Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Awaria małżeńska

Wydawnictwo: Filia
7,64 (1039 ocen i 273 opinie) Zobacz oceny
10
143
9
142
8
293
7
262
6
122
5
43
4
17
3
7
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750654
liczba stron
376
słowa kluczowe
literatura polska,
język
polski
dodała
Ag2S

Jak wygląda dom bez żon? Pewnego dnia Mateusz i Sebastian, dwaj obcy
sobie faceci, stają się bliźniakami syjamskimi złączonymi wspólnym losem
tymczasowych samotnych ojców.
Tylko czy dadzą radę sprostać wyzwaniom?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

Brak materiałów.
książek: 1798
karola | 2016-03-31
Na półkach: 2016 - 52 książki
Przeczytana: 27 marca 2016

Czy jestem na tak? TAK. Oczywiście. To Witkiewicz jaką znamy z „Milaczka“, czyli Witkiewicz dowcipna, a nie melodramatyczna (jeszcze ok) czy (nie daj Boże) erotyczna. Historia dwóch małżeństw, których losy splatają się przez śmierć Bogu ducha winnego kota, wypadek autobusu i gips na kobiecych kończynach. A mężowie poszkodowanych kobiet muszą odtąd sobie radzić z dziećmi, domem, ogarnięciem wszystkiego czyli z tym, z czym kobieta radzi sobie na co dzień, a czego faceci sobie nawet nie wyobrażają. Historia jest zabawna, więc polecam, trochę jest odgrzewanych kotletów jak np. pomysł szkolenia dla mężczyzn – dowcip ten krążył drogą mailową, a przynajmniej do mnie w taki sposób dotarł, i został wykorzystany w książce. Więc to takie drobne zgrzyty jak dla mnie, bo to zapożyczenie cudzych pomysłów, ale w sumie się dobrze wkomponowało w treść.
Zakończenie słabe, ale może to kwestia gustu. Generalnie jestem na tak ze względu na humor. Ale także częściowo jestem na nie. Dlaczego? Historia dwóch kobiet, które życiowo-domowo, ba nawet rodzicielsko ubezwłasnowolniły swoich mężów jest po prostu przykra. Owszem, wszystkie wiemy, że faceci nie ogarniają wielu rzeczy na raz, jak kobiety. Że jak zaczynają mieć katar, to jakby przejechała przez nich ciężarówka. Że po prostu są inni. Ale żeby zaraz robić z nich kaleki emocjonalno-organizacyjne? Litości. Zabawne jest to o tyle, że dzięki Bogu nie widzę tego w swoim życiu, bo zwariowałabym doszczętnie, gdybym uczyniła z mojego męża takiego pierdołę. Bo jest to oczywiście wybór i działanie tych kobiet. W pewnym momencie dojrzewają do przyznania tego, ale na ile lat samodzielnego dźwigania życia się skazały, na ile skarg i pretensji pod nosem, żalu, że życie z tym facetem nie wygląda tak, jak tego się spodziewały… Smutne.
Niemniej jednak książkę warto przeczytać. Dla relaksu. Dla uśmiechu. A nawet chichotania pod nosem. Również dla przejrzenia się trochę jak w lustrze – czy na pewno Ewelina/Justyna to nie ja.

zapraszam na http://babski-magiel.pl/mybookcase/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Polskie morderczynie

Jest to pierwsza książka Katarzyny Bondy, po którą sięgnęłam i na pewno nie ostatnia. Kawałek dobrze wykonanej pracy. Rzetelna, faktograficzna, obiekt...

zgłoś błąd zgłoś błąd