Everest. Na pewną śmierć

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Wydawnictwo: Agora SA
5,99 (660 ocen i 110 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
14
8
64
7
131
6
210
5
143
4
36
3
33
2
8
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326822704
liczba stron
328
słowa kluczowe
Everest, himalaizm, góry
język
polski
dodała
joly_fh

Dziesiątego maja 1996 roku, wysoko w Strefie Śmierci na Mount Everest, w straszliwej burzy śnieżnej zginęło dziewięć osób. Następnego dnia jedna z nich dostała szansę na drugie życie. Kiedy ratownicy dotarli do Becka Weathersa uznali, że umiera i zostawili go bez pomocy. 12 godzin później ślepy, bez rękawic, okryty lodem, dotarł jednak do obozu. Przeżył mimo ciężkich odmrożeń i utraty nosa....

Dziesiątego maja 1996 roku, wysoko w Strefie Śmierci na Mount Everest, w straszliwej burzy śnieżnej zginęło dziewięć osób. Następnego dnia jedna z nich dostała szansę na drugie życie. Kiedy ratownicy dotarli do Becka Weathersa uznali, że umiera i zostawili go bez pomocy.

12 godzin później ślepy, bez rękawic, okryty lodem, dotarł jednak do obozu. Przeżył mimo ciężkich odmrożeń i utraty nosa. Jego książka to wstrząsający pamiętnik ocalałego uczestnika najtragiczniejszej wyprawy na Mount Everest. To także poruszająca opowieść o tym, do czego może być zdolny człowiek, kiedy dostaje od życia drugą szansę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Agora, 2015

źródło okładki: Wydawnictwo Agora, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Katriona książek: 1181

Szczyt dachu świata

10 maja 1996 roku doszło do wielkiej tragedii – grupa śmiałków pragnących spełnić swoje największe marzenie, ujarzmić Górę Gór – Mount Everest, spotkała się z nieokiełznaną siłą pogody, co doprowadziło do śmierci kilku członków ekipy. To zdarzenie, nie pierwsze i zapewne nie ostatnie, jakie wydarzyło się w tamtym miejscu, pokazało ludziom, jak niewiele mogą zrobić, kiedy za przeciwnika mają siły natury. Cała historia, mimo tragicznego zakończenia, pokazała jednak, że nawet w obliczu największego zagrożenia człowiek jest w stanie znaleźć w sobie odpowiednią dawkę siły i motywację, by przetrwać piekło na ziemi. Beck Weathers – jeden z członków ekipy – odnalazł w sobie ukryte zasoby energii i jakiś sposobem, przez niektórych nazywanych cudem, przetrwał burzę śnieżną i odmrożenie. Wrócił do obozu i, co najważniejsze, swojej zrozpaczonej rodziny. Kilka lat po tragicznym przejściu postanowił podzielić się swoim dramatem z resztą świata. Razem z Stephenem G. Michaudem wydał książkę „Everest. Na pewną śmierć.

Pozycja została podzielona na trzy części. W pierwszej, najciekawszej, autor odnosi się do swojej wyprawy na Mount Everest. Wprowadza czytelnika w nieznany mu do tej pory świat niebezpiecznych wypraw i przygotowań do nich. Krok po kroku opisuje jak wygląda nie tylko droga na szczyt Góry Gór, ale także czynności towarzyszące wyprawie. Wyjaśnia czym jest obóz bazowy i co się w nim znajduje, podaje techniki adaptacji do warunków wysokogórskich – jak zaaklimatyzować się w tak...

10 maja 1996 roku doszło do wielkiej tragedii – grupa śmiałków pragnących spełnić swoje największe marzenie, ujarzmić Górę Gór – Mount Everest, spotkała się z nieokiełznaną siłą pogody, co doprowadziło do śmierci kilku członków ekipy. To zdarzenie, nie pierwsze i zapewne nie ostatnie, jakie wydarzyło się w tamtym miejscu, pokazało ludziom, jak niewiele mogą zrobić, kiedy za przeciwnika mają siły natury. Cała historia, mimo tragicznego zakończenia, pokazała jednak, że nawet w obliczu największego zagrożenia człowiek jest w stanie znaleźć w sobie odpowiednią dawkę siły i motywację, by przetrwać piekło na ziemi. Beck Weathers – jeden z członków ekipy – odnalazł w sobie ukryte zasoby energii i jakiś sposobem, przez niektórych nazywanych cudem, przetrwał burzę śnieżną i odmrożenie. Wrócił do obozu i, co najważniejsze, swojej zrozpaczonej rodziny. Kilka lat po tragicznym przejściu postanowił podzielić się swoim dramatem z resztą świata. Razem z Stephenem G. Michaudem wydał książkę „Everest. Na pewną śmierć.

Pozycja została podzielona na trzy części. W pierwszej, najciekawszej, autor odnosi się do swojej wyprawy na Mount Everest. Wprowadza czytelnika w nieznany mu do tej pory świat niebezpiecznych wypraw i przygotowań do nich. Krok po kroku opisuje jak wygląda nie tylko droga na szczyt Góry Gór, ale także czynności towarzyszące wyprawie. Wyjaśnia czym jest obóz bazowy i co się w nim znajduje, podaje techniki adaptacji do warunków wysokogórskich – jak zaaklimatyzować się w tak ciężkich warunkach i w nich wytrwać, wspomina o członkach wyprawy. Trzeba przyznać, że to właśnie ten rozdział wywiera na odbiorcy największe wrażenie – momenty, w których autor i zarazem członek grupy pokazuje siłę natury, uświadamia czytelnikowi fakt, że istota ludzka jest niczym w starciu z siłami natury, ale i unaocznia mu, jak wiele przygotowań i samozaparcia potrzeba, aby wybrać się w tak niebezpieczną przygodę.

Druga część książki skupia się prawie całkowicie na osobie Becka. Czytelnik dowiaduje się z niej nie tylko wielu informacji z życia autora, ale także jego rodziny – żony, dzieci, rodziców i rodzeństwa. To takie biograficzne wprowadzenie, by odbiorca mógł lepiej poznać bohatera wyprawy na Mount Everest. Ten życiorys przydaje się przed przejściem do kolejnej, trzeciej partii pozycji. Ta część została natomiast poświęcona wcześniejszym dokonaniom Becka. Autor wspomina w niej o swoich innych górskich podbojach, a trzeba dodać, że było ich trochę, wyprawa na Mount Everest miała być natomiast ich zwieńczeniem, taką przysłowiową wisienką na torcie. 

Trzeci rozdział zachwyca pasją w nim zawartą. Widać, że autor kochał to, co robił – wspinaczka była dla niego pewnego rodzaju tlenem. Uwielbiał wspinaczkę, kochał zdobywać kolejne szczyty. Jednak zawsze warto pamiętać, że medal ma dwie strony. Po jednej znajduje się wielkie zamiłowanie do górskich wypraw, przygotowanie do nich, codzienne treningi i radość płynąca z tego wszystkiego, a z drugiej całkiem inny obraz, któremu sporo miejsca poświęcono w omawianej pozycji.

„Everest. Na pewną śmierćto nie tylko wspomnienie wypraw, ale także spowiedź i próba uświadomienia odbiorcy, że wszystko ma swoją cenę. Beck tak bardzo kochał swoje eskapady, że zaczął przez nie zaniedbywać bliskich. Jednak problem z rodziną sięga o wiele głębiej, o czym można się dowiedzieć, czytając książkę.

Nie tylko Beck wypowiada się w „Everest. Na pewną śmierć– głos zabierają także jego bliscy: żona, brat, dzieci, przyjaciele. Każdy z nich przedstawia swój punkt widzenia, pokazuje inny obraz bohatera Małżeństwo Becka i Peach nie należało do idealnych, czytelnik, wgłębiając się w całą historię, widzi, że bohater przez całe swoje życie borykał się z różnymi problemami – zwłaszcza tymi natury psychicznej.

„Everest. Na pewną śmierćto książka, która wciąga. Dzięki niej odbiorca nie tylko bliżej poznaje kulisy wyprawy na Górę Gór, ale także jednego z jej bohaterów. Nie tylko dowiaduje się o nim więcej, ale także widzi, co miało wpływ na większość jego decyzji. Książka Becka nie jest kolejnym reportażem o niebezpiecznej podróży – to coś więcej. To żal za popełnione błędy, próba zrzucenia kamienia z serca i ponowne narodzenie.

Monika „Katriona” Doerre

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1682)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1642
denudatio_pulpae | 2015-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2015

Kolejny raz twórcy reklamy zrobili nią krzywdę książce. Gdybym biorąc się za jej czytanie spodziewała się po prostu biografii Weathersa, to pewnie byłabym bardziej zadowolona i ocena również byłaby wyższa. Ja zaś naszykowałam się na relację z wyprawy w stylu Krakauera tylko opisanej z perspektywy cudem ocalałego Becka, której ta książka zupełnie nie przypomina. Nie da się ukryć, że autor nie ma tak lekkiego pióra jak Krakauer. Książki nie czyta się źle, ale zupełnie brakuje jej tego, co sprawia, że "Wszystko za Everest" czyta się na wdechu. Stąd ocena jest niższa.

Jedno jest pewne - poznacie bardzo dobrze Becka Weathersa. Człowieka, któremu udało się przeżyć, mimo że uznano go za zmarłego i pozostawiono na Górze Gór.

Tutaj oczywiście nie można nie wspomnieć o moralnym aspekcie tej właśnie decyzji, której nie mogą pojąć bliscy Becka. Z jednej strony trudno im się dziwić, że okazują rozżalenie. W końcu dziwne byłoby, gdyby go nie okazywali. Jednak jako bezstronny obserwator...

książek: 978
nadzieja1925 | 2015-12-23
Przeczytana: 23 grudnia 2015

Tytuł to „Everest. Na pewną śmierć” – można by się spodziewać historii alpinisty, który może dotarł na szczyt lub no nie wiem… chociaż opisu tej wyprawy - pełnej emocji, trzymającej w napięciu, jednakże… Pan Weathers streszcza nam całą książkę już na początku! Ale to nie wszystko…
1/3 książki to zaledwie wyprawa na Everest, reszta to autobiografia autora wraz z domieszkami komentarzy bliskich. Facet popadający w depresję, który ryzykuje i zdobywa wciąż nowe szczyty. Może i on w jakimś stopniu czuje się lepiej, ale co z jego rodziną? Praca-trening-wyprawa w góry i tak w kółko.
Aż w końcu Góra Gór stawia przed nim wyzwanie, jednakże konsekwencje niedawnej operacji wzroku dają o sobie znać i cóż… umiera. Jednakże jakoś musiał napisać tę książkę, więc „odradza się na nowo” bez rąk, nosa… i staje się nowym człowiekiem, który znów jest dla wszystkich.

Książka mnie nie zachwyciła, widziałam wcześniej film i naprawdę mi się podobał… zaciekawiła mnie jego historia, ale może jako artykuł...

książek: 354
Blue-eyedPassionate | 2017-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2017

Zacznę może od tego, że bibliografie są dość specyficznym działem, gdyż opowiadają o prawdziwych, z pewnego punktu widzenia sprawach czy wydarzeniach. Dlatego fajnie jest wiedzieć co się tam wydarzyło, co dana osoba sobie o tym myślała itd., jednak dochodzę zawsze do jednego wniosku. Nie mogę chcieć, aby było inaczej, gdyż to historia osoby napisanej przez nieoczekiwany los i tak było i nic tego nie zmieni.

Rozpoczynając, książka składa się z czterech zasadniczych części, pierwsza o wydarzeniach na Evereście (to była najważniejsza dla mnie część, szkoda, że była taka krótka), druga to o przeszłości jak to Beck Weathers dorastał itd., trzecia to miły dodatek, jaką drogę przebył główny bohater, zanim podjął wyzwanie zdobycia korony Ziemi i Everestu. i jak stał się alpinistą, a ostatnia czwarta - jakie były konsekwencje wyprawy, ile stracił i zyskał nas bohater, który cudem nie zamarzł tam na śmierć.
Osobiste spojrzenie z różnych perspektyw najbliższych było miłym dodatkiem. ...

książek: 624

424743-352x500

Jeśli potencjalny czytelnik sięgający po tę książkę w księgarni czy bibliotece przeczyta co wydawca napisał na okładce, to z pewnością będzie miał pewne oczekiwania co do treści. Bo taki potencjalny czytelnik wyobrazi sobie, iż to opowieść o tamtej feralnej wyprawie na Everest i tragedi, jaka się się wtedy, w 1996 r. wydarzyła. No a kiedy owy czytelnik zabierze się za przeczytanie, to może się okazać, iż w dużej mierze będzie jednak rozczarowany. Bo o wyprawie rzeczywiście trochę jest, ale to nie jest tutaj główny temat. Tak naprawdę to książka o depresji i o przemianie. O tym, jak czasem musi zdarzyć się tragedia, by człowiek zrozumiał co dla niego naprawdę jest najważniejsze. Dla mnie osobiście te aspekty są o wiele bardziej istotne, niż sama sensacja czy tragedia. Dlatego też książka mnie naprawdę zaciekawiła. I czytając te wszystkie wspomnienia Becka i jego żony, miałam cały czas gdzieś w tyle głowy myśl o kontraktach dusz (teoria wyczytana w zupełnie innej...

książek: 1091
ivv | 2016-01-11
Na półkach: Przeczytane

W trakcie czytania zasugerowałam się opiniami znalezionymi tutaj i podobała mi się mniej niż na wstępie ;)

Początek ok, bo o Evereście - to, co znałam z filmu, chociaż mocno po łebkach opisane. Spodziewałam się więcej szczegółów.
II rozdział kompletnie od czapy. Po tej mrożącej krew przygodzie nie interesowało mnie dzieciństwo głównego bohatera...
Potem znowu o wspinaczce - ok, choć przeciętnie.
Na koniec znowu o jego depresji, relacjach z żoną...

Nie dziwię się, że niektórzy czują się oszukani, bo książka zapowiadała się lepiej.

książek: 2360
Weronika | 2015-09-24
Przeczytana: 22 września 2015

Rozczarowałam się tą książką, a raczej podziałem treści w niej zawartej. Miałam nadzieję na czytanie z zapartym tchem opisu pamiętnej, tragicznej wyprawy na Mount Everest z 1996 roku. Tymczasem większość książki to w pewnym sensie spowiedź autora dotycząca tego jak wyglądało jego życie przed i po wypadku, jakie zmiany się w nim dokonały plus wypowiedzi różnych osób (żony, dzieci, brata, znajomych) dotyczących jego osoby. Sam opis wyprawy, uczestniczących w niej ludzi, warunków, samej katastrofy jest dość skrótowy (kilkadziesiąt stron na ponad trzysta). Wczoraj byłam w kinie na filmie "Everest". Bardzo rzadko film trafia do mnie bardziej niż książka, tym razem zdecydowanie tak było.

książek: 1260
Anna | 2015-10-11
Przeczytana: 10 października 2015

[...]Wiedziałem, że jeśli upadnę, i tak wstanę. Jeśli znów upadnę, znów się podniosę, dopóki nie zdołam wstać albo dopóki nie spadnę w przepaść. Obie moje dłonie były zamarznięte na lód. Mróz zmasakrował moją twarz. Byłem wyziębiony. Od trzech dni nie jadłem, od dwóch nie piłem wody. Nie wiedziałem, dokąd iść, i prawie nic nie widziałem. "Nie możesz przejmować się takimi drobiazgami" - mówiłem sobie. [...]

Tak się zaczyna opowieść himalaisty Becka Weathersa o najtragiczniejszej wyprawie na Mount Everest 10 maja 1996 roku. Podczas burzy śnieżnej, która dopadła wspinaczy w Strefie Śmierci zginęło dziewięć osób. Beck doświadczył epifanii. Uznany za umierającego, zostawiony bez pomocy następnego dnia ślepy, bez rękawic, okryty lodem dotarł do obozu. Cudem przeżył.
To tragiczne doświadczenie sprawiło, że przewartościował swoje dotychczasowe życie. Przyznał się, że od lat cierpiał na depresję. Zdobywanie kolejnych szczytów pomagało mu w jej zwalczaniu. Wspinanie stało się jego...

książek: 166
Ani | 2016-03-16
Przeczytana: 16 marca 2016

Książka Becka Weathers'a to nieco odmienne spojrzenie na wydarzenia z 1996 roku. O ile Krakauer w swoim „Wszystko za Everest” kronikarsko rozliczył się z przeszłością, tak Beck w swojej książce rozliczył się z samym sobą. Wydarzenia jakie miały miejsce na zboczach Góry Gór stały się doskonałym punktem wyjścia do psychoanalizy autora.
„Everest” jest historią człowieka który musiał umrzeć by narodzić się na nowo. Autor skupił się nie tylko na aspekcie górskim, prześwietlił całe życie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie dlaczego tak bardzo oddalił się od bliskich. Obok własnego, przedstawił punkty widzenia żony, dzieci i przyjaciół. A im bardziej zagłębiał się w przeszłość tym wyraźniej widział, iż to nie dramatyczna wyprawa wpłynęła na zmianę jego postawy. Kropkę nad i postawiło zupełnie inne wydarzenie. Dalekie od gór ale równie ważne i o sile zdecydowanie mocniejszej.

książek: 434
Eponine | 2018-03-02
Przeczytana: 21 lutego 2018

Nie ukrywam, że sięgnęłam po tę książkę w związku z dramatycznymi wydarzeniami na szczycie Nanga Parbat, które jakiś czas temu rozgrzały do czerwoności całą Polskę i uczyniły z większości społeczeństwa kanapowych ekspertów od himalaizmu. Drugim powodem był szokujący dla mnie artykuł o martwych ciałach na Mount Evereście, nad którymi nie tylko nikt się nie pochyla, ale wręcz traktuje się je jako drogowskaz. Wstrzymałam się od komentarzy, nie chciałam mierzyć tych ludzi swoją miarą, ale bardzo chciałam dowiedzieć się, co siedzi w głowach szaleńców, którzy zostawiają wszystko i idą do strefy śmierci.

Książka Becka Weathersa w pełni zaspokoiła moją ciekawość i bardzo mnie wciągnęła. To prawda, rozczarują się ci, którzy liczą na pełną napięcia relację z feralnej wyprawy na Dach Świata. Autor poświęca jej bowiem zaledwie kilkadziesiąt stron, po których następuje opis jego drogi życiowej, która zaprowadziła go na Everest. Jest to swego rodzaju autobiografia wzbogacona o perspektywę...

książek: 516
Agata | 2016-04-02
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 02 kwietnia 2016

Początek książki, a dokładnej cała pierwsza część (czyli do około 100. strony) był rewelacyjny! Nie mogłam oderwać się od czytania, wciągnęłam się bez reszty. Czułam grozę i tragedię wydarzeń, które miały miejsce podczas wyprawy na Mount Everest. Jednak wraz z zakończeniem pierwszej części książki, skończył się także mój zapał do czytania. Kolejne trzy części (cała książka podzielona jest na cztery) opowiadały głównie o wydarzeniach przed wyprawą na najwyższy szczyt Ziemi i niestety te zagadnienia w ogóle mnie nie zaciekawiły i stąd tak niska ocena. Jednak nie wynudziłam się i całą książkę przeczytałam dość szybko. Z całego serca polecam sam początek książki, który moim zdaniem stanowiłby rewelacyjne krótkie osobne opowiadanie.

zobacz kolejne z 1672 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd