Red Rising Tom 1 Złota krew

Tłumaczenie: King Składanowska
Cykl: Red Rising (tom 1)
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
7,71 (521 ocen i 115 opinii) Zobacz oceny
10
51
9
99
8
180
7
100
6
54
5
21
4
7
3
4
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364030673
liczba stron
432
język
polski
dodała
karollllllla

Kto walczy z potworami, sam musi stać się potworem. Życie Czerwonych na Marsie nie jest łatwe. Zwłaszcza życie Helldiverów, którzy w kopalniach Marsa wydobywają cenne helium-3. Nigdy nie widzą słońca. Nie zawsze mają co jeść. Żyją krótko. Umierają młodo. I nie ma dla nich sprawiedliwości. Darrow Helldiver, Czerwony górnik, przez okrutne prawo Złotych władców traci żonę, a potem sam zostaje...

Kto walczy z potworami, sam musi stać się potworem.
Życie Czerwonych na Marsie nie jest łatwe. Zwłaszcza życie Helldiverów, którzy w kopalniach Marsa wydobywają cenne helium-3. Nigdy nie widzą słońca. Nie zawsze mają co jeść. Żyją krótko. Umierają młodo.
I nie ma dla nich sprawiedliwości.
Darrow Helldiver, Czerwony górnik, przez okrutne prawo Złotych władców traci żonę, a potem sam zostaje skazany na śmierć. Nie wie jeszcze, że to dopiero początek.
Los daje mu szansę, aby walczyć o wolność dla swoich ludzi. O wolność wszystkich Kolorów niewolonych surowym prawem Złotych najeźdźców, którzy przed wiekami opanowali Układ Słoneczny.
Darrow musi tylko stać się Złotym. Wślizgnąć się w szeregi panujących i rozbić system od środka.
Przed nim nie tylko bolesna przemiana, lecz także długa i żmudna walka o pozycję na szczycie społecznej piramidy. Żeby stać się Złotym, Czerwony Helldiver musi nie tylko zmienić skórę, lecz także przeżyć. Co wcale nie jest takie proste, bo Instytutem Marsa, szkołą przyszłych władców, rządzi tylko jedna zasada: przeżyją najsilniejsi.
Czy słaby Czerwony zdoła skończyć szkołę bogów?
Czy zdoła rozpalić zarzewie zagłady i obalić Złotą tyranię?

 

źródło opisu: Drageus Publishing House

źródło okładki: Drageus Publishing House

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 56
Inkoholiczka | 2015-11-21
Na półkach: Przeczytane

Pełna recenzja ze zdjęciami dostępna tu: https://inkoholiczka.wordpress.com/

Terraformacja ogarnęła wszystkie planety Układu Słonecznego, od Marsa po Pluton. Na Czerwonej Planecie tym razem nie sam Matt Damon, którego na gwałt trzeba ratować, a całe zastępy górników. Pod bucikiem niejakiej Octavii Luny, dyrygującej nimi z Księżyca, w pocie czoła i wszystkiego innego wydobywają helium-3. Harują jako ci pionierzy, przygotowując Marsa dla innych ludzi. I wśród Czerwonych jednak są równi i równiejsi – plemiona Gamma i Lambda darzą się namiętną nienawiścią, a na największy szacunek społeczeństwa zasługują Helldiverzy – nieliczne najtęższe, najodważniejsze i najzwinniejsze młodziany pracujące przy samych wiertłach, w najcięższych i najgorętszych warunkach.
Jeden z nich, o wdzięcznym imieniu Darrow wiedzie sobie w MRLu (Marsjańskiej Republice Ludowej) kwiecisty i pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji żywot typowego szesnastolatka, mianowicie ustatkowany jest w każdym calu – ma żonę, własne mieszkanie, ciepłą (a nawet gorącą) posadkę i stabilność finansową. Jednak jego połowicy Eo marzy się coś więcej. Cytując klasyka „chłop, co w rękach łamie sztaby nie oprze się woli baby” – raczej nie inaczej było i z naszym Heldajwerusiem. Chwilę później Państwo Darrowowie już dokonują szeregu brawurowych przedsięwzięć, które dla jednego z nich owocuje dokonaniem żywota, a dla drugiego zmianą gatunku i dowiedzeniem sie wielu rzeczy, ktorych dowiedzieć się nie chciało. No ale. Kości zostały rzucone, Rubikon się przekroczył, a co się zobaczyło, to się nie odzobaczy.
Dobra. Żarty żartami, ale kreacja tego świata jest zaiste przebombowa. Kłaniam sie tu w pas Pierce’owi Brownowi. Tu buty grawitacyjne, tam dystopijny porządek wszechświata, na lewo znów statek kosmiczny dryfuje majestatycznie przez niebo, a na prawo z kolei hierarchia społeczna oparta na kolorowych kastach. Zupełnie inny, odmienny od naszego świat – a jednak jak się dobrze wgapić to są pewne punkty styczne. <Tu nadjeżdżam z refleksją.> Patrzę i widzę i widzę, że wszystko teraz zmierza ku maksymalnemu wyspecjalizowaniu, które wkrada się w niemal wszystkie rejony naszego życia – liceum ogólnokształcące już praktycznie nie istnieje, a jak chcę pójść do lekarza to już sama muszę dobrze wiedzieć co mi dolega. Tak, wiem, że nic nie dzieje się bez przyczyny i że czemuś to przecież służy – zmierzam do tego, że w Red Rising zostało to posunięte do skrajnych, niemal absurdalnych granic.
To jedna z najlepszych książek około-science-fictionowych, jakie ostatnimi czasy miałam okazję czytać. Przyznam się szczerze, że spodziewałam się czegoś leciuteńkiego z nurtu young adult – inspiracja grecką mitologią sprawiła, że podświadomie oczekiwałam czegoś w stylu Piersi…, tfu!…, „Percy’ego Jacksona i bogów olimpijskich”. Spodziewałam się tego i dzięki Bogu tego nie dostałam. Książka Browna wciągnęła mnie tak bardzo, że czytałam ją niemalże wszędzie, a kończąc ostatnią stronę pierwszego tomu już trzymałam otwarty prolog z drugiego, żeby nie musieć się odrywać ani na moment.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deus caritas est. Encyklika

Przed lekturą Encykliki bawarskiego "Panzerkardinal" (pancerny kardynał) - bo tak nazywali go Niemcy w czasie, gdy był arcybiskupem Mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd