Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ballada o ciotce Matyldzie

Wydawnictwo: Filia
7,06 (801 ocen i 185 opinii) Zobacz oceny
10
56
9
76
8
150
7
263
6
160
5
54
4
25
3
8
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750852
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Wszystko zaczęło się od tego, że ciotka Matylda postanowiła umrzeć. Joance trudno się pogodzić z tą stratą. Do tego los postawił przed nią jednocześnie tyle wyzwań: macierzyństwo, kłopoty małżeńskie i tajemniczą firmę w spadku. Na szczęście Joanka nie jest sama, ma Olusia i Przemcia, dwóch osiłków o gołębich sercach, i ukochaną ciotkę, która śledzi z nieba poczynania siostrzenicy. Ciepła i...

Wszystko zaczęło się od tego, że ciotka Matylda postanowiła umrzeć. Joance trudno się pogodzić z tą stratą. Do tego los postawił przed nią jednocześnie tyle wyzwań: macierzyństwo, kłopoty małżeńskie i tajemniczą firmę
w spadku. Na szczęście Joanka nie jest sama, ma Olusia i Przemcia, dwóch osiłków o gołębich sercach, i ukochaną ciotkę, która śledzi z nieba poczynania siostrzenicy.
Ciepła i pełna humoru książka o sile kobiet, które potrafią walczyć o swoje szczęście. Opowieść o tym, że marzenia się spełniają (nawet jeśli trzeba przez nie wozić się dużym czarnym samochodem z przyciemnianymi szybami) i o tym, że dobro wraca jak bumerang... a zimno zostaje na Spitzbergenie.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 385
niebieska_zakładka | 2016-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2016

Książki Magdaleny Witkiewicz powinni sprzedawać w aptece jako lek na polepszenie humoru. Jej powieści zawsze są pozytywnie zakręcone, mają istotne przesłanie i sprawiają, że świat choć na chwilę staje się lepszy. :-)

W tym przypadku pozytywnych emocji dostarcza jedna z głównych bohaterek - tytułowa ciotka Matylda. To wyjątkowa starsza pani, która przez całe życie patrzyła na świat przez różowe okulary. W ludziach wolała widzieć dobro, uwielbiała popijać herbatkę „z prądem” i hołdowała stwierdzeniu, że „kot też człowiek”. :-) Choć kobieta umiera już na samym początku książki, to poznajemy ją poprzez retrospekcje jej siostrzenicy (lub bratanicy, bo nie jest to jasno określone) o imieniu Joanka, a także poprzez… komentarze ciotki patrzącej na wszystko z nieba.

Matylda spogląda z wysoka na poczynania ukochanej Joanki, która wiedzie pozornie ułożony żywot. Ma męża i rodzi zdrową córeczkę (także Matyldę), a jednak powoli wszystko zaczyna się sypać. Najpierw przytłacza ją śmierć ciotki, potem coraz częstsze i dłuższe wyjazdy męża za granicę… Bohaterka czuje się samotna i zastanawia się do czego zmierza jej życie. Po jakimś czasie zrozumie jednak, że wystarczy tylko rozejrzeć się wokół, by dostrzec życzliwych ludzi. Odkąd poznaje zesłanych jej przez ciotkę Olusia i Przemcia, zaczynają się wielkie życiowe zmiany…

Historia prowadzona jest z kilku perspektyw czasowych. Wspomniane retrospekcje zawierają rozmowy z ciotką Matyldą oraz listy pisane do niej na przestrzeni lat przez Joankę. Wyłania się z nich obraz nie tylko ciepłej relacji kobiet, ale i obraz pozytywnej osobowości starszej pani, co rusz wygłaszającej mądre sentencje. Akurat te fragmenty podobały mi się najbardziej. Za to trochę irytowali mnie inni bohaterowie, Olcio i Przemcio, którzy moim zdaniem zostali zbyt polukrowani i wyidealizowani. Umięśnieni, łysi, jeżdżący czarnym BMW, prowadzący „niecodzienny biznes”, a przy tym czuli, rodzinni i poukładani? Coś mi w ich osobowościach jednak zgrzytało…

Po ostatnim fenomenalnym „Po prostu bądź”, trochę odczułam, że „Ballada…” jest wcześniejszą powieścią autorki (pochodzącą z 2013 roku, której reedycja pojawiła się teraz w księgarniach za sprawą wydawnictwa Filia). Widać wyraźnie, że styl Witkiewicz ewoluował i przez te lata nabrał charakteru. Mimo to oceniam opowieść o Matyldzie i Joance bardzo dobrze. To lektura napisana z przymrużeniem oka, miła i przyjemna. Doskonale sprawdza się po ciężkim dniu pracy, kiedy ma się ochotę przeczytać coś lekkiego, a jednocześnie wartościowego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzech

"Grzech" to jedna z tych książek, która nie pozwala się łatwo odłożyć. Tym razem miejscem grasowania psychopatycznego mordercy - zwyrodn...

zgłoś błąd zgłoś błąd