Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu

Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Cykl: Zwiadowcy (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,85 (7629 ocen i 846 opinii) Zobacz oceny
10
1 465
9
1 296
8
1 730
7
1 766
6
826
5
340
4
106
3
72
2
17
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ranger's Apprentice. The Ruins of Gorlan.
data wydania
ISBN
9788360010884
liczba stron
320
słowa kluczowe
zwiadowcy, flanagan
język
polski

Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza...

Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody i prawdziwej męskiej przyjaźni.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2009.

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 26
Elinor_Dashwood | 2015-08-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Johna Flanagana miało miejsce dwa lata temu. Wtedy to waśnie, zupełnie przez przypadek, w moje ręce trafiła pierwsza część cyklu "Zwiadowcy". Podczas jednej z wizyt w bibliotece, moją uwagę przykuła cudowna okładka "Ruin Gorlanu". Zainteresowana opisem z tyłu książki, postanowiłam ją przeczytać. I tak oto, rozpoczęła się moja przygoda z tajemniczym i niezwykle fascynującym światem zwiadowców.

,,Widzisz - powiedział cicho Halt - bywa tak, że chcemy dwóch rożnych rzeczy naraz. A wtedy musimy zdecydować, czego pragniemy bardziej."

Piętnastoletniego Willa poznajemy w przeddzień Dnia Wyboru, czyli ceremonii podczas, której wychowankowie sierocińca mają możliwość rozpoczęcia terminu u jednego z Mistrzów Sztuk. Jednakże, aby zostać wybranym na czeladnika, należy wykazywać cechy i umiejętności konieczne dla danego fachu. Will odkąd pamięta pragnął zostać żołnierzem, tak jak jego ojciec. Tu właśnie zaczynają się schody. Pomimo swojej odwagi i zwinności, szczupły i niezbyt wysoki chłopak w niczym nie przypomina kadetów Szkoły Rycerskiej, do której tak bardzo chce wstąpić. Kiedy jego obawy stają się rzeczywistością i Will spotyka się z odmową ze strony Sir Rodney'a - Mistrza Szkoły Rycerskiej - z odsieczą przychodzi mu Halt. Mężczyzna proponuje chłopcu przystanie do korpusu zwiadowców - tajemniczych i owianych legendą ludzi, którzy jak mówią pogłoski, parają się magią. Wbrew swoich obaw, Will decyduje się przyjąć ofertę. Tak własnie zaczyna się największa przygoda jego życia.

Książka Johna Flanagana jest piękna opowieścią o odwadze i prawdziwej męskiej przyjaźni. Autor posługując się słowem w mistrzowski sposób, roztacza przed nami, niezwykły obraz, od którego wprost nie sposob się oderwać. Wykreowany przez niego świat jest jednym z najciekawszych uniwersum, jakie dotychczas widziała literatura. Kiedy już raz przeniesiemy się do Araluenu, nigdy nie będziemy chcieli go opuścić. Mało tego, bez najmniejszych oporów, jestem w stanie pokusić się o stwierdzenie, że pan Flanagan jest perfekcjonistą, co udowadnia na każdej stronie swojej powieści. Wykreowana przez niego rzeczywistość jest idealnie dopracowana w każdym, nawet najdrobniejszym, szczególe, a ciekawa, doskonale przemyślana historia sprawia, że czytając, człowiek zapomina o otaczającym go, realnym świecie. Dzięki plastycznym opisom, przeplatanym niebanalnymi dialogami, czytelnik nawet nie zauważa tego jak niespełna 320 stron powieści - nieubłagalnie przemija.

Kolejnym, niemniej jednak ważnym, punktem powieści są bohaterowie. I tu również pan Flanagan, bynajmniej mnie nie rozczarował. Ba! Było wręcz przeciwnie. Nie są to zwyczajne imiona, o których zapomnisz zaraz po odłożeniu książki na półkę. Postaci stworzone przez autora to bohaterowie złożeni, wielowymiarowi, którzy wraz z upływem stron powieści zaczynają ożywać i żyć własnym życiem. Każdy z nich ma własny, niepowtarzalny charakter i odmienną historię, dzięki czemu fabuła jest jeszcze bardziej zajmująca. I chociaż każda z gamy barwnych postaci wykreowanych przez Johna Flanagana zasługuje na słowa uznania, moim sercem zawładnęło dwóch panów. Pierwszym z nich jest Will - główny bohater. Zmiana, która w nim zachodzi jest czymś pięknym i niesamowitym. Z początku mamy do czynienia z niepewnym siebie chłopcem, szukającym swojego miejsca na ziemi, nieco zbyt szybko ulegającym emocjom, który wraz z rozwojem akcji, podczas treningów pod okiem Halta, nabiera pewności siebie, staje się bardziej odważny i co najważniejsze, odkrywa swoje powołanie. Drugi to właśnie Halt, który jest absolutnie niesamowity. Ten szpakowaty, pozornie nieco gburowaty i ponury mężczyzna, w rzeczywistości jest niezwykle odważnym i lojalnym wojownikiem oraz nieprawdopodobnie mądrym człowiekiem, obdarzonym nietuzinkowym poczuciem humoru. W głównej mierze, to właśnie jego wypowiedzi sprawiały, że podczas czytania książki, na mojej twarzy nieraz pojawiał się szczery uśmiech.

Jest jednak również jeden mały, malusieńki minusik, który w zasadzie minusem nie jest. Po prostu, według mnie wprowadzenie przez autor wątku romantycznego, nie było konieczne i nie bardzo przypadło mi w tym przypadku do gustu, przynajmniej w pierwszym tomie powieści. Nawet pomimo tego, że ogólnie rzecz biorąc - jestem miłośniczką takich własnie wątków.

Podsumowując, "Zwiadowcy" to idealna pozycja dla wszystkich fanów fantastyki - zarówno młodszych jak i starszych. W tej cudownej opowieści, każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie. Ja osobiście już od pierwszej strony pokochałam świat stworzony przez Johna Flanagana i już na zawsze pozostanie on na szczególnym miejscu w moim sercu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hayden War 6: De Oppresso Liber

Przyszedł czas na lekkie rozczarowanie. Niestety ta część przygód major Aidy mnie nie porwała, czegoś mi w tej książce zabrakło, abym bawiła się równi...

zgłoś błąd zgłoś błąd