Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śmierć w La Fenice

Cykl: Komisarz Brunetti (tom 1)
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,67 (94 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
9
8
6
7
36
6
27
5
10
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Death at La fenice
data wydania
ISBN
8373920099
liczba stron
331
słowa kluczowe
powieść, amerykańska, kryminał
język
polski

śmierć w La Fenice rozpoczyna popularną serię powieści kryminalnych Donny Leon, których akcja toczy się zawsze w Wenecji, a ich głównym bohaterem jest dobrze znany polskim czytelnikom komisarz Guido Brunetti. Tym razem musi rozwiązać zagadkę śmierci niemieckiego dyrygenta światowej sławy, Helmuta Wellauera, który umiera

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (246)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1846
jamczyk | 2017-06-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 15 czerwca 2017

Późna jesień w Wenecji, a sympatyczny komisarz Brunetti, po raz pierwszy pojawia się na stronach powieści. Śmierć dyrygenta w weneckiej operze pozwala poznać koligacje rodzinne, krąg znajomych i współpracowników, metody pracy i rozumienie sprawiedliwości komisarza Brunettiego.
Korzystając z okazji pojawienia się 23 tomu, udałem się do korzeni i wcale tego nie żałuję.

książek: 2951
Meowth | 2017-01-11
Przeczytana: 11 stycznia 2017

Może nie jest to taki kryminał, od którego ciarki chodzą po plecach, ale czyta się naprawdę dobrze. Spodobał mi się komisarz Brunetti, bo ma duże poczucie humoru i jest po prostu sympatyczny. Wydawca w tekście na okładce porównuje go do francuskiego Maigreta, ale tamten przy wenecjaninie wydaje się kostyczny, ponury i sztywny. Intrygujące są opisy uliczek, placów, budynków Wenecji, to miasto jest w książce w cieniu, w drugim planie, ale stale obecne i żywe, żadna tam tekturowa atrapa. No i spodobało mi się zakończenie - brawo ta osoba, która zadziałała pośrednio!

książek: 2494
BetiFiore | 2014-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2014

Po kilku latach powróciłam do twórczości tej autorki. No cóż, kiedyś chyba bardziej podobały mi się jej ksiązki. A może to wpływ właśnie przeczytanej ośmiotomowej szwedzkiej sagi kryminalnej, gdzie srednia objętość jednej ksiązki to około 400 stron? Być może, gdyż czułam tu pewien niedosyt. Ksiązka skonczyła się zdecydowanie za szybko! :) Treść i forma poprawne, czytało się z przyjemnością, ale ja prosiłabym o więcej! :)

książek: 517
colld | 2015-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lutego 2014

Łaziłam za tą książką od dłuższego czasu. Nie dość że kryminał, to jeszcze osadzony w Wenecji. Specyficzne miasto, przez co cała opowieść ma całkiem odmienny rytm niż jakikolwiek inny znany mi kryminał. Żeby gdziekolwiek się dostać, trzeba przebrnąć przez niezliczoną ilość zaułków i mostów, ewentualnie użyć tramwaju wodnego, a te są niesamowicie powolne. Dodatkowo włosi sami w sobie są dość specyficzni, natomiast wenecjanie to już w ogóle odmienna mentalność. Daje to całkiem przyjemne tło. No tak, do kryminału. Do opowieści toczącej się w miarowym tempie pomiędzy jedynym kieliszkiem wina, a piwem i wystawnym obiadem, na którym wydobywa się ploteczki od informatora. Czterokrotnym przeczytaniem tych samych raportów a obiadkiem z obowiązkowym winem. I rodziną.

Książkę tą trzeba oceniać w dwóch kategoriach: nastrój, miasto, tło - rewelacja. Czytanie sprawiało mi podobną przyjemność, jak w przypadku fabuł osadzonych we Wrocławiu. Oba miasta są bliskie memu sercu.

Drugą kategorią jest...

książek: 1365
Szczurek | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane

Ocena osiem za ciekawą fabułę, niesztampowych bohaterów, zwłaszcza za 1 cudowną bohaterkę - Wenecję.

książek: 58
Kubut | 2016-09-27
Przeczytana: 27 sierpnia 2016

Miłe czytadeko, po które sięgnęłam przed podróżą do Wenecji, książka miała pomóc mi się wczuć w klimat tego niezwykłego miasta. Czy to się udało? Myślę, że tak. Co prawda teraz my, czytelnicy jesteśmy dość rozpuszczeni przez kryminały skandynawskie, jednak lektura była dość relaksująca i przyjemna. Nie doznaje się się wstrząsów, nie ogarnia nas obrzydzenie dla zbrodni popełnianych postaci. Jednak opowieść posuwa się naprzód, lubimy głównego bohatera i z przyjemnością szukamy w internecie fotografii opisywanych przez autorkę miejsc.
Można przeczytać.

książek: 370
eveo | 2016-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 kwietnia 2016

Komisarz Guido Brunetti próbuje rozwikłać zagadkę zabójstwa światowej sławy dyrygenta weneckiej opery - Helmuta Wellauera.
Nie jest to łatwe, gdyż podejrzanych jest sporo, od dużo młodszej żony, przez członków orkiestry, do osób, którym Helmut w przeszłości wyrządził krzywdę.
Akcja wciąga, odkrywa uroki przepięknej Wenecji i dąży do zaskakującego zakończenia...

książek: 220
Werka | 2012-04-23
Przeczytana: 19 kwietnia 2012

uważam, że książka jest bardzo przeciętna, szybko się ją czyta, w 1/3 książki można domyślić się jak zakończy się dochodzenie, chociaż wiele wątków jest ciekawych. Jeśli ktoś ma dużo czasu i nie ma nic lepszego do przeczytania to może po tę pozycję sięgnąć.

książek: 275
Marlena Chronowska | 2011-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2011

bardzo dobra książka. ostatnie rozdziały trzymają w napięciu, szokujący kontekst śmierci chociaż poczułam lekki zawód kiedy okazało się kto ją spowodował.

książek: 377
Danielsson | 2014-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2017

Jak wszyscy wiemy, Wenecja to wyjątkowe miasto i w książce Donny Leon czujemy to od samego początku. Czasami kryminalna zagadka wręcz schodzi na bok, gdy czujemy klimat tego wspaniałego miasta. Sama zagadka oczywiście była dość ciekawa i wciągająca, a jej rozwiązanie na pewno nie było sztampowe. Trochę brakowało ukazania żmudnej strony pracy policjanta kryminalnego, wydaje się, że Brunettiemu było po prostu za łatwo... Mimo to "Śmierć w La Fenice" to książka, którą zdecydowanie polecam i z pewnością wrócę jeszcze do innych dzieł tej autorki.

zobacz kolejne z 236 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Znak kryminał 300x500
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd