Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zona 22

Tłumaczenie: Tomasz Łuczak
Wydawnictwo: Świat Książki
7,24 (91 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
16
8
16
7
32
6
12
5
9
4
0
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zona 22
data wydania
ISBN
9788324712106
liczba stron
336
kategoria
literatura faktu
język
polski

Szokująca, autobiograficzna historia angielskiego biznesmena, osadzonego we współczesnym rosyjskim łagrze, przywodząca na myśl "Midnight Ekspress". W lipcu 2003 roku Tim Hague poleciał służbowo do Rosji. Na lotnisku w Moskwie w jego starych dżinsach celnicy odkryli okruchy haszyszu, pozostałe z weekendowej zabawy. Kilka godzin później Tim był już w więzieniu, a wkrótce w obozie, w zonie 22,...

Szokująca, autobiograficzna historia angielskiego biznesmena, osadzonego we współczesnym rosyjskim łagrze, przywodząca na myśl "Midnight Ekspress". W lipcu 2003 roku Tim Hague poleciał służbowo do Rosji. Na lotnisku w Moskwie w jego starych dżinsach celnicy odkryli okruchy haszyszu, pozostałe z weekendowej zabawy. Kilka godzin później Tim był już w więzieniu, a wkrótce w obozie, w zonie 22, położonej na odległych pustkowiach Mordwy... Rzecz o ludzkiej bezsilności i zderzeniu cywilizacji, pełna szczegółów z potwornego życia w putinowskim łagrze.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2009.

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (234)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 808
Zaczytana | 2013-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2013

Szokująca.
Muszę jednak zaznaczyć,że zdziwiła mnie trochę bezmyślność autora,który wiedząc,że wybiera się do obcego kraju,w spodniach,w walizce trzyma haszysz,oczywiście śladowe ilości,ale jednak...
Bardziej jednak zadziwiające było,że historia opisana w książce działa się w 2003 roku,a wydawałoby się,że takie traktowanie ludzi to już przeszłość.
Autor otrzymuje wyrok zupełnie niewspółmierny do przewinienia i trafia do rosyjskiego łagru gdzie bez znajomości języka musi się nauczyć jak przetrwać.
Zona 22 to miejsce bez zasad,gdzie za nic można otrzymać dodatkowe pół roku odsiadki,miejsce gdzie dzień zakończenia odbywania kary wcale nie musi oznaczać wyjścia na wolność,miejsce gdzie strażnicy za punkt honoru stawiają sobie uprzykrzanie życia więźniom i psychiczne ich dręczenie.Nie zwariować tam to cud.
"Zona 22" to książka wciągająca i interesująca ponieważ poznajemy w niej historię,którą napisało życie.
Polecam!

książek: 1533
Olka | 2010-09-22
Na półkach: Przeczytane

Byłam zszokowana czytając te książkę. Nie było tam aż takiego rygorystycznego traktowania jakiego się spodziewałam, aczkolwiek nie do pomyślenia jaki system potrafi być niesprawiedliwy i działać na naszą niekorzyść.

książek: 216
robofree | 2016-08-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Książka dla każdego, kto chce poznać prawdziwe oblicze wymiaru sprawiedliwości w Rosji, jak również dowiedzieć się o warunkach panujących w tamtejszym więziennictwie, gdzie nieodłącznym elementem jest brak podstawowych praw do ludzkiej godności, a korupcja jest na porządku dziennym. Młody brytyjski pracownik wielkiej korporacji, z powodu przewinienia, które w oczach rosyjskiego sądownictwa urosło do niebagatelnego przestępstwa, relacjonuje czytelnikowi swój długi pobyt w takim miejscu, przedstawia zarazem realia, z którymi musi się zmierzyć a każdy kolejny dzień jest walką o zmniejszenie okresu odsiadywania kary, ale jak się okazuję jest to tylko walenie głową w mur. Wydawać się może, że między łagrami stalinowskimi a współczesnymi, jest tylko minimalna różnica.

książek: 1018
Agnieszka | 2011-03-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Autobiograficzna powieść młodego Anglika, który zostaje zatrzymany na moskiewskim lotnisku pod zarzutem przemytu narkotyków. W kieszeni jeansów celnicy znajdują śladowe ilości haszyszu - pozostałości po wieczorze kawalerskim, w którym brał udział bohater książki. I tu zaczyna się gehenna młodego bankowca. W moskiewskim areszcie oczekuje na wyrok, który okazuje się początkiem drogi przez mękę. Skazany trafia do współczesnego rosyjskiego łagru, gdzie musi się nauczyć obozowej sztuki przetrwania. A łatwo nie jest, gdyż rosyjskie więzienia i łagry niewiele zmieniły się od czasów II wojny światowej. Kto nie wierzy, niech koniecznie przeczyta tą książkę. Wstrząsająca.

książek: 82
alex | 2016-07-23
Na półkach: Przeczytane

Co za historia!!! Aż trudno uwierzyć, że prawdziwa. Obraz rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości i ludzkiej bezsilności, a wszystko przez... odrobinkę haszyszu. Nieprawdopodobne!!! Oj...nie pamiętam kiedy ostatnio "książka tak mnie zdenerwowała" :) Dużo emocji, szczególnie pod koniec. Polecam!!!

książek: 2309
kwiatek29 | 2012-01-29
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam dwa lata temu.Przerażająca.

książek: 426
Meszuge | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2009

Jest to opowiadanie o systemie penitencjarnym w Rosji, z którym autor miał okazję stykać się osobiście przez kilkanaście miesięcy w latach 2003-2005.
Przyznam od razu, że Tig Hague nie wzbudził jakoś mojej sympatii, a jego pełna skarg i użalania się nad sobą opowieść, większego współczucia.
 
W służbową delegację do Rosji młody Anglik, Tig Hague wybrał się nieomalże bezpośrednio z imprezki, potężnie skacowany po alkoholu i narkotykach. Niechcący (?!) zabrał ze sobą niewielki zapasik haszyszu. Celnicy odkryli narkotyk podczas odprawy na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie. Konsekwencją było zatrzymanie, śledztwo, sąd i skazanie (wyrok).

Od samego początku wątpliwości budzi ilość haszyszu, którą Hague próbował wwieźć do Rosji. Według policji i aktu oskarżenia było to 28,9 grama (byłaby to wielkość kasztana). Autor się z tym nie zgadza i twierdzi, że ilością, jaką dysponował mogłoby się „nawalić” dwóch studentów. Nieco później dochodzi do wniosku, że taka ilość haszyszu mogłaby wywołać...

książek: 402
Natalia MJ | 2011-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Obleciał mnie strach gdy czytałam tę książkę. Nie mogłam uwierzyć, że akcja dzieje się w roku 2003. Autor opisuje swoje doświadczenia z pobytu w rosyjskim więzieniu. Przedstawia swoją dezorientację, poczucie niesprawiedliwości, gdy wyrok jest niewspółmierny do kary. Obnaża się przed czytelnikiem, przyznając do chwil słabości, do płaczu, do tęsknoty za narzeczoną, za rodziną. Książka, którą chce się czytać bez przerwy. Bardzo dobra.

książek: 565
patrycjaa | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane

Stalin nie żyje już 60 lat,Putin ogłasza demokrację,a w łagrach prawie po staremu...koszmar...

książek: 295
Anna Bugaj-Słowik | 2011-01-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2010

Aż nieprawdopodobne że tak się nadal dzieje....

zobacz kolejne z 224 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd