Zabójcy w imię republiki

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- LES TUEURS DE LA REPUBLIQUE
- Data wydania:
- 2016-01-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-01-02
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380790360
- Tłumacz:
- Agata Czarnacka
Czy interes państwa może być wytłumaczeniem dla zabójstw i innych niegodziwości?
Trucizna. Niewyjaśnione katastrofy. Egzekucje i akcje odwetowe. Mocarstwowa polityka Francji i ciemne interesy służb specjalnych. Bohaterowie i najemnicy; chwalebne sukcesy i spektakularne porażki.
Reporterskie śledztwo tropiące mechanizmy wykorzystywania wywiadu do utrzymania pozycji Francji jako pierwszoplanowego gracza na arenie międzynarodowej. Heroiczna walka z terroryzmem światowym, ale też intrygi i zastępowanie niewygodnych rządów politykami życzliwymi ideałom Republiki.
Książka Nouzille’a rzuca nowe światło na wiele wątków historii najnowszej. Obowiązkowa lektura dla politologów i pasjonatów wojskowości, w szczególności tych wszystkich, którzy poszukują informacji o funkcjonowaniu tajnych służb na całym świecie.
Dzięki wartkiej narracji, znakomitej, pogłębionej dokumentacji i skrzętnie notowanym głosom zza kulis, historia francuskiej walki z terrorystami nabiera życia.
Reportaż, który wstrząsnął Francją.
Kup Zabójcy w imię republiki w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zabójcy w imię republiki
Poznaj innych czytelników
144 użytkowników ma tytuł Zabójcy w imię republiki na półkach głównych- Chcę przeczytać 94
- Przeczytane 50
- Posiadam 21
- Historia 2
- Francja 2
- Historia 1
- Posiadam - w kolejce do przeczytania 1
- Chcę w prezencie 1
- 2023 1
- Kupione dla Agnieszki 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Zabójcy w imię republiki
Zaskoczyła mnie tak niska ocena tej książki na lubimyczytac, w mojej subiektywnej opinii zasługuje ona na lepszą ocenę.
Być może cieszy się tak słabą opinią z uwagi na fakt, że dotyczy francuskich służb wywiadowczych, ale tym większą jej zasługą jest, że porusza temat tak mało popularny w literaturze, a przy tym jej treść jest bardzo merytoryczna i rzetelnie opracowana.
Książka, za co jestem jej wdzięczny, odsłania wiele mało znanych faktów i ujawnia mocno kontrowersyjne karty historii francuskich służb w kwestii ich zaangażowania w politykę innych państw. Przy czym karty te są raczej mroczne.
Moim zdaniem jest to świetna pozycja, szczególnie pośród wielu książek traktujących o służbach amerykańskich oraz brytyjskich, wypełnia pewną lukę w tej kategorii i robi to może nie tyle z gracją, co rzetelnie i uczciwie.
Zaskoczyła mnie tak niska ocena tej książki na lubimyczytac, w mojej subiektywnej opinii zasługuje ona na lepszą ocenę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByć może cieszy się tak słabą opinią z uwagi na fakt, że dotyczy francuskich służb wywiadowczych, ale tym większą jej zasługą jest, że porusza temat tak mało popularny w literaturze, a przy tym jej treść jest bardzo merytoryczna i rzetelnie opracowana....
Znakomita otwierająca głowę rzecz Właściwie kompletne portfolio francuskich służb specjalnych. Francja w polskim dyskursie? "Hehe Francja, czołg z czterema biegami do tyłu jednym do przodu" A ja chciałbym mieć tak sprawcze państwo. Znakomity korpus urzędników średniego szczebla, dobra armia i bardzo duże poczucie pro-francuskości wśród całej klasy politycznej. Fascynującą książka "Zabójcy w imię Republiki to otwierająca głowę rzecz. Ten reportaż daje unikatową możliwość zajrzenia za kurtynę spraw normalnie oklauzulowanych. Niby zdawałem sobie sprawę z jakichś wpływów francuskich w Afryce, ale skala zjawiska mnie zaskoczyła. Przez prawie 60 lat było tak, że jak francuski prezydent[obojętnie kto sobie wymarzył], żeby jakiś prezydent w Afryce spadł z rowerka, bo nie realizował interesów Francji to zazwyczaj z niego zlatywał. Dla kontrastu potężna Warszawa zastanawia się czy wpływy w regionie Europy Wschodniej lepiej zbudować za pomocą zwiększenia ilości Szymborskiej, a może Miłosza na lokalnym konkursie recytatorskim w takim Grodnie. Z tej książki można zrobić bardzo dobry film, chociaż ta książka pokazuje, że fantazje filmowców, w niektórych miejscach są odległe od wywiadowczej codzienności, ale tu i tam jest całkiem blisko.
Na osobny akapit zasługuje autor tego świetnego reportażu. Chciałbym wiedzieć kim jest facet, przed który siadają politycy, generałowie i zawodowi mordercy, w detalach opisując swoją pracę. Otwierająca głowę rzecz, wymagająca sporej wiedzy ogólnej przed lekturą, ale warta poświęconego jej czasu. Wydaje mi się, że z jakiegoś powodu ci ludzie mówią szczerze, bez zbędnego lansowania się w stylu "Byłem szpiegiem, zabijałem na rozkaz Francji" Owszem robili to, ale takich narzędzi używają poważne państwa, ze wszystkimi tego konsekwencjami. 8/10
Znakomita otwierająca głowę rzecz Właściwie kompletne portfolio francuskich służb specjalnych. Francja w polskim dyskursie? "Hehe Francja, czołg z czterema biegami do tyłu jednym do przodu" A ja chciałbym mieć tak sprawcze państwo. Znakomity korpus urzędników średniego szczebla, dobra armia i bardzo duże poczucie pro-francuskości wśród całej klasy politycznej. Fascynującą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pewno ciekawa książka, ale raczej dla osób, które bardzo interesują się służbami specjalnymi. Moim zdaniem, autor chciał umieścić za dużo w zbyt małej książce, w efekcie w zasadzie tylko informuje bez wgłębiania się w szczegóły, gdzie i kiedy rząd francuski mieszał się w wewnętrzne sprawy innych państw przy pomocy swoich służb specjalnych.
Na pewno ciekawa książka, ale raczej dla osób, które bardzo interesują się służbami specjalnymi. Moim zdaniem, autor chciał umieścić za dużo w zbyt małej książce, w efekcie w zasadzie tylko informuje bez wgłębiania się w szczegóły, gdzie i kiedy rząd francuski mieszał się w wewnętrzne sprawy innych państw przy pomocy swoich służb specjalnych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra i ciekawa książka, opisująca sposób wykorzystania przez prezydentów Francji służb specjalnych głównie DGSE, a wcześniej SDECE (choć nie tylko). Autor przekrojowo opisuje ich sukcesy oraz porażki dzieląc je w oparciu o rządy poszczególnych prezydentów. Od Charlesa de Gaulle'a zaczynając, na Francois Hollandzie kończąc. Smaku dodaje fakt, że to chyba jedyna książka opisująca funkcjonowanie służb specjalnych Republiki. Zabrakło mi trochę więcej szczegółów samych likwidacji, metod szkolenia oraz werbunku agentów (tak jak to zrobił Bar - Zohar i Mishal w ich kultowym "Mossadzie") ale przede wszystkim zabrakło słownika opisującego najważniejsze skróty i pojęcia. Mimo wszystko naprawdę warto przeczytać. Polecam.
Bardzo dobra i ciekawa książka, opisująca sposób wykorzystania przez prezydentów Francji służb specjalnych głównie DGSE, a wcześniej SDECE (choć nie tylko). Autor przekrojowo opisuje ich sukcesy oraz porażki dzieląc je w oparciu o rządy poszczególnych prezydentów. Od Charlesa de Gaulle'a zaczynając, na Francois Hollandzie kończąc. Smaku dodaje fakt, że to chyba jedyna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przede wszystkim dla osób BARDZO zainteresowanych służbami specjalnymi i BARDZO dobrze orientujących się o co chodzi. Zwykłego czytelnika przyprawić może o zawrót głowy. Dziesiątki akcji, dziesiątki miejsc, dziesiątki skrótów nazw przeróżnych organizacji - kto by to wszystko odszyfrował, szczególnie, że w książce brakuje ich wykazu, co według mnie jest niedopuszczalne. Kupiłam tę książkę wiedziona ciekawością choć dobrze wiem, że akurat tematyka tego typu męczy mnie i nudzi. Czytając - stwierdziłam, że rzeczywiście to książka wyłącznie dla pasjonatów tematu...
Książka przede wszystkim dla osób BARDZO zainteresowanych służbami specjalnymi i BARDZO dobrze orientujących się o co chodzi. Zwykłego czytelnika przyprawić może o zawrót głowy. Dziesiątki akcji, dziesiątki miejsc, dziesiątki skrótów nazw przeróżnych organizacji - kto by to wszystko odszyfrował, szczególnie, że w książce brakuje ich wykazu, co według mnie jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObowiązkowa lektura dla fanów spisków i tajnych służb! Napisana przystępnym językiem. Nie jest nudna a jednocześnie autor przekazuje sporo informacji. Kilka akcentów jest naprawdę odkrywczych - piszę jako fan literatury faktu o specsłużbach. Poza tym wszystkim co napisałem - ładny kawałek dziennikarstwa śledczego. Prawdziwego a nie podrzutki ze służb...
Obowiązkowa lektura dla fanów spisków i tajnych służb! Napisana przystępnym językiem. Nie jest nudna a jednocześnie autor przekazuje sporo informacji. Kilka akcentów jest naprawdę odkrywczych - piszę jako fan literatury faktu o specsłużbach. Poza tym wszystkim co napisałem - ładny kawałek dziennikarstwa śledczego. Prawdziwego a nie podrzutki ze służb...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest rzeczywiście dobrze napisana i zawiera wiele trudno dostępnych informacji, traktuje jednak temat wybiórczo, koncentrując się na aktywności francuskich sił specjalnych i wywiadu w dawnej francuskiej i belgijskiej części Afryki, w Syrii, w zachodniej Europie, w Jugosławii, w Gujanie i na Pacyfiku. Wiemy tymczasem przecież, że Francuzi byli też zaangażowani między innymi w strefie Kanału Sueskiego (1956),w Iraku (budowa przez francuskich inżynierów zniszczonego przez Izraelczyków w 1981 r. reaktora atomowego w Ozirak),w Indochinach, w Turcji, w krajach rozpadającego się bloku komunistycznego etc. W pracy Nouezille'a żadnych wzmianek na ten temat nie znajdziemy.
Nie ma również nic o masowym zaangażowaniu dawnych nazistowskich funkcjonariuszy w szeregach Legii Cudzoziemskiej, o roli diaspory ormiańskiej i antykomunistycznej emigracji chorwackiej osiadłych we Francji, o walce z OAS, wreszcie o występujących przecież napięciach na linii Paryż-Waszyngton.
Jeśli natomiast coś w tej pracy jest naprawdę szokującego i zarazem przygnębiającego, to bynajmniej nie fakt że Francja używa czasem siły i środków pozaprawnych w obronie swoich interesów - tak bowiem postępuje każde poważne państwo którego elity nie są zaślepione ideologią demoliberalną i prawoczłowieczą, lecz poziom strategicznego stopienia się i zależności Paryża z Waszyngtonem. Koordynacja operacji, namierzanie sobie celów, wymiana danych wywiadowczych, udostępnianie Amerykanom francuskich baz i terenów pod bazy amerykańskie w strefie historycznie będącej strefą wpływów Francji, proszenie o pomoc Amerykanów, napraszanie się przez Paryż o zgodę Waszyngtonu na dołączenie do okupacji Afganistanu, wspólne zabiegi mające na celu zamordowanie Muammara Kaddafiego... Jeśli nawet Francja, która kiedyś miała ambicję odgrywać rolę samodzielnego wobec USA ośrodka siły, zdegradowała się do roli podnóżka Waszyngtonu, to można sobie wyobrazić jak tragicznie musi wyglądać sytuacja w takich hamburgerowych republikach jak Polska lub Estonia. "Francuskiej Francji" już nie ma; zostało państwo wasalne USA rządzone przez kompradorską elitę - "Franko-Ameryka" ("Franç-Amerique"),jak napisał Luc Michel.
Przy okazji, krytyka należy się polskiej tłumaczce i osobom odpowiedzialnym za edycję; niektóre nazwy własne zostały przetłumaczone źle (DGSE to Dyrekcja Generalna Bezpieczeństwa Zewnętrznego a nie "Państwowego" jak zostało to przełożone w polskiej wersji książki),na końcu brakuje wykazu skrótów (części spośród których - np. SDECE, GIGN i wielu innych - sam autor ani razu nie rozwija),wiele imion francuskich odmienianych jest w polskiej wersji językowej źle itp. Ktoś tu więc odstawił niezłą fuszerkę.
Książka jest rzeczywiście dobrze napisana i zawiera wiele trudno dostępnych informacji, traktuje jednak temat wybiórczo, koncentrując się na aktywności francuskich sił specjalnych i wywiadu w dawnej francuskiej i belgijskiej części Afryki, w Syrii, w zachodniej Europie, w Jugosławii, w Gujanie i na Pacyfiku. Wiemy tymczasem przecież, że Francuzi byli też zaangażowani między...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy służby specjalne europejskiego, demokratycznego państwa mogą używać przemocy podczas nielegalnych operacji na całym świecie, przeprowadzać tajne egzekucje na rozkaz prezydenta czy w końcu odpowiadać zamachami terrorystycznymi na podobne akty ze strony organizacji przestępczych? Książka Vincenta Nouzille’a odpowiada na te i na wiele innych pytań dotyczących mrocznych zagadnień historii najnowszej V Republiki Francuskiej od prezydentury gen. Charlesa de Gaulle’a po obecną, François Hollande’a...
Pełna recenzja tutaj: http://www.nowastrategia.org.pl/vincent-nouzille-zabojcy-w-imie-republiki-recenzja/
Czy służby specjalne europejskiego, demokratycznego państwa mogą używać przemocy podczas nielegalnych operacji na całym świecie, przeprowadzać tajne egzekucje na rozkaz prezydenta czy w końcu odpowiadać zamachami terrorystycznymi na podobne akty ze strony organizacji przestępczych? Książka Vincenta Nouzille’a odpowiada na te i na wiele innych pytań dotyczących mrocznych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tototal Fatal
total Fatal
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Oto jeden z najpilniej strzeżonych sekretów Republiki: w imieniu Francji, na rozkaz najwyżej postawionych francuskich polityków przeprowadzane są zabójstwa na zlecenie i inne bardzo szczególne operacje, mające na celu eliminacje niektórych spośród jej wrogów. Od niedawna opinia publiczna nie ma nic przeciwko temu, ale to nie oznacza że tego rodzaju operacje kiedykolwiek przestały się odbywać. Po prostu się o nich nie mówiło. Oficjalnie operacje „Homo” nie istnieją”.
Jeszcze przed publikacją książki dało się słyszeć głosy, iż wyniki dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez Vincenta Nouzille staną się przysłowiową „bombą ” i głębokim szokiem dla francuskiej i europejskiej opinii publicznej. Po przeczytaniu lektury i zapoznaniu się z przytoczonymi w tekście faktami, jestem skłonny, jak najbardziej, zgodzić się z ta opinią.
Autor odsłania kulisy najbardziej tajemniczych i tajnych operacji francuskich służb specjalnych, rozgrywających się w rożnych okresach historii najnowszej, w wielu rejonach świata. Ukazuje ciemną (niekiedy nawet, bardzo ciemną) stronę władzy oraz skrzętnie skrywaną prawdę o zakulisowych rozgrywkach na politycznych szczytach, których bezpośrednim czy pośrednim celem było zapewnienie i utrzymanie, mocarstwowej pozycji V Republiki.
Wszyscy mamy, naturalnie, świadomość tego iż aparaty państwowe dysponują specjalnymi służbami i wydzielonymi jednostkami, których zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo narodowe i społeczne. Co więcej, w obliczu zagrożenia terrorystycznego, pewne ich działania (nawet naganne z moralnego czy etycznego punktu widzenia) są w powszechnej opinii publicznej usprawiedliwione, a czasami nawet pożądane, w imię wyższej konieczności. Jest to widoczne zwłaszcza w kontekście zwalczania terroryzmu islamskiego (Algieria, Libia, Syria, Pakistan, Afganistan. itd.) polowania na Osamę bin Ladena, mułłę Omara czy innych prominentnych członków AL.-Kaidy (szczególnie zintensyfikowane po atakach 11 Września) czy akcjach skierowanych w ich europejskie komórki. Muszą być jednak one odpowiednio umotywowane, poparte dowodami, analizami i nie mogą być metodą samą w sobie.
Myślę, jednak, iż przy takim podejściu ( wpisującym się w jakiś sposób w schemat i metodologie walki z tym groźnym zjawiskiem ) nie szokują one nas tak bardzo jak operacje mające za zadanie utrzymanie polityczno-militarno-ekonomicznej pozycji Francji na arenie międzynarodowej, jej dominacji i wpływów w określonych regionach globu i czysto, partykularnych, biznesowych interesów. A wiele takich, szokujących przykładów, znajdziemy właśnie na kartach tej książki: polityczne zabójstwa, wspieranie lokalnych watażków, obalanie rządów, organizowanie wojskowych puczy, opłacanie najemników, wywołanie niepokojów społecznych, stosowanie tortur, porwania, szantaże, manipulacje… Wachlarz tego rodzaju działań (stosowanych min. przez francuską Główną Dyrekcję Bezpieczeństwa Państwowego –DGSE i inne służby) jest naprawdę szeroki i rozbudowany, zarówno jeśli chodzi o sama ich ilość jak i rozpiętość terytorialną ( od Gujany francuskiej przez Afrykę Północna i Centralną, Bliski i Daleki Wschód, całą Europę na wyspach czy archipelagach Oceanu Spokojnego kończąc).
Reporterska praca Vincenta Nouzille obejmuje okres ostatnich, niemal sześćdziesięciu lat, pozwalając nam objęć i zrozumień skale tego zjawiska oraz przyjrzeć się celom i motywacjom kolejnych prezydentów V republiki ( gen. Charlesa de Gaulle’a Georges’a Pompidou, Valéry’ego Giscarda d’Estainga, François Mitterranda , Jacques’a Chirac’a, Nicolasa Sarkozy’ego i François Hollande’a ) na których to bezpośrednie polecenie, owa tajna machina została wprawiona w ruch i w ruchu tym utrzymywana (w mniejszym lub większym natężeniu) do dnia dzisiejszego.
„Rozkazy te stanowią absolutna tajemnicę, strzeżoną przez garść odpowiedzialnych osób. Zasadniczo jest to Dyrektor Głównej Dyrekcji Bezpieczeństwa Narodowego (DGSE),szef sztabu przy prezydencie i szef sztabu rodzaju wojsk, jeśli w wykonanie zadanie zaangażowani są żołnierze. Nawet ministrów obrony nie zawsze dopuszcza się do sekretu. Francja ma do dyspozycji zabójców, których w każdej chwili może wysłać na tego typu misję”.
Książka z pewnością może szokować (zwłaszcza operacje Homo -przywodzące na myśl, niemal filmowe scenariusze, wzorowane na powieściach Fredericka Forsytha czy Roberta Ludluma),wzbudzając zrozumiałe kontrowersje i skrajne emocje. Zmusza również do postawienia szeregu ważkich pytań dotyczących celowość czy potrzeby podjęcia określonych decyzji i rozkazów, o ich aspekcie moralnym czy ogólnoludzkim już nie wspominając.
Oprócz samych tajnych misji, dość szczegółowo przedstawionych przez autora, owo polityczne uwikłanie wraz z ukazaniem całości skomplikowanych procesów i mechanizmów współcześnie sprawowanej władzy (również jej konsekwencji oraz ponoszenia politycznej i osobistej odpowiedzialność za podjęte decyzje) są zdecydowanie najciekawszymi wątkami lektury.
Książka jest naprawdę świetnie napisana a zawarte w niej treści (opierające się na szerokiej analizie dostępnych dokumentów, wsparte zeznaniami światków i uczestników wydarzeń, oraz wywiadami z byłymi agentami służb specjalnych i najemnikami) naprawdę przemawiają do czytelnika. Oczywiście ich autentyczność i weryfikacja to już zupełnie inna sprawa (którą zajmą się z pewnością ludzie, posiadający odpowiednią wiedzę i kwalifikacje) ale wszystko podane jest tu w sposób naprawdę przekonywujący i przemawiający do odbiorcy. Polecam.
„Oto jeden z najpilniej strzeżonych sekretów Republiki: w imieniu Francji, na rozkaz najwyżej postawionych francuskich polityków przeprowadzane są zabójstwa na zlecenie i inne bardzo szczególne operacje, mające na celu eliminacje niektórych spośród jej wrogów. Od niedawna opinia publiczna nie ma nic przeciwko temu, ale to nie oznacza że tego rodzaju operacje kiedykolwiek...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to