Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Odwet oceanu

Tłumaczenie: Anna Wziątek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,4 (129 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
19
8
33
7
28
6
19
5
3
4
3
3
7
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Schwarm
data wydania
ISBN
83-7384-580-1
liczba stron
952
język
polski

Peruwiański rybak ginie na morzu bez śladu. U wybrzeży Norwegii eksperci od odwiertów naftowych odkrywają na dnie morskim zagadkowe kolonie robaków. A potem wydarzenia następują jedno po drugim: wieloryby i delfiny atakują łodzie z pasażerami, zatapiają frachtowce na wszystkich morzach świata. Parzące meduzy przepędzają turystów ze słonecznych plaż Australii. W restauracjach eksplodują homary,...

Peruwiański rybak ginie na morzu bez śladu. U wybrzeży Norwegii eksperci od odwiertów naftowych odkrywają na dnie morskim zagadkowe kolonie robaków. A potem wydarzenia następują jedno po drugim: wieloryby i delfiny atakują łodzie z pasażerami, zatapiają frachtowce na wszystkich morzach świata. Parzące meduzy przepędzają turystów ze słonecznych plaż Australii. W restauracjach eksplodują homary, rozpryskując przy tym śmiertelnie niebezpieczną substancję. Miliardy krabów wychodzą z morza w Nowej Anglii i zatruwają miasta na wschodnim wybrzeżu Ameryki. I wreszcie połowa Europy znika pod wodą na skutek potężnego tsunami… Świat morski, zagrożony przez bezmyślną działalność człowieka, musi się bronić. Konfrontacja ludzie - ocean kończy się niemal zagładą Ziemi.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 920
Mamerkus | 2012-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2012

Nieznany mi bliżej do tej pory niemiecki pisarz sprokurował niesamowitą epopeję przez wszechświat oceanicznych głębin. Ciężko jest tak naprawdę w jednym, czy dwóch zdaniach sprecyzować, o czym jest powieść Franka Schatzinga. Główna oś fabularna kręci się wokół ziemskiej "wojny światów", przy czym stopniowe poznawanie wroga ludzkości jest kluczem fabuły. Niby standardzik, siódma woda po kisielu, ale to, co decyduje o wyjątkowości powieści jest otoczka fabularna. Na 950 stronach autor serwuje nam wycieczkę przez współczesną biologię, zoologię, geologię, genetykę, program SETI, przemysł naftowy, geografię, historię narodów (czy ktoś wie, kim są Innuit?), religię, politykę, filozofię życia, no i przede wszystkim ekologię. Wszystko to rozwinięte do najmniejszego szczegółu. W zasadzie można przyjąć, że istotna dla Schatzinga jest nie tyle opowieść, co jej snucie, dzięki powieściowej formule autor pozwala sobie przemycić wiele przemyśleń na temat rzeczywistości i są to przeważnie rzeczy niezmiernie interesujące.
Kluczem jest tutaj ekologia, koncept opiera się na założeniu, że ludzkość nie jest boską cząstką, zaś nasza planeta systemem naczyń połączonych coraz dotkliwiej odczuwającym niszczycielską działalność cywilizacji.
Bardzo dużą wartością historii są jej bohaterowie, rewelacyjnie rozpisani (poza jednym wyjątkiem), interesujący i niejednoznaczni. Ich dylematy, problemy są, jak na tego typu literaturę, bardzo wiarygodne. Wyjątkiem jest tutaj sztuczna i niewiarygodna postać generał Li, której warstwa psychologiczna jest podporządkowana rozwojowi fabuły, co sprawia, że sama postać jest sztuczna i wydumana jak sto pięćdziesiąt fajerek. Jest to tym bardziej rażące, że Leon Anawak, Johanson, Greywolf, Weaver i wielu innych, nawet drugoplanowych, są wyśmienicie rozpisani, co ewidentnie wskazuje, że postać Li została celowo w ten sposób zaprezentowana. Ten właśnie element powoduje, że muszę nieco obniżyć ocenę książki.
Powieść Schatzinga nie jest dla każdego, na pewno nie jest to tani sensacyjniak o potworach z głębin. Sama zagadka podwodnej cywilizacji jest zaskakująca swą prostotą, a przy tym przekonująco przedstawiona od strony naukowej, na czym autor dosyć obszernie się skupia. Powieść jest dla tych, którzy lubią snucie historii, a przy tym chcą się czegoś interesującego dowiedzieć o otaczającym nas świecie. Schatzing wiele kwestii prezentuje przystępnie i zachęca tym samym do samodzielnego pogłębiania wiedzy (podczas czytania Google było cały czas włączone).

PS Słowa krytyki należą się Wydawnictwu Dolnośląskiemu za wydawniczy strzał w kolano, gdyż:
- tytuł oryginalny to "Der Schwarm"; wedle internetowego słownika oznacza to "rój", "ławicę", "gromadę", co moim zdaniem jest świetnym, niejednoznacznym i wzbudzającym o wiele większe zainteresowanie lekturą, aniżeli prostacki i tani "Odwet oceanu",
- w ślad za tym beznadziejna, prostacka grafika okładkowa (olbrzymie oko zerkające z oceanu),
- pierwszy akapit noty okładkowej zdradza pierwsze 400 stron fabuły książki, a jednocześnie sugeruje, że ma się do czynienia z książką dynamiczną, w której akcja wre i ogólnie sporo się dzieje, co jest niesamowitym wprowadzeniem w błąd i może porządnie wkurzyć; akcja jest ślamazarna, ale jak podnosiłem wyżej, nie o akcję tu chodzi w końcu (wymowne jest tutaj, to że egzemplarz z biblioteki, którym dysponowałem, stanowił tzw. "dar od czytelnika").
Fajnie, że Wydawnictwo Dolnośląskie wydało książkę, ale od strony marketingowej jest to katastrofa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Troje

Książka podobała mi się bardzo. Sposób prowadzenia fabuły stopniowo, ale poprzez wywiady, teksty z gazet czy zapisy nagrań z dyktafonu poszcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd