Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Całkiem zabawna historia

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,38 (130 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
15
8
26
7
42
6
24
5
5
4
3
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
It's Kind of a Funny Story
data wydania
ISBN
9788327620361
liczba stron
336
język
polski
dodał
HarperCollins

Skończyć studia. Znaleźć pracę. Być najlepszym. Coś osiągnąć. Życie rzuca wyzwania, a ty nie nadążasz. Jesteś zdany na siebie, a równocześnie wszyscy czegoś od ciebie oczekują. Rodzice nie chcą wiedzieć, że nie dajesz rady. A Ona jest z twoim najlepszym kumplem. Jak tu nie zwariować? Craig nie udźwignął presji otoczenia i tempa pędzącego świata. Nieudana próba samobójcza sprawiła, że trafił...

Skończyć studia. Znaleźć pracę. Być najlepszym. Coś osiągnąć.

Życie rzuca wyzwania, a ty nie nadążasz. Jesteś zdany na siebie, a równocześnie wszyscy czegoś od ciebie oczekują. Rodzice nie chcą wiedzieć, że nie dajesz rady. A Ona jest z twoim najlepszym kumplem. Jak tu nie zwariować?
Craig nie udźwignął presji otoczenia i tempa pędzącego świata. Nieudana próba samobójcza sprawiła, że trafił na oddział psychiatryczny.
Koniec? To dopiero początek.
„Całkiem zabawna historia” to słodko-gorzka powieść o dorastającym chłopaku, który odnajduje siebie dopiero wśród tych, którzy stracili zmysły.

Nakład tytułu został wycofany z księgarń.

 

źródło opisu: HarperCollins

źródło okładki: HarperCollins

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4501
Wkp | 2016-03-30

CAŁKIEM ZABAWNA TRAGEDIA

Tragedię i śmiech ciężko jest oddzielić. Tak jak ciężko jest oddzielić normalność od szaleństwa. Jednych śmieszy to, co innych boli – stąd niesłabnące zainteresowanie filmikami, na których rzesze idiotów wyrządzaj sobie krzywdę w spektakularny sposób – dla innych zaś to sposób radzenia sobie z traumą. Te dwie skrajności łączą się jednak ze sobą w nierozerwalnym tańcu, a kroki i figury te zręcznie wykorzystuje „Całkiem zabawna historia”, która przypomina nam, jak osobistą i wewnętrzną sprawą jest tragedia.

Craig wydaje się dorastającym chłopakiem, jakich wielu. Kumple, szkoła, zwykłe życie w zwykłym świecie,. Jednak utrzymanie pozorów jest dla niego koszmarnym wyzwaniem. To harówka taka sama, jak ta, którą wykonuje by co rano wstać z łóżka. Depresja dopada niezależnie od wieku, jego dopadła i nie chce opuścić, a otoczenie nie ułatwia życia – ciągłe oczekiwania, brak wsparcia w rodzinie, nawet miłość jest poza zasięgiem rąk, bo dziewczyna, która mogłaby być z Craigiem jest z jego przyjacielem. Terapia u psychologa także nie przynosi skutków, bo ciągle powtarzane formułki i brak prawdziwej pomocy nie potrafią zasiać tego ziarna nadziei. W końcu w Craigu coś ostatecznie pęka, nagromadzone emocje i rosnąca presja znajdują ujście w postaci próby samobójczej. Próby, którą chłopak przeżywa, ale w efekcie której trafia na oddział psychiatryczny. Jak się okazuje Craig wśród chorych psychicznie pacjentów odnajduje w końcu wszystko to, czego brakowało mu w normalnym życiu. Ale czy zmieni go to całkowicie? I jakie będą efekty?

O odnajdywaniu siebie wśród szaleńców wiele było już dzieł. Od genialnych pokroju „Lotu nad kukułczym gniazdem”, który nie ograniczał się tylko do tego jednego tematu, po pseudo-filozoficzne, acz nieudane „Weronika postanawia umrzeć”. „Całkiem zabawna historia” plasuje się w tej lepszej części owej skali. Bo i jest lekko i przyjemnie, pozornie jak w książce środka, pozornie bez filozofowania, a jednak jest też mądrze, z pełnią emocji i wzruszeń i bardzo życiowo. Ned Vizzini sprawnie i konkretnie poprowadził akcję, w przekonujący sposób przedstawił także codzienność i umysł osoby dręczonej depresją. Osoby, która nie ma czego szukać wśród reszty normalnych ludzi, bo wie, że i tak nie zostanie zrozumiana. Jak na książkę z kategorii wiekowej young adult, zaskakujące dojrzały to i prawdziwy portret.

Poza tym po prostu znakomicie się to czyta. Bez dłużyzn, bez wpadek. Z nadzieją za to i nieco naiwnym, acz jakże miłym optymizmem. Powieść zresztą spodobała się na tyle, że doczekała także filmowej adaptacji. A ja po jej lekturze mam wielką ochotę poznać ten film, co chyba stanowi dobra rekomendację. Dla formalności jednak dodam: polecam „Całkiem zabawną historię”, bo jest tego warta.

Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/03/30/calkiem-zabawna-historia-ned-vizzini/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Co ma piernik do Torunia... czyli subiektywny przewodnik po mieście (nie tylko) Kopernika dla (nie tylko) nowojorczyka

Ciekawa. Mieszka w Toruniu wiele lat, ale o kilku faktach i sprawach poruszonych w książce nie wiedziałam :-)

zgłoś błąd zgłoś błąd