Kuracja samobójców

Tłumaczenie: Andrzej Goździkowski
Cykl: Program (tom 2)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,35 (509 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
59
8
134
7
120
6
83
5
36
4
12
3
8
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Treatment
data wydania
ISBN
9788372295217
liczba stron
448
język
polski
dodała
Sophie

Sloane i James uciekli przed epidemią i programem, ale nie udało im się uciec przed niebezpieczeństwem. Bo program nie chce o nich zapomnieć… Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu i powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko Kuracja – tajemnicza...

Sloane i James uciekli przed epidemią i programem, ale nie udało im się uciec przed niebezpieczeństwem. Bo program nie chce o nich zapomnieć…
Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu i powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko Kuracja – tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia. Za bardzo wysoką cenę.
I istnieje tylko jedna dawka.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2016

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1222
Sophie | 2016-02-01
Przeczytana: 21 stycznia 2016

"Program" autorstwa Suzanne Young to seria, która przez kilka ostatnich lat była owiana swoistą legendą ze względu na panującą modę na książki podobne do "Igrzysk Śmierci", podsycaną entuzjastycznymi opiniami zza oceanu, a na dokładkę z autorką, która nawet nazywała się podobnie! W końcu seria trafiła do Polski. Jak legenda wygląda w rzeczywistości?

"Może takie było nasze przeznaczenie, obiecywać sobie rzeczy, na które nie mieliśmy wpływu, byle tylko podtrzymać wiarę w drugiej osobie."

James i Sloane chcieli na zawsze wyrwać się z macek Programu, jednak ten nie zamierza tak łatwo się poddać, więc ich nowe życie zamienia się w ciąg ucieczek. Nie pomaga fakt, że chcąc nie chcąc stali się częścią grupy buntowników, którym nie wiedzą, czy mogą zaufać. Sloane wie jednak, że ich jedyną szansą na jakiekolwiek życie jest obalenie programu, a kluczem do tego może być Kuracja - tabletka przywracająca wspomnienia zabrane przez Program. Istnieje jednak tylko jedna sztuka...

Szybko sobie przypomniałam, dlaczego tak trudno czytało mi się początek "Plagi samobójców". Niestety już do końca drugiego tomu nie wczułam się w akcję wystarczająco, aby przestać zauważać, jak nieprzyjemny oraz chaotyczny styl ma Suzanne Young. Sloane jest pierwszoosobową narratorką, która cierpi chyba na zaniki pamięci, ponieważ raz kogoś kocha, ufa, ślepo pójdzie za nim w świat, a dwie strony dalej zarzeka się, że nie wie, czy będzie mogła tej osobie kiedykolwiek zaufać, ale następne pięć stron dalej stwierdza, że w końcu może obdarzyć ją zaufaniem. Cóż za mętlik! Z tego powodu sięgnięcie po jakąkolwiek książkę Suzanne Young na pewno sobie gruntownie przemyślę (w tym momencie jestem mocno na nie), ponieważ ja już rozumiem nie wyrobienie sobie stylu przy debiucie, ale po napisaniu kilku serii?

Drugim powodem, dlaczego jestem na nie do jej twórczości jest fakt, że Suzanne Young traktuje związki nastolatków absolutnie po macoszemu, ograniczając je do wzajemnego pożądania, a więc tylko do kontaktów fizycznych. To dla autorki definicja wszystkiego, co mocno mnie odrzuciło, gdy Sloane i James, jak już rozmawiali, to się wyłącznie kłócili oraz obrażali na siebie wzajemnie, jak pięciolatki...

“Wszyscy zatajaliśmy pewne rzeczy przed innymi - wymagał tego od nas świat, w którym przyszło nam żyć. Kryliśmy się z naszymi prawdziwymi uczuciami, ukrywaliśmy naszą przeszłość, nie ujawnialiśmy przed nikim naszych prawdziwych zamiarów. Nikt już nie umiałby rozróżnić prawdy od pozoru.”

"Kuracja samobójców", podobnie jak pierwszy tom, na szczęście nadrabiała w jakiś sposób fabułą oraz zwrotami akcji. Autorka ku mojemu kompletnemu zaskoczeniu oraz niedowierzaniu pokierowała opowieścią w taki sposób, że byłam pod prawdziwym wrażeniem, ponieważ gdybym postawiła forsę na rozwój fabuły, to bym musiała się z nią pożegnać. To wydawało mi się takie oczywiste... Jednak nie narzekam! Wbrew pierwszoosobowej narracji, to nie Sloane odgrywa pierwsze skrzypce, nie jest twarzą oraz symbolem... no cóż wszystkiego, co jest dla mnie bardzo na plus. Zakończenie "Kuracji samobójców" tylko to potwierdza i to tak bardzo mi się spodobało.

Wydawnictwo Feeria zrobiło czytelnikom nie lada niespodziankę, gdy okazało się, że "Kuracja samobójców" jest taka solidna z powodu faktu, że zawiera nie tylko drugi tom, ale również kontynuację (część 2,5) zatytułowaną "Rehabilitacja"! Ja osobiście bardzo się cieszę, ponieważ wciąż wydawanie wszystkich nowelek do popularnych serii jest w Polsce odległym marzeniem.

"Zaczynał rozumieć, że nigdy nie zmieni przeszłości ani nie posiądzie mocy przepowiadania przyszłości, że ma tylko chwilę obecną.
I że czasami… tylko ona istnieje naprawdę."

"Rehabilitacja" to 60-stronicowe opowiadanie o dalszych losach Michaela Realm'a, który zmaga się z poczuciem winy z powodu czynów popełnionych w przeszłości. Wyrusza więc w pokutną podróż w towarzystwie Jamesa. Wniosek numer jeden: autorce nie wychodzi też narracja trzecioosobowa. Wniosek numer dwa: jak skończyło się tak fajnie, emocjonalnie tom drugi, to nie robi się takich zwrotów akcji w kontynuacji, bo magia... pryska. Ten Michael to był dopiero dziwną postacią. Jak jeszcze w "Pladze samobójców" był uroczy oraz interesujący, to w "Kuracji" wyszedł na lekkiego psychola, ale swoją winę może też ponosić jakże chaotyczna oraz przecząca sobie narracja...

"Kuracja samobójców" to jednoznaczne zakończenie serii "Program". Świat, w którym żyli Sloane i James przeszedł gruntowaną zmianę, a takiego właśnie końca tej historii można było oczekiwać. W dwóch słowach: zamknięty rozdział. Z tego powodu bardzo zdumiało mnie, że z tyłu okładki (możecie zobaczyć ją z boku) jest zapowiedź trzeciego tomu - "Leku dla samobójców", kiedy właściwie w serii "Program" zostały tylko dwa opowiadania, kolejno półtomy 0,5 oraz 0,6. Co prawda autorka idąc na fali napisała kolejną książkę osadzoną w tym świecie, ale nie zalicza się ona do serii, więc naprawdę nie mam pojęcia, co będzie zawierał trzeci tom *muzyczka z Archiwum X*.

"Program" nie jest może najlepiej napisaną serią, co szczególnie mocno da się odczuć w trakcie czytania drugiego tomu, jednak na pewno przykuwa uwagę ciekawymi zwrotami akcji oraz zaskakującym poprowadzeniem fabuły.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapisane w wodzie

Tak jak się spodziewałam- nic szczególnego. Odnoszę wrażenie, że książka jest o wszystkim i o niczym, autorka czasem chyba już sama nie wiedziała &quo...

zgłoś błąd zgłoś błąd