Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martwa strefa

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,05 (3367 ocen i 236 opinii) Zobacz oceny
10
194
9
313
8
634
7
1 148
6
658
5
310
4
51
3
47
2
8
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dead Zone
data wydania
ISBN
9788376480688
liczba stron
480
słowa kluczowe
powieść, nauczyciel, dar, wypadek
język
polski

Inne wydania

Młody nauczyciel angielskiego Johnny Smith uważa się za człowieka szczęśliwego. Ma ukochaną dziewczynę, jest lubiany przez uczniów i jest przekonany, że w życiu nie spotka go nic złego. Jednak pewnego dnia w wyniku groźnego wypadku samochodowego zapada w śpiączkę. Kiedy budzi się po prawie pięciu latach, z niepokojem odkrywa w sobie niezwykły dar - widzi przeszłość i przyszłość innych ludzi....

Młody nauczyciel angielskiego Johnny Smith uważa się za człowieka szczęśliwego. Ma ukochaną dziewczynę, jest lubiany przez uczniów i jest przekonany, że w życiu nie spotka go nic złego. Jednak pewnego dnia w wyniku groźnego wypadku samochodowego zapada w śpiączkę. Kiedy budzi się po prawie pięciu latach, z niepokojem odkrywa w sobie niezwykły dar - widzi przeszłość i przyszłość innych ludzi. Johnny potrafi przewidzieć dosłownie wszystko, niekiedy więcej, niżby sobie życzył... Niezwykły talent staje się dla niego przekleństwem...

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2007

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Martwa_strefa-p-31769-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6572)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1470

Po przeczytaniu "Martwej strefy" po raz pierwszy byłam trochę rozczarowana. Ani to horror, thriller też nie za bardzo, głównie polityka i ten biedny Johnny Smith...

Kiedy udało mi się przeczytać ją po raz drugi, zastanawiam się jak mogłam wtedy nie zauważyć jej zalet. Główny bohater przestał być w moich oczach jednowymiarowym "biednym Johnnym", a dostrzegłam w nim sporą gamę różnych emocji. Nikt z nas nie zakłada przecież, że jutro ulegnie wypadkowi i obudzi się po ponad czterech latach i to wcale nie w pełni sił. Życie Johnnego zmieniło się diametralnie, a on musiał mimo wszystko stawić temu czoło. Stał się przez to postacią, której los nie był dla mnie obojętny, z ciekawością śledziłam jego zmagania z samym sobą, swoimi ograniczeniami i ze swoją przypadłością.

Podobnie było również z innymi bohaterami książki, King naprawdę postarał się żeby nie były one nudne i mało wyraziste. Wystarczy wymienić te najważniejsze - rodzice Johnnego, z których jedno popadło w psychozę, a drugie...

książek: 802
nadzieja1925 | 2016-08-24
Przeczytana: 24 sierpnia 2016

„To tam było, ale nie potrafię powiedzieć. Pojawiło się w martwej strefie.”
Dar od losu.
„-Nikt nie żyje wiecznie.
-Ale każdy próbuje, zauważyłaś to?”
Czytanie przeszłości oraz przyszłości .

Młodu nauczyciel John Smith ulega wypadkowi i zapada w śpiączkę. Pozostawia w opłakanym stanie rodziców, dziewczynę Sarę, uczniów i przyjaciół. Nikt nie wierzy, że się obudzi, jednak mija prawie 5 lat, gdy nagle odzyskuje przytomność. Tym razem wraca do żywych z nową mocą – za pomocą dotyku umie odczytać przeszłość i przyszłość różnych ludzi, co pomaga mu w odnalezieniu mordercy i zapobiegnięciu śmierci dużej ilości osób. Ale każdy dar ma też swoje złe strony…

Nie jest to King w najlepszej formie, bo jednak brakowało tu strachu i niespodziewanych, wolno rozwijających się wydarzeń. Książka jest dobra, ale daleko jej do „Lśnienia” czy „Carrie”. Ale co racja to racja – to King – a jego powieści są jedyne w swoim rodzaju.

książek: 192
Paco | 2015-04-14
Na półkach: King, Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2015

Stracił rezon.
W połowie całkiem niezłej książki :(
Jakby wzorem bohatera ogarnęła go jakaś czarna chmura....
Akcja stała się przewidywalna, znikł element zaskoczenia (co to w ogóle jest?), opisy politycznych zagrywek ciągły się jak flaki w oleju....Panie King !
Co się panu stało?
Może piszę w tym momencie spojler, lecz nie mam wyjścia.
Jakbyś autorze nie zaczął rozwlekać tego skądinąd świetnego pomysłu na książkę, byłoby rewelacyjnie.. a tak?
Część jest napisana po mistrzowsku, a na resztę spuśćmy zasłonę milczenia.

książek: 455
ChicaDeAyer | 2014-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2014

Nie mam obecnie głowy do zgłębiania lektur ambitnych i wymagających - chciałam zwyczajnie przy książce odpocząć, czerpać przyjemność nie tylko z samego procesu czytania, ale i zawartości książki. Któż inny byłby lepszym wyborem i gwarantem dobrej opowieści, niż S.King?

I tu mnie nie zawiódł. A wręcz pozytywnie zaskoczył, bo to książka pełna akcji. Może nie zawsze wbija w fotel, ale to nie zmienia faktu, że ciągle coś się dzieje. Brak tej opieszałości i powolnego czołgania się do punktu kulminacyjnego, do czego autor zdążył mnie już przyzwyczaić. Jednak przy całej wartkości, nie zrezygnował on z drobiazgowego opisywania świata przedstawionego i skrupulatnego kreowania bohaterów - z czego przecież jest tak znany. Szczególnie przyłożył się do tworzenia głównego sprawcy zamieszania, który nie dość że jest interesujący , to jeszcze budzi w czytelniku autentyczne emocje. Czytałam jego historię z ogromnym zaciekawieniem i po jej skończeniu muszę przyznać, że do mnie trafiła.

W mojej...

książek: 2414
gwiazdka | 2014-08-25
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 25 sierpnia 2014

No nareszcie odnalazłam swojego ulubionego Kinga. „Martwa strefa" nie jest jakąś przerażająco straszną powieścią, ale ma w sobie niesamowity nastrój, sprawiający, że książkę się połyka. Nie wiem, co decyduje o sukcesie, czy to czasami bardzo drobiazgowe rozpisywanie się o szczegółach miejsc, osób i wydarzeń, czy może konstrukcja takich, a nie innych bohaterów, chociaż to za mało, bo postaci są świetnie wykreowane w każdej powieści Kinga, a nie każda porwała mnie jak właśnie ta. I nie miało znaczenia, że zazwyczaj tematyka jasnowidztwa wcale nie wchodzi w zakres moich zainteresowań, wprost mijam ją szerokim łukiem, tym razem dałam się wciągnąć na maksa, nawet uroniłam kilka łez nad głównym bohaterem. No cóż, zakończenie mnie zaskoczyło na smutno, ale przecież ten autor już mnie przyzwyczaił, że prawdziwy i całkowity happy end jest mu obcy. Książkę uważam za jedną z lepszych w dorobku pisarza: nie tylko świetnie się czyta, nie tylko stanowi świetną rozrywkę, ale stawia przed...

książek: 189
Pinkiman | 2016-03-19
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 marca 2016

Ta książka przypomniała mi, za co najbardziej cenię Kinga jako autora. Niecodzienna powieść o tym jak paranormalne moce mogłyby wpłynąć na nasze życie i konsekwencje z tym związane. Wiele pytań przewija się w trakcie czytania. Czy tak naprawdę możliwość wglądu w czyjąś przeszłość i przyszłość nie jest przekleństwem? To naprawdę smutna opowieść o tym, ile nieszczęścia spotkało jednego człowieka, jak próbuje ułożyć sobie życie po wypadku i odkryciu niezwykłych umiejętności, o które nigdy nie prosił. Wczesny King, różni się od współczesnego - widać to przy każdej nowo wydanej powieści. Mimo tego, że miejscami wydarzenia były strasznie nużące (jak dokładne omawianie sceny politycznej USA końca lat 70-tych), to nie sposób odmówić charakteru tej historii. Zmusza do myślenia a jednocześnie odpręża. Czy coś więcej jest do dodania? Oczywiście sporo, ale uczucie bezpośrednio po skończeniu książki sprawia, że reszta przemyśleń znajduje się w Martwej Strefie. Szczerze polecam :)

książek: 3704
Wkp | 2012-03-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Kiedy pierwszy raz wziąłem się za lekturę tej powieści, a było to na samym początku mojej przygody z Kingiem, nie doczytałem jej do końca. Liczyłem na horror, a nie na obyczajowe wodolejstwo i rozczarowałem się straszliwie.
Kilka lat później, kiedy to za cel obrałem sobie przeczytanie wszystkich utworów Króla, powróciłem do Martwej Strefy i... byłem po prostu urzeczony. Historia wciągnęła mnie jak wir, ścisnęła za gardło i nie chciała puścić aż do finału, który wzruszył mnie jak cholera. Zastanowiłem się wtedy jak ja w ogóle mogłem przerwać kiedyś lekturę tej powieści. Teraz sądzę, ze po prost nie byłem na nią gotowy.
Stylistycznie jest jak zawsze u Stephena lekko i przyjemnie. Nie ma dłużyzn, a przejmujących i poruszających momentów jest masa. Wszystko to składa się na jedną z najlepszym książek w bogatym dorobku Kinga. I jedną z moich ulubionych.
Polecam ją całym sercem, każdemu, kto nie szuka w historiach jedynie pustej rozrywki.
Opinia również...

książek: 537
Degamisz | 2015-01-09
Przeczytana: 09 stycznia 2015

„Martwa strefa” to zdecydowanie jedna z najlepszych książek Kinga jakie czytałem, która to też nieodmiennie potwierdza moją opinię, że wczesny King jest jednak najlepszy.

Bardzo dobra historia opowiedziana w bardzo ciekawy sposób. Akcja jest lekko nieśpieszna, a całość ogólnie sprawia trochę niepokojące wrażenie. King wziął na warsztat wątek, który w jego całej bibliografii lubię najbardziej i który mu chyba najlepiej wychodzi – czyli nie potwory, wampiry czy grzyby z kosmosu, a człowiek i jego druga, nierzadko mroczna natura. Książka ta pokazuje jak coś, co wielu chciałoby posiąść, umiejętności uznawane wręcz za dar od Boga, tak naprawdę są niczym innym jak przekleństwem, destruktywną siłą, która powoli niszczy i pożera człowieka. A na dokładkę jest to umiejętność jakiej się tak naprawdę nie chciało i – tak jak w przypadku Johnny’ego Smith’a, bohatera powieści – za wszelką cenę chcielibyśmy się pozbyć.

Nie postawiłbym tej książki na równi z moją ulubioną i najlepszą wg mnie...

książek: 254
Northman | 2014-08-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 sierpnia 2014

Kolejna świetna książka Stephena Kinga. Znakomicie prowadzone, równoległe względem siebie wątki, wyrazisty główny bohater, dobra historia którą łatwo i szybko się czyta - tyle można w największym skrócie powiedzieć o tej książce. No i trzeba jeszcze dodać, że - jak to zwykle bywa u Kinga - po prostu wciąga; przeczytałem ją w zaledwie kilka dni, zarywając przy tym jedną noc, a zarywanie nocy przez książkę nieczęsto mi się ostatnio zdarza.

W "Martwej strefie" chyba najbardziej rzuca się w oczy szalenie ciekawa, wartka i w zasadzie pozbawiona "kingowego gawędziarstwa" (aż sam jestem zaskoczony:) - pozytywnie rzecz jasna) akcja i stopniowe zbieganie się wszystkich wątków w jedną całość aż do ostatnich stron. To naprawdę dobry kawałek porządnej, interesującej powieści. King napisał "Martwą strefę" ładnych kilkadziesiąt lat temu, w swoich - że tak powiem - początkach, i wydaje mi się, że to chyba widać. Należy to zaliczyć na plus książki (przynajmniej według mnie), bo przez to...

książek: 1333
ZARAZA | 2013-04-22
Przeczytana: kwiecień 2013

Ta powieść nie powaliła mnie na kolana, ale i tak bardzo mi się podobała. Sam początek niezwykle mnie wciągnął i przez kolejne wydarzenia brnęłam z lekkim napięciem. Potem całość trochę się rozmywa, spowalnia, bo tutaj na pewno nie znajdziemy wartkiej akcji, ale koniec zapewnia dużo emocji. Polecam fanom mistrza grozy :)

zobacz kolejne z 6562 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd