Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skalpel

Tłumaczenie: Zygmunt Halka
Cykl: Rizzoli/Isles (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,68 (3483 ocen i 268 opinii) Zobacz oceny
10
378
9
469
8
1 000
7
1 116
6
384
5
102
4
19
3
8
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Apprentice
data wydania
ISBN
8373590854
liczba stron
350
język
polski

Inne wydania

Seria tajemniczych morderstw paraliżuje Boston. Okoliczności zbrodni wskazują na seryjnego zabójcę kobiet, `Chirurga` który odbywa karę dożywocia. Młoda policjantka, Jane, przypuszcza, że nie chodzi o zwykłe naśladownictwo. Tymczasem Chirurg ucieka z więzienia a Jane staje się obiektem zainteresowania pary sadystycznych zabójców...

 

Brak materiałów.
książek: 133
blacktiger | 2012-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2012

Druga część spotkania z "Chirurgiem" jest dużo lepsza. Wyłania się z niej mrok i zwierzęca natura szanownego mordercy. Autorka chyba się rozkręciła, bo jak po "Chirurgu" miałam niedosyt, tak tu było jak trzeba. Dobry kryminalny thrillerek.
Połączenie Chirurga z drugim mordercą, całe przedstawienie akcji, powolne zdradzanie o co chodzi... Ładnie to wszystko poprowadzone.
Ciekawa postać tajemniczego agenta FBI :D Mógłby się jeszcze kiedyś pojawić. :P

Poza tym porządniejsze przedstawienie głównej bohaterki, która z drugiego planu wyłoniła się na pierwszy. Wkurzająca z niej babka, ale trudno jej nie lubić. Niemniej przesadza, momentami za bardzo. Przez to wydaje się trochę karykaturalna, ale może o to chodzi.
Minus za to, że drugi raz dała się zbyt banalnie podejść, ale tym razem zachowała zimną krew. Chociaż tyle :P

Wprowadzona zostaje Isles, która póki co za trzeci plan robi, ale od razu zyskała moją sympatię. :)

To co mi się podoba, to przedstawianie morderców jako ludzi zwyczajnych, nie chorych psychicznie czy jakiś maniaków. Przynajmniej medycznie nie da się im tego udowodnić. Za to są przeciętnymi łażącycymi po ziemi obywatelami. No i opis ich myśli. Bardzo dobrze autorce to wyszło. Ładne porównania do rzeczy zahaczających o historię.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wieloryby i ćmy. Dzienniki

Nic nadzwyczajnego, napisana na sztukę. Nie ma w sobie nic z wielkiego stylu zaprezentowanego w Morfinie.

zgłoś błąd zgłoś błąd