Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca

Tłumaczenie: Jan Stanisław Zaus
Wydawnictwo: Replika
7,49 (154 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
17
8
32
7
55
6
23
5
7
4
0
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Mascot
data wydania
ISBN
978-83-60383-71-1
liczba stron
430
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Karola323

Niezwykła, przerażająca historia życia ojca spisana przez jego syna. Wstrząsająca opowieść przywołująca z mroków upiory przeszłości. Brutalna prawda o cenie, jaka gotowi jesteśmy zapłacić za życie. Co jesteś w stanie zrobić by uniknąć śmierci? Alex Kurzem od wielu lat mieszka w Australii. Wtopił się w tutejszą społeczność, a jego pochodzenie zdradza tylko lekki europejski akcent. Jego żona...

Niezwykła, przerażająca historia życia ojca spisana przez jego syna. Wstrząsająca opowieść przywołująca z mroków upiory przeszłości. Brutalna prawda o cenie, jaka gotowi jesteśmy zapłacić za życie. Co jesteś w stanie zrobić by uniknąć śmierci?

Alex Kurzem od wielu lat mieszka w Australii. Wtopił się w tutejszą społeczność, a jego pochodzenie zdradza tylko lekki europejski akcent. Jego żona długo sądziła, że z dzieciństwa zachował jedynie kilka mglistych wspomnień... Przez całe swoje życie Kurzem skrywa tajemnicę. Niemal pięćdziesiąt lat po wojnie zaczyna mówić...

(z wp.peel)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (428)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 954
Ania | 2015-09-29
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2015

Czuję, że nie powinnam wystawiać gwiazdek tej książce.
Opowiedziana po latach historia pięcioletniego chłopca "ocalonego" przez łotewskie oddziały SS. Maskotka idealnie określa rolę pełnioną przez dziecko.
Przeciętny styl, wrażenie przedłużania procesu dochodzenia do prawdy, ogrom niewiadomych, luki w relacji bohatera oraz podważanie relacji i wspomnień przez kilku historyków wywołały u mnie natłok emocji.
Książka zachodzi za skórę, przeraża, męczy i irytuje. Odłożyłam ją z poczuciem wielkiej głowy i potrzebą oderwania się od niej.

książek: 523
Justyna | 2014-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2014

Lubię czytać o II wojnie światowej, do tej pory zetknęłam się z wieloma bardzo różnymi historiami, ale tak niebywałej, dziwnej, wręcz nie do uwierzenia to jeszcze nie przeczytałam. Tytułową Maskotką jest pięcioletni chłopiec(Alex Kurzem), któremu cudem udało się przeżyć eksterminację ludności żydowskiej w białoruskiej wsi. Trafia w ręce łotewskich oddziałów SS, gdzie staje się maskotką batalionu będąc jednocześnie świadkiem zbrodni popełnianych przez żołnierzy. Chłopiec nie pamięta nic z okresu, w którym mieszkał z rodziną oprócz dwóch słów „Panok” i „Kojdanów”, nie wie jednak co one oznaczają.Przez całe życie ukrywał prawdę o sobie przed rodziną, dopiero dręczony wspomnieniami i brakiem swojej tożsamości, opowiada swoją historię dorosłemu synowi. Na podstawie dwóch zapamiętanych słów przez ojca, syn przeprowadza śledztwo. Otwierając kolejne drzwi do przeszłości ojca udaje się im w końcu rozszyfrować zagadkę. Na najważniejsze pytania zdołali odpowiedzieć, reszty zadowalających...

książek: 425
Meszuge | 2014-02-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 stycznia 2009

Kończyłem tę książkę o czwartej nad ranem (zaczynałem poprzedniego dnia późnym popołudniem), resztę czasu do świtu przeznaczając na rozmyślania, co też o niej mógłbym, albo chciałbym, napisać oraz na grzebanie we własnej pamięci i wspomnieniach z dzieciństwa. Czytanie okazało się daleko łatwiejsze niż pisanie, bo to książka dość dziwna – rodzi pytania, wątpliwości, skłania do osobistych wspomnień i zadumy, wymaga zajęcia stanowiska. W każdym razie nie pamiętam już, kiedy ostatnio byłem tak spragniony tego, co dalej, żeby czytać po nocach.

Jakim cudem stary człowiek pamiętający z dzieciństwa tylko dwa słowa, „Kojdanow” i „Panok”, mógł odnaleźć drogę do rodzinnego domu sprzed sześćdziesięciu lat?

W pewnym ogólnym sensie „Maskotka” przypomina mi „Korzenie” Alexa Haleya. To też opowieść o poszukiwaniu własnych korzeni, tożsamości, odpowiedzi na pytanie „kim jestem?”, ale również, a może przede wszystkim, fascynująca wyprawa w głąb ludzkiej psychiki.

Bohaterem książki jest...

książek: 1619
asiula1000 | 2016-08-01
Przeczytana: 31 lipca 2016

Na początku przeszkadzała mi drobiazgowość autora w opisie uczuć, gestów, otoczenia, nawet sposobu pracy nad książką.
Podeszłam do tego z wyrozumiałością - każdy najdrobniejszy szczegół dla autora jest ważny, bo pisze o swoim ojcu, a stworzenie tej książki poprzedziło wiele rozmów i podróży, on wie ile pracy i szczęścia, kosztowało docieranie do korzeni.
To, co mocno odczułam i uważam za piękne w rodzinnych relacjach, to niesamowity szacunek syna, autora książki, do swoich rodziców.
Ile mądrości i dobra trzeba mieć w sobie, żeby tak dobrze umieć wychować dziecko.

Cała opowieść była jak film. To dobra, poruszająca książka. Przeniosła mnie w czasie. Wszystko czułam, widziałam w wyobraźni.
Nadal wiele myśli przychodzi do głowy, choć często ambiwalentnych.

Cytat ze słów ojca: "Zemsta czyni człowieka zgorzkniałym, chorym - i tak samo złym jak oni! Ja nigdy nikogo nie wskażę palcem (...)
Nie wiem, co dla tych chorych, starych ludzi, miałaby znaczyć sprawiedliwość. Lepiej, żeby...

książek: 863
Anepor | 2012-02-02
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 01 lutego 2012

"Maskotka" to niezwykła książka, oparta na prawdziwych wydarzeniach. Alex Kurzym jako mały sześcioletni chłopiec, w nieprawdopodobnych okolicznościach uniknął śmierci, podczas gdy cała jego rodzina została zamordowana w czasie akcji eksterminacji Żydów. Błąka się samotnie po lesie, po czym przygarnięty zostaje przez batalion łotewskiewskiego wojska walczącego po stronie faszystowskich Niemców. Nie pamięta jednak kim jest, jak się nazywa, skąd pochodzi. W ojczystym języku zna tylko dwa słowa i nie wie jakie jest ich znaczenie. Podejrzewa jedynie, że jest Żydem.

Jako dorosły człowiek po raz pierwszy opowiada synowi historię swojego życia. Ten pomaga mu w dochodzeniu prawdy. Na gorąco relacjonuje nam jak powoli, mozolnie wyjaśnia się tajemnica pochodzenia jego ojca.

Książka trzyma w napięciu jak powieść sensacyjna. Polecam.

książek: 341
oleczka220 | 2010-09-01
Na półkach: Przeczytane

Historia opowiedziana w ksiazce jest nietuzinkowa i jedyna w swoim rodzaju.
Szokujace jest to, ze maly chlopiec Zyd byl maskotka zolnierzy i widzial dokonywane na Zydach zbrodnie.

książek: 91
Ewa | 2016-11-27
Przeczytana: 26 listopada 2016

Bardzo lubię książki opowiadające o II wojnie światowej.

Alex mieszka ze swoją żoną w Australii. Ma dzieci i wiedzie raczej spokojne życie. Nikt jednak nie wie, co dzieje się w sercu tego 70-kilkuletniego mężczyzny. Pewnego dnia postanawia zwierzyć się swojemu synowi i tym samym prosić go o pomoc w ustaleniu swojej tożsamości.

Mark staje przed trudnym zadaniem. Ojciec nie pamięta swojego prawdziwego nazwiska, w głowie przewijają mu się dwa rzeczowniki: Panok i Kojdanow, nie zna dat, ani miejscowości, do których trafiał. Wszystko co stanowi kawałek jego życia przechowuje w kasetce, której nigdy nie wypuszcza z rąk. Mark jako pierwszy ogląda jej zawartość między innymi zdjęcia ojca (6-7 letniego wówczas chłopca) w wojskowym mundurze.
Ze strzępków opowieści próbuje złożyć logiczną całość. Prosi o pomoc biegłych znawców historii, profesorów, ale niestety ci poddają w wątpliwość relacje ojca. Mówią, że są to raczej wymysły człowieka, który w dzieciństwie przeżył traumę.

Mark...

książek: 24
magdalena | 2011-06-20
Na półkach: Przeczytane

Nie należy sie przerażać ilością stron, książka kryje w sobie tajemnicę główego bohatera ukrywaną od czasów dzieciństwa, przerzucając kolejne kartki śledzimy z ciekawością dalsze losy tyt. Maskotki, z żalem i współczuciem poznajemy przerażającą przeszłość żydowskiego chłopca ukrytą w jednej małej skrzynce, maskotki w rękach nazistów

książek: 248
grzech-pierworodny | 2014-03-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2014

Rewelacyjna i niewiarygodna historia, której nie wymyśliłby żaden pisarz czy scenarzysta. Pomimo czterystu stron tekstu, czyta się ją płynnie, a z każdą kolejną stroną ciekawość wzrasta w postępie geometrycznym.
Przeczytałem ją na tyle szybko, że nie zdążyłem nawet dodać informacji na stronie o lekturze powyższej pozycji.
O co cały ten hałas?
Książka opowiada historię pięcioletniego Żyda, urodzonego na terenie dzisiejszej Białorusi, który dzięki własnemu sprytowi i szczęściu uniknął eksterminacji. Był jednak świadkiem zabójstwa matki i rodzeństwa. Trafił później w ręce łotewskiego oddziału milicji. Łotwa w czasie wojny kolaborowała z III Rzeszą. Oficjalnie by uwolnić się od ucisku Związku Radzieckiego.
Powyższa historia przedstawia inny obraz i motywy łotewskiej armii.
Uldis Kurzemnieks, bo tak został nazwany przez żołnierzy, stał się ich żywą maskotką. Wizytował szpitale, jednostki wojskowe by podnosić morale wojska.
Był także bohaterem niemieckiego filmu propagandowego.
Pod...

książek: 28
olasandra | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

moja ulubiona ksiazka o tematyce I wojny swiatowej.zydowski chlopiec zostaje uratowany przez niemcow.zostajac ich maskotka jest swiadkiem mordu na jego narodzie.wstrzasajaca historia spisana przez syna tytulowego bohatera.

zobacz kolejne z 418 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd