Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

50 mitów o religiach

Tłumaczenie: Piotr J. Szwajcer
Wydawnictwo: CiS
7,44 (25 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
8
7
11
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
50 Great Myths about Religions
data wydania
ISBN
9788361710196
liczba stron
336
słowa kluczowe
religia, wiedza, wiara, Bóg, mity, fakty, wierzenia
kategoria
popularnonaukowa
język
polski

"50 mitów o religiach" to przygotowane przez dwójkę cenionych religioznawców opracowanie poświęcone powszechnie podzielanym - fałszywym lub błędnym przekonaniom o roli, funkcjach i znaczeniu religii w życiu ludzkich społeczności, a także o treści i genezie przekonań religijnych żywionych przez różne kultury i społeczeństwa. Autorzy, profesorowie John Morreall i Tamara Sonn, odwołując się do...

"50 mitów o religiach" to przygotowane przez dwójkę cenionych religioznawców opracowanie poświęcone powszechnie podzielanym - fałszywym lub błędnym przekonaniom o roli, funkcjach i znaczeniu religii w życiu ludzkich społeczności, a także o treści i genezie przekonań religijnych żywionych przez różne kultury i społeczeństwa. Autorzy, profesorowie John Morreall i Tamara Sonn, odwołując się do badań i obszernej literatury przedmiotu, kompetentnie - a przy tym, co ważne, również z poczuciem humoru – omawiają mity na temat największych i najstarszych religii świata (judaizmu, chrześcijaństwa, islamu, hinduizmu, buddyzmu, taoizmu...), ale na
tym nie poprzestają, sięgając również po tradycje mniej znane, jak rastafarianizm czy zoroastryzm, a wreszcie i również łączące się ze
sferą wierzeń agnostycyzm i ateizm. Ciekawa, wciągająca i ważna lektura.

O KSIĄŻCE
Lektura poruszająca i wierzących, i niewierzących („Nurturing Potential”)

Morreall i Sonn pokazują, jak wiele z tego, co wiemy o religii i różnych tradycjach religijnych (albo raczej wydaje się nam, że wiemy), to przesądy i fałszywe stereotypy (John Voll, Georgetown University)

50 mitów o religiach to cenne, angażujące i prowokujące do myślenia studium. Lektura warta polecenia
każdemu, kto jest ciekaw, jakie są
naprawdę tradycje religijne naszego świata (John L. Esposito, AAR)

 

źródło opisu: Wydawnictwo CiS, 2015

źródło okładki: www.cis.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 363
Jones | 2016-02-24
Na półkach: Przeczytane

Książka rozwiewa mity związane z powierzchownym traktowaniem zjawiska religijności i robi to na ogół bardzo dobrze. Jednak jest parę kwestii z którymi bym polemizował. Zamieszczam je na dole.

Najbardziej usatysfakcjonował mnie pierwszy rozdział poświęcony religii w ogóle, bo zawiera odpowiedzi na podstawowe pytania jakie nachodzą człowieka gdy głębiej zastanowi się nad wyznaniami innymi niż jego własne. Czy we wszystkich religiach istnieje pojęcie duszy? Czy wszędzie mamy do czynienia z dychotomią świata natury i nadprzyrodzonego? Czy wiara w głównej mierze jest postawą intelektualną czy może praktyką życia jednostki? Na takie nietrywialne pytania między innymi odpowiada ta książka.

Moja polemika z niektórymi mitami:
1."Religia mówi o nadprzyrodzonym" - autorzy piszą że podział na przyrodzone i nadprzyrodzone wymusiło pojawienie się nauki nowożytnej na przełomie XVII i XVIII w. Nie wiem czy takie ujęcie jest do końca uzasadnione. Czy taki podział nie nastąpił już wcześniej? Św. Tomasz zredefiniował pojęcie cudu które za czasów biblijnych i potem miało inne znaczenie niż dzisiaj(kurczowe trzymanie się "scholastycznej" definicji przez chrześcijan rodzi problemy z właściwą interpretacji cudów ze starego testamentu np. przejścia izraelitów przez morze czerwone). Więc już od XIII w. mamy pojęcie cudu który polegał na "przekraczaniu" czy "zawieszaniu" stałych praw natury. Już wtedy wiadomo było że świat natury ma swoje immanentne prawa, a jeśli Bóg się w nim objawia to zazwyczaj(ale nie zawsze - Tomasz odróżniał kilka rodzajów cudu) przez złamanie tych praw - inaczej niż to było rozumiane przez żydów i pierwszych chrześcijan.

2."Muzułmanie wierzą w innego Boga" - autorzy uzasadniają że Jahwe, Bóg chrześcijan i Allah to w zasadzie jedno i to samo bóstwo. Nie jest to do końca prawda. Wszystko zależy jakim kryterium zgodności będziemy się posługiwać. Sprawa wygląda tak: jeśli przyjąć kryterium genetyczne, to rzeczywiście bóg jest jeden, bo Wszystkie 3 religie wywodzą się z jednego źródła.
Natomiast gdy weźmiemy kryterium doktrynalne to jest to nieprawda. Bóg w chrześcijaństwie to Trójca Święta, żydzi nie uznają Jezusa za wcielenie Boga, a muzułmanie uważają go jedynie za proroka. Żydzi i chrześcijanie natomiast nie uznają Mahometa za proroka. Nie można nie uwzględnić tak znaczących różnic w doktrynach gdy chcemy analizować w jakiego boga wierzą ich wyznawcy.

3."Niewierzący nie mają na czym oprzeć moralności" - oczywiście teza że ateista jest kimś niemoralnym z definicji, a wiara w Boga od razu czyni nas świętymi jest kuriozalna i satysfakcjonuje chyba jedynie dewotów religijnych.
Jednak czy wierzący wypowiadając podobne tezy zawsze mają na myśli pojedynczych ludzi? Wydaje mi się że nie. Autorzy zdają się nie dostrzegać że za podobnymi zdaniami często kryje się głębszy pogląd, że przyjęcie ateizmu przez wszystkich członków społeczeństwa miałoby opłakane skutki moralne. Czy są ku temu przesłanki? Ateiści którzy w wieku dorosłym zerwali z religią chcąc nie chcąc wychowali się i ulegli socjalizacji w społeczeństwie religijnym od którego przejęli moralność. Nie wiadomo czy tę moralność przejęli by w społeczeństwie zlaicyzowanym. Faktem jest że normy etyczne mają silne oparcie w wierze w Boga. Gdy społeczeństwo odrzuci religię świadomość tych norm może ulec zachwianiu w n-tym pokoleniu.
Zrównywanie odejścia od religii pojedynczej osoby z odejściem całej społeczności to jak zrównywanie eksperymentu chemicznego w laboratorium z eksperymentem na skalę całego miasta.

4."Ateizm jest taką samą wiarą jak religia" - autorzy pouczają nas że ateizm to brak wiary w Boga, a nie wiara w jego nieistnienie. I mają słuszność, z tym że większość dzisiejszych ateistów(zwanych "wojującymi") to tak naprawdę antyteiści. Oni wierzą że Bóg nie istnieje i starają się tego dowieść na każdym kroku.
Na końcu pojawia się jeszcze zdanie o wierze w nieistnienie jako "nieuzasadnialnej na gruncie logicznym". Otóż wiara w nieistnienie jest uzasadnialna tak samo jak wiara w istnienie. To że uzasadnialność obu przypadków jest "niesymetryczna" nie wyklucza że obie są logicznie możliwe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Raj nie istnieje

Jak często przeglądając kolorową prasę, chcielibyśmy znaleźć się na miejscu tych wszystkich gwiazd Hollywood? Ubierać się u najlepszych projektantów,...

zgłoś błąd zgłoś błąd