wydawnictwo: Fronda
7,05 (19 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
6
7
3
6
5
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
LES TUEURS DE LA REPUBLIQUE
data wydania
ISBN
9788380790360
liczba stron
368
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Anastasia

Czy interes państwa może być wytłumaczeniem dla zabójstw i innych niegodziwości? Trucizna. Niewyjaśnione katastrofy. Egzekucje i akcje odwetowe. Mocarstwowa polityka Francji i ciemne interesy służb specjalnych. Bohaterowie i najemnicy; chwalebne sukcesy i spektakularne porażki. Reporterskie śledztwo tropiące mechanizmy wykorzystywania wywiadu do utrzymania pozycji Francji jako...

Czy interes państwa może być wytłumaczeniem dla zabójstw i innych niegodziwości?

Trucizna. Niewyjaśnione katastrofy. Egzekucje i akcje odwetowe. Mocarstwowa polityka Francji i ciemne interesy służb specjalnych. Bohaterowie i najemnicy; chwalebne sukcesy i spektakularne porażki.

Reporterskie śledztwo tropiące mechanizmy wykorzystywania wywiadu do utrzymania pozycji Francji jako pierwszoplanowego gracza na arenie międzynarodowej. Heroiczna walka z terroryzmem światowym, ale też intrygi i zastępowanie niewygodnych rządów politykami życzliwymi ideałom Republiki.

Książka Nouzille’a rzuca nowe światło na wiele wątków historii najnowszej. Obowiązkowa lektura dla politologów i pasjonatów wojskowości, w szczególności tych wszystkich, którzy poszukują informacji o funkcjonowaniu tajnych służb na całym świecie.

Dzięki wartkiej narracji, znakomitej, pogłębionej dokumentacji i skrzętnie notowanym głosom zza kulis, historia francuskiej walki z terrorystami nabiera życia.

Reportaż, który wstrząsnął Francją.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pwn.pl/Zabojcy-w-imie-republiki,298352985,p.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwofronda.pl/wp-content/uploads...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 54
Bazyli Venosta | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Książka jest rzeczywiście dobrze napisana i zawiera wiele trudno dostępnych informacji, traktuje jednak temat wybiórczo, koncentrując się na aktywności francuskich sił specjalnych i wywiadu w dawnej francuskiej i belgijskiej części Afryki, w Syrii, w zachodniej Europie, w Jugosławii, w Gujanie i na Pacyfiku. Wiemy tymczasem przecież, że Francuzi byli też zaangażowani między innymi w strefie Kanału Sueskiego (1956), w Iraku (budowa przez francuskich inżynierów zniszczonego przez Izraelczyków w 1981 r. reaktora atomowego w Ozirak), w Indochinach, w Turcji, w krajach rozpadającego się bloku komunistycznego etc. W pracy Nouezille'a żadnych wzmianek na ten temat nie znajdziemy.

Nie ma również nic o masowym zaangażowaniu dawnych nazistowskich funkcjonariuszy w szeregach Legii Cudzoziemskiej, o roli diaspory ormiańskiej i antykomunistycznej emigracji chorwackiej osiadłych we Francji, o walce z OAS, wreszcie o występujących przecież napięciach na linii Paryż-Waszyngton.

Jeśli natomiast coś w tej pracy jest naprawdę szokującego i zarazem przygnębiającego, to bynajmniej nie fakt że Francja używa czasem siły i środków pozaprawnych w obronie swoich interesów - tak bowiem postępuje każde poważne państwo którego elity nie są zaślepione ideologią demoliberalną i prawoczłowieczą, lecz poziom strategicznego stopienia się i zależności Paryża z Waszyngtonem. Koordynacja operacji, namierzanie sobie celów, wymiana danych wywiadowczych, udostępnianie Amerykanom francuskich baz i terenów pod bazy amerykańskie w strefie historycznie będącej strefą wpływów Francji, proszenie o pomoc Amerykanów, napraszanie się przez Paryż o zgodę Waszyngtonu na dołączenie do okupacji Afganistanu, wspólne zabiegi mające na celu zamordowanie Muammara Kaddafiego... Jeśli nawet Francja, która kiedyś miała ambicję odgrywać rolę samodzielnego wobec USA ośrodka siły, zdegradowała się do roli podnóżka Waszyngtonu, to można sobie wyobrazić jak tragicznie musi wyglądać sytuacja w takich hamburgerowych republikach jak Polska lub Estonia. "Francuskiej Francji" już nie ma; zostało państwo wasalne USA rządzone przez kompradorską elitę - "Franko-Ameryka" ("Franç-Amerique"), jak napisał Luc Michel.

Przy okazji, krytyka należy się polskiej tłumaczce i osobom odpowiedzialnym za edycję; niektóre nazwy własne zostały przetłumaczone źle (DGSE to Dyrekcja Generalna Bezpieczeństwa Zewnętrznego a nie "Państwowego" jak zostało to przełożone w polskiej wersji książki), na końcu brakuje wykazu skrótów (części spośród których - np. SDECE, GIGN i wielu innych - sam autor ani razu nie rozwija), wiele imion francuskich odmienianych jest w polskiej wersji językowej źle itp. Ktoś tu więc odstawił niezłą fuszerkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jutro przypłynie królowa

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Reportaż bardzo wciąga i skłania do przemyśleń nad naturą człowieka i moralnością. Czytając już tylko opis na...

zgłoś błąd zgłoś błąd