Przedwiośnie

Seria: Lektura z opracowaniem
Wydawnictwo: IBIS
6,09 (15728 ocen i 548 opinii) Zobacz oceny
10
354
9
738
8
1 471
7
4 061
6
4 021
5
2 900
4
868
3
919
2
162
1
234
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377383940
liczba stron
304
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Rimokan

Książka zawiera: starannie przygotowany tekst utworu, opatrzony na marginesach ojaśnieniami i komentarzami (oznaczony symbolami garficznymi), życiorys autora, streszczenie lektury, dokładne omówienie.

 

źródło opisu: wydawnictwoibis.pl

źródło okładki: wydawnictwoibis.pl

Brak materiałów.
książek: 232
Voitcus | 2017-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2017

Książka na swój sposób interesująca. Starałem się odejść od szablonów, które wciśnięto mi w szkole (może nawet się to udało, bo poprzednio czytałem ponad 20 lat temu) i przeczytałem ze sporym zainteresowaniem.

Tytuł jest w pewnym miejscu - mniej więcej w połowie - przez autora wyjaśniony i pokrywa się z tym, czego uczono nas w szkole, tzn. że chodzi o powstawanie niepodległej Polski po "zimie", jaką były zabory. Ja jednak, do tego momentu, raczej odnosiłem wrażenie, że chodzi o przedwiośnie związane z Rewolucją Październikową i opanowaniem przez nią świata i przyznam, interpretacja samego autora mnie trochę zmieszała.

Bohater symbolizuje losy - lub też w jakiś sposób staje się ich świadkiem - Polaków z tego okresu. Jest więc powrót z Rosji do nowej Polski, jest wojna z bolszewikami, potem są "odwiedziny" poszczególnych grup społecznych. Wydaje się, że autor jest w jakimś sensie reporterem i przygotowuje artykuł nt. "podział klasowy Polski". Do pewnego momentu to działa, potem są wątki romansowe, potem nawet kryminalne, aż w pewnym momencie po prostu akcja staje i są długie dialogi na tematy społeczne. Dokładnie tak samo było w "Wietrze od morza", który jest opisem stosunków polsko-niemieckich na Pomorzu, a potem są dyskusje nt. wspólnej przyszłości; tutaj Niemców zastępują bolszewicy.

I chociaż językowo i stylistycznie niczego nie można zarzucić, wydaje mi się jednak, że poziom jest mocno nierówny. Choć autor chciał pokazać, że rewolucja w Rosji wywarła jakiś wpływ na bohatera, ten pozostaje komunistą w zasadzie do końca. Nie wiadomo w zasadzie, dlaczego walczył na wojnie 1920 r., niechęć do szlachty nie przeszkadza mu spędzać z nią czasu.

"Szklane domy", które według programu nauczania polskiej szkoły mają symbolizować bodajże "mrzonki, marzenia, niespełnione ideały" itp. rzeczy, są dla mnie niezrozumiałe. Wydaje mi się, że młody Baryka powinien być w jakiś sposób rozczarowany, że tego nigdzie nie znalazł, że ojciec go w jakimś sensie oszukał. Tego tutaj nie ma; być może szkoła przywiązuje zbyt wiele uwagi temu wątkowi; wydaje mi się, że i autor miał na to jakiś pomysł, ale może po prostu zapomniał?

Do pewnego momentu czyta się dobrze, mimo swoich licznych wad Baryka może wzbudzać sympatię. Tutaj jest ten pozytywizm, który Żeromski w jakiś sposób cenił, ale potem pojawia się ta dwoistość duszy, wewnętrzne spory, jak u Hamleta. Trochę mnie ta zmiana formy zraziła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziennik Mai

Moja pierwsza przygoda z Isabel Allende i ta książka sprawiła, że sięgnę po kolejne. Bardzo mi się spodobał sposób "podania" tej książki któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd