Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz

Tłumaczenie: Marcin Sieduszewski
Wydawnictwo: Feeria Young
6,69 (853 ocen i 148 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
75
8
120
7
241
6
205
5
111
4
30
3
23
2
6
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Playlist for the Dead
data wydania
ISBN
9788372295170
liczba stron
272
język
polski
dodała
Precious

Przychodzisz rano do kumpla i okazuje się, że nie żyje. Coś się stało po wczorajszej imprezie. Zostawił tylko playlistę z dołączoną kartką: "Dla Sama – posłuchaj, a zrozumiesz". Jak po tym szoku poskładać historię swego przyjaciela? Jak z kolejnych piosenek i własnych wspomnień dojść do prawdy o tym, co się działo w jego życiu? I w twoim własnym życiu – bo okazuje się, że nic nie wydarza się...

Przychodzisz rano do kumpla i okazuje się, że nie żyje. Coś się stało po wczorajszej imprezie. Zostawił tylko playlistę z dołączoną kartką: "Dla Sama – posłuchaj, a zrozumiesz".


Jak po tym szoku poskładać historię swego przyjaciela? Jak z kolejnych piosenek i własnych wspomnień dojść do prawdy o tym, co się działo w jego życiu? I w twoim własnym życiu – bo okazuje się, że nic nie wydarza się przypadkiem. Nic nie jest obok ciebie. Odtwarzając jego historię, zmieniasz też swoją – bo w twoim życiu pojawia się pewna zagadkowa dziewczyna.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 426
Lockwood | 2017-02-19
Na półkach: Przeczytane, Raz wystarczy
Przeczytana: 09 lutego 2017

Ile razy sięgnęliście już po tytuły, których opis Was zaintrygował, a własne wyobrażenie na temat zawartości książki tak Wam się spodobało, że musieliście poznać jej faktyczną zawartość? A ile razy poczuliście rozczarowanie po przeczytaniu ostatniej strony i odłożeniu takiej książki na półkę? Nie powiem Wam, jak często mi się to przytrafia, ale dzięki "Playlist for the Dead" wzbogaciłem swoje czytelnicze doświadczenie o kolejny taki przypadek. Niestety.

"Przychodzisz rano do kumpla i okazuje się, że nie żyje. Coś się stało po wczorajszej imprezie. Zostawił tylko playlistę z dołączoną kartką: Dla Sama - posłuchaj, a zrozumiesz."

Tak brzmi początek umieszczonego z tyłu książki opisu. Nie musiałem czytać dalej, by pomyśleć: To będzie coś dobrego! Zajrzałem do środka i zauważyłem, że każdy rozdział poprzedzony jest tytułem jakiejś piosenki. Wow! Spodziewam się zatem kolejnych wspomnień głównego bohatera związanych z danymi piosenkami... I właściwie coś takiego dostaję. Hayden popełnił samobójstwo po powrocie z ostatniej wspólnej imprezy z Samem. Sam znajduje go następnego ranka w jego pokoju, zabiera pendrive'a z muzyką i rozpoczyna własne 'śledztwo'. W niektórych rozdziałach rzeczywiście bohater analizuje teksty piosenek, próbuje je jakoś odnieść do życia swojego przyjaciela. Zaskakuje go to, do jakich wniosków wówczas dochodzi. Częściej jednak zwyczajnie cofamy się do dnia przed samobójstwem Haydena, a udział piosenek ogranicza się raz do tego, że jeden z chłopaków lubił dany zespół, a kiedy indziej do tego, że po prostu leciała w tle, gdy szykowali się na imprezę. Połowa piosenek nic nie wnosi do fabuły. Główny bohater ogranicza się przy nich do jednego zdania. Jeżeli wcześniej ich nie słuchał, zwyczajnie je olewa. Bo po co zwracać na nie uwagę, jeśli ich nie zna? Są, bo są i tyle. I wspomina ostatni wieczór tak, jak by go wspominał bez tych piosenek. Odnoszę wrażenie, że autorka momentami sama nie wiedziała, jak uzasadnić zareklamowanie kolejnej ze swych ulubionych piosenek.

A może postanowiła przeznaczyć ten czas na wprowadzenie według mnie zupełnie niepotrzebnego wątku pseudokryminalnego. Bo okazuje się, że ktoś zaczyna wymierzać sprawiedliwość byłym prześladowcom Haydena. I komunikuje się z Samem na chacie, ukrywając się za nickiem odnoszącym się do ulubionej postaci Haydena z gry, w którą do niedawna razem grali. Kim jest Arcymag_Ged? Może to Sam traci zmysły i śni na jawie? A gdy autorka nie może już wytrzymać i w wyjątkowo nachalny sposób zaczyna machać czytelnikowi przed nosem kartką z wielkimi literami: TO XXX, TO XXX!!!... Czytelnik nie może już wytrzymać głupoty Sama i zaczyna doszukiwać się w jego zachowaniu działania sił nadprzyrodzonych. Chyba po raz pierwszy tak irytowała mnie potęga dedukcji jakiegoś bohatera. Na szczęście w końcu i Sam uświadamia sobie, kim tak naprawdę jest XXX.

Rozczarowujący jest też ostateczny wniosek, do jakiego dochodzi Sam po przesłuchaniu wszystkich piosenek i zrozumieniu motywacji Haydena, a który ma chyba stanowić główne przesłanie książki.

Jeśli chodzi o bohaterów... Większość z nich polubiłem. Większość z nich zachowuje się logicznie, choć motywacja samego XXX jest jak dla mnie naciągana. Większość z nich mierzy się z realnymi problemami. W książce nie brakuje osób kompletnie nieśmiałych, zamkniętych w sobie, homoseksualnych czy starających się zaspokoić ambicje rodziny i oczekiwania środowiska. No i oczywiście tych próbujących uporać się ze stratą bliskiej osoby. Na różne sposoby.

Przykro mi, że tak dobry pomysł na książkę nie spotkał się z równie dobrym wykonaniem. Gdyby tylko autorka trzymała się pierwotnej myśli i ograniczyła się do poszukiwania prawdy w przygotowanej przez Haydena Playlist for the Dead, książka z naprawdę dobrze wykreowanymi bohaterami obroniłaby się sama. Na pewno nie spodobałaby się wszystkim, ale przynajmniej doceniłyby ją osoby, dla których początkowo autorka chciała chyba napisać tę książkę. Domyślam się, że "wątek mściciela" miał poszerzyć grono odbiorców, ale wątpię, by teraz ktokolwiek był zadowolony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skrucha

Kolejny bardzo dobry kryminał Granhusa. Niestety z trylogii najsłabszy. Akcja rozwija się bardzo powoli, trzeba przeczytać z40% aby w końcu wyda...

zgłoś błąd zgłoś błąd