Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Garść pierników, szczypta miłości

Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,16 (763 ocen i 187 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
78
8
162
7
205
6
123
5
43
4
25
3
19
2
9
1
10
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379763405
liczba stron
363
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Rozgrzej się herbatą z miodem… czujesz, jak pachną pomarańcze i goździki? Hanna to nowoczesna kobieta, która poświęca wszystko budowaniu kariery. Zraniona przed laty, postanawia, że już nigdy więcej się nie zakocha. Miłość to dla niej staromodny przeżytek, a relacje z mężczyznami opiera na przelotnych romansach. Do czasu. Wiktor to człowiek sukcesu, który szturmem wdziera się w życie Hanki....

Rozgrzej się herbatą z miodem… czujesz, jak pachną pomarańcze i goździki?
Hanna to nowoczesna kobieta, która poświęca wszystko budowaniu kariery. Zraniona przed laty, postanawia, że już nigdy więcej się nie zakocha. Miłość to dla niej staromodny przeżytek, a relacje z mężczyznami opiera na przelotnych romansach. Do czasu.
Wiktor to człowiek sukcesu, który szturmem wdziera się w życie Hanki. Kobieta wkrótce przekonuje się, że jest nie tylko przystojny i czarujący, ale także troskliwy i opiekuńczy. Kiedy Hanka ulega rodzinnej atmosferze przy wspólnym wypiekaniu pierników, coraz trudniej jej poprzestać na niezobowiązującej relacji.
Jakby tego było mało, popada w konflikt ze swoją przełożoną, której mąż jest jej dawnym ukochanym. Czy przeszłość stanie na drodze do szczęścia?
„Garść pierników, szczypta miłości” to doskonały przepis na zimową opowieść o poszukiwaniu szczęścia. Spróbujesz?

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2410

Singielka w świątecznym wydaniu

Kocham spędzać święta sama! obwieszcza butnie podczas audycji radiowej bohaterka świątecznego filmu „Listy do M.”, po czym ukradkiem dodaje o najgłębszym (Durnym! Nierealnym!) marzeniu… by zakochać się tak, jak przedstawiają to w filmach. Tak, czyli jak? Bajkowo, spontanicznie, szaleńczo i od pierwszego wejrzenia. To skąd to uwielbienie dla życia w pojedynkę? W niektórych przypadkach, jak udowadnia „Garść pierników, szczypta miłości”, ciche pragnienia i szara codzienność wkraczają na jedną ścieżkę – na przykład w trakcie mroźnego, grudniowego dnia. Świąteczne historie mają własne spojrzenie na powiedzonko „sama to wcale nie znaczy samotna” i podobnie jak wakacyjne opowieści, wykorzystują swój urok, by łączyć ludzi w pary. Nawet jeśli ktoś jest zabieganym pracoholikiem, który każdego dnia próbuje uporać się ze stertą zadań. Kimś takim jest Hanna Bielska, młoda kobieta pracująca w redakcji, która marzy o możliwości publikowania własnych tekstów – bo na razie tylko redaguje i poprawia błędy w cudzych. Sytuacji nie poprawia fakt, że wiecznie ma na pieńku z redaktor naczelną, choć przecież sama jest podporą redakcji. W ramach prezentu świątecznego marzy o awansie i twierdzi, że niczego więcej jej do szczęścia nie potrzeba. Hania przypomina nieco Elkę Kowalik, bohaterkę serialu „Singielka” emitowanego obecnie przez stację TVN. Choć nasza bohaterka, w przeciwieństwie do Eli, nie rozgląda się gorączkowo za swoją drugą połówką. Ma swój sposób na związki: najlepiej jest, gdy ich...

Kocham spędzać święta sama! obwieszcza butnie podczas audycji radiowej bohaterka świątecznego filmu „Listy do M.”, po czym ukradkiem dodaje o najgłębszym (Durnym! Nierealnym!) marzeniu… by zakochać się tak, jak przedstawiają to w filmach. Tak, czyli jak? Bajkowo, spontanicznie, szaleńczo i od pierwszego wejrzenia. To skąd to uwielbienie dla życia w pojedynkę? W niektórych przypadkach, jak udowadnia „Garść pierników, szczypta miłości”, ciche pragnienia i szara codzienność wkraczają na jedną ścieżkę – na przykład w trakcie mroźnego, grudniowego dnia. Świąteczne historie mają własne spojrzenie na powiedzonko „sama to wcale nie znaczy samotna” i podobnie jak wakacyjne opowieści, wykorzystują swój urok, by łączyć ludzi w pary. Nawet jeśli ktoś jest zabieganym pracoholikiem, który każdego dnia próbuje uporać się ze stertą zadań. Kimś takim jest Hanna Bielska, młoda kobieta pracująca w redakcji, która marzy o możliwości publikowania własnych tekstów – bo na razie tylko redaguje i poprawia błędy w cudzych. Sytuacji nie poprawia fakt, że wiecznie ma na pieńku z redaktor naczelną, choć przecież sama jest podporą redakcji. W ramach prezentu świątecznego marzy o awansie i twierdzi, że niczego więcej jej do szczęścia nie potrzeba. Hania przypomina nieco Elkę Kowalik, bohaterkę serialu „Singielka” emitowanego obecnie przez stację TVN. Choć nasza bohaterka, w przeciwieństwie do Eli, nie rozgląda się gorączkowo za swoją drugą połówką. Ma swój sposób na związki: najlepiej jest, gdy ich nie ma. Przekorny los oczywiście wystawia jej przekonania na próbę, w międzyczasie tworząc stos nieporozumień i wątpliwości, mieszając je z garścią pierników i szczyptą miłości – na osłodę.

Od „Listów do M.” przez „Singielkę”, na amerykańskim przeboju z McAdams i Tatumem kończąc, autorka porusza się w obrębie sytuacji, które nieodłącznie kojarzą się z rozmaitymi opowieściami o miłości, dlatego „Garść pierników, szczypta miłości” to dobra propozycja dla widzów, którzy szukają w powieściach atmosfery ulubionych komedii romantycznych oraz płynącego z nich dobrze znanego komfortu. Głównie przez bajkowość, która cechuje powieść, trzeba przymknąć oko na nieprawdopodobność bądź też uproszczenie niektórych sytuacji, w tym metamorfozę głównej bohaterki. Perypetie Hani i bliskich jej osób w oczywisty sposób kierują się w stronę szczęśliwego zakończenia, zaś uczestnicy szybko (może nawet za szybko) wskakują w role o sztampowym zacięciu, które zostały dla nich przygotowane. Z drugiej strony nie można odmówić autorce prób zrównoważenia słodkich chwil. Pośród zimowych dekoracji nie brakuje kłótni, wzajemnych złośliwości i codziennych problemów, które brzmią tak bardzo zwyczajnie, ale składają się na opowieść o świątecznych cudach. Nawet jeśli wydarzenia poprzedzające finał pochodzą jakby z innej bajki – to jednak zawsze jest to bajka. Ręka debiutantki, Natalii Sońskiej, ujawnia się szczególnie w niektórych wypowiedziach bohaterów. Brzmią one jak fragmenty wykładów mówców motywacyjnych. Podniosłe ustępy żywcem wyjęte z poradników nie bardzo pasują do codziennych dialogów i z powodzeniem można zaznaczyć miejsce, w którym rozmowa nad kubkami herbaty zamienia się w spotkanie z terapeutą, który raczy pacjenta gotowymi formułkami. Płynące z nich przesłanie można zawrzeć w krótszej, brzmiącej naturalnie wymianie zdań.

Świąteczna atmosfera powoli wkrada się na karty powieści i rozkwita wraz z życiem prywatnym Hani, spychając codzienny pośpiech na rzecz celebrowania miłości i rodzinnych więzi. „Garść pierników, szczypta miłości” jest dla bohaterki literackim odpowiednikiem kalendarza adwentowego, w którym każdy dzień przynosi nowe, często zaskakujące wydarzenia. Jak widać, świąteczna magia ciągle nie przestaje inspirować.  

Natalia Lena Karolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2252)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1131
Kasiek | 2015-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2015

Klimatyczna książka, w sam raz na przedświąteczny okres. Optymistyczna, czasami humorystyczna, a czasami wzruszająca. Fabuła nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród innych pozycji tego gatunku. Większość jest do przewidzenia, bohaterowie sztampowi, a zakończenie oczywiste. Ciekawe są relacje głównej bohaterki z mężczyznami, którzy przewijają się przez jej życie, a trochę ich jest. Odniosłam wrażenie, jakby książka była sztucznie przeciągana. Mogła zakończyć się wcześniej, a końcowe zdarzenie wydaje się niepotrzebne. Niemniej jednak czytało się ją całkiem przyjemnie. Na pewno nadaje się na długie listopadowe wieczory.

książek: 2352
gosia123 | 2015-11-14
Przeczytana: 14 listopada 2015

Może i jestem sentymentalna,może i nie jest to literatura najwyższych lotów,ale ja osobiście uwielbiam książki,które wywołują emocje...uśmiech i łzy.Gratuluję debiutu. najwyższych lot

książek: 619
SeVIIen | 2017-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2017

„(...) wartość człowieka określa to, co on sobą prezentuje, a nie to, czym się otacza. Bogactwo mierzy się bowiem wielkością duszy, a nie grubością portfela...”

Hania pracuje w redakcji „Pearl” – magazynu o modzie. Cały czas zajmuje się swoją pracą, jest perfekcjonistką. Z szefową Martą łączą ją niezbyt dobre relacje. Spowodowane jest to faktem, że Hania spotykała się kiedyś z obecnym mężem Marty… A on zranił ją tak bardzo, że postanowiła już nigdy nie wiązać się na poważnie z żadnym mężczyzną. Ale los stawia na jej drodze Wiktora – człowieka sukcesu. Pomimo początkowej niechęci Hania zaczyna dostrzegać w tym człowieku mnóstwo pozytywnych cech… A może to coś więcej?

„Garść pierników, szczypta miłości” to ciepła powieść, której akcja rozgrywa się w atmosferze przygotowań do świąt Bożego Narodzenia. Na uwagę zasługuje także jej przepiękna okładka, która jest zapowiedzią niezwykłego klimatu książki. A taki faktycznie towarzyszy nam podczas całej lektury. Przyznam, że sama nie...

książek: 865
Marzin | 2015-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2015

Przyjemna, ciepła lektura na długie i zimowe wieczory. Historia pięknej miłości redaktorki pisma, szarej myszki Hanny i biznesmena Wiktora. Droga do ich szczęścia jest niezwykle krótka, ale i niesamowicie kręta. Polecam książke pachnącą piernikami....

książek: 591
kamyk576 | 2015-12-24
Przeczytana: 24 grudnia 2015

Liczba stron: 364
''Hanka,czy gdzieś jest napisane,że najpierw trzeba się poznawać przez dwa miesiące,później być ze sobą dwa lata,a dopiero potem myśleć o ślubie?Niektórym nie wystarcza dziesięć lat,żeby się wystarczająco pokochać,inni po tygodniu są pewni swoich uczuć.Na miłość nigdy nie ma reguły-ona nie zna określonych terminów.Jeśli w tym momencie jesteś ich pewna,nie analizuj na zapas.''

Na początku okładka.Bardzo mnie urzekła,bije od niej ciepło i magia.Dlatego,od początku wiedziałam,że powieść Natalii Sońskiej wprowadzi mnie w świąteczny czas.Napisana prostym językiem,lekka książka o miłości,przyjaźni oraz relacjach damsko-męskich. Było także kilka wzruszeń! Zakończenie baaardzo chwyciło mnie za serce.Bardzo spodobała mi się główna bohaterka Hania. Jej temperament i niewyparzony język.
Polecam wszystkim na ten magiczny czas i życzę wesołych świąt! :)

książek: 4471
Pokrecona | 2015-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2015

Miałam potrzebę przeczytania czegoś lekkiego i klimatycznego.
Wybrałam zatem "Garść pierników, szczypta miłości” .Okładka emanująca spokojem i ciepłem, dająca nadzieję na taką właśnie książkę. Czytało się szybko i przyjemnie. Wątek miłosny dodawał słodkości tej historii. Ta książka, to doskonały przepis na świąteczną opowieść o poszukiwaniu nadziei, miłości oraz szczęścia. Książka dla każdej kobiety.
Polecam!

książek: 1852
andzia12 | 2016-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

Gdy poszukujesz ciepła i wiary, że lepsze jutro zawsze może nadejść, sięgnij po ta książkę.

Bardzo klimatyczna opowieść o tym, że mimo cierpienia po rozstaniu można zyskać nowe i jeszcze piękniejsze uczucie.
Polecam!!!

książek: 900

Debiut literacki Pani Natalii jak najbardziej udany.
Genialna książka na długie i zimne wieczory. Pełna ciepła i humoru.
Bardzo żałuję, że skończyłam ją tak szybko a nie dozowałam sobie tej przyjemności stopniowo.
Na pewno wrócę do niej jeszcze nie raz ani nie dwa :)
Bardzo cieszy mnie fakt, że polskie autorki wydają tak świetne książki.
Gorąco polecam!

książek: 3756

Jak przeczytałam cyt: (...)torba na obiektyw oraz statyw,który trzymał w lewej ręce,dodawały mu niesamowitego uroku" - to rąbnęłam książką o ścianę.Magiczny początek miłości - połączyła ich urokliwa -torba!
Bzdury,pierdółki,garść mądrości wynotowanych z blogów i tony banałów.
Kolejna książka,która w ogóle nie powinna powstać.

Znakomicie podsumowała książkę czytelniczka nellanna pisząc: "Garść plemników, szczypta litości."
Niestety we mnie nie ma litości dla głupich historyjek.

Bardzo też spodobała się mnie opinia,w której czytelniczka napisała,że doczytała do końca bo chciała się przekonać czy durnej Hance zleci na łeb kowadło.Też chętnie zwizualizuję sobie taką scenkę może przejdą mi mdłości od nadmiaru pier(dol)ników zawartych w tekście.

książek: 2235
Gosia | 2016-04-16
Na półkach: Przeczytane, ROK 2016
Przeczytana: 16 kwietnia 2016

Uwielbiam takie książki, bardzo fajnie napisana historia miłości z małymi utrudnieniami. Książka w sam raz na sobotę :) udany debiut autorki -polecam

zobacz kolejne z 2242 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Alfabet pisarza: Natalia Sońska

Życie postrzega jako pasmo wzlotów i upadków, jednak jako realistka trzeźwo patrzy na każdy z nich. Mimo że twardo stąpa po ziemi, lubi bujać w obłokach, marząc o niebieskich migdałach. Natalia Sońska, autorka książek „Garść pierników, szczypta miłości” i „Mniej złości, więcej miłości”, przedstawia dziś swój alfabet – listę osób i rzeczy, bez których nie wyobraża sobie życia.


więcej
Patronaty tygodnia

Kolejny poniedziałek, zaczyna się kolejny tydzień wypełniony premierami książkowymi. Podpowiadamy, jakich tytułów pod naszym patronatem możecie wypatrywać w księgarniach w przeciągu najbliższych dni. Polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd