O człowieku, który podpalił wiek dwudziesty, choć wcale tego nie chciał

Tłumaczenie: Aleksandra Ambros
Wydawnictwo: Marginesy
6,81 (43 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
8
7
7
6
12
5
7
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Great And Calamitous Tale Of Johan Thoms
data wydania
ISBN
9788365282101
liczba stron
416
słowa kluczowe
Aleksandra Ambros
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Wielkie czyny były pisane Johanowi Thomsowi już od dzieciństwa, ale świat miał dla niego inne plany. Podczas studiów na uniwersytecie w Sarajewie pokonywał mistrzów szachowych, cytował kama sutrę i potrafił świetnie odnaleźć się w arystokratycznych kręgach. W tym czasie poznał swojego bliskiego przyjaciela Billa Cartwrighta i nawiązał romans z piękną i tajemniczą Lorelei Ribeira, zatrudnioną w...

Wielkie czyny były pisane Johanowi Thomsowi już od dzieciństwa, ale świat miał dla niego inne plany. Podczas studiów na uniwersytecie w Sarajewie pokonywał mistrzów szachowych, cytował kama sutrę i potrafił świetnie odnaleźć się w arystokratycznych kręgach. W tym czasie poznał swojego bliskiego przyjaciela Billa Cartwrighta i nawiązał romans z piękną i tajemniczą Lorelei Ribeira, zatrudnioną w ambasadzie amerykańskiej w Wiedniu. Schadzki kochanków odbywały się w luksusowym hotelu Prezydent. „Był nietykalny, bo nietykalne stało się jego życie”.

Johan miał również bogatego protektora, hrabiego Kaunitza, który załatwił mu posadę kierowcy u generała Potiorka (postać autentyczna, gubernator Bośni). I to właśnie Johanowi przypadł zaszczyt prowadzenia samochodu z arcyksięciem Franciszkiem Ferdynandem i jego małżonką Zofią podczas ich fatalnej wizyty w Sarajewie w dniu 28 czerwca 1914 roku. W pewnym momencie Johan popełnił błąd, skręcił w zaułek, z którego nie umiał się wycofać na wstecznym biegu. Z pobliskiej kawiarni wypadł Gawriło Princip i strzelił do książęcej pary. Kłopoty autentycznego kierowcy to fakt historyczny, choć sam Johan jest oczywiście postacią fikcyjną. Wiele lat później tak podsumował to wydarzenie: „Na tym złowieszczym i niebezpiecznym rogu zdecydowało się moje przeznaczenie i przeznaczenie dwudziestego wieku, a nawet dalej.”

Przerażony uciekł, opuszczając pogrążonych w rozpaczy rodziców, przyjaciół i ukochaną. Żył w poczuciu winy: „Tylko on sprawował pieczę nad tym samochodem i (zgodnie z jego własną teorią wszechświata) był bezpośrednio odpowiedzialny za śmierć tej czarującej zakochanej pary i za fakt, że ich dzieci były teraz sierotami.” Przemierzał kontynent europejski, poznał ludzi, często dość dziwaczne postaci, z którymi tworzył coś w rodzaju rodziny. W tle obserwujemy wszystkie kataklizmy XX wieku, za spowodowanie których Johan nie przestawał się obwiniać. Korespondował cały czas z Lorelei, ale już jej nigdy nie zobaczył. Okazało się, że miał z nią syna, który zginął w drugiej wojnie światowej. Przyjaciel Bill zginął w pierwszej, ale też pozostawił syna. Ten syn, Ernest już jako stary człowiek, odnalazł jeszcze starszego Johana, żyjącego samotnie w górskiej chacie otoczonej morzem niebieskich kwiatów. I tam usłyszał jego opowieść, którą następnie przekazał swojemu wnukowi, narratorowi powieści. Jest to więc, jak pisze autor, narracja „załamana w niebieskim pryzmacie”.

Jest O człowieku, który podpalił wiek dwudziesty... powieścią surrealistyczno-groteskową. Sam bohater jest taki: na zapałkowatych nogach, z wielką głową, szachowy geniusz, a przy tym dziwak i w końcu szaleniec, który do końca nie był w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie: „Jak można było okryć się taką niesławą, będąc w blasku sławy? Jak można było tak wszystko spieprzyć?”.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 7015
allison | 2016-12-12
Przeczytana: 11 grudnia 2016

Pomysł na powieść świetny (chociaż nie nowy), gorzej z realizacją.
Za udaną uważam pierwszą połowę, w które autor skupił się na wydarzeniach poprzedzających pierwszą wojnę światową, na jej wybuchu i skutkach.
Potem było coraz bardziej chaotycznie i nużąco. Po kolejnych ważnych wydarzeniach historycznych autor po prostu się prześlizgnął. W porównaniu z tym, ile miejsca poświęcił wojnie z lat 1914-1918, następne dziesięciolecia potraktowane zostały po macoszemu (mam na myśli wojnę domową w Hiszpanii, długą dyktaturę Salazara w Portugalii, drugą wojnę światową, komunizm panoszący się w Europie środkowej i wschodniej oraz wreszcie czystki etniczne w byłej Jugosławii).
Takie podejście do tematu dziwi tym bardziej, że główny bohater wciąż powtarza, iż czuje się winny wszystkich wymienionych kataklizmów, jest przekonany, że zawiódł jako szofer arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, co doprowadziło do zamachu w Sarajewie. Dlatego bierze na siebie poczucie winy i za wybuch pierwszej wojny...

książek: 107
Nodoja | 2016-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2016

Właściwie cieżko mi opisać tą książke. Z jednej strony mnie nie porwała i chyba łatwo bedzie znaleźć ksiażka ktora jest napisana lepiej a zdrugiej strony juz po skonczeniu jednak została na troche w głowie.


Jezeli ktoś lubi ksiażki zakrecone i wymagajce myslenia oraz zastanowienia sie nad pewnymi rzeczami to warto przeczytac.

książek: 500
Paweł Cybulski | 2016-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2016

Wspaniała, mądra, jednocześnie smutna i optymistyczna.

książek: 855
Jarek1983 | 2016-03-16
Przeczytana: 01 marca 2016

Miało być zabawnie, a wyszło niezgrabnie.

Z opisu wyglądało na dobrą książkę, ale w trakcie czytania zapał i entuzjazm ulatywały z prędkością Pendolino. Szkoda zachodu na tę książkę. Sam pomysł sprowadza się do podobnej idei jak w „Jak rozpętałem II Wojnę Światową”. Z tym tylko, że w polskiej komedii była błyskotliwość, iskra, humor oraz wiarygodny bohater czyli wszystko to czego nie ma w „O człowieku, który podpalił wiek dwudziesty, choć wcale tego nie chciał”. Na plus autorowi należy przyznać, że dobrze radzi sobie z tempem powieści. Leci to szybko, ale nisko. Wszelkie mankamenty fabularne są przykryte zmianą miejsca lub skokiem w czasie. Ot taki, zabieg maskujący. Niestety wraz z nawarstwieniem się ilości tych „myków” wiarygodność powieści spada. Jej atrakcyjność jest również umniejszona dość nieśmieszną komedią sytuacyjną, która jest do bólu przewidywalna. Nie ma nic gorszego od prób bycia zabawnym, wtedy kiedy to wypada, żeby pokazać dystans oraz fachową żonglerkę...

książek: 213
sukkubi | 2016-02-04
Na półkach: Przeczytane, Moje ebooki
Przeczytana: 2016 rok

Ja tej książki nie czytałam – ja ją smakowałam. Kilka dni po jej skończeniu wracałam jeszcze a to do przypisów, a to do pojedynczych cytatów byle nie tracić z nią kontaktu - rozpływam się bo ta książka idealnie trafiła w moje gusta. Tak jak mówi podtytuł to faktycznie błyskotliwa, na prawdę porywająca, szalona, romantyczna i tragiczna opowieść, na poły filozoficzna, na poły historyczna. Autor Ian Thornton i tłumacząca książkę Aleksandra Ambros posługują się pięknym językiem – nawet rynsztokowe słownictwo padające czasem z ust bohaterów nie razi przy całym tym bogactwie. Tempo książki nie jest jednolite i zależy od tego, którego etapu życia głównego bohatera w danej chwili dotyczy. A to wręcz niemożliwe, bogate w przygody, zbiegi okoliczności i niesamowitych znajomych życie można by podsumować lirykiem lozańskim „Polały się łzy me czyste, rzęsiste…”. Przez opowieść o „dzieciństwie sielskim, anielskim” Johana Thomsa sunie się powoli niczym przez spokojny sen, baśń o chłopcu z wielką...

książek: 730
mag | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

"Johan Thoms urodził się w Argonie, miasteczku położonym trzydzieści siedem kilometrów od Sarajewa, w środku diabelnie ciężkiej zimy roku 1894 (...) Johan był jedynakiem i miał szczęście, że przeżył trudny poród. Urodził się o miesiąc za wcześnie, dwunastego lutego, nóżkami naprzód. Miał żółtaczkę i kaszlał krwią" (str. 21). Do tego jego głowa była nieproporcjonalna do reszty ciała, a i wyobraźnię miał chłopak szczególnie rozwiniętą.

W wieku lat sześciu jeleń przedziurawił mu rogami głowę. Bohater przeżył bez większego uszczerbku na zdrowiu, jednak to wydarzenie stało się początkiem serii zdarzeń, które doprowadziły Thomsa do obłędu.

Był inteligentny i oczytany, w wieku dwunastu lat prawie ograł mistrza szachowego, a jako młodzieniec został kierowcą i trafił mu się zaszczyt. 28.06.1914 roku dostał zlecenie prowadzenia samochodu, w którym jechali Arcyksiążę Franciszek Ferdynand wraz ze swoją ciężarną żoną Zofią. I gdyby Johan nie skręcił w złą uliczkę, zapewne nie natknąłby się...

książek: 716
annapotuczko | 2015-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2015

Dawno nie czytałam książki, która jest dowcipna, ale nie głupia. Dlatego bez wahania sięgnęłam po debiut Thorntona - już opis obiecywał wiele, a kiedy ją w końcu rozpoczęłam.. Z resztą - sami zobaczycie.

Johan Thoms przyszedł na świat w podsarajewskiej wsi, jako drugi syn nauczyciela zimą 1894 roku. Bystry chłopiec szybko zyskał status lokalnej gwiazdy, gdy rozgromił szachowego mistrza w emocjonującym pojedynku umysłowej siły. Niefortunny wypadek jakiego główny bohater doznał wkrótce zapoczątkował serię wydarzeń, które doprowadziły młodego mężczyznę do przyjęcia posady szofera za pośrednictwem bliskiego przyjaciela rodziny.

Pewnego dnia dostępuje zaszczytu kierowania autem, którego pasażerami są arcyksiążę Franciszek Ferdynand i jego ciężarna żona Zofia. Ten dzień - 28 czerwca 1914 roku - na długo zapadnie w pamięc Johana, a cały świat uzna go za bezpośrednią przyczynę wybuchu pierwszej wojny światowej. Okryty hańbą, ucieka z serbskiej stolicy, by uniknąć kary, że kiedyś na...

książek: 309

Psychodeliczna, szalona, niesamowita, dziwaczna historia tocząca się w oparach absurdu, opium i absyntu. Johan Thoms popełnia jeden błąd przez który przyjedzie mu płacić przez 80 lat. W wyniku fatalnego zbiegu okoliczności bohater zmuszony jest opuścić Sarajewo oraz ukochaną kobietę i udać się w pełną przygód podróż przez całą Europę. Na początku wędruje sam, potem formuje "triumwirat" z dwóją nieszczęśników napotkaną po drodze. Już podtytuł książki ("porywająca opowieść o szaleństwie minionego wieku") i tytuły rozdziałów ("miała najbardziej amoralne oko" czy "dzień, w którym Abu Hasan puścił wiatry") sugerują czytelnikowi z jakiego rodzaju powieścią ma do czynienia. "O człowieku, który podpalił wiek..." to przezabawna pseudobiografia pechowca, który "jako źródło rozrywki, zalet towarzyskich i dobrej zabawy mieści się gdzieś pomiędzy gałązką pietruszki a pojedynczą łyżwą". To też powieść o wybitnych walorach edukacyjnych, z której dowiaduje się dlaczego nie wolno nosić parasola...

książek: 1544
Isadora | 2015-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2015

„Żadna wojna nie jest nieuchronna, dopóki nie wybuchnie”

Zamach w Sarajewie na austriackiego następcę trony, arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, w którym zginął on sam i jego żona, Zofia Chotek, dokonany przez zamachowca serbskiej organizacji nacjonalistycznej Czarna Ręka, Gawriło Principa, jest uznawany za bezpośrednią przyczynę wybuchu I wojny światowej. Oczywiście zarówno ten, jak i wszystkie inne konflikty zbrojne na świecie, miał bardzo złożone i głęboko osadzone w przeszłości przyczyny - ich początków można doszukiwać się w konsekwencjach ładu terytorialnego wprowadzonego niemal sto lat wcześniej przez Kongres Wiedeński - bez dwóch zdań Wielka Wojna wybuchłaby tak czy siak, może tylko na przyczynę posłużyłby inny pretekst. Można jednak snuć rozważania, czy historia Europy potoczyłaby się inaczej (nie sądzę), gdyby zamach nie doszedł do skutku - zwłaszcza, że niewiele brakowało, a rzeczywiście tak by się stało. Na 28 czerwca 1914 roku zaplanowano kilka zamachów, których...

książek: 516
Natalia | 2015-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2015

Ian Thornton napisał książkę o przewrotności ludzkiego życia i pragnieniu, które każe nam wciąż czerpać z życia. Nawet wówczas, gdy popełniamy błędy, powinniśmy wyciągać z nich wnioski i żyć dalej pełną piersią. Bo jutra może nie być…

Johan to mądry, ambitny młody mężczyzna, który od dzieciństwa dąży do wielkich rzeczy. Dzięki pomocy bogatego protektora, hrabiego Kautnitza, dostaje posadę kierowcy u generała Potiorka. To właśnie Johanowi przypadł zaszczyt prowadzenia samochodu, w którym znajdował się arcyksiążę Franciszek Ferdynand z żoną Zofią podczas wizyty w Sarajewie 28 czerwca 1914 roku. W wyniku błędu Johana zginęła para książęca. Przerażony, uciekł od tych, których kochał najbardziej. Od tamtej pory towarzyszyły mu wyrzuty sumienia, które nie ustępowały nawet na moment. Przemierzał Europę, poznawał nietuzinkowych ludzi, którzy zastępowali mu porzuconą rodzinę. Równocześnie w tle obserwujemy wydarzenia XX wieku, za spowodowanie, których Johan nie przestawał się obwiniać....

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd